Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

Posted

mmbbaj napisał(a):
Magda, koło nas jest znowu kilka suk z cieczkami, pewno u ciebie to to samo:evil_lol:

:roll: I w odpowiedzi słyszę "nieeee, to sunia i ona ma teraz cieczkę" Myślałam, że mnie trafi!:diabloti: Pytam się, po co przychodzą z suką w tym okresie w miejsce gdzie przychodzi tak dużo psów no to mi powiedzieli "żeby sobie pobiegała" :razz: Oczywiście Bajan wrócił na smycz, ale przecież ja też tam poszłam żeby sobie pobiegał...:roll:

To odwieczny konflikt "interesów" :roll: :evil_lol: . Dlatego ja wolałam mieć sukę. Pomęczymy się przez trzy tygodnie raz w roku, chodząc na smyczy i opłotkami :evil_lol: , a Wy macie przechlapane :shake: , co i raz jakaś suka z cieczką się trafi, i tak przez cały rok na okrągło :roll: .

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Poświata napisał(a):
... a Wy macie przechlapane :shake: .

No, dziękujemy Poświatko- może trochę współczucia :mad: ;) Ale co prawda to prawda, niestety :cool1:
Kumpel teraz widocznie zakochany bo taki pieszczoch się zrobił i raczej nie ma apetytu i troszkę osowiały...dobrze, że nie piszczy jak większośc psów :p
Jednak podsumowując: z psem tak jakoś ... dobrze :p

Posted

[quote name='Poświata']To odwieczny konflikt "interesów" :roll: :evil_lol: . Dlatego ja wolałam mieć sukę. Pomęczymy się przez trzy tygodnie raz w roku, chodząc na smyczy i opłotkami :evil_lol: , a Wy macie przechlapane :shake: , co i raz jakaś suka z cieczką się trafi, i tak przez cały rok na okrągło :roll: .a ja mam jeszcze lepiej - kastracik! ;) sam cieczki nie ma a u suk go ona nie unteresuje :lol:

na codzien wlasciwie nie zauwazam jakie to...wygodne, ale jak sobie przypomne moje poprzednie psy szalejace na spacerach albo suczki przez 3 tyg. nie spuszczane z oka, to zaczynam doceniac obecna sytuacje :)

tym bardziej ze przez ostatnich pare lat mielismy na raz 2 sunie i psa :diabloti:

[quote name='mmbbaj']A ja dodam, że właściwie każda zabawa dla Bajana jest interesująca w domu, na dworzu wszystko inne jest ciekawsze :cool1: Gosiu, u nas jest dokladnie tak samo...

Posted

[quote name='Poświata']To odwieczny konflikt "interesów" :roll: :evil_lol: . Dlatego ja wolałam mieć sukę. Pomęczymy się przez trzy tygodnie raz w roku, chodząc na smyczy i opłotkami :evil_lol: , a Wy macie przechlapane :shake: , co i raz jakaś suka z cieczką się trafi, i tak przez cały rok na okrągło :roll: .

Beata, ale zwróć uwagę, że w tym konflikcie interesów to ja byłam stroną odpowiedzialną :lol: Bo przecież w naszym przypadku to w najgorszym razie Bajan by pokrył sunię i poszlibyśmy do domu, a z kłopotem zostaliby właściciele suki. I nikt nie mógłby mnie obwiniać bo przecież to oni proszą się o kłopoty, przypominam, że nawet zapytałam czy mogę Bajana puścić ze smyczy. A tym dzieciom się chyba wydaje, że jak przytrzymają ją za obrożę to dają jej ochronę!Gdybym miała sukę to jednak w takim okresie chodziłabym opłotkami! :lol: A ja coraz częściej spotykam właścicieli z sunią w cieczce, która gania luzem :crazyeye:

[quote name='KUMPELka']
Jednak podsumowując: z psem tak jakoś ... dobrze :p

:lol: :lol: :lol:

Posted

Teklunia napisał(a):
a ja mam jeszcze lepiej - kastracik! ;) sam cieczki nie ma a u suk go ona nie unteresuje :lol:


A Bajan ma takie ładne jajeczka :evil_lol:

Teklunia napisał(a):
Gosiu, u nas jest dokladnie tak samo...


