Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cześć Gosiu - widzę ze sie jednak z Hanią nie spotkałaś. Szkoda.. ale nie teraz to kiedy indziej ;)


Zdjecia suuuper - zwłaszcza zakochany Bajenek :loveu:

Posted

Teklunia napisał(a):
Gosiu, gdzie Ty?


bea100 napisał(a):
...ano właśnie :p Fotki, fotki plizzzz...



Nie mam jakoś nastroju dziewczynki :shake: , ale chociaż kilka fotek z pobytu na dziełce. Bajan pojechał w odwiedziny do Moni ;)

znowu razem! :lol:


Bajan znalazł fajne miejsce dla ochłody...


kiedy odszedł na chwilę, miejscem "zaopiekowała się" Monia :evil_lol:




wspólne gonitwy


i tarmoszenia ;)

Posted

bigos napisał(a):


Tutaj zdecydowanie cosik zaiskrzyło:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::confused:


Noooo! ;) A my zaraz jedziemy do Bei na ogród i Bajan znowu będzie Moni szukał :cool1: A tam tylko mama Dunia...

Posted

mmbbaj napisał(a):
Bajan i jego mały przyjaciel Kubuś...:lol:










Gosiu jaką mi przyjemność sprawiły Twoje piękne zdjęcia a seria z Kubusiem - rewelka. Widać, że ogary i dzieci to poprostu dopełnienie szczęścia dla każdego z nich :multi:
A czyj jest Kubuś, taki fajny chłopczyk :p
Bajan z Mońką szaleją jak pra zakochanych - pięknie wyglądają :multi: :loveu:

Posted

Dziewczyny, strasznie się boję. Zrobiliśmy Bajanowi badanie krwi, ze względu na to, że jest taki szczupły.I wyniki nie są najlepsze.Mocznik ma 50.3 a norma jest 45, kreatyninę 2,0 a norma 1,7. Wczoraj dostał kroplówkę żeby przepłukać nerki i zaleconych jest tych kroplówek przez kilka kolejnych dni.A Bajan wczoraj czuł się strasznie! Po tej kroplówce! Jakby uciekły z niego siły i jakby wogóle nie wiedział co się dzieje, do tego ta pogoda :-( Mam nie przespaną noc. Dziś wyszedł na spacer dość chętnie, ale wracał znowu taki słabiutki. Nie chciał jeść, dopiero jak dałam mu z ręki to zjadł, na leżąco, z wodą to samo :-( Tylko leży. Zaraz idę z nim do weta tylko czekam żeby odpoczął po jedzeniu. Zwykle Bajanek jest zainteresowany jak się ubieram ale teraz nie. Co wam dużo będę mówić, siedzę i ryczę, mam nadzieję, że tak na zapas :-( :-( :-(

Posted

mmbbaj napisał(a):
Dziewczyny, strasznie się boję. Zrobiliśmy Bajanowi badanie krwi, ze względu na to, że jest taki szczupły.I wyniki nie są najlepsze.Mocznik ma 50.3 a norma jest 45, kreatyninę 2,0 a norma 1,7. Wczoraj dostał kroplówkę żeby przepłukać nerki i zaleconych jest tych kroplówek przez kilka kolejnych dni.A Bajan wczoraj czuł się strasznie! Po tej kroplówce! Jakby uciekły z niego siły i jakby wogóle nie wiedział co się dzieje, do tego ta pogoda :-( Mam nie przespaną noc. Dziś wyszedł na spacer dość chętnie, ale wracał znowu taki słabiutki. Nie chciał jeść, dopiero jak dałam mu z ręki to zjadł, na leżąco, z wodą to samo :-( Tylko leży. Zaraz idę z nim do weta tylko czekam żeby odpoczął po jedzeniu. Zwykle Bajanek jest zainteresowany jak się ubieram ale teraz nie. Co wam dużo będę mówić, siedzę i ryczę, mam nadzieję, że tak na zapas :-( :-( :-(

Nie płacz bo to nic nie pomoże. Bajanek kocha zycie i pewnie te problemy są chwilowe. Wyleczysz i wszystko będzie dobrze . Uśmiechnij się do niego i powiedz mu że jest ok bo on pewnie się martwi jak Ty płaczesz. Ja i moje Zmoroszelmy trzymamy za Bajanka kciuki i już się cieszymy na dobre wieści :)
Głowa do góry!

