dogaja Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 mmbbaj napisał(a):A ja tych zdjęć nie widzę bo wstawiałaś je przez ImageShecka, prawda? :cool3: Koziołki to wiem, które, a "lany poniedziałek" domyślam się :evil_lol: Na pewno się dobrze domyślasz. "Lany poniedziałek" to komentarz Bei do tego zdjęcia (a jest na nim również jej Monia, więc jej się należy, nie?) , a tytuł "cyklu" wzięłam z Waszego podpisu zdjęcia, czyli "Zgrany duet". Quote
dogaja Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 P.S. Co jest z tym Waszym podglądem fotek z ImageShecka. Już mnie to wkurza! To musi być do zrobienia. Małgosiu, poradźcie się jakiegoś informatyka. Quote
mmbbaj Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 [quote name='Alicjarydzewska'] No no z Zagrajka wyrasta facet;) Gosiu ja bym tym się nie sugerowałaze Zagrajek nie podrośnie już bo nogę podnosi ....Harley zaczął szybciej niż Ozzy a wyrósł na ponadstandartowego boxia;) No, póki co to jego męskość wyraża się tylko sikaniem ;), dalej z niego dzieciuch skory do zabawy, psot i pieszczot :lol: I oby jak najdłużej taki był :loveu: Myślę, Alu, że masz rację z tym rośnięciem bo w zeszłym tygodniu Zagrajek ważył ok 25 kg, a w tym już 70 dkg więcej ;) Wetka powiedziała, że z psami jak z ludźmi, jedne szybciej inne wolniej dojrzewają. Ja się tym wzrostem wcale nie martwię, raczej niepokoiło mnie nieco czy u Zagrajka to dojrzewanie nie idzie za szybko :lol: [quote name='dogaja']Na pewno się dobrze domyślasz. "Lany poniedziałek" to komentarz Bei do tego zdjęcia (a jest na nim również jej Monia, więc jej się należy, nie?) , a tytuł "cyklu" wzięłam z Waszego podpisu zdjęcia, czyli "Zgrany duet". Tak, wiem oczywiście które to zdjęcie :evil_lol: A tytuł oczywiście fajny i pomysł z cyklem też tylko... jak się dobrze przyjrzysz to... Zagraj nie leje :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
mmbbaj Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 dogaja napisał(a):P.S. Co jest z tym Waszym podglądem fotek z ImageShecka. Już mnie to wkurza! To musi być do zrobienia. Małgosiu, poradźcie się jakiegoś informatyka. Zgłosiliśmy to do AsterCity, który jest dostawcą internetu :roll: Kazali napisać maila z opisem, co zrobiliśmy, dodając linki do takich "przypadków" gdzie zdjęcia się nie otwierają. Teraz czekamy co dalej :cool3: A dziś dodatkowo nie mamy Googli :niewiem: Quote
Behemot Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Małgosiu, a co się stało temu Niuniu, że musi brać antybiotyki? Przeziebiło się dzieciątko? :cool1: Quote
mmbbaj Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 Behemot napisał(a):Małgosiu, a co się stało temu Niuniu, że musi brać antybiotyki? Przeziebiło się dzieciątko? :cool1: Tak, niestety przeziębił się, albo złapał wirusa. Początkowo bardzo kichał i lało mu się z noska i nie było wiadomo czy to nie jest alergiczne. Dostał lek na alergię, a oprócz tego typowe przy przeziębieniu, ale nie antybiotyk. Jednak mimo brania leków, następnego dnia zacząl kasłać więc nie było sensu czekać aż się choroba rozwinie na całego i teraz już go bierze. Na szczęście nie ma gorączki, ma apetyt i chęć do zabawy i już zdecydowanie mniej kicha, prawie już nie kaszle :lol: Jednak biedulek, przez kilka dni, ma ograniczone kontakty z pieskami, żeby nie zarażać więc pozostają na razie tylko spacerki. Quote
Poświata Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 [quote name='mmbbaj'] Witaj Bona :multi:Bardzo się cieszę, że się odezwałaś :loveu: Mam nadzieję, że teraz już zostaniesz z nami i odezwiesz się częściej? ;) Na Bemowie właściwie byliśmy okazjonalnie żeby poznać Hipka i zobaczyć jak tam wygląda szkolenie. Teren jest faktycznie lepszy niż na Gocławiu, ale prowadzenie szkolenia nieco gorsze ;) Zagrajek jest już "za stary" na przedszkole, a na Gocławiu od 15.04 zaczyna się szkolenie PT i chyba tam będziemy chodzić. Serdecznie cię pozdrawiamy :lol: Witaj Gosiu, Czym sie objawia to "nieco gorsze" szkolenie ??? Pytam, bo my z Toffi będziemy pewnie chodzić na Bemowo :hmmmm: i ciekawi mnie opinia przedszkolaka-starszaka. I jeszcze jedno kto prowadzi przedszkole na Gocławiu, a kto na Bemowie ??? Quote
