Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
:cool1:oj też słuchałam w TV i o tej jednostce wojskowej co się chłopaki pochorowali ...to jakaś plaga :shake:
Najważniejsze że mama Gosiu odzyskuje siły i walczy z choróbskiem;)


I ten maleńki chlopczyk. ...

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochane :loveu:, dziękuję wam bardzo! Ja też mam nadzieję, że u mamy najgorsze już za Nią. Dziękuję wam za te wszystkie ciepłe słowa, które zawsze dodają ducha i za kciuki :loveu:

Dziś nie byłam w szpitalu więc mogłam więcej czasu poświęcić Zagrajkowi :lol: Byliśmy na spacerku, na skwerze przy Dworcu Zachodnim. Liczyłam, że będzie miał szansę pobawić się z jakimiś fajnymi pieskami. Niestety w tym samym czasie przyszła znana wam już właścicielka z szalonymi onkopodobnymi więc nie miałam zamiaru ryzykować :diabloti: Zrobiliśmy jednak długi spacer, zaliczyliśmy jeszcze jedno boisko, trochę się pobawiliśmy piłeczką choć, niestety Zagraj nie był zbyt chętny bo tyle ciekawych rzeczy dookoła ;) W sumie nie ma w tym nic chyba dziwnego bo przecież poznaje świat, prawda? Uczymy się nieciągnięcia na smyczy więc momentami idziemy dość dziwnie :cool3: Pańcia udaje drzewko jak piesek ciągnie, a wtedy on siada :evil_lol: No, nie jestem w tej metodzie zbyt dobra bo nie reaguję natychmiast, ale nie wiem jak inaczej uczyć takiego malucha. W każdym razie Zagraj miał wiele atrakcji, poznał po drodze parę piesków i po przyjściu do domu ładnie zasnął. On wogóle teraz więcej już sypia w ciągu dnia. W sumie zaliczył dziś 5 spacerków. A po południu poszliśmy do przychodni zważyć się! Miał opory z wejściem na wagę bo obok leżał ogromny rotwailer, ale jakoś się udało. Waga jest elektroniczna, strasznie czuła więc przy każdym poruszeniu zmieniają się wartości, ale w końcu ustaliłam dwie :evil_lol: 13,300 - 13,400 Tyle waży Niuniuś!
Oczywiście targetowaliśmy również i muszę się pochwalić, że dziś Zagraj zaliczył na szóstkę, mimo, że zmieniałam już położenie targetu :multi: Wie chłopak o co chodzi! Ćwiczymy też warowanie, przy czym zabawnie to wygląda bo przednie łapki OK, ale tylnie na boczek :evil_lol: Jednak jest chętny i to najważniejsze :loveu: Piłeczką też się bawiliśmy w domu i ślicznie oddawał do ręki, nie za każdym razem, ale oddawał!
No i... do niedawna tak się robrykał, że teraz padł i troszkę pośpi. Jednak potem, w nocy nie ma problemów. Jak ja się kładę to leci na kanapę, oczywiście przełazi przeze mnie i wychyla się sprawdzając gdzie są kapcie :cool3: Wraca na dół, przynosi jednego, gramoląc się z mozołem, potem ta sama droga i drugi kapeć i już szczęśliwy, że kapcie są razem z nami... zasypia :lol:

No to tyle tytułem sprawozdania, a teraz fotki :lol:

Uszko mi się wywinęło








Jestem już duży :p


Posted



To już naprawdę kawał chłopa! :crazyeye: Szczeniaki tak szybko rosną....
Ponad 13 kg? Fiu-fiu! Tylko 5 kg mniej od Soni :lol: Jaka będzie jego waga docelowa? Ok. 35 kg?

Posted

Behemot napisał(a):


To już naprawdę kawał chłopa! :crazyeye: Szczeniaki tak szybko rosną....
Ponad 13 kg? Fiu-fiu! Tylko 5 kg mniej od Soni :lol: Jaka będzie jego waga docelowa? Ok. 35 kg?


Eeee nieeee :lol: Jeszcze jest mały, mogę go jeszcze wziąć na ręce, choć przyznaję, że urósł, no, ale to normalne ;) No i nie wiem jaka będzie jego waga docelowa :cool3:, Bajanek ważył ok 38 kg, a ja nie wiem czy Zagraj będzie większy czy mniejszy :roll:

Posted

Behemot napisał(a):
A ile ważył, kiedy do Was przybył? z 10 kg?


