Patka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 faktycznie siostra ma pomysłowego TZa usmiałam sie z historii :lol: Quote
KUMPELka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 [quote name='mmbbaj']Witajcie :multi: Ale my go do wody puszczamy! Tylko woda w Liwcu była naprawdę lodowata! Gdyby była cieplejsza to Bajan nie wracałby tak szybko na brzeg, oczywiście po to żeby za chwilę wskoczyć ponownie ;) Kumpel podobnie jak wskoczył pierwszy raz do wody po zimie - długo się potem trzepał :lol: ale po otrzepaniu ponownie tam wlazł ;) ...Bo on taki potrzepaniec jest :evil_lol: Gosiu do jakiej klasy wpisujecie Bajanka na Kraków - bo my w pośredniej. Quote
Poświata Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Taaaaaaa, działeczka fajna rzecz . Małgoś, a czy znasz tam jakąś fajną metę na zielonej trawce, żeby można było z rodzinką i psicą na cały dzień pojechać i o ludzi się nie obijać ??? Quote
an3czka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 [quote name='mmbbaj'] Nie, nie z włosów :lol: Było tak, że odwiedzili nas na działce moja siostra z TZtem. On, zapalony biegacz, oczywiście skorzystał z możliwości pobiegania po lesie i frotkę miał na ręku. Kiedy wrócił, pokazał nam się nagle za płotem, przy furtce i zamachał tą frotką, a na to Bajan ruszył z kopyta z takim ujadaniem, że aż nas zaskoczył :crazyeye: Wyraznie nie poznał go i postanowił bronić swojego terenu! Nie było to przyjazne zachowanie!Zapewniam, że gdyby to był ktoś obcy to nie odważyłby się wejść na teren :shake: Ale TZecik mojej siostry ma poczucie humoru więc wszedł i padł na ziemię " do góry kołami" :evil_lol: Bajan uszczęśliwiony przypadł do niego, potraktował jako zabawę , ale buchnął frotkę i ani myślał jej oddać, takie jego zdobyczne trofeum:evil_lol: A mnie frotkę z głowy kradł nagminnie aż zrobiłam z tego zabawę pt. "gdzie jest frotka" :lol: Haha. Gosiu świetna historia!!!:lol: :lol: :lol: Quote
mmbbaj Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 [quote name='KUMPELka'] Gosiu do jakiej klasy wpisujecie Bajanka na Kraków - bo my w pośredniej. No to latamy zespół-wespół po ringu bo my też w pośredniej :evil_lol: Bajan do września jeszcze się mieści w tej klasie :lol: [quote name='Poświata']Taaaaaaa, działeczka fajna rzecz . Małgoś, a czy znasz tam jakąś fajną metę na zielonej trawce, żeby można było z rodzinką i psicą na cały dzień pojechać i o ludzi się nie obijać ??? Beatko, na zielonej trawce to tam gdzie robiliśmy zdjęcia, nad Liwcem o ludzi się obijać nie będziesz :lol: A my na tą działkę jedziemy po wystawie w Radomiu więc jeśli chcielibyście to taki dzień możecie spędzić razem z nami, zrobimy sobie grila, pokażemy okolice, psy się poznają i pobiegają razem, co ty na to? :lol: [quote name='an3czka']Haha. Gosiu świetna historia!!!:lol: :lol: :lol: Prawda? :lol: Quote
KUMPELka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 [quote name='mmbbaj']No to latamy zespół-wespół po ringu bo my też w pośredniej :evil_lol: Bajan do września jeszcze się mieści w tej klasie :lol: W takim razie bardzo się cieszę :multi: Quote
mmbbaj Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 KUMPELka napisał(a):W takim razie bardzo się cieszę :multi: Magda i ja się bardzo cieszę, a już szczególnie z tego, że się znów spotkamy :sweetCyb: A po ringu to ze Sławkiem, co? A ty z Markiem będziecie foty robić :evil_lol: Quote