Posted

Gosiu, wszystko będzie dobrze, nie załamuj się :calus:
Tyle już za Wami problemów zdrowotnych Bajanka to mam nadzieję, tą niedyspozycję też pokonacie :multi: Bajanek jest silny i szybko wyzdrowieje.
Jesteśmy z Wami kochana

Posted

Gosiu - przecież to niemożliwe, aby to było coś poważnego - te zdjęcia z Monią o tym świadczą:loveu: Pewnie to jakieś przegrzanie, mniej pił, sporo biegał i to przez wszystko to - pisz, co Ci wet powiedział! :kciuki: :buzi:

Posted

Wróciliśmy. Opowiedziałam o wczorajszym fatalnym samopoczuciu Bajanka wetce, ale ona wyklucza takie działanie kroplówki. Mogłybyście pomyśleć, że sobie ubzdurałam, ale byliśmy z nim u Bei i ona widziała co się z nim działo! Wetka twierdzi, że to z upału. Dziś temp. 38,6 wg wetki normalna, obmacała mu brzuszek i osłuchała i nie stwierdziła nic niepokojącego. Zadecydowałyśmy żeby zrobić dzień przerwy w kroplówce i jeśli po następnej się powtórzy to wtedy będzie można jej przypisywać takie jego samopoczucie.
Co do wyników...Jej teoria jest taka, że Bajan mógł coś zjeść takiego co podrażniło mu nerki i wątrobę,podstawowe filtry organizmu...:roll: Obecność jakichś tam pałeczek i ich nie zniekształcony obraz świadczy o tym, że stan jest świeży, a nie przewlekły. Zresztą w styczniu miał robione badanie pod kątem nerek i wtedy wynik był dobry, mocznik i kreatynina w normie.
Wiem, że uważacie, że jestem przewrażliwiona, ale może wcale nie robiłabym mu tych badań gdyby nie fakt, że wiele osób po dłuższym nie widzeniu Bajanka, stwierdzało, że schudł. Waga to potwierdza. Więc postanowiliśmy sprawdzić, robiąc bardziej szczegółowe badanie krwi.I gdyby wynik był OK, to stwierdziłabym, że ten typ tak ma i już. Jednak w badaniu wyszło jak wyszło.Jutro pójdziemy na tą kroplówkę, jeśli będzie dobrze, to musi mieć jeszcze kilka i po tygodniu powtórka badania.
Oczywiście, że Bajan nie widział jak ryczę! I oczywiście, że wierzę, że będzie dobrze, ale jest mi smutno jak widzę, że on źle się czuje.Wcale nie chciał jeść, dopiero jak mu dawałam z ręki to zjadł,na leżąco. Miskę z wodą też mu podstawiam. Ech, chciałabym żeby był już zdrowiutki!

Posted

Gosiu - mój Bubi (miałam przez 14 lat średniego sznaucerka:loveu: ) w upalne dni na spacerze tracił równowagę. A wszystko było dobrze. Wek kazał pilnować, aby więcej niz normalnie pił i ograniczyć spacery w słońcu.
Pomogło.
Psy różnie reagują na upał. Bajanek schudł (czego ja osobiście na zdjęciach specjalnie nie zauważam)- przecież ostatnio spędziliście dużo czasu na działce, gdzie biegał znacznie więcej niż w Warszawie. No i w upały psy mało co jedzą.
Dobrze będzie - wymiziaj Bajanka
- i dobrze, że poszłaś do wetki, też bym tak zrobiła

Posted



cudne:loveu:

Gosiu , to wszystko może być z upału .Podczas upalnych dni może podnieść sie poziom kreatyniny i mocznika i dlatego powinno się dużo pić i płukać organizm / uświadamiała mnie w tej materii pielęgniarka /.Właśnie ja miałam ostatnio ze sobą taką historię .Poza tym peski mogą dostać udaru cieplnego / mój boxio miał 2 razy :shake:pomimo naszej wręcz nadmiernej dbałosci o niego/.Niestety nie są nasze psiaczki odporne na takie upały .Zobaczysz , wszystko będzie dobrze , kroplówka , woda , no i mogło by się trochę schłodzic , a Bajan znów będzie ok;)

Posted

mmbbaj napisał(a):
Wróciliśmy. Opowiedziałam o wczorajszym fatalnym samopoczuciu Bajanka wetce, ale ona wyklucza takie działanie kroplówki. Mogłybyście pomyśleć, że sobie ubzdurałam, ale byliśmy z nim u Bei i ona widziała co się z nim działo! Wetka twierdzi, że to z upału. Dziś temp. 38,6 wg wetki normalna, obmacała mu brzuszek i osłuchała i nie stwierdziła nic niepokojącego. Zadecydowałyśmy żeby zrobić dzień przerwy w kroplówce i jeśli po następnej się powtórzy to wtedy będzie można jej przypisywać takie jego samopoczucie.
Co do wyników...Jej teoria jest taka, że Bajan mógł coś zjeść takiego co podrażniło mu nerki i wątrobę,podstawowe filtry organizmu...:roll: Obecność jakichś tam pałeczek i ich nie zniekształcony obraz świadczy o tym, że stan jest świeży, a nie przewlekły. Zresztą w styczniu miał robione badanie pod kątem nerek i wtedy wynik był dobry, mocznik i kreatynina w normie.
Wiem, że uważacie, że jestem przewrażliwiona, ale może wcale nie robiłabym mu tych badań gdyby nie fakt, że wiele osób po dłuższym nie widzeniu Bajanka, stwierdzało, że schudł. Waga to potwierdza. Więc postanowiliśmy sprawdzić, robiąc bardziej szczegółowe badanie krwi.I gdyby wynik był OK, to stwierdziłabym, że ten typ tak ma i już. Jednak w badaniu wyszło jak wyszło.Jutro pójdziemy na tą kroplówkę, jeśli będzie dobrze, to musi mieć jeszcze kilka i po tygodniu powtórka badania.
Oczywiście, że Bajan nie widział jak ryczę! I oczywiście, że wierzę, że będzie dobrze, ale jest mi smutno jak widzę, że on źle się czuje.Wcale nie chciał jeść, dopiero jak mu dawałam z ręki to zjadł,na leżąco. Miskę z wodą też mu podstawiam. Ech, chciałabym żeby był już zdrowiutki!

Gosiu wszystko bedzie dobrze. Basco swojego czasu tez miał problem z nerkami. Leczenie trwało trochę, ponieważ w jednej lecznicy całkowicie zbagatelizowano problem i dopiero, gdy wyniki miał fatalne lekarze się ocknęli. Wtedy ja przeniosłam sie do innej lecznicy, gdzie wyleczyli go w mig!:multi:
Psom jak i ludziom czasami coś się przyplącze. Raz zaatakuje gardełko, raz brzuszek, a raz np. nerki.
Nie ma sie co martwic na zapas, tylko trafnie zdiagnozowac i wyleczyć.
Trzymajcie się!:calus:

Posted

an3czka napisał(a):
Gosiu wszystko bedzie dobrze. Basco swojego czasu tez miał problem z nerkami. Leczenie trwało trochę, ponieważ w jednej lecznicy całkowicie zbagatelizowano problem i dopiero, gdy wyniki miał fatalne lekarze się ocknęli. Wtedy ja przeniosłam sie do innej lecznicy, gdzie wyleczyli go w mig!:multi:
Psom jak i ludziom czasami coś się przyplącze. Raz zaatakuje gardełko, raz brzuszek, a raz np. nerki.
Nie ma sie co martwic na zapas, tylko trafnie zdiagnozowac i wyleczyć.
Trzymajcie się!:calus:


Ania mądrze prawi :lol!:
Więc Gosiu uśmiech na twarzy, a wszystko bedzie dobrze :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...