Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

Posted

Kasia, Pysia, Magda, Bea, Kinga, aga, Ala, Ania - dziękuję wam, jesteście kochane :buzi:
Alu, wiesz to może być tak jak piszesz bo Bajan jak na takie upały pije stosunkowo mało wody!
Ania - dziękuję ci, ja ci nie powiem o czym ja myślałam :shock:

Kochane, a to zdjęcia Bajanka sprzed chwili dosłownie! Wyraźnie lepiej się poczuł! Zjadł drugą porcję ryżu z indykiem, co prawda z ręki i namawiany, ale zjadł! Nawet nam już nagadał :lol: Zwołuje nas żeby być z nim, ukradł Markowi skarpetkę i bawił się pieseczkiem, którego dostał wczoraj od Bei! Wyraźnie dupka mu odżyła :sweetCyb:





  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A to jeszcze zdjęcia z niedzieli :lol:

Bajan nad rzeką Liwiec


Mój cud, miód i orzeszki :loveu: :loveu: :loveu:


Bajanek zobaczył pieska więc się grzecznie położył ;)




Posted

Yoreczka nie była zainteresowana zabawą z Bajanem, a on nie mógł zrozumieć...dlaczego:hmmmm:


jej pani chciała ją wziąść na ręce, ale dała się namówić żeby tego nie robiła :lol:




Bajan się tak szybko nie znichęcał...


a mała była dość dzielna i nagadała Bajanowi :evil_lol:

Posted

Gosiu, dopiero tu zajrzałam.. wierzę że te wyniki to skutek upałów. Faktycznie wiele psiaków ciężko znosi upały - a co tu mówić o jedzeniu. Bajanek nabiegał sie na wakacjach więc i schudł od tego - Axel po 2 tygodniach wakacji też wyraźnie schudł (a przecież z niego straszna chudzinka jest) i nie chce jeść......

zdjecia znad rzeki śliczne :loveu:


a to zdjecie jest przepiękne - dumny Bajan :p

Posted

mmbbaj napisał(a):
A to jeszcze zdjęcia z niedzieli :lol:

Bajan nad rzeką Liwiec


Mój cud, miód i orzeszki :loveu: :loveu: :loveu:


Bajanek zobaczył pieska więc się grzecznie położył ;)






Gosiu, piękne foty , bo i model rewelacyjny :loveu::loveu::loveu:

Posted

mmbbaj napisał(a):


Mój cud, miód i orzeszki :loveu: :loveu: :loveu:


Bajanek zobaczył pieska więc się grzecznie położył ;)





Bajanek jest słodki a to leżenie w wodzie - prześmieszne :lol: :lol:
Gosiu, to prawda, żę Bajanek schudł ale wygląda bardzo ładnie wcale nie kościotrupnie :evil_lol: i choro :cool3: Poprostu wybiegał się na wczasach to i schudł, normalna rzecz :multi: ale pewnie, lepiej chuchać na zimne więc bardzo dobrze, że poszłaś do wet-a. Bajanek ma wspaniałą Pańcię :multi:
A pozatym sama mówiłaś, że mało je, Kumpel tak samo. Ważne żeby pił, dużo, dużo, dużo...
Trzymamy kciuki i jesteśmy z Wami kochana :p

Posted

Hej, Gosiu, nie zamartwiaj się!
Upały sa straszne i nasze psy ledwo je znoszą
Leon ciągle dyszy, aż rzęzi, ledwo chodzi łapa za łapą i widać, ze źle się czuje. Wszyscy czekamy na trochę chłodu i od razu będzie lepiej, zobaczysz :loveu:

Posted

Alka napisał(a):

Jak dzisiaj samopoczucie? U nas dalej żar leje się z nieba...