No kiedy właśnie nie wiem :razz: Może Hania będzie wiedziała, ale on chyba nie był ważony przed przyjściem do nas. Teraz będę kontrolować to się okaże jak szybko przybiera ;) Ale jedno jest pewne, że urósł :evil_lol:

Posted

:loveu::loveu::loveu:cudo cudeńko jak on dorośleje
Małgosiu mi się wydaje że Zagrajek też bedzie dość potężny ....on ma taką piękną mocną głowę / przynajmniej ja go tak odbieram/
A ta fota jest przezabawna:p

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
:loveu::loveu::loveu:cudo cudeńko jak on dorośleje
Małgosiu mi się wydaje że Zagrajek też bedzie dość potężny ....on ma taką piękną mocną głowę / przynajmniej ja go tak odbieram/
A ta fota jest przezabawna:p



Wszystko się okaże Aluś ;) Nie mogę porównać go do Bajanka w tym okresie bo mają zupełnie inne proporcje i wogóle są inni. Oceniamy go na jakieś 3 miesiące bo ma wszystkie mleczaki i żaden się jeszcze nawet nie rusza, Hania to potwierdziła. Jedno co zwróciło moją uwagę, ale to dopiero zobaczyłam na zdjęciach :evil_lol:...., że chyba uszy mu urosły troszkę :cool3:

Posted

mmbbaj napisał(a):
Witajcie :lol:

Mam niestety mało czasu bo latam do szpitala do mamy. Postawiono diagnozę, posocznica... jak przeczytałam w necie to, to samo co SEPSA :cool1:

Ja tylko na chwilkę.
Miałam sepsę 1,5 roku temu, po śmierci TATY. Opanowała mnie bakteria - saprofit na skutek spadku odporności, wywołanego silnym stresem.
To bardzo podstępna choroba, jeśli się jej dobrze nie zdiagnozuje i w porę... bywa różnie!!!
(w moim przypadku sama się zdiagnozowałam, kazałam się położyć do szpitala, patrzyli na mnie jak na wariatkę - podano mi nawet psychotropy - do momentu otrzymania wyników krwi na posiew -intuicja mnie nie zawiodła - zwrócono mi honor, już 3 krotnie uratowłam sobie i synowi JAŚKOWI życie, upierając się przy swoim i nie dając się zbyć lekarzom - moje rozlane zapalenie otrzewnej zdiagnozowali jako klasyczną kolkę nerkową i po podaniu środka przeciwbólowego chcieli odesłać do domu, a u Jaśka nie stwierdzili nic niepokojącego, kiedy pękał mu ropny wyrostek!!!)
Czasem samemu trzeba zawalczyć o siebie !!!
CIESZĘ SIĘ , ŻĘ MAMA JUŻ CZUJE SIĘ DOBRZE. UWAŻAJCIE NA NIĄ!!!
DLA ZAGRAJKA MYZIANKA, ROŚNIE CHŁOPAK JAK NA DROŻDŻACH!!!

Posted

mmbbaj napisał(a):

No i... do niedawna tak się robrykał, że teraz padł i troszkę pośpi. Jednak potem, w nocy nie ma problemów. Jak ja się kładę to leci na kanapę, oczywiście przełazi przeze mnie i wychyla się sprawdzając gdzie są kapcie :cool3: Wraca na dół, przynosi jednego, gramoląc się z mozołem, potem ta sama droga i drugi kapeć i już szczęśliwy, że kapcie są razem z nami... zasypia :lol:










Gosiu!!
Zagraj zabiera kapcie do lozka bo ma wtedy pewnosc, ze bedziesz z nim.:lol:
Kto by po nocy na bosaka latal:evil_lol:

Posted

mmbbaj napisał(a):
...



Ach, jej:loveu: ...tak patrzą tylko prawdziwe ogary.Zagraj fantastycznie się zmienia, rośnie nam prawdziwe ogarze cudo :multi:

Tęsknię za nim a zobaczymy się najwcześniej w sobotę :cool1:
W związku z tym- poproszę więcej fotek...:p

Posted

dzieńdoberek - witam po kilkudniowej (znów) nieobecnosci:cool3:

Zagrajek rośnie jak na drożdzach :loveu:

Gosiu - cieszę sie ze z Mamą już lepiej.... okropna ta SEPSA :shake:

Posted

Witajcie :lol:

Anecioreczek napisał(a):

a Ile Zagraj Ma w Kłebie?:>
Atos ma 41 ...


