Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='AlKil']A niby to dlaczego??????????

Bo ostatnio wszyscy ciągle tylko komentują, jak Zagrajek urósł :evil_lol:
Powinnaś jeszcze dodać, że urósł jak na drożdżach, bo to taka nowa świecka tradycja w tej galerii :evil_lol:

Posted

[quote name='bea100']Rośnie bo wiesz Mmbbaj daje mu drożdże :smokin:
:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
cześć Zagrajki:multi::multi::multi:mam weekendzik:multi:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
cześć Zagrajki:multi::multi::multi:mam weekendzik:multi:

Coś Ty? A my?

Posted

AlKil napisał(a):
Tak się składa, że dawno tu nie zaglądałam, a o drożdżach powiedziała mi Bea...:eviltong::eviltong::eviltong:


Hihi, trza było poczytać choćby parę postów wstecz a nie dać się tak wpuścić :evil_lol:

Śmiechy śmiechami. No to ja już na poważnie.
Jest preparat w 100% naturalny (tabletki) a zwie się Lewipollen. Do kupienia w aptekach (tani). To wyciąg z pyłku pszczelego oraz DROŻDŻY (!!! :lol: ) i jest wspaniały w okresie gdy psy rosną- ja podawałam go Moni do roku-urosła na dorodną sukę-dosłownie-jak na drożdżach :evil_lol: .
Wierzę też w norweski zwykły tran i zawsze podaję go szczeniakom (gdy rosną) oraz moim dorosłym sukom /ale tylko w zimie. Podaję też im miód lipowy w zimie-ale nie polecam wprowadzania go do menu dorosłych psów-bo akurat miód potrafi uczulać (chyba, że organizm psa zna go od malucha i jest wprowadzany od brzdąca-w malutkich ilościach-jak zreszta wszystko co nowe/ inne).
Szczeniaki Duni dostawały u mnie od malucha miód (oraz naturalny domowy sok malinowy) do jogurtów, Błoga do tej pory zimą to dostaje-uwielbia- i nie wie co to przeziebienie czy infekcja. Poza tym dobry miód wzmacnia serce i odporność i wogóle- działa cuda (zwłaszcza jest polecany dla psów starych-wiekowych).
OT- wierzcie nie wierzcie- wasza rzecz-takie tam hodowlane babcine ogórkowe sekrety...:eviltong:

Posted

[quote name='Katerinas']

rany ....
z dnia na dzień coraz większy :-)


[quote name='AlKil']Dzień doberek!!!
jejku jak niesamowicie urósł Wam ten chłopak!!!

[quote name='bea100']Rośnie bo wiesz Mmbbaj daje mu drożdże :smokin:

[quote name='Behemot']Bo ostatnio wszyscy ciągle tylko komentują, jak Zagrajek urósł :evil_lol:
Powinnaś jeszcze dodać, że urósł jak na drożdżach, bo to taka nowa świecka tradycja w tej galerii :evil_lol:

:mdleje: wiecie co? ja już zaczynam się zastanawiać... czy to normalne, że szczeniak rośnie :roll:, oczywiście .. jak na drożdżach :diabloti:

Dobry wieczór :p

Posted

mmbbaj napisał(a):
:mdleje: wiecie co? ja już zaczynam się zastanawiać... czy to normalne, że szczeniak rośnie :roll:, oczywiście .. jak na drożdżach :diabloti:

Dobry wieczór :p


A nie nażarł się drożdżówek????!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='dogaja']Coś Ty? A my?:diabloti:wy nie:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Ozzulek i Kuba;)/ to ludziowe dziecko/ też zimą dostają tranik , teraz mamy Eskimare

Posted

bea100 napisał(a):
Katerinas, tak się cieszę, że jesteś kochana z nami :loveu:
Moje zaproszenie- cały czas w mocy:p -kiedy tylko dasz radę-CZEKAM. Zostaw Marka z maluchem i zapakuj Dorkę do samochodu i przyjeżdżaj skarbie, obie z Mmbbaj się dopasujemy i jakoś się zgramy czasowo, pamietaj o tym zaproszeniu bo ono przecież ze szczerego serca :p

Bea - dziękuję :buzi:
Pogadam z Markiem i dam znać :-)

Posted

Behemot napisał(a):
Ale przecież Niuniuś właśnie podobno aportuje... :hmmmm:

Tak i to jest cudowne:multi: Zagraj należy do nielicznej elity aporterów wśród Ogarków. Jest niesamowicie pojętny i skupiony na zadaniu do wykonania oraz na swoim trenerze. Ma potrzebę pracy. To niebywale inteligentny chłopczyk :loveu: i nie widzę u niego lenia pod skórą oraz pokrętnego ogarzego wyrachowania :evil_lol:

Posted

Bea, a tak a propos aportowania (sorry, że tu prywatę uprawiam :cool3:).
O jakich cechach świadczy psia mania na punkcie aportowania? Bo moja Sońka właśnie takową posiada - posuniętą aż do ekstremum :cool3: Które rasy najbardziej lubią aportować?

Posted

Behemot napisał(a):
Bea, a tak a propos aportowania (sorry, że tu prywatę uprawiam :cool3:).
O jakich cechach świadczy psia mania na punkcie aportowania? Bo moja Sońka właśnie takową posiada - posuniętą aż do ekstremum :cool3: Które rasy najbardziej lubią aportować?