Witaj Alka
A widziałaś wczorajszą prognozę: miało być burzowo i to intensywnie na śląsku (u nas) ...ciekawe :roll: może przespałam :mad: :angryy:
Gosiu napisz co z Bajankiem bo się martwimy :cool1:

Posted

Mmbbaj; dobra/logiczna rada to nie mieszać Bajankowi suszu z normalnym jedzeniem. Chodzi o to, że psy wyłacznie na suszu duzo piją (mają potrzebę). Psy na normalnym jedzeniu piją mniej ale sobie to same regulują. Przy pomieszaniu jedzenia ( a susz wiąże wodę) to prawidłowe łaknienie psa na wodę zostaje zaburzone. Rozmawiałam o tym wczoraj z Hanią, to jest rada weta (więc się nad tym zastanów skarbie). Podwyzszony mocznik mógł wynikać u Bajana z odwodnienia i dlatego u niego ,,prawidłowa gospodarka wodą" jest bardzo ważna. Wogóle jest ważna u każdego psa w takie upały. Odstaw też Urinary koniecznie. Wogóle w te upały odstaw wszelki susz lub przejdż tylko na susz (o ile się na to zdecydujesz). NIE MIESZAJ. Jola od Błogiej własnie odstawiła Hillsa (dawała go Błogiej od roku a teraz nagle sunia zaczęła się drapać i wygrapywać sierść i dostała zastrzyki w serii i wogóle...teraz jest na indyczku z ryżem i jest ok..ten upał wszystko zaburza w naszych i psich organizmach niestety...to taki wielki test wytrzymałości i przetrwania :-(

I Błoga (i Dunia moja) przez te upały straciły łaknienie i są od paru dni...na kanapeczkach dawanych z ręki (a SA-37 sypiemy im z Jolą na masełko by przemycić witaminy).
Nie martw się Mmbbaj, jakoś wszyscy przetrwamy i się nie damy!

Posted

KUMPELka napisał(a):

Gosiu napisz co z Bajankiem bo się martwimy :cool1:


Witajcie kochane! :multi:
Miałam zamiar napisać wcześniej, ale najpierw gotowałam dla Bajanka, a potem musiałam z nim wyjść bo nie zrobił qpy na rannym spacerku z Markiem, no i mnie zdopingował :lol:
Wczoraj do wieczora czuł się bardzo dobrze!:multi: Najlepszym tego dowodem była chęć do zabawy i wogóle zrobił się bardziej żywotny! Dzisiaj jest OK! Moje zmartwienie tylko to to, że jest marny do jedzenia.Chociaż...bardzo mnie dziś zaskoczył :cool3: Już dawno odmówił jedzenia surowego mięsa i preferował gotowane. Dziś dałam mu porcję ryżu z mielonym indykiem, polizał i koniec :cool1: Zajęłam się więc szykowaniem jedzenia na później.Kiedy kroiłam surowe wołowe mięsko coś mnie podkusiło żeby spróbować i...Bajan zjadł ładną porcję :razz: Nawet miał ochotę na więcej :crazyeye: , ale nie chciałam przesadzić więc odłożyłam na później.Kiedy pomyślę jak on cudownie jadł jako szczeniak i potem jako młodziutki piesek, wręcz był pazerny na jedzenie! :loveu:
Magda - jak mi tyle osób powiedziało, że Bajan chyba schódł to się zaczęłam niepokoić! Ty wiesz, że on jest dla mnie najpiękniejszy i gdyby wyniki miał dobre to niechby był sobie szczupakiem! Z tym piciem wody...no, nie wiem jak Kumpel, ale Bajan mógłby pić więcej :roll: Podobno ogary wogóle mało piją! Ja widzę jak mamy Wacek ciągle idzie do miski i chłepce wodę, Bajan nie tak często. Ciągle mu zmieniam na czystą bo zaplutej już się nie napije :lol:
Acha! Ten mały chłopczyk, Kubuś, to synek i wnuczek naszych przyjaciół z Chrzanowa! Straszny urwis :evil_lol:
Niedługo idziemy na tą drugą kroplówkę, tylko Bajanek się prześpi bo trochę nam się rozkład dnia pozmieniał przez qpę :evil_lol: Oczywiście trochę się denerwuję żeby nie było tak jak poprzednio..., ale musimy spróbować jeszcze raz, nerki trzeba przepłukać :p
Dziś wieczorem wybieramy się do Bei na ogród, jeśli wszystko będzie OK!

