Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='mmbbaj']Gosieńko, ale tam jest ponad 1000 stron :shock:Czy może wiesz na której jest ten przepis?:lol: Oj Gosia, Gosia.... przecież to link do konkretnej stronki :evil_lol:
gdybyś zjechała sobie w dół strony to tam ten przepisik był :evil_lol:

no to teraz ja edytuję pościk

makówki śląskie:
Przepis na 4 osoby:

1,5 l mleka
5 dużych łyżek cukru
pół kostki masła
300 g maku (zmielonego na sucho)
2 małe pszenne bułeczki
paczkę kokosu (wióry)
100 g orzechów włoskie
50 g migdałów
150 g rodzynek

Przygotowanie:

Wodę zagotować z makiem, jak mak zmieknie dodać mleka (surowe:smile:) dodać bakalie, masło, cukier, podgotować. Bułkę pokroić na plastry. Do wyskokiego naczynia na zmianę dajemy mak, bułka, kokos itd do wyczerpania składników.

Do następnego dnia pozostawić. Jeśli makówki będą na następny dzień zbyt suche, można je delikatnie zmoczyć ciepławym mlekiem. Teraz można je jeszcze udekorować rodzynkami i orzechami.

Posted

Witam!

Małgosiu, jak Bajanek? Trzymamy kciuki ,żeby wyniki były w normie.:thumbs:

Sabina, masz rację , makówki to tradycyjna śląska potrawa na Boże Narodzenie.Od kiedy tylko pamiętam zawsze pojawiała a się u nas na wigilijnym stole.Zaznacze tylko,że my nigdy kokosu nie dodajemy.Ale to pewnie kwestia smaku ...;)

Posted

Dziewczynki dziękuję wam baaaaaardzo! :lol:

Gosiu - ja czytałam stronkę i widocznie nie dopatrzyłam :oops:, ale wróciłam do domu zmęczona więc pewnie nieco gapowata! :razz: :lol:

Sabinko - bardzo doceniam, że chciałaś zaspokoić moją prośbę, bo ślązaczki były nierychliwe:eviltong: :evil_lol: Buziaczki dla ciebie :buzi: Ponieważ jednak zdjęcie jest za duże, a Gosia je zmniejszyła i wkleiła, to wytnij ze swojego posta bo przypuszczam, że nie umiesz zmniejszyć! Stronka się rozjechała, a i Mod nie będzie zadowolony :evil_lol:

Alu - ja też zauważyłam, że chyba robicie nieco inaczej niż w przepisie, który podała Sabinka bo Alicja taki ogólny przepis podawała ;)
Co do Bajanka to on się czuje dobrze, od wizyty u weta nie popuścił! Ja chyba wcześniej nie napisałam, ale te dwa razy, które mu się zdarzyły były przez sen! Zrywał się "tym" przebudzony i wyraznie speszony:roll: Dziś idziemy na drugi zastrzyk, ale dopiero po 15-tej bo wtedy będzie nasza wetka, a będą już wyniki badania krwi!

Posted

Małgosiu, że się tak spytam :roll: po co ci przepis na makówki. Czyżbyś miała w planie malutką przeprowadzkę na południe Polski :cool3:
Chętnie pomogłabym Ci ale niestety makówek nie robię :razz: (wyręcza mnie teść). Osobiście wolę kutię bo moje korzenie ze wschodu :lol:

Posted

Acha i najważniejsze :placz: Bajanek znowu chory :crazyeye:
Współczuję :-( U Was podobnie jak u mnie w domu...wszyscy czekamy na wiosnę bo przeziębień końca nie widać. Ja, od ostatniej grypy ciągle taka niewyraźna ale niestety do pracy trzeba chodzić a Gabi też z przedszkola przychodzi ciągle zakatarzona. Podobno taki pierwszy rok w przedszkolu :roll:
Pogłaskania dla Bajanka :loveu:

Posted

[quote name='KUMPELka']Małgosiu, że się tak spytam :roll: po co ci przepis na makówki. Czyżbyś miała w planie malutką przeprowadzkę na południe Polski :cool3:
Chętnie pomogłabym Ci ale niestety makówek nie robię :razz: (wyręcza mnie teść). Osobiście wolę kutię bo moje korzenie ze wschodu :lol:

Magda! My czasami gotujemy zupę węgierską i to wcale nie dlatego,że się przenosimy na Węgry! :evil_lol: Pytam bo nigdy o takim smakołyku nie słyszałam nawet wtedy gdy mieszkaliśmy na południu ;) I wcale nie wykluczam, że takie zrobię! :eviltong: A co do przeprowadzki, to my byśmy się chętnie przenieśli!:roll:

PS. za kutią nie przepadam :p

Posted

[quote name='mmbbaj']Magda! My czasami gotujemy zupę węgierską i to wcale nie dlatego,że się przenosimy na Węgry! :evil_lol:
:evil_lol: :eviltong:
[quote name='mmbbaj']Pytam bo nigdy o takim smakołyku nie słyszałam nawet wtedy gdy mieszkaliśmy na południu ;) I wcale nie wykluczam, że takie zrobię! :eviltong: A co do przeprowadzki, to my byśmy się chętnie przenieśli!:roll:

PS. za kutią nie przepadam :p

:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: To Wy już mieszkaliście na południu :mad: i co, pozazdrościliście Warszawiakom, że w stolicy :eviltong: ;) Żartuję :razz:
To czekamy z niecierpliwością na wieści w sprawie ewentualniej przeprowadzki powrotnej :multi:
Ps. Zupa węgierska - to teraz ja proszę o przepis. Lubię takie ostre potrawy. Może to będzie podobne do bograczu albo leczo :-o

Posted

KUMPELka napisał(a):



:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: To Wy już mieszkaliście na południu :mad: i co, pozazdrościliście Warszawiakom, że w stolicy :eviltong: ;) Żartuję :razz:
To czekamy z niecierpliwością na wieści w sprawie ewentualniej przeprowadzki powrotnej :multi:


Z powrotem......to my wróciliśmy do Warszawy! Na południu mieszkaliśmy 3 lata :cool1:
KUMPELka napisał(a):
Ps. Zupa węgierska - to teraz ja proszę o przepis. Lubię takie ostre potrawy. Może to będzie podobne do bograczu albo leczo :-o


Jasne! Poszukam i ci podam!:lol:

Posted

mmbbaj napisał(a):
Z powrotem......to my wróciliśmy do Warszawy! Na południu mieszkaliśmy 3 lata :cool1:


Jasne! Poszukam i ci podam!:lol:

To ładnie wędrujecie, że połapać się nie można :eviltong: :lol:
No to czekam na przepis :buzi:

Posted

Sabina1 napisał(a):
Wycięłam, ale znikł cały post hi. hi. Oj chyba małgosiu nie masz tego przepisiku :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
ja też wyedytowałam pościk i już jest przepisik :eviltong:

a wogóle to wkleję go zaraz do galerii smaczków

Posted

[quote name='Gosiek']Oj Gosia, Gosia.... przecież to link do konkretnej stronki :evil_lol:
gdybyś zjechała sobie w dół strony to tam ten przepisik był :evil_lol:

no to teraz ja edytuję pościk

makówki śląskie:
Przepis na 4 osoby:

1,5 l mleka
5 dużych łyżek cukru
pół kostki masła
300 g maku (zmielonego na sucho)
2 małe pszenne bułeczki
paczkę kokosu (wióry)
100 g orzechów włoskie
50 g migdałów
150 g rodzynek

Przygotowanie:

Wodę zagotować z makiem, jak mak zmieknie dodać mleka (surowe:smile:) dodać bakalie, masło, cukier, podgotować. Bułkę pokroić na plastry. Do wyskokiego naczynia na zmianę dajemy mak, bułka, kokos itd do wyczerpania składników.