Poświata Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 [quote name='mmbbaj'] Beatko, na zielonej trawce to tam gdzie robiliśmy zdjęcia, nad Liwcem o ludzi się obijać nie będziesz :lol: A my na tą działkę jedziemy po wystawie w Radomiu więc jeśli chcielibyście to taki dzień możecie spędzić razem z nami, zrobimy sobie grila, pokażemy okolice, psy się poznają i pobiegają razem, co ty na to? :lol: Radom jest 21.V :hmmmm: ??? To niestety odpada :-( , Wojtek będzie wracał z Poświatą z Przechlewka, wyjeżdża teraz w niedzielę. Mam nadzieję, że może kiedyś w jakimś innym terminie :lol: :razz: . Szkoda że Wy nie pomyśleliście o Przechlewku, to podobno jest fajna rzecz, tak mówi Wojtek, bo ja z dziatwą zawsze zostaję w domu :):):). Quote
KUMPELka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 mmbbaj napisał(a):Magda i ja się bardzo cieszę, a już szczególnie z tego, że się znów spotkamy :sweetCyb: A po ringu to ze Sławkiem, co? A ty z Markiem będziecie foty robić :evil_lol: Tak, będziesz biegać ze Sławkiem a my z Markiem będziemy cykać a potem wszyscy koniecznie na zasłużony spacerek. :multi: Quote
mmbbaj Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 Poświata napisał(a):Radom jest 21.V :hmmmm: ??? To niestety odpada :-( , Wojtek będzie wracał z Poświatą z Przechlewka... Chyba się nie zrozumiałyśmy :lol: Jedziemy tam po wystawie, ale nie w dniu wystawy i będziemy tam jakiś czas,pewno przynajmniej do połowy czerwca :lol: Może jakiś termin w tym okresie wam podpasuje?;) Musimy podać sobie nr-y komórek i w razie co będziemy w kontakcie :bigok: Quote
Gosiek Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 mmbbaj napisał(a):Chyba się nie zrozumiałyśmy :lol: Jedziemy tam po wystawie, ale nie w dniu wystawy i będziemy tam jakiś czas,pewno przynajmniej do połowy czerwca :lol: Może jakiś termin w tym okresie wam podpasuje?;) Musimy podać sobie nr-y komórek i w razie co będziemy w kontakcie :bigok: Małgosiu, czyżbyś zamierzała nas na tak długo zostawić? :-( ja wyjeżdżam w ostatnią mniedzielę czerwca na 3 tygodnie :razz: Quote
mmbbaj Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 Gosiek napisał(a):Małgosiu, czyżbyś zamierzała nas na tak długo zostawić? :-( ja wyjeżdżam w ostatnią mniedzielę czerwca na 3 tygodnie :razz: Gosiu, jak możesz:-( , zabierz ze sobą komputer :evil_lol: A ja już marzę o wyjezdzie! Mam dosyć Warszawy! Będziemy się bawić z Bajanem, chodzić na spacery, malować i wogóle mieć dla siebie taki inny czas...wakacyjny :lol: A potem planujemy po wystawie zostać jakiś tydzień na południu i będę się mogła nacieszyć moim ukochanym Krakowem :loveu: Quote
Poświata Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 mmbbaj napisał(a):Chyba się nie zrozumiałyśmy :lol: Jedziemy tam po wystawie, ale nie w dniu wystawy i będziemy tam jakiś czas,pewno przynajmniej do połowy czerwca :lol: Może jakiś termin w tym okresie wam podpasuje?;) Musimy podać sobie nr-y komórek i w razie co będziemy w kontakcie :bigok: :oops: aaaaa, no to się nie dogadałyśmy :lol: , chętnie bym się wybrała na łono natury, jeśli czas i obowiązki pozwolą :):):). Quote
Alka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Witaj Małgosiu !:multi: Sorry,że dopiero teraz do Was zaglądam ...:oops: Super, że znów jesteście z nami. Patrzę na te foteczki i aż miło na serduchu.Jak cudownie wyglądacie :loveu::loveu::loveu: Quote
mmbbaj Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 [quote name='Alka'] Witaj Małgosiu !:multi: Sorry,że dopiero teraz do Was zaglądam ...:oops: Super, że znów jesteście z nami. Patrzę na te foteczki i aż miło na serduchu.Jak cudownie wyglądacie :loveu::loveu::loveu: Alunia, ja to doskonale rozumiem :lol: Sama też chciałabym pozaglądać do wszystkich zaprzyjaznionych galerii, ale jak na razie udaje mi się być na dogo z doskoku! Za chwilę też muszę puścić męża do kompa z powodu racji wyższych :mad: A za taki miły komentarz bardzo ci dziękuję :calus: Mając jeszcze parę minutek chcę wam pokazać Bajanka z piłką :evil_lol: Kupiłam mu ją tuż przed wyjazdem... Zainteresowanie jak widać "ogromne" :evil_lol: Przez pierwsze 2 minutki, owszem, ale potem nie może skumać o co w tym chodzi więc się zniechęca! Chyba powinien pobierać lekcje u Ozzulca :evil_lol: Quote