Maga - a ty wiesz, że ja się nawet zastanawiałam jak Leon znosi te upały, bo on się tak wspaniale dostosowuje do różnych warunków pogodowych :lol: Pamiętam jak świetnie znosił te okropne (wspaniałe :loveu: ) mrozy, tej zimy!

Posted

mmbbaj napisał(a):
...
Z tym piciem wody...no, nie wiem jak Kumpel, ale Bajan mógłby pić więcej :roll: Podobno ogary wogóle mało piją! Ja widzę jak mamy Wacek ciągle idzie do miski i chłepce wodę, Bajan nie tak często. Ciągle mu zmieniam na czystą bo zaplutej już się nie napije :lol:

Gosiu skłamałabym pisząc, że Kumpel mało pije. On ostatnio wręcz chłepce :cool3: a po spacerze to tylko zagląda w michę z wodą i potrafi wypić ich 3 :multi: dodam, że na miskę z żarciem nawet nie spojrzy. Dopiero około godziny 20 - wtedy mu daję, wcześniej nie ma sensu;)
mmbbaj napisał(a):

Acha! Ten mały chłopczyk, Kubuś, to synek i wnuczek naszych przyjaciół z Chrzanowa! Straszny urwis :evil_lol:

A tak spokojnie wygląda :lol: A Bajanek :-o widać, że cierpliwie znosi takie przytalanie a przecież większego kontaktu z dziećmi nie ma :crazyeye:

Cieszę się, żę Bajan czuje się dobrze. Wiesz Gosiu, czasem warto być przewrażliwionym niż coś przeoczyć i zaniedbać :p
Ty traktujesz Bajanka jak dziecko więc Cię rozumiem. Gdy Gabi wydaje mi się niewyraźna też śmigam do lekarza, tak na zapas.
Pozdrawiamy

Posted

bea100 napisał(a):
Mmbbaj; dobra/logiczna rada to nie mieszać Bajankowi suszu z normalnym jedzeniem. Chodzi o to, że psy wyłacznie na suszu duzo piją (mają potrzebę). Psy na normalnym jedzeniu piją mniej ale sobie to same regulują. Przy pomieszaniu jedzenia ( a susz wiąże wodę) to prawidłowe łaknienie psa na wodę zostaje zaburzone. Rozmawiałam o tym wczoraj z Hanią, to jest rada weta (więc się nad tym zastanów skarbie).


:lol: jak przeczytałam pierwsze zdania to właśnie pomyślałam, że rozmawiałaś z Hanią! ;)

bea100 napisał(a):
Odstaw też Urinary koniecznie.


Bea, Bajan teraz Urinary wogóle nie dostawał! Dawałam mu RC Maxi Adult, ale faktycznie mieszałam mu z normalnym, gotowanym jedzeniem...Miałam nadzieję, że w ten sposób przyzwyczai się do suchej :cool3:

bea100 napisał(a):
Wogóle w te upały odstaw wszelki susz lub przejdż tylko na susz (o ile się na to zdecydujesz). NIE MIESZAJ.


Już mu nie mieszam :flaming: , nie miałam pojęcia, że można w ten sposób zakłócić gospodarkę wodną :roll: Jednak Bajan niewiele zjadał tej karmy bo sobie wyławiał gotowane, a suche (już nie bardzo...) zostawało w misce!No, ale trochę zjadał :cool3: Chyba muszę suchą odstawić, bo ja może bym się zdecydowała, ale Bajan nie :evil_lol: Byłby gotów się chyba zagłodzić!



bea100 napisał(a):
Jola od Błogiej własnie odstawiła Hillsa (dawała go Błogiej od roku a teraz nagle sunia zaczęła się drapać i wygrapywać sierść i dostała zastrzyki w serii i wogóle...