Sońka nie jest jednak ogarem, sorry.
Jest labradorem albo goldenem. :grins:

Posted

Behemociku: Na ten temat powinna się raczej wypowiedzieć Hania.
Przyczyn może być parę-albo Twoja Sonia ma wielką i niezaspokojoną potrzebę pracy-dla przewodnika- albo się nauczyła, że w ten sposób bez pudła zwróci na siebie Twoją uwagę i zaczniesz poświęcać jej swój czas (na to stawiam) albo zwyczajnie się nudzi i jest to jej ulubiony sposób spędzania czasu albo jest to zbytnie pobudzenie układu nerwowego, które pies musi jakoś wyładować.
Nie wiem jak jest z Sonią :shake: sama musisz wyciagnąć wnioski z jej zachowania.

Znam psa wymuszającego aport i chodzącego np z kamieniem cały dzień i szukającego jakiegokolwiek chętnego by go rzucił, jest to akurat suka Berneńska, dla mnie to jest wręcz wkurzające; obserwowałam ją i uważam, że jest to wieczna próba zwrócenia na siebie uwagi psa z poczuciem emocjonalnego niezaspokojenia (była zbyt wczesnie zabrana od matki i jej opiekunowie nie umieją jej okazać uczucia-nie zajmują nią się zbytnio).

Posted

bea100 napisał(a):
Behemociku: Na ten temat powinna się raczej wypowiedzieć Hania.
Przyczyn może być parę-albo Twoja Sonia ma wielką i niezaspokojoną potrzebę pracy-dla przewodnika- albo się nauczyła, że w ten sposób bez pudła zwróci na siebie Twoją uwagę i zaczniesz poświęcać jej swój czas (na to stawiam) albo zwyczajnie się nudzi i jest to jej ulubiony sposób spędzania czasu albo jest to zbytnie pobudzenie układu nerwowego, które pies musi jakoś wyładować.


O holender... No to niefajnie :cool1: Podłamałam się :cool1:

Dodam tylko, że Sonia aportuje oczywiście tylko na spacerach... W domu czasami przynosi mi zabawki, lubi się przeciągać, itd., ale nie jest jakoś wyjątkowo namolna.
czy ja się nią za mało zajmuję? :-o Rozumiem, że chodzi tu o zajmowanie się w sensie jakościowym, a nie ilosciowym, bo cały czas spędzam z nią i właściwie wokół niej kręci się całe moje życie... spacery 4 razy dziennie, albo i więcej, staram się je urozmaicać (np. frisbee), w domu często się bawimy, uczę ją "sztuczek". Za mało szkole, wiem :oops: ale wydaje mi się, że na miarę swoich możliwości zapewniam jej trochę zajęć. Chociaż pewnie za mało... :-(

Edit: jeszcze tylko parę słów (Małgosiu, przepraszam, że w Twojej galerii :oops:). Sonia zawsze uwielbiała ganiać za piłką - od wczesnego szczenięctwa (oczywiście aportowania musiałam ją nauczyć). Proponowałam jej inne zabawy: szukanie zabawek, były skromne próby z agility, ale to jej specjalnie nie interesowało... Zauważyłam, że największą radość sprawia jej aportowanie, więc wykorzystałam to jako dobry sposób na spożytkowanie jej energii. Ona na spacerach niezbyt chętnie bawi się z psami (chyba że jest na smyczy :-o). Aportowanie to jej pasja, ale zawsze wydawało mi się, że ona po prostu to lubi - a nie, że dzięki temu ma zapewniony jakikolwiek kontakt ze mną :-(

Posted

Behemot napisał(a):
Małgosiu, śniłaś mi się! :lol:
Spotkałam Ciebie i Marka na Polach Mokotowskich, ale zamiast Niuniusia był z Wami... Gezesław! :-o :evil_lol:


Małgosiu ? Jak Gezesław sprawował się na spacerze ? :evil_lol:
P.s. Nadrobiłam zaległości :p
Niuniek za małą chwilkę będzie dorosły ! :crazyeye:

Posted

Behemot napisał(a):

...
Sonia aportuje oczywiście tylko na spacerach... W domu czasami przynosi mi zabawki, lubi się przeciągać, itd., ale nie jest jakoś wyjątkowo namolna.
...
Sonia zawsze uwielbiała ganiać za piłką - od wczesnego szczenięctwa (oczywiście aportowania musiałam ją nauczyć).
....
Aportowanie to jej pasja, ale zawsze wydawało mi się, że ona po prostu to lubi

No to ja nie wiem w czym tkwi Twój problem??? Masz fajnego i wesołego, lubiącego zabawy psa i do tego zapalonego aportera. Powinnaś się cieszyć a nie ,,podłamywać" :-o bo z tego co napisałaś to nie jest w żaden sposób ,,chorobliwe" czy ,,namolne" czy ,,wogóle przeginające";) .

Mmbbaj się akurat bardzo cieszy, że Zagraj aportuje i mnie to też cieszy i Hanię też- bo przecież to fajny sposób na wspólną zabawę i na wybieganie psa i na skoncentrowanie psa na przewodniku i wogóle-jeśli jest to obopólna radość- to cudnie :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...