A wiesz, że nie wiem. Spróbuję go zmierzyć, tylko to nie będzie proste bo wiercipięta z niego :evil_lol:

Anecioreczek napisał(a):
Chyba psa nie dokarmiam:roll:


O ty niedobra :mad:

samograj napisał(a):

Czasem samemu trzeba zawalczyć o siebie !!!


Aniu i tak się stało w tym przypadku, bo mama nie chciała myśleć nawet o szpitalu, a my się uparłyśmy!
samograj napisał(a):
CIESZĘ SIĘ , ŻĘ MAMA JUŻ CZUJE SIĘ DOBRZE. UWAŻAJCIE NA NIĄ!!!


Dobrze, to za dużo powiedziane :cool1:, Jest bardzo osłabiona, ale mam nadzieję, że z tą cholerną sepsą już wygrała!
samograj napisał(a):
DLA ZAGRAJKA MYZIANKA, ROŚNIE CHŁOPAK JAK NA DROŻDŻACH!!!


Eeee tam na drożdżach :eviltong: Ja nie zauważam żeby tak strasznie urósł! No i oczywiście wymiziany od cioci Ani :lol:

Vogue napisał(a):
Gosiu!!
Zagraj zabiera kapcie do lozka bo ma wtedy pewnosc, ze bedziesz z nim.:lol:
Kto by po nocy na bosaka latal:evil_lol:


A dziś spaliśmy z jednym :evil_lol:

bea100 napisał(a):
Ach, jej:loveu: ...tak patrzą tylko prawdziwe ogary.Zagraj fantastycznie się zmienia, rośnie nam prawdziwe ogarze cudo :multi:


Tfu, tfu, tfu na psa urok :evil_lol:

bea100 napisał(a):
Tęsknię za nim a zobaczymy się najwcześniej w sobotę :cool1:


Ooooo! to babcia ogórkowa zapracowana na amen :shake:
bea100 napisał(a):
W związku z tym- poproszę więcej fotek...:p


To mało masz fotek? :crazyeye:

Gosiek napisał(a):

Zagrajek rośnie jak na drożdzach :loveu:


No i znowu drożdże :evil_lol:

Gosiek napisał(a):
Gosiu - cieszę sie ze z Mamą już lepiej.... okropna ta SEPSA :shake:


Dzięki Gosiu :loveu:

shirrrapeira napisał(a):
Ja rowniez witam, jak bede miala erie to przyjade, jesli pozwolicie odwiedzic te pieknotę


Jasne :lol:

Anka12 napisał(a):
Hej Małgosiu Marku Zagrajku
Bosze jaki on jest cudny na tych fotkach. I jaki duzy już z niego pies:grins: :grins:


Maluszek jest jeszcze :loveu:

Posted

A jak ja za nim tęsknię :cool3: . ale niedługo termin szczepienia na wściekliznę :multi: .
Zagraj jak do mnie przyjechał ważył ok 5 kg. Jakwyjeżdzał ok 9.
Urósł bardzo i rośnie w bardzo ładny, proporcjonalny sposób.

Posted

Hania napisał(a):
A jak ja za nim tęsknię :cool3: . ale niedługo termin szczepienia na wściekliznę :multi: .


Haniu, nie musisz czekać do szczepienia! Przyjedź wcześniej :multi:

Hania napisał(a):
Zagraj jak do mnie przyjechał ważył ok 5 kg. Jakwyjeżdzał ok 9.
Urósł bardzo i rośnie w bardzo ładny, proporcjonalny sposób.