No to pocieszyłyście mnie bo już myślałam, że tylko ja nie umiem Bajanka zainteresować zabawą na dworku ;) A jak patrzę na te labki albo onki wpatrzone we właściciela żeby tylko rzucił patyczek czy piłeczkę to trochę zazdroszczę ;)

Posted

ja juz nie pamietam, czy na kursie PT aportowanie było obowiazkowe, ale jeżeli tak, to znaczy, ze kazdy pies jest sie w stanie tego nauczyć. Bo to nie chodzi chyba o to, zeby narzucać psu rodzaj zabawy. Aportowanie jednak, tak jak każda komenda ma sie sprawdzic w życiu. Saba jak kazdy labek, przepada za noszenim, przynoszeniem , ale oddwania musiałam nauczyc. własnie to sie przydaje. Podaje buty, ciuchy, siada przede mna i wie, ze ma oddac nawet jedzenie. Carunio. ktoremu rzucona piłeczka , czy zabawka spadała kolo nosa, łapie ja juz, nosi, ale ciagle jeszcze nie chce, czy nie rozumie że ma oddac. A musi sie nauczyc, bo łapie "chlebki' na spacerze, nawet w aluminiowej folii i nie moge pozwolic , zeby zjadał. Słuchajcie, ja czasem 15 min stoje ze smakołykiem "zamiennym', a osioł patrzy na mnie wzrokiem osła i tylko czasem poprawia sobie w pysku tę przytargana do domu "zdobycz". Nie moge krzyknać, więc tak sobie stoimy koło tej lodówki. Kto kogo przerzyma. :angryy: :angryy: :angryy:

Posted

[quote name='mmbbaj']Beata, ale zwróć uwagę, że w tym konflikcie interesów to ja byłam stroną odpowiedzialną :lol: Bo przecież w naszym przypadku to w najgorszym razie Bajan by pokrył sunię i poszlibyśmy do domu, a z kłopotem zostaliby właściciele suki. I nikt nie mógłby mnie obwiniać bo przecież to oni proszą się o kłopoty, przypominam, że nawet zapytałam czy mogę Bajana puścić ze smyczy. A tym dzieciom się chyba wydaje, że jak przytrzymają ją za obrożę to dają jej ochronę!Gdybym miała sukę to jednak w takim okresie chodziłabym opłotkami! :lol: A ja coraz częściej spotykam właścicieli z sunią w cieczce, która gania luzem :crazyeye:
Ależ zwróciłam uwagę, że zachowałaś się jak odpowiedzialny właściciel psa i to Ci się chwali :ylsuper: . Moje stwierdzenie, że ".... macie przechlapane:shake: , co i raz jakaś suka z cieczką się trafi, i tak przez cały rok na okrągło :roll: " dotyczy sytuacji ogólnej posiadania psa i napisane jest właśnie ze współczuciem, bo doskonale to rozumiem. Szkoda tylko że ja zostałam źle zrozumiana przez Kumpelkę. W innej wersji mojego stwierdzenia pewnie byłaby taka emotka ":multi: :eviltong: ". Moja suka z cieczką na wystawy nie jeździła (a suka z cieczką na wystawie się trafia i to często), luzem na spacerach nie lata, chodzimy opłotkami czasami o dziwnych godzinach, ale też nie raz nie dwa mialam sytuację że pies lecial kilometry za nami i próbował skakać na Poświatę i musiałam się szarpać z bydlątkiem, a właściciela ani widu ani słychu:diabloti: :mad: . Jak widać na załączonym obrazku i z jednej i z drugiej strony są właściciele odpowiedzialni i luzacy. I niestety na to wszystko trzeba być przygotowanym wychodząc na spacer :roll: .