Sabina1 Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Małgosiu, może mu kup wielkości tenisowej, albo 2x mniejszą. Saba, która uwielbia piłki, też by sie taka wielką nie bawiła. Taką, żeby mógł wziąć do pyszczka i Ci przynieść. Są Takie w sklepach zoo troszkę większe od pomarańczy i piszczące Quote
KUMPELka Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Sabina1 napisał(a):Małgosiu, może mu kup wielkości tenisowej, Gosiu :razz: tak tak, kup Bajankowi tenisówkę - i nie zrażaj się :cool3: Kumpel początkowo też wykazywał zerowe zainteresowanie a teraz sam przychodzi i podstawia piłkę pod rękę :lol: Te duże tylko od niechcenia popchnie łapą a małą tenisową to sobie nawet poobgryza troszkę m/y jednym a drugim rzutem :diabloti: Quote
Hania Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 U nas się sprawdziły tenisowe i takie wielkości tenisowych z "pianki" nie gumowe , ciężkie tylko lekkie. Coś takiego: Ta akurat jest ferplastu i moje psy ją bardzo chętnie biorą do pyska. Na początku robiłam cyrk pokazujac im jaką mam wspaniałą piłkę i jak się fajnie nią bawię :evil_lol:. Potem niskie rzuty - nie za dużo, żeby pies miał niedosyt - i efekt jest taki, że Gawra, która się brzydziła piłek teraz je kradnie. Quote
an3czka Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 [quote name='mmbbaj'] Jaki on tutaj zawstydzony:p Quote
mmbbaj Posted May 11, 2006 Author Posted May 11, 2006 [quote name='Sabina1']Małgosiu, może mu kup wielkości tenisowej, albo 2x mniejszą. Saba, która uwielbia piłki, też by sie taka wielką nie bawiła. Taką, żeby mógł wziąć do pyszczka i Ci przynieść. Są Takie w sklepach zoo troszkę większe od pomarańczy i piszczące [quote name='KUMPELka']Gosiu :razz: tak tak, kup Bajankowi tenisówkę - i nie zrażaj się :cool3: Kumpel początkowo też wykazywał zerowe zainteresowanie a teraz sam przychodzi i podstawia piłkę pod rękę :lol: Witajcie kochane :multi: Sęk jest w tym, że Bajan wogóle nie jest piłką zainteresowany!Jak był szczeniakiem było tak samo :roll: Nawet w trakcie zabawy, kiedy chciałam włączyć piłkę, on wybierał inną zabawkę.Jedyna piłka jaka go interesowała to taka tenisowa, ale włożona do skarpetki i można ją było nosić i przeciągać się nią :lol: Jeśli mu ją rzucaliśmy to biegł za nią, ale raptem parę razy i zabawa nudziła go.Piłki tenisowe oczywiście miał, ale je pogryzł, bo wg niego do tego służyły :evil_lol: Taką dużą piłkę kupiłam mu jak zobaczyłam jak ładnie bawi się Ozzulec i pomyślałam, że spróbuję... Sabinko, ja wiem, że Sabulka na pewno kocha piłeczki bo na spacerach widzę jak się bawią labki! Dla nich nie istnieje nic innego jak właściciel i piłeczka, mogą tak bez końca i nawet towarzystwo innego psa ich nie oderwie!A u nas coś takiego jak aport wogóle nie istnieje :diabloti: Ja jestem zadowolona jeśli Bajan parę razy pobiegnie za rzuconym patykiem, ale już o przynoszeniu nie ma mowy.A czasem nawet pobiegnie za patykiem, tak z uprzejmości, bez pośpiechu, w międzyczasie zerkając w inną stronę... Do tego, Bajan czasem ma ochotę na zabawę, a czasem nie i koniec :lol: To nie jest typ psa stale skorego do zabawy, czyhającego tylko na okazję! Magda, mam rozumieć, że Kumpel aportuje? :crazyeye: Quote