To on aż tyle urósł? :crazyeye: A mnie się ciągle wydaje taki malutki :loveu:

Posted

bea100 napisał(a):
rośnie nam prawdziwe ogarze cudo :multi:


Ja to sobie spokojnie mogę pozwalać, więc powiem, że takiego jeszcze nie było. Zagraj ma bardzo tajemnicze oczy, tzn, one kryja tajemnicę. Co do maksymalnej wysokości w kłębie i intensywności czerwieni w podpaleniu :evil_lol:

Posted

Sabina1 napisał(a):
Ja to sobie spokojnie mogę pozwalać, więc powiem, że takiego jeszcze nie było. Zagraj ma bardzo tajemnicze oczy, tzn, one kryja tajemnicę. Co do maksymalnej wysokości w kłębie i intensywności czerwieni w podpaleniu :evil_lol:


Sabino! Chyba cię :ghost_2:opętał! I dlaczegóż to TY możesz sobie spokojnie pozwalać? :diabloti: A co do maksymalnej wysokości w kłębie...no nie wiem :cool3: On teraz nie jest wcale zbyt wysoki... A przed chwilą oglądałam mu uszka i ślicznie brązowieją :lol:

Byliśmy na spacerku i trochę się zdenerwowałam :roll: Koło domu z salonu fryzjerskiego wyszła do nas suka bokserka. Na sztywnych łapkach i zaczęła sobie Zagraja oglądać. Co my idziemy dalej, suka za nami, wreszcie zaczęlam się rozglądać za właścicielem bo myślałam, że z nami do domu pójdzie :cool3: I nagle zaczęła warczeć i Zagraja pod siebie, Zagraj w pisk i na plecki. Wyciągnęłam go spod niej i wtedy pojawił się kolega właściciela i sukę odwołał. Pewno nie chciała zrobić nic więcej niż np. Dunia, bo to była starsza sunka, ale do cholery, skąd ja mam to wiedzieć jeśli nie mam kogo zapytać, bo właściciela niet?:diabloti: W końcu nie wszystkie starsze psy lubią szczeniaki, a ja nie chcę narażać małego na jakieś niemiłe kontakty :p

Posted

My też raz mieliśmy spotkanie z bokserką :roll: Wyrwała się z obroży i rzuciła się na Torę :shake: Mój Tz musiał niestety ją odgonić w niezbyt miły sposób :cool1:

Posted

mmbbaj napisał(a):
Sabino! Chyba cię :ghost_2:opętał!
I nagle zaczęła warczeć i Zagraja pod siebie

1. Co to takie lata w czapce ?
2. Zawsze się znajdzie jakiej cholerstwo. Ja już wiem, ze nigdy nie mogę być spokojna i wyluzowana na spacerze, bo zaraz sie cos dzieje. Ona go chciała podporządkować, ale przeciez to mógł być pies, poza tym chyba psychiczna suka rzuca się od razu na szczeniaka.

Posted

Ach, ileż razy ja to na spacerach przerabiałam :roll: . Spokojna byłam jak psy sie obwąchiwały, nawet jak Poświata miała ogon pod brzuchem, ale nie zdzierżyłam jak mi jakiś leciał z jazgotem i kłapał zębami Poświacie koło tyłka . Nie wnikałam gdzie jest właściciel :mad: , tylko pies dostawał smyczą przez pysk i przeważnie to pomagało. Byłam wkurzona jak lwica matka i gotowa na wszystko :angryy:, raz nawet rotwailerka tak oberwała, a na wrzask jej pańcia (na marginesie żula osiedlowego, który z koleżkami stał w pewnym oddaleniu) odpowiedziałam taką wiązanką, że aż się sama zdziwiłam że tak umiem :oops: :lol: . Teraz z respektem traktują i psa i mnie :evil_lol: .

Posted

Hania napisał(a):
A jak ja za nim tęsknię :cool3: . ale niedługo termin szczepienia na wściekliznę :multi: .
Zagraj jak do mnie przyjechał ważył ok 5 kg. Jakwyjeżdzał ok 9.
Urósł bardzo i rośnie w bardzo ładny, proporcjonalny sposób.


A propos - ja mam takie zestawienie zdjęć. Po prawej stronie zdjęcia zrobione przez Hanię 29.11.2006, a po lewej zdjęcia zrobione 24.12.2006r czyli niepełny miesiąc później. W tym okresie, jak pisze Hania przybył 4 kg, teraz codziennie można dopatrzeć się różnic, zwłaszcza w szybkim przebarwianiu się, a prawie 4,5kg przyrostu wagi przez 20 dni, to chyba też świadczy, że chłopak prawidłowo się rozwija i rośnie - :multi: bardzo proporcjonalnie.
Te podobizny, to już prehistoria.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...