mmbbaj Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 Poświata napisał(a):Witaj Gosiu, Czym sie objawia to "nieco gorsze" szkolenie ??? Pytam, bo my z Toffi będziemy pewnie chodzić na Bemowo :hmmmm: i ciekawi mnie opinia przedszkolaka-starszaka. I jeszcze jedno kto prowadzi przedszkole na Gocławiu, a kto na Bemowie ??? Witaj Beatko, Trochę niefortunnie się chyba wyraziłam :cool1: Nie krytykuję szkolenia na Beamowie. Byliśmy tam tylko raz.. Szkoleniowiec zresztą był bardzo miły. My chodząc z Zagrajkiem do przedszkola nastawialiśmy się w dużym stopniu na socjalizację z innymi psami, a ten kontakt wydał mi się zbyt krótki jako, że była tylko jedna krótka przerwa. Na Gocławiu tych przerw jest więcej.. tak było i wtedy kiedy jeździliśmy z Bajankiem i teraz, z Zagrajkiem. Na Gocławiu jest sporo większa grupa. Zajęcia prowadzą i nowi szkoleniowcy, ale zawsze jest któryś z właścicieli lub oboje. Na Bemowie, wydaje mi się, że jest jeden szkoleniowiec, jeśli ma kogoś do pomocy to ja go nie zauważyłam. Przyjechał też szef, ale pod koniec szkolenia. Jednak to nie musi zawsze tak wyglądać, być może szefostwo dzieli się na te dwa obiekty, bo nie zawsze oboje byli na Gocławiu, a zajęcia odbywają się w tych samych godzinach. Generalnie nie sugeruj się tym co napisałam bo moje odczucia mogą wynikać z tego, że jednak przyzwyczaiłam się do Gocławia i jestem nieobiektywna.Pika jeździ z Hipkiem na Bemowo i jest bardzo zadowolona :lol: Jedno, co słyszałam, to, że na szkoleniu PT, szkoleniowiec na Bemowie, nie pozwala na wspólną zabawę szkolących się psów, nawet poza terenem szkoleniowym :cool1: Taki ma styl pracy. Mnie osobiście się to nie podoba bo upada sprawa socjalizacji psów w dodatku pod kontrolą fachowców. Ale to dopiero PT, a wy jesteście zainteresowani przeedszkolem i w tym czasie dowiece się na pewno dużo więcej ;) Quote
Vogue Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 mmbbaj napisał(a): . Na szczęście nie ma gorączki, ma apetyt i chęć do zabawy i już zdecydowanie mniej kicha, prawie już nie kaszle :lol: Jednak biedulek, przez kilka dni, ma ograniczone kontakty z pieskami, żeby nie zarażać więc pozostają na razie tylko spacerki. Witaj Malgosiu!! Niech szybciutko paczus wraca do zdrowia:loveu: Moj Arnold tez zlapal jakiegos wirusa.U niego zaatakowana zostala krtan. Chrypi i dusi sie biedak. Tez dostaje antybiotyk i mamy ograniczone do minimum spacerki. Nasz wet mowi, ze teraz bardzo duzo wirusowych infekcji. Trzymajcie sie cieplutko:loveu: Quote
bea100 Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Witajcie z ranka, pięknego i słonecznego :multi: Na ogrodzie kwitną dwie śliwy. Zaczynamy nowy tydzień- oby był dobry dla Wszystkich :loveu: Jeszcze raz dziękujemy (Pikuś- Monia ślicznie dziękuje Ci za gratulki :lol: ). Teraz zobaczymy ile czasu zajmie ZK wydanie Moni dyplomu (na dyplom Mł Ch czekałam u Mońki całe 3 mc :evil_lol: ). Kto jedzie do Łodzi? Zgłoszenia przedłuzyli do 10.04. Quote
Poświata Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 mmbbaj napisał(a):Witaj Beatko, Trochę niefortunnie się chyba wyraziłam :cool1: Nie krytykuję szkolenia na Beamowie. Byliśmy tam tylko raz.. Szkoleniowiec zresztą był bardzo miły. My chodząc z Zagrajkiem do przedszkola nastawialiśmy się w dużym stopniu na socjalizację z innymi psami, a ten kontakt wydał mi się zbyt krótki jako, że była tylko jedna krótka przerwa. Na Gocławiu tych przerw jest więcej.. tak było i wtedy kiedy jeździliśmy z Bajankiem i teraz, z Zagrajkiem. Na Gocławiu jest sporo większa grupa. Zajęcia prowadzą i nowi szkoleniowcy, ale zawsze jest któryś z właścicieli lub oboje. Na Bemowie, wydaje mi się, że jest jeden szkoleniowiec, jeśli ma kogoś do pomocy to ja go nie zauważyłam. Przyjechał też szef, ale pod koniec szkolenia. Jednak to nie musi zawsze tak wyglądać, być może szefostwo dzieli się na te dwa obiekty, bo nie zawsze oboje byli na Gocławiu, a zajęcia odbywają się w tych samych godzinach. Generalnie nie sugeruj się tym co napisałam bo moje odczucia mogą wynikać z tego, że jednak przyzwyczaiłam się do Gocławia i jestem nieobiektywna.Pika jeździ z Hipkiem na Bemowo i jest bardzo zadowolona :lol: Jedno, co słyszałam, to, że na szkoleniu PT, szkoleniowiec na Bemowie, nie pozwala na wspólną zabawę szkolących się psów, nawet poza terenem szkoleniowym :cool1: Taki ma styl pracy. Mnie osobiście się to nie podoba bo upada sprawa socjalizacji psów w dodatku pod kontrolą fachowców. Ale to dopiero PT, a wy jesteście zainteresowani przeedszkolem i w tym czasie dowiece się na pewno dużo więcej ;) Cześć Gosiu, dzięki za wyjaśnienia. My się do przedszkola wybieramy, ale dopiero po komunii Gabrysi, od czerwca. A póki co myślę czy nie umówić się ze szkoleniowcem na parę indywidualnych lekcji, żeby zacząć pracować z takim małym glutem już teraz, nie czekać aż nabierze złych manier :lol: . Dwa miesiące u takiego malucha, to masa czasu, po co go marnować :hmmmm: ? Quote
mmbbaj Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 Witajcie, chyba przez te awarie odzwyczaję się od dogo :evil_lol: Vogue napisał(a):Witaj Malgosiu!! Niech szybciutko paczus wraca do zdrowia:loveu: Moj Arnold tez zlapal jakiegos wirusa.U niego zaatakowana zostala krtan. Chrypi i dusi sie biedak. Witaj Vogue! Zagrajek też już miał problemy właśnie z krtanią, trudno powiedzieć czy od wirusa czy od ciągnięcia na smyczy ;) Teraz też nie mam pewności czy katar i kaszel był od przeziębienia, wirusa czy alergiczne :cool3: Jednak już objawy są minimalne, a samopoczucie to chyba miał dobre cały czas bo urwisował jak zwykle :lol: Mam nadzieję, że z Arnoldem też już lepiej? Pozdrawiamy was! :multi: Poświata napisał(a): A póki co myślę czy nie umówić się ze szkoleniowcem na parę indywidualnych lekcji, żeby zacząć pracować z takim małym glutem już teraz, nie czekać aż nabierze złych manier :lol: . Dwa miesiące u takiego malucha, to masa czasu, po co go marnować :hmmmm: ? Cześć Beatko :lol: Trochę mnie dziwi fakt, że musicie na tym etapie zasięgać rady szkoleniowca, bo przecież coś ze szkolenia Poświaty chyba pamiętacie? ;) Jasne, że należy z małą pracować od początku, ale ona malutka jest więc duuuuużo zabawy i nieco ćwiczonek :lol:, żeby się nie zniechęciła. Osobiście zazdroszczę ci, że przy nauce luźnej smyczy, możesz być drzewem i mała cię nie pociągnie :evil_lol: Behemot napisał(a):Jak się czuje mój bratanek? :loveu: Twój bratanek czuje się świetnie :multi: Właśnie przed chwilą wróciliśmy ze spaceru po ulicach i skrzyżowaniach gdzie było dużo ludzi, tramwaje i samochody i wreszcie obserwuję, że Zagrajek przestał się tak stresować :multi: Teraz dla odmiany jest podniecony więc zapomina się i ciągnie :evil_lol:, ale cieszę się bo przełamał wreszcie lęk i ma przyjemność z takiego spaceru. Wrócił do domu zachwycony :lol: Aaaaa... szkoda, że nie możesz zobaczyć jak szaleje z dużą piłką, którą dzisiaj odnalazłam robiąc porządki :evil_lol: A porządki oczywiście robiłam w asyście zachwyconego Zagrajka ;) Quote