KUMPELka Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 [quote name='mmbbaj']Magda, mam rozumieć, że Kumpel aportuje? :crazyeye: Gosiu, u nas było to tak: Kumpel jak był szczeniakiem kilka razy przyniósł piłkę i my myśleliśmy, że będzie ładnie aportował ale...trwało to tylko kilka dni :roll: Teraz tak poprostu sam zaczął się interesować piłką, może dlatego, że Gabi lubi się bawić piłkami i balonami (które zresztą Kumpel lubi...pękać :cool3: ) Dodam tylko, że zabawa z piłką jest interesująca w domu (póki co) na dworze próbowaliśmy mu rzucać - na próżno, piłka sobie a Kumpel sobie :lol: Ale próbujemy dalej, tzn., Gabi próbuje :eviltong: Ps. Podobnie jak u Hani, u nas nie sprawdziły się piłki z kolcami, piszczące - do aportowania są za ciężkie i kiepsko się nimi rzuca ;) Quote
mmbbaj Posted May 11, 2006 Author Posted May 11, 2006 [quote name='Hania']U nas się sprawdziły tenisowe i takie wielkości tenisowych z "pianki" nie gumowe , ciężkie tylko lekkie. Coś takiego: Ta akurat jest ferplastu i moje psy ją bardzo chętnie biorą do pyska. Na początku robiłam cyrk pokazujac im jaką mam wspaniałą piłkę i jak się fajnie nią bawię :evil_lol:. Potem niskie rzuty - nie za dużo, żeby pies miał niedosyt - i efekt jest taki, że Gawra, która się brzydziła piłek teraz je kradnie. Haniu, bardzo ci dziękuję, oczywiście kupię taką i spróbuję tylko, na dzień dzisiejszy Bajan jak taką dorwie to raczej będzie chciał ją sobie pogryzć lub bawić się w "spróbuj mnie złapać i zabrać" :evil_lol: Ja myślę, że zabawa dla Bajanka nie jest tylko zabawą dla rozrywki ;) Chciałabym jednak nauczyć go przynoszenia piłeczki i zainteresować taką zabawą , a może włączyć smakołyki?:roll: Quote
mmbbaj Posted May 11, 2006 Author Posted May 11, 2006 KUMPELka napisał(a):Dodam tylko, że zabawa z piłką jest interesująca w domu A ja dodam, że właściwie każda zabawa dla Bajana jest interesująca w domu, na dworzu wszystko inne jest ciekawsze :cool1: Chyba, że jesteśmy na działce, tam się bawimy! Ulubiona zabawa " w chowanego" :lol: Ale i tam jak go coś zainteresuje bardziej to zabawę porzuci! Quote
KUMPELka Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 mmbbaj napisał(a):A ja dodam, że właściwie każda zabawa dla Bajana jest interesująca w domu, na dworzu wszystko inne jest ciekawsze :cool1: Chyba, że jesteśmy na działce, tam się bawimy! Ulubiona zabawa " w chowanego" :lol: Ale i tam jak go coś zainteresuje bardziej to zabawę porzuci! To dokładnie tak jest i u nas :lol: A ostatnio jest tak zaoferowany zapachami na dworze, że czasem muszę go porządnie szarpnąc żeby pójśc kilka kroków dalej...po czym historia się powtarza :angryy: Quote
mmbbaj Posted May 11, 2006 Author Posted May 11, 2006 KUMPELka napisał(a):To dokładnie tak jest i u nas :lol: A ostatnio jest tak zaoferowany zapachami na dworze, że czasem muszę go porządnie szarpnąc żeby pójśc kilka kroków dalej...po czym historia się powtarza :angryy: Magda, koło nas jest znowu kilka suk z cieczkami, pewno u ciebie to to samo:evil_lol: A przy okazji...Poszłam z Bajanem na skwer gdzie przychodzi sporo psów, akurat było nie wiele.Widzę dwójkę kilkunastolatków z 3 psami, luzem, psy się bawią. Pytam czy mogę puścić Bajana bo nie znam psów. W odpowiedzi słyszę, że tak, oczywiście! Więc puszczam i Bajan biegnie się przywitać, przez chwilę poznaje się z jedym pieskiem kundelkiem. W tym czasie widzę, że dzieciaki przytrzymują za obroże psa, który do tej pory biegał za piłeczką, a że jest kudłaty, to nie wiem, pies czy suka :evil_lol: Więc pytam czy boją się zachowania swojego psa czy boją się mojego... Bajan właśnie zaczął się kręcić koło i jakiś taki rozkojarzony...:roll: I w odpowiedzi słyszę "nieeee, to sunia i ona ma teraz cieczkę" Myślałam, że mnie trafi!:diabloti: Pytam się, po co przychodzą z suką w tym okresie w miejsce gdzie przychodzi tak dużo psów no to mi powiedzieli "żeby sobie pobiegała" :razz: Oczywiście Bajan wrócił na smycz, ale przecież ja też tam poszłam żeby sobie pobiegał...:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.