Do następnego dnia pozostawić. Jeśli makówki będą na następny dzień zbyt suche, można je delikatnie zmoczyć ciepławym mlekiem. Teraz można je jeszcze udekorować rodzynkami i orzechami.
do typowych śląskich makówek nie dodaje się kokosu i migdałow czy orzechów jedynie rodzynki ;)później wstawię Śląski przepis;)

Posted

Bajanek wynik ma super! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:Z nerkami nic złego się nie dzieje!!!:Cool!::Cool!::Cool!: Ulżyło mi na maksa! :mdleje:



[quote name='Alicjarydzewska']do typowych śląskich makówek nie dodaje się kokosu i migdałow czy orzechów jedynie rodzynki ;)później wstawię Śląski przepis;)

czekam, czekam... :mad:


Posted

[quote name='mmbbaj']Bajanek wynik ma super! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:Z nerkami nic złego się nie dzieje!!!:Cool!::Cool!::Cool!: Ulżyło mi na maksa! :mdleje:





czekam, czekam... :mad:


:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: wspaniale

[SIZE=2]pewnie mu się śmiło ze był na spacerku i sobie sikał na drzewka
;) :lol:

Posted

Małgosiu - to PO CO TEN ANTYBIOTYK ??? Twoja wetka wszystko leczy antybiotykami ? Przepraszam, ale myślę, że u psów jest tak jak i u ludzi - szaleństwa antybiotykowe powodują powstawanie szczepów bakterii antybiotykoopornych, i jak jest rzeczywista potrzeba, to nie ma czym leczyć ... :shake:

Posted

[quote name='HankaRupczewska']Małgosiu - to PO CO TEN ANTYBIOTYK ??? Twoja wetka wszystko leczy antybiotykami ? Przepraszam, ale myślę, że u psów jest tak jak i u ludzi - szaleństwa antybiotykowe powodują powstawanie szczepów bakterii antybiotykoopornych, i jak jest rzeczywista potrzeba, to nie ma czym leczyć ... :shake:
Masz Haniu całkowitą rację, ale jak on już wczoraj wziął antybiotyk, to co Małgosia ma teraz zrobić przerwać ?

Posted

[quote name='HankaRupczewska']Małgosiu - to PO CO TEN ANTYBIOTYK ??? Twoja wetka wszystko leczy antybiotykami ? Przepraszam, ale myślę, że u psów jest tak jak i u ludzi - szaleństwa antybiotykowe powodują powstawanie szczepów bakterii antybiotykoopornych, i jak jest rzeczywista potrzeba, to nie ma czym leczyć ... :shake:

Haniu,ona antybiotyk zaleciła na podstawie badania moczu gdzie stwierdzono:
odczyn obojętny
białko 0,06
kryszt.trójfosfor. am-magnez. bardzo liczne
nabłonki wielokątne nieliczne
Nabłonki okrągłe nieliczne
Leukocyty 2 - 3
Erytrocyty 1 - 3
Nasza pani wetka powiedziała, że w tej sytuacji trzeba podać antybiotyk bo te kryształki drażnią przewód moczowy i spowodowały stan zapalny. Oprócz tych zastrzyków mamy przepłukiwać mu rivanolem siusiaka bo jest zaczerwienienie. Na skutek tej śladowej ilości białka zostało zrobione badanie krwi pod kątem nerek i wynik jest bardzo dobry! Tego białka ona wytłumaczyć nie umie, nazywa to, że "został przekroczony próg nerkowy". Kiedy dziś zobaczyła, że wyniki krwi są dobre, powiedziała żeby się tym białkiem nie przejmować, a w zaleceniach jest i tak, że za miesiąc mocz powtórzyć. Ja sama nie jestem za tym żeby od razu wszystko leczyć antybiotykiem, ale ona powiedziała, że trzeba dać! To 3 zastrzyki z betamoxu robione co drugi dzień

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...