Oj biedna sunia :-(

bea100 napisał(a):
I Błoga (i Dunia moja) przez te upały straciły łaknienie i są od paru dni...na kanapeczkach dawanych z ręki (a SA-37 sypiemy im z Jolą na masełko by przemycić witaminy).


A co to jest SA-37? Bajan dostaje Cafortan! Poleciła go sędzina z wystawy w Radomiu. Bieda tylko z tym, że powinien jeść 5 tabletek na każdy kilogram swojego ciała! A on tak nie za bardzo...Na opakowaniu jest napisane żeby położyć psu na jego legowisku, a on instynktownie sobie zacznie sam brać :cool3: Rozkładam na kanapie (:evil_lol: ), a on się na nich wyśpi, ale się na nie nie rzuca! Podajemy mu z ręki po 2-3

bea100 napisał(a):
Nie martw się Mmbbaj, jakoś wszyscy przetrwamy i się nie damy!


:buzi:

Posted

KUMPELka napisał(a):
Gosiu skłamałabym pisząc, że Kumpel mało pije. On ostatnio wręcz chłepce :cool3: a po spacerze to tylko zagląda w michę z wodą i potrafi wypić ich 3 :multi:


no to pozazdrościć! :lol:

KUMPELka napisał(a):
A Bajanek :-o widać, że cierpliwie znosi takie przytalanie a przecież większego kontaktu z dziećmi nie ma :crazyeye:


Bajan od zawsze bardzo lubił dzieci :lol: Nie wiem dlaczego bo faktycznie kontakt z nimi ma sporadyczny. Ma anielską cirpliwość i jest bardzo delikatny! Kubie pozwala się obejmować za szyję i stara się zrozumieć w co się mają bawić ;) Jak ma dosyć to po prostu ignoruje, nie zdarzyło się mu warknąć! Zobacz na zdjęciu, że Kubuś właściwie wsadza mu palce do oczu, a Bajan je tylko zamyka!

KUMPELka napisał(a):
Ty traktujesz Bajanka jak dziecko więc Cię rozumiem. Gdy Gabi wydaje mi się niewyraźna też śmigam do lekarza, tak na zapas.


No! i mam hopla na jego punkcie :stupid: , ale nie tylko ja ;) Marek stale mówi do niego...syneczku :evil_lol:

No, spadam! Idziemy na tą kroplówkę!

Posted

[quote name='mmbbaj']...No! i mam hopla na jego punkcie :stupid: , ale nie tylko ja ;) Marek stale mówi do niego...syneczku :evil_lol:
quote]
Prawdziwa szczęśliwa rodzinka :multi: :cool3:

Posted

KUMPELka napisał(a):
[quote name='mmbbaj']...No! i mam hopla na jego punkcie :stupid: , ale nie tylko ja ;) Marek stale mówi do niego...syneczku :evil_lol:
quote]
Prawdziwa szczęśliwa rodzinka :multi: :cool3:


taak, :multi: widać po fotach jak oni się kochają :loveu:

Posted

an3czka napisał(a):
Psom jak i ludziom czasami coś się przyplącze. Raz zaatakuje gardełko, raz brzuszek, a raz np. nerki.

No właśnie, może pocieszy was troszkę to, że i ja się na te cholerne upały rozłożyłam i lecę na antybiotyku. Od trzech dni nic nie jadłam i nie mam siły podnieść się z posłania :roll: . Bajan podajmy sobie łapy :razz: , ale jutro napewno będzie lepiej, pojutrze jeszcze lepiej bo chłodniej. No i pańcia niech się nie martwi, bo to napewno tylko chwilowa przypadłość, trzymajcie się oboje :glaszcze: .

Posted

Poświata napisał(a):
No właśnie, może pocieszy was troszkę to, że i ja się na te cholerne upały rozłożyłam i lecę na antybiotyku. Od trzech dni nic nie jadłam i nie mam siły podnieść się z posłania :roll:


Beatko!Fakt, że jesteś chora nikogo nie pocieszy :shake: Bardzo ci współczuję! Na takie upały nikt się dobrze nie czuje, a jeszcze choroba! :shock: Mam nadzieję, że szybko ci przejdzie, trzymaj się kochana!

