mmbbaj Posted February 21, 2007 Author Posted February 21, 2007 Sabina1 napisał(a): Małgosiu, chyba musisz dokupiś włóczki białej i czerwonej i dorobić mu do kazdeo, zeby zakrywał brzuszek. Bo tak , to jest dopiero pół ubranka. A brzuszek dalej goły na te -20 stopni. Sabinko, jesteś bardzo spostyrzegawcza :evil_lol: Ja dopiero jak mu przymierzyłam to dotarło do mnie, że brzucho nadal na wierzchu :lol: Taka jestem doświadczona w kwestii ubranek dla piesów ;) Chyba powinnam mu spodenki kupić albo boody :evil_lol::evil_lol::evil_lol:... :stupid: Quote
Vectra Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 mmbbaj napisał(a):Sabinko, jesteś bardzo spostyrzegawcza :evil_lol: Ja dopiero jak mu przymierzyłam to dotarło do mnie, że brzucho nadal na wierzchu :lol: Taka jestem doświadczona w kwestii ubranek dla piesów ;) Chyba powinnam mu spodenki kupić albo boody :evil_lol::evil_lol::evil_lol:... :stupid: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: powodzenia życze w zakładaniu spodenek ;) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
mmbbaj Posted February 21, 2007 Author Posted February 21, 2007 Vectra napisał(a)::evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: powodzenia życze w zakładaniu spodenek ;) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: To jeszcze nic! Babka w ciucholandzie namawiała mnie na niemowlęcy kombinezonik z kapturkiem :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Vectra Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 mmbbaj napisał(a):To jeszcze nic! Babka w ciucholandzie namawiała mnie na niemowlęcy kombinezonik z kapturkiem :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a jaki kolor ? :razz: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
mmbbaj Posted February 21, 2007 Author Posted February 21, 2007 Vectra napisał(a):a jaki kolor ? :razz: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: jakiś pastelowy, z białym kożuszkiem, ładnie by było Zagrajkowi :loveu:... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Vectra Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 mmbbaj napisał(a):jakiś pastelowy, z białym kożuszkiem, ładnie by było Zagrajkowi :loveu:... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: szkoda że nie wziełaś :-( :-( :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: już Zagrajka widze w tym kombinezonie z kożuszkiem :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: o rany ,ale byście zrobili furore na ulicy :loveu: :loveu: :loveu: tylko kto by go na niego wciągnął ? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ale by miałzabawe maluch :multi: :multi: ja zakładam Franiowi obroże to jest cyrk , gonitwa i zabawa po pachy :evil_lol: Quote
Behemot Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Niuniuś pięknie by wyglądał w karakułach i karakułowym kapelusiku :evil_lol: no i do tego prawdziwe oficerki :evil_lol: Tylko musielibyście się wystrzegać ekstremalnych ekologów, żeby was nie oblali czerwoną farbą :mad: :evil_lol: Quote
aga1215 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 [quote name='"mmbbaj"'] ach, jaki jestem śliczny:loveu: :loveu: :loveu: Quote
mmbbaj Posted February 22, 2007 Author Posted February 22, 2007 Vectra napisał(a):ale by miałzabawe maluch :multi: :multi: ale jemu ta zabawa wcale się nie podoba :shake: Vectra napisał(a): ja zakładam Franiowi obroże to jest cyrk , gonitwa i zabawa po pachy :evil_lol: coś ty? Zagraj się cieszy bo wie, że idzie na spacer, tylko skacze jak wariat i trudno go tego oduczyć :lol: Behemot napisał(a):Niuniuś pięknie by wyglądał w karakułach i karakułowym kapelusiku :evil_lol: no i do tego prawdziwe oficerki :evil_lol: No coś ty? :crazyeye: Dziecko mam ubierać jak dorosłego psa? :evil_lol: aga1215 napisał(a):ach, jaki jestem śliczny:loveu: :loveu: :loveu: Prawda? tylko tych spodenków brakuje ;) Witajcie! :multi: A u nas sypie śniegiem! Mamy znowu zimę :lol: Quote
Gosiek Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 cześć Gosiu - witam zimowo... cholera i znow sypie snieg :angryy: Zagrajek slicznie wyglada w ubrankach zimowych ale najładniej w czerwonym kolorku :multi: :lol: Biedak... zanim sie do kubraków przyzwyczai, bedzie odstawiał niezły cyrk ze sciąganiem tego z siebie :lol: jaki masz ten monitorek? Tzn jaki duży :cool3: bo sie boję co też na nim na moich fotach dojrzysz :evil_lol: Quote
mmbbaj Posted February 22, 2007 Author Posted February 22, 2007 Gosiek napisał(a):cześć Gosiu - witam zimowo... cholera i znow sypie snieg :angryy: No i fajnie, że sypie :multi: Gosiek napisał(a): Zagrajek slicznie wyglada w ubrankach zimowych ale najładniej w czerwonym kolorku :multi: :lol: Biedak... zanim sie do kubraków przyzwyczai, bedzie odstawiał niezły cyrk ze sciąganiem tego z siebie :lol: Gosiu, ja nie wiem czy on się zdąży przyzwyczaić :evil_lol: Mnie chodziło tylko o ochronę go przed naprawdę dużym mrozem, a taki zapowiadali :cool3: Jednak Zagraj strasznie protestuje :evil_lol: Gosiek napisał(a): jaki masz ten monitorek? Tzn jaki duży :cool3: bo sie boję co też na nim na moich fotach dojrzysz :evil_lol: Nie bój się, nie bój ;) Monitorek ma chyba 17 cali :cool3: Quote
Alka Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 mmbbaj napisał(a): Witajcie! :multi: A u nas sypie śniegiem! Mamy znowu zimę :lol: cześć Małgosiu!:multi: A u nas w dalszym ciągu jesień i to ta ponura z deszczem...:cool3: Zagrajkowi ślicznie w czerwonym:multi::loveu: Quote
mmbbaj Posted February 22, 2007 Author Posted February 22, 2007 Alka napisał(a):cześć Małgosiu!:multi: A u nas w dalszym ciągu jesień i to ta ponura z deszczem...:cool3: Ooooo, to jak u was jesień, to zima dopiero przed wami :evil