bea100 Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Och, wyobrażam sobie ,,zachwyconego Zagrajka" :evil_lol: Monia uwielbia jak wymiatam najdłuższą szczotką na kiju spod wielkiej kanapy w kuchni jej zabawki i pogryzione butelki i co tam jeszcze jej wpadło- są to potem nacenniejsze jej skarby (o które nawet się odważa warczeć na Dunię:razz: ) Quote
Behemot Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 mmbbaj napisał(a): Twój bratanek czuje się świetnie :multi: Właśnie przed chwilą wróciliśmy ze spaceru po ulicach i skrzyżowaniach gdzie było dużo ludzi, tramwaje i samochody i wreszcie obserwuję, że Zagrajek przestał się tak stresować :multi: Teraz dla odmiany jest podniecony więc zapomina się i ciągnie :evil_lol:, ale cieszę się bo przełamał wreszcie lęk i ma przyjemność z takiego spaceru. Wrócił do domu zachwycony :lol: No! Moja krew! :loveu: Wszak Niuń to prawdziwy mieszczuch, więc na ulicy musi się czuć jak w swoim żywiole! :loveu: Quote
mmbbaj Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 [quote name='bea100']Och, wyobrażam sobie ,,zachwyconego Zagrajka" :evil_lol: Monia uwielbia jak wymiatam najdłuższą szczotką na kiju spod wielkiej kanapy w kuchni jej zabawki i pogryzione butelki ) Bea, Zagrajek był zachwycony bo miał szansę pobuszować w naszych szafach :lol: Właśnie tam robiłam porządki, "przy okazji" udało mu się pogryźć doszczętnie nowego kapcia pana :evil_lol: Ja zajęta, nie zauważyłam nawet kiedy :cool3: [quote name='Behemot']No! Moja krew! :loveu: Wszak Niuń to prawdziwy mieszczuch, więc na ulicy musi się czuć jak w swoim żywiole! :loveu: :shake:, Zagrajek nie jest mieszczuchem ;) Nie zapominaj, że jego początki dzieciństwa to również przypięty łańcuch :diabloti: Myślę, że nie znał miejskich hałasów i raczej nie dbali o jego socjalizację, a przynajmniej nie w tym kierunku.. Quote
Behemot Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 mmbbaj napisał(a): :shake:, Zagrajek nie jest mieszczuchem ;) Nie zapominaj, że jego początki dzieciństwa to również przypięty łańcuch :diabloti: Myślę, że nie znał miejskich hałasów i raczej nie dbali o jego socjalizację, a przynajmniej nie w tym kierunku.. No wiem, wiem, biduniek... ale przy Was szybko się otrzaskał z miejską dżunglą :lol: Quote
Poświata Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 mmbbaj napisał(a): Cześć Beatko :lol: Trochę mnie dziwi fakt, że musicie na tym etapie zasięgać rady szkoleniowca, bo przecież coś ze szkolenia Poświaty chyba pamiętacie? ;) Jasne, że należy z małą pracować od początku, ale ona malutka jest więc duuuuużo zabawy i nieco ćwiczonek :lol:, żeby się nie zniechęciła. Osobiście zazdroszczę ci, że przy nauce luźnej smyczy, możesz być drzewem i mała cię nie pociągnie :evil_lol: Hej !!!! Małgosiu nie powinnas się dziwić wcale, ale to wcale :lol: . Po pierwsze to zupełnie inna rasa, inny temperament i wiadomo terierek-charakterek, po drugie Poświata zamieszkała u nas jako 5cio miesięczny podrostek, więc doświadczeń z dwumiesięcznym szczylkiem nie mamy wogóle :shake: :roll: , po trzecie to był nasz pierwszy w życiu pies, więc nabieraliśmy doświadczeń stopniowo, niejedno pewnie schrzaniliśmy - choćby to że na szkolenie Poświata poszła jako roczny pies :oops: ! No i nie mieliśmy wtedy pojęcia że istnieje coś takiego jak Dogomania z której można się dowiedzieć mnóstwa ciekawych i pożytecznych rzeczy. Wszystkich doświadczeń nabieraliśmy na własnej skórze, robiliśmy coś na czuja, i cud bossskie że nam wyszło całkiem nieźle, chyba :hmmmm: ;) . Teraz jesteśmy o niebo mądrzejsi, a jak jeszcze zaliczę i zdam na piątkę "obsługę szczeniora" , to dopiero przy np. kolejnym psie powiem że już wszystko wiem i umiem. Quote
mmbbaj Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 [quote name='Behemot']... ale przy Was szybko się otrzaskał z miejską dżunglą :lol: No właśnie nie otrzaskał się tak szybko i dopiero zaczynam widzieć, że steres powoli go opuszcza ;) Oczywiście chodziłam z nim po ulicy od samego początku, ale kiedy zaczynał popiskiwać i koniecznie chciał już wracać do domu to nie chciałam nic na siłę. To spowolniało socjalizację, ale bałam się żeby zmuszanie go nie odniosło odwrotnego skutku. No i chyba dobrze zrobiłam ;) [quote name='Poświata'] niejedno pewnie schrzaniliśmy - choćby to że na szkolenie Poświata poszła jako roczny pies :oops: ! Beatko, roczny pies to jeszcze nie taki dopust boży ;) A schrzanić zawsze się coś uda :evil_lol: [quote name='Poświata']Wszystkich doświadczeń nabieraliśmy na własnej skórze, robiliśmy coś na czuja, i cud bossskie że nam wyszło całkiem nieźle, chyba :hmmmm: ;) . Bardzo dobrze wam wyszło :loveu: Poza tym ja myślę, że oprócz zasad szkoleniowych należy się kierować i własną intuicją, tak jak i z dzieckiem ;) [quote name='Poświata'] Teraz jesteśmy o niebo mądrzejsi, a jak jeszcze zaliczę i zdam na piątkę "obsługę szczeniora" , to dopiero przy np. kolejnym psie powiem że już wszystko wiem i umiem. O ho ho :evil_lol:, ja też tak myślałam, że teraz jestem taka mądra ;) Każdy pies to inny charakterek, temperament, upodobania ;) A tu Zagrajek z dużą piłką! Był strasznie podekscytowany i nakręcony :lol: Quote
dogaja Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 mmbbaj napisał(a): :shake:, Zagrajek nie jest mieszczuchem ;) Nie zapominaj, że jego początki dzieciństwa to również przypięty łańcuch :diabloti: Myślę, że nie znał miejskich hałasów i raczej nie dbali o jego socjalizację, a przynajmniej nie w tym kierunku.. Oj, pamiętam tę kruszynkę na potężnym łańcuchu... :bigcry: Dokonaliście prawdziwego cudu, ale i Zagrajek Wam pomógł swoją wrodzoną kontaktowością! To wyjątkowy psiak. A jego psia mordka jest rozciągliwa, jak guma do żucia! Jak będę w Warszawie to muszę go wytargać za uszy! Quote
mmbbaj Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 dogaja napisał(a): Dokonaliście prawdziwego cudu, ale i Zagrajek Wam pomógł swoją wrodzoną kontaktowością! To wyjątkowy psiak. Dogaja, my nie zrobiliśmy żadnego cudu :lol: I żaden cud nie był potrzebny bo Zagrajek to normalny, wesoły, żywiołowy,ogromnie inteligentny piesek :loveu: Tyle, że nie znał ulicy więc go przerażała, a głównie halasy ;) Ale zgadzam się, że jest wyjątkowy i cieszę się, że to właśnie on zjawił się u nas w tym trudnym czasie, bardzo go kochamy, a on nas :loveu: dogaja napisał(a): A jego psia mordka jest rozciągliwa, jak guma do żucia! :crazyeye: co masz na myśli? :evil_lol: dogaja napisał(a): Jak będę w Warszawie to muszę go wytargać za uszy! Koniecznie :loveu: Zagrajek też cię wytarga :evil_lol: Quote
dogaja Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 [quote name='mmbbaj']Dogaja, my nie zrobiliśmy żadnego cudu :lol: I żaden cud nie był potrzebny bo Zagrajek to normalny, wesoły, żywiołowy,ogromnie inteligentny piesek :loveu: Tyle, że nie znał ulicy więc go przerażała, a głównie halasy ;) Nie chodziło mi w ogóle o ulicę, ale o to, jak ta łańcuchowa sierota błyskawicznie przyzwyczaiła się do nowych warunków. Różnie z tym bywa i czasem długo... A gumowatość pysia? Co ja będę dużo gadać - zacytuję pierwsze z brzegu :cool3:: Ale i aparat szybkostrzelny trzeba mieć. No i... strzelca wyborowego! :evil_lol: Quote
Alicja Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 poczytałam wsio :multi: cudowny jak zawsze ....pies guma:loveu: Quote
Vectra Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 cześć Małgosiu :) ja to tak dziś tylko biegam i dzieńdobruje wszystkim tylko ;) Quote
dogaja Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Ooooooooo, co spojrzę w górę to sami spiskowcy... pierwszokwietniowi. Witajcie towarzyszki! :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.