PS. masz fajny komputerek! :evil_lol: Sam do ciebie, do łóżeczka przychodzi...;)

A my wróciliśmy z kroplówki! Bajanek dostał sam płyn, bez furosemidu! Jak byłam z nim wczoraj to pytałam dlaczego Bajana nie goniło na sikanie po środku moczopędnym...Wetka stwierdziła, że dlatego, że był odwodniony i organizm płyn wchłaniał.Drogą dedukcji stwierdziłam, że bez sensu jest podawać środek moczopędny i ściągać z Bajana "na siłę" wodę, której organizm się domaga. Być może właśnie to spowodowało u niego tak wielkie osłabienie za pierwszym razem! Oczywiście nie mądrzyłam się :evil_lol: , ale podsunęłam wetce taką możliwość, a ona się zgodziła! Więc teraz Bajan jest nawodniony i zobaczymy jak będzie dalej :roll: Wróciliśmy tuż przed pierwszymi grzmotami, a teraz mruczy i mruczy więc Bajan zwiał do łazienki ;) Był bardzo grzeczny w czasie podawania kroplówki i w nagrodę kupiłam mu drożdżówkę z budyniem, którą zjadł bardzo chętnie :lol: Ja też zjadłam :cool3:

Oooooooo!!! Właśnie zaczęło padać :sweetCyb:

Posted

No to Bajanek szybciutko wychodzi na prostą;)jak już drożdzówki wsuwa ;)Ja jak mi się wydaje że Ozzy za mało w domu wypił to zabieram na spacer bidon z woda / właściwie zawsze go noszę :razz:/i mały na spacerku zawsze chętnie wypije :p
Oj Poswiata ...wiem coś o chorowaniu w upał ;)w zeszłe lato załatwiłam sobie ropną anginę w największe upały :p

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
No to Bajanek szybciutko wychodzi na prostą;)jak już drożdzówki wsuwa ;)Ja jak mi się wydaje że Ozzy za mało w domu wypił to zabieram na spacer bidon z woda / właściwie zawsze go noszę :razz:/i mały na spacerku zawsze chętnie wypije :p


No, całkiem ładnie dziś zjadł, biorąc pod uwagę ten upał i to, że jednak dostał kroplówkę, która chyba też jakoś syci?:cool3: Lepiej też pije, ciągle mu zmieniam wodę, zresztą zawsze tak robiłam. U weta wypił 3 szklaneczki wody przed kroplówką :crazyeye: Niedawo byliśmy na spacerku i zaczęłam się trochę denerwować, że sytuacja zaczyna się powtarzać! Szedł powoli, mało zainteresowany...Spotkaliśmy młodziutką suczkę rodezjankę, całkiem zwariowaną i nie dawał się sprowokować do zabawy. Jednak jak wróciliśmy do domu to trochę zjadł, popił i łazikuje więc to chyba to gorąco i duchota tak na niego wpływa :cool3: Zobaczymy wieczorem jak pojedziemy do Bei na ogród!
Dziewczynka od suczki rodezjanki opowiedziała mi, że u niej na podwórku pies posokowiec rano bawił się z jej sunią, wydawał się być w bardzo dobrej kondycji...Wieczorem się dowiedziała, że umarł na udar :shake: Ta pogoda jest koszmarna :angryy: Myślałam, że po deszczu (bardzo zresztą krótkim) trochę się ochłodzi, ale skąd! Duchota i parnota! Żeby choć wieczorem było chłodniej :modla: Dziś w nocy było całkiem nieźle bo wiało, plus wentylator...:roll:

Posted

bigos napisał(a):
:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:



:loveu::multi::loveu::multi::loveu::multi::loveu::multi:


Bigosiku, dziękuję :buzi: , no on jest taki...:loveu: :loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...