Posted

[quote name='mmbbaj']Magda, koło nas jest znowu kilka suk z cieczkami, pewno u ciebie to to samo:evil_lol:

A przy okazji...Poszłam z Bajanem na skwer gdzie przychodzi sporo psów, akurat było nie wiele.Widzę dwójkę kilkunastolatków z 3 psami, luzem, psy się bawią. Pytam czy mogę puścić Bajana bo nie znam psów. W odpowiedzi słyszę, że tak, oczywiście! Więc puszczam i Bajan biegnie się przywitać, przez chwilę poznaje się z jedym pieskiem kundelkiem. W tym czasie widzę, że dzieciaki przytrzymują za obroże psa, który do tej pory biegał za piłeczką, a że jest kudłaty, to nie wiem, pies czy suka :evil_lol: Więc pytam czy boją się zachowania swojego psa czy boją się mojego... Bajan właśnie zaczął się kręcić koło i jakiś taki rozkojarzony...:roll: I w odpowiedzi słyszę "nieeee, to sunia i ona ma teraz cieczkę" Myślałam, że mnie trafi!:diabloti: Pytam się, po co przychodzą z suką w tym okresie w miejsce gdzie przychodzi tak dużo psów no to mi powiedzieli "żeby sobie pobiegała" :razz: Oczywiście Bajan wrócił na smycz, ale przecież ja też tam poszłam żeby sobie pobiegał...:roll:
To ja na cieczki nie narzekam.
Poza dwiema cieczkami Niki (dzewczyny Basco), mieliśmy przypadek miłości do suczki po cieczce (dwa miesiące po cieczce:lol:), w stosunku do której Basco zachowywał się jak prawdziwy amant (a mówiąc dosadnie chciał ją pokryć:evil_lol:)

Posted

[quote name='an3czka']To ja na cieczki nie narzekam.
Poza dwiema cieczkami Niki (dzewczyny Basco), mieliśmy przypadek miłości do suczki po cieczce (dwa miesiące po cieczce:lol:), w stosunku do której Basco zachowywał się jak prawdziwy amant (a mówiąc dosadnie chciał ją pokryć:evil_lol:)

Aniu, ale wy jezdzicie z Basco w odludne miejsce gdzie inne psy bywają rzadko albo wcale ;) Nie chodzisz z nim na spacery do miejskiego parku czy na taki psi skwer, jak ja :lol: Z tego co czytałam u ciebie w galerii wiem, że unikacie kontaktów Basco z innymi psami, nawet na osiedlu. Tak więc unikając psów-panów automatycznie zmniejszacie możliwość spotykania i "pań", w tym również tych...pachnących ;) A wez pod uwagę, że jeśli w takim koedukacyjnym towarzystwie, np. w parku, znajdzie się suka z cieczką, to zawsze znajda się adoratorzy...I, oczywiście nie problem w tym, że sunia ma takie powodzenie, tylko w tym, że amanci wezmą się za łby:angryy: Mój Bajan bardzo lubi amstaffkę Carmelkę, zawsze się witają, pobawią. I ona ma teraz cieczkę.Jej właściciel prowadza ją teraz na smyczy i tylko na chwilę puszcza, jak nie ma w pobliżu innych psów. Szłam z Bajanem i on koniecznie chciał do niej podejść, ja nie pozwoliłam, ale przez chwilę rozmawiałam z właścicielem, stojąc w oddaleniu. W tym czasie przechodził inny pan ze swoim psem, zresztą dziwny facet i dziwny pies, ale nieważne! Musieli przejść obok Carmelki i pies chciał do niej podejść, a Bajan widząc to...wkurzył się :diabloti: Na szczęście oba były na smyczy ;)

Posted

Bugajski jeszcze jest dwujajeczny i... odbija mu na stare lata, nie ważne, suka, czy pies... :crazyeye: :roll: :angryy: :mad: Nawet jako młodziak nie był taki jurny, jak teraz... Ale już niedługo :evil_lol:

Mmbbaj, a spróbuj kupić piłkę na sznurku, tylko nie taką z twardej gumy, w właśnie z gumowej pianki, miękką. Mozna się nią z psem fajnie poszarpać, można ją psu po ziemi przed nosem ciągnąć - to budzi instynkt pogoni za zdobyczą. Może takie zabawy nastawią go ogółem pozytywniej do piłek? :cool3:
Takie miękkie piłki na sznurku sa u mnie w Tesco, kosztują ok. 11 zł. Moje burki bardzo je sobie chwalą ;)

Posted

Działki ciąg dalszy...:lol:

Pod koniec pobytu mieliśmy gości! Przyjechali: moja mama, siostra, jej TZet i........Wacuś :lol: Pokazywałam wam już Wacka, pieska mojej mamy, którego wzięła ze schroniska! Wacek ma teraz jakieś 7-8 lat. Bajanka poznał zaraz po jego okresie kwarantanny, ale spotkań mieli na przestrzeni tego czasu raptem kilka. Zaliczyliśmy wspólny wyjazd na wycieczkę do Arkadii i Nieborowa i było spoko, ale wiadomo teren neutralny, a i Bajan był młodszy bo było to w zeszłym roku. Tak więc miałam tremę jak będzie wyglądało ich spotkanie na terenie, który Bajan traktuje jak własny ;) Do tego dochodził fakt, że Wacek bulgoce na każdego spotkanego psa, nawet jeśli to jest rotek :evil_lol: No i popatrzcie jak wyglądało ich spotkanie...

Trzeba się rozejrzeć...


ty, duży! tylko nie za blisko :razz:

i tak cię zdominuję...:razz:

nawet jesteś fajny :lol:

ale i tak ci nasikam!

i wogóle to...nie podskakuj!

przypomnę ci kto tu jest ważniejszy!

cicho tam, to jest moja pani więc stół też mój!

umiem ustawić takich smarkaczy! :evil_lol:

Posted

Hahaha, rewelacja :lol: Strasznie fajnie to wygląda, kiedy duże psy chodzą jak w zegarku pod dyktando jakiegoś kurdupla :lol:
Mój zaprzyjaźniony dog niemiecki Leon ma tak z... biglem :lol:

Posted

Asher, ale ja czytałam o takich zachowaniach psów i one w takich przypadkach jak np. u Bugajskiego mają charakter dominacyjny a nie seksualny :lol: W taki sam sposób może suka dominować psa. Nie należy folgować takim zachowaniom, ale i nie powinny tak oburzać :roll:

A za info o piłce dzięki! Oczywiście spróbuję :lol:

Posted

Ale maly se Bajana podporządkowal :evil_lol:

asher napisał(a):
Takie miękkie piłki na sznurku sa u mnie w Tesco, kosztują ok. 11 zł


Asia kup mi taka, jak bedziesz a Twsco :oops:
Kaske oddam przy najbliższym spotkaniu ... przy pizzy :evil_lol:


mmbbaj napisał(a):
Asher, ale ja czytałam o takich zachowaniach psów i one w takich przypadkach jak np. u Bugajskiego mają charakter dominacyjny a nie seksualny :lol: W taki sam sposób może suka dominować psa. Nie należy folgować takim zachowaniom, ale i nie powinny tak oburzać :roll:


eeetam Bugajski i dominacja :shake: to dwie rozne bajki :evil_lol:

Posted

[quote name='Poświata']. Moje stwierdzenie, że ".... macie przechlapane:shake: , co i raz jakaś suka z cieczką się trafi, i tak przez cały rok na okrągło :roll: " dotyczy sytuacji ogólnej posiadania psa i napisane jest właśnie ze współczuciem, bo doskonale to rozumiem. Szkoda tylko że ja zostałam źle zrozumiana przez Kumpelkę. W innej wersji mojego stwierdzenia pewnie byłaby taka emotka ":multi: :eviltong: "..
ależ Poświatko, wiem, że nam współczujesz :placz:
Ja Tobie też współczuję bo czasem widzę jak do bezbronnej suni dobiega takie cielsko :crazyeye: że aż strach odpędzać :mad: a właściciela albo ni ma albo go to g...obchodzi :roll: ...i co biedny właściciel suni ma zrobić, ryzykuje pogryzieniem przez nachalnego bydlaka :-o

Posted

[quote name='mmbbaj']DOBRANOC:sleep2:

Oj, Gosiu - bardzo lubię takie zdjęcia z m/y innymi łapą na pierwszym planie :p Te łapy ogarowe są takie fajne i duże
To ja mówię: Dzieńdobry ;)

Posted

czesć Małgosiu :p


przepiękne :loveu::loveu::loveu::loveu:


doczytałam sie ze byłaś w Arkadii i Nieborowie - gdzie byłaś najpierw i co bardziej Ci sie spodobało?
hihi ciekawa jestem czy od tego samego parku zaczynałaś zwiedzania i który bardziej przypadł Ci do gustu :lol:

Posted

Witajcie!!!!!!!!!!!:multi:

[quote name='Gosiek']czesć Małgosiu :p


przepiękne :loveu::loveu::loveu::loveu:


doczytałam sie ze byłaś w Arkadii i Nieborowie - gdzie byłaś najpierw i co bardziej Ci sie spodobało?
hihi ciekawa jestem czy od tego samego parku zaczynałaś zwiedzania i który bardziej przypadł Ci do gustu :lol:

Gosiu, my w Nieborowie i Arkadii byliśmy kilka razy więc już nie pamiętam od którego parku zaczynaliśmy:roll: Który mi bardziej przypadł do gustu? Hmmm..., oba są piękne :lol: Jednak chyba Arkadia, jest bardziej tajemnicza, romantyczna i widokowa, zresztą powstawała właśnie jako ogród widokowy! Bo właśnie ,zarówno w Nieborowie jak i w Arkadii to są ogrody, nie parki;) Przypuszczam, że tobie też Arkadia spodobała się bardziej? ;) Ale w Nieborowie też jest pięknie! :multi: A czy wiesz, że po Wilanowie jest najlepiej zachowanym ogrodem barokowym w Polsce? A w pałacu byłaś? Chętnie bym tam zamieszkała :evil_lol: Jak byliśmy tam to jeszcze nie mieliśmy cyfrówki i robiliśmy zdjęcia normalnym. Jak będę u siostry to mi zeskanuje i wkleję, oczywiście nie będą tak piękne jak twoje :shake: Aaaaa...i szkoda, że nie zahaczyliście o Żelazową Wolę, to ta sama trasa! Dworek jest w przeuroczym parku-ogrodzie, też miałabyś co pofocić :lol: No, ale tam z psem na pewno nie można, ale Axelek jest taki malutki, że może byście go przemycili :evil_lol: Co do psów...jeśli w takiej Arkadii czy Nieborowie pies jest mile widziany to nie rozumiem czemu nie można z nim spacerować w Łazienkach lub Wilanowie :diabloti:

[quote name='KUMPELka']Oj, Gosiu - bardzo lubię takie zdjęcia z m/y innymi łapą na pierwszym planie :p Te łapy ogarowe są takie fajne i duże
To ja mówię: Dzieńdobry ;)

Dzień dobry :lol: , Magda ja też lubię takie zdjęcia i wogóle jak Bajan tak śpi to najchętniej bym go schrupała :loveu: A dzisiaj mój chłopaczek jest jakiś ospały i nawet jedzonko go nie interesowało...
Acha! Ty wiesz, że Bajan do tej pory nie miał tego okresu dużego linienia! Raptem troszkę sierści pogubił pod koniec pobytu na działce po wygrzewaniu się na słońcu i to wszystko, myślisz, że to normalne? :roll:

Alu, Dagusiu bardzo się cieszę, że wam się fotka podoba!To miodek na moje serce, naprawdę :loveu: I tylko mam wyrzuty sumienia, że zaniedbałam wasze galerie :oops: , ale to z braku czasu, a nie chęci...

Posted



przepiekna ta dobranockowa foteczka :loveu::loveu::loveu:

ale ja wpadłam powiedzieć Wam Dzień dobry i życzyc miłego dnia !

Posted

[quote name='mmbbaj']Witajcie!!!!!!!!!!!:multi:
...Acha! Ty wiesz, że Bajan do tej pory nie miał tego okresu dużego linienia! Raptem troszkę sierści pogubił pod koniec pobytu na działce po wygrzewaniu się na słońcu i to wszystko, myślisz, że to normalne? :roll:

Gosiu, nie wiem czy to dobrze ale z Kumpla leciało strasznie:crazyeye: Tyle z niego wyczesałam, że powinien być już łysy :cool3: Mieszkanie musiałam odkurzać 2 razy dziennie bo się chodziło po dywanie z jego sierści :roll:
Teraz też się leni ale już tak normalnie :p No i uwielbia jak go czeszę - szczotka działa na niego jak najlepszy przysmak. Biega sobie luzem a jak powiem: chodź Kumpel poczeszemy się trochę - już jest przy mnie :lol:
Tak się zastanawiam :roll: bo on urodził się w lutym więc praktycznie była to jego pierwsza zima i to odrazu taka mroźna - może to ma wpływ na ilość sierści :???:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...