AlKil Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 taaa, pamietam coś o tych drożdżach z dzieciństwa....:evil_lol::evil_lol::evil_lol: i podobno dobrze robią na cerę...dlatego Zagraj tak lśni.... Quote
Behemot Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='AlKil']Dzień doberek!!! jejku jak niesamowicie urósł Wam ten chłopak!!! Sorry, ale nie mogę się powstrzymać :megagrin: Quote
AlKil Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Behemot napisał(a):Sorry, ale nie mogę się powstrzymać :megagrin: A niby to dlaczego?????????? Quote
Behemot Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='AlKil']A niby to dlaczego?????????? Bo ostatnio wszyscy ciągle tylko komentują, jak Zagrajek urósł :evil_lol: Powinnaś jeszcze dodać, że urósł jak na drożdżach, bo to taka nowa świecka tradycja w tej galerii :evil_lol: Quote
AlKil Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Tak się składa, że dawno tu nie zaglądałam, a o drożdżach powiedziała mi Bea...:eviltong::eviltong::eviltong: Quote
Alicja Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='bea100']Rośnie bo wiesz Mmbbaj daje mu drożdże :smokin: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: cześć Zagrajki:multi::multi::multi:mam weekendzik:multi: Quote
dogaja Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: cześć Zagrajki:multi::multi::multi:mam weekendzik:multi: Coś Ty? A my? Quote
bea100 Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 AlKil napisał(a):Tak się składa, że dawno tu nie zaglądałam, a o drożdżach powiedziała mi Bea...:eviltong::eviltong::eviltong: Hihi, trza było poczytać choćby parę postów wstecz a nie dać się tak wpuścić :evil_lol: Śmiechy śmiechami. No to ja już na poważnie. Jest preparat w 100% naturalny (tabletki) a zwie się Lewipollen. Do kupienia w aptekach (tani). To wyciąg z pyłku pszczelego oraz DROŻDŻY (!!! :lol: ) i jest wspaniały w okresie gdy psy rosną- ja podawałam go Moni do roku-urosła na dorodną sukę-dosłownie-jak na drożdżach :evil_lol: . Wierzę też w norweski zwykły tran i zawsze podaję go szczeniakom (gdy rosną) oraz moim dorosłym sukom /ale tylko w zimie. Podaję też im miód lipowy w zimie-ale nie polecam wprowadzania go do menu dorosłych psów-bo akurat miód potrafi uczulać (chyba, że organizm psa zna go od malucha i jest wprowadzany od brzdąca-w malutkich ilościach-jak zreszta wszystko co nowe/ inne). Szczeniaki Duni dostawały u mnie od malucha miód (oraz naturalny domowy sok malinowy) do jogurtów, Błoga do tej pory zimą to dostaje-uwielbia- i nie wie co to przeziebienie czy infekcja. Poza tym dobry miód wzmacnia serce i odporność i wogóle- działa cuda (zwłaszcza jest polecany dla psów starych-wiekowych). OT- wierzcie nie wierzcie- wasza rzecz-takie tam hodowlane babcine ogórkowe sekrety...:eviltong: Quote
mmbbaj Posted February 2, 2007 Author Posted February 2, 2007 [quote name='Katerinas']rany .... z dnia na dzień coraz większy :-) [quote name='AlKil']Dzień doberek!!! jejku jak niesamowicie urósł Wam ten chłopak!!! [quote name='bea100']Rośnie bo wiesz Mmbbaj daje mu drożdże :smokin: [quote name='Behemot']Bo ostatnio wszyscy ciągle tylko komentują, jak Zagrajek urósł :evil_lol: Powinnaś jeszcze dodać, że urósł jak na drożdżach, bo to taka nowa świecka tradycja w tej galerii :evil_lol: :mdleje: wiecie co? ja już zaczynam się zastanawiać... czy to normalne, że szczeniak rośnie :roll:, oczywiście .. jak na drożdżach :diabloti: Dobry wieczór :p Quote
dogaja Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 mmbbaj napisał(a)::mdleje: wiecie co? ja już zaczynam się zastanawiać... czy to normalne, że szczeniak rośnie :roll:, oczywiście .. jak na drożdżach :diabloti: Dobry wieczór :p A nie nażarł się drożdżówek????!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Koma Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Jaki on już duży! Rośnie jak na drożdżach :-o :evil_lol: Quote
Alicja Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='dogaja']Coś Ty? A my?:diabloti:wy nie:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ozzulek i Kuba;)/ to ludziowe dziecko/ też zimą dostają tranik , teraz mamy Eskimare Quote
Katerinas Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 bea100 napisał(a):Katerinas, tak się cieszę, że jesteś kochana z nami :loveu: Moje zaproszenie- cały czas w mocy:p -kiedy tylko dasz radę-CZEKAM. Zostaw Marka z maluchem i zapakuj Dorkę do samochodu i przyjeżdżaj skarbie, obie z Mmbbaj się dopasujemy i jakoś się zgramy czasowo, pamietaj o tym zaproszeniu bo ono przecież ze szczerego serca :p Bea - dziękuję :buzi: Pogadam z Markiem i dam znać :-) Quote
Behemot Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Małgosiu, śniłaś mi się! :lol: Spotkałam Ciebie i Marka na Polach Mokotowskich, ale zamiast Niuniusia był z Wami... Gezesław! :-o :evil_lol: Quote
nathaniel Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Przerabialiście już aport na szkoleniu? Ciekawa jestem jak się ucyz szczenięta ;) Quote
bea100 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 nathaniel napisał(a):Przerabialiście już aport na szkoleniu? ... Ogary nie aportują :haha: Quote
Behemot Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 bea100 napisał(a):Ogary nie aportują :haha: Ale przecież Niuniuś właśnie podobno aportuje... :hmmmm: Quote
bea100 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Behemot napisał(a):Ale przecież Niuniuś właśnie podobno aportuje... :hmmmm: Tak i to jest cudowne:multi: Zagraj należy do nielicznej elity aporterów wśród Ogarków. Jest niesamowicie pojętny i skupiony na zadaniu do wykonania oraz na swoim trenerze. Ma potrzebę pracy. To niebywale inteligentny chłopczyk :loveu: i nie widzę u niego lenia pod skórą oraz pokrętnego ogarzego wyrachowania :evil_lol: Quote
Behemot Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Bea, a tak a propos aportowania (sorry, że tu prywatę uprawiam :cool3:). O jakich cechach świadczy psia mania na punkcie aportowania? Bo moja Sońka właśnie takową posiada - posuniętą aż do ekstremum :cool3: Które rasy najbardziej lubią aportować? Quote
dogaja Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Behemot napisał(a):Bea, a tak a propos aportowania (sorry, że tu prywatę uprawiam :cool3:). O jakich cechach świadczy psia mania na punkcie aportowania? Bo moja Sońka właśnie takową posiada - posuniętą aż do ekstremum :cool3: Które rasy najbardziej lubią aportować? Sońka nie jest jednak ogarem, sorry. Jest labradorem albo goldenem. :grins: Quote
Behemot Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 dogaja napisał(a):Sońka nie jest jednak ogarem, sorry. Jest labradorem albo goldenem. :grins: Zaraz jej to powiem. A to się dziewczynina ucieszy :evil_lol: Quote
bea100 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Behemociku: Na ten temat powinna się raczej wypowiedzieć Hania. Przyczyn może być parę-albo Twoja Sonia ma wielką i niezaspokojoną potrzebę pracy-dla przewodnika- albo się nauczyła, że w ten sposób bez pudła zwróci na siebie Twoją uwagę i zaczniesz poświęcać jej swój czas (na to stawiam) albo zwyczajnie się nudzi i jest to jej ulubiony sposób spędzania czasu albo jest to zbytnie pobudzenie układu nerwowego, które pies musi jakoś wyładować. Nie wiem jak jest z Sonią :shake: sama musisz wyciagnąć wnioski z jej zachowania. Znam psa wymuszającego aport i chodzącego np z kamieniem cały dzień i szukającego jakiegokolwiek chętnego by go rzucił, jest to akurat suka Berneńska, dla mnie to jest wręcz wkurzające; obserwowałam ją i uważam, że jest to wieczna próba zwrócenia na siebie uwagi psa z poczuciem emocjonalnego niezaspokojenia (była zbyt wczesnie zabrana od matki i jej opiekunowie nie umieją jej okazać uczucia-nie zajmują nią się zbytnio). Quote
Behemot Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 bea100 napisał(a):Behemociku: Na ten temat powinna się raczej wypowiedzieć Hania. Przyczyn może być parę-albo Twoja Sonia ma wielką i niezaspokojoną potrzebę pracy-dla przewodnika- albo się nauczyła, że w ten sposób bez pudła zwróci na siebie Twoją uwagę i zaczniesz poświęcać jej swój czas (na to stawiam) albo zwyczajnie się nudzi i jest to jej ulubiony sposób spędzania czasu albo jest to zbytnie pobudzenie układu nerwowego, które pies musi jakoś wyładować. O holender... No to niefajnie :cool1: Podłamałam się :cool1: Dodam tylko, że Sonia aportuje oczywiście tylko na spacerach... W domu czasami przynosi mi zabawki, lubi się przeciągać, itd., ale nie jest jakoś wyjątkowo namolna. czy ja się nią za mało zajmuję? :-o Rozumiem, że chodzi tu o zajmowanie się w sensie jakościowym, a nie ilosciowym, bo cały czas spędzam z nią i właściwie wokół niej kręci się całe moje życie... spacery 4 razy dziennie, albo i więcej, staram się je urozmaicać (np. frisbee), w domu często się bawimy, uczę ją "sztuczek". Za mało szkole, wiem :oops: ale wydaje mi się, że na miarę swoich możliwości zapewniam jej trochę zajęć. Chociaż pewnie za mało... :-( Edit: jeszcze tylko parę słów (Małgosiu, przepraszam, że w Twojej galerii :oops:). Sonia zawsze uwielbiała ganiać za piłką - od wczesnego szczenięctwa (oczywiście aportowania musiałam ją nauczyć). Proponowałam jej inne zabawy: szukanie zabawek, były skromne próby z agility, ale to jej specjalnie nie interesowało... Zauważyłam, że największą radość sprawia jej aportowanie, więc wykorzystałam to jako dobry sposób na spożytkowanie jej energii. Ona na spacerach niezbyt chętnie bawi się z psami (chyba że jest na smyczy :-o). Aportowanie to jej pasja, ale zawsze wydawało mi się, że ona po prostu to lubi - a nie, że dzięki temu ma zapewniony jakikolwiek kontakt ze mną :-( Quote
Hanna R. Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Behemot napisał(a):Małgosiu, śniłaś mi się! :lol: Spotkałam Ciebie i Marka na Polach Mokotowskich, ale zamiast Niuniusia był z Wami... Gezesław! :-o :evil_lol: Małgosiu ? Jak Gezesław sprawował się na spacerze ? :evil_lol: P.s. Nadrobiłam zaległości :p Niuniek za małą chwilkę będzie dorosły ! :crazyeye: Quote
bea100 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Behemot napisał(a): ... Sonia aportuje oczywiście tylko na spacerach... W domu czasami przynosi mi zabawki, lubi się przeciągać, itd., ale nie jest jakoś wyjątkowo namolna. ... Sonia zawsze uwielbiała ganiać za piłką - od wczesnego szczenięctwa (oczywiście aportowania musiałam ją nauczyć). .... Aportowanie to jej pasja, ale zawsze wydawało mi się, że ona po prostu to lubi No to ja nie wiem w czym tkwi Twój problem??? Masz fajnego i wesołego, lubiącego zabawy psa i do tego zapalonego aportera. Powinnaś się cieszyć a nie ,,podłamywać" :-o bo z tego co napisałaś to nie jest w żaden sposób ,,chorobliwe" czy ,,namolne" czy ,,wogóle przeginające";) . Mmbbaj się akurat bardzo cieszy, że Zagraj aportuje i mnie to też cieszy i Hanię też- bo przecież to fajny sposób na wspólną zabawę i na wybieganie psa i na skoncentrowanie psa na przewodniku i wogóle-jeśli jest to obopólna radość- to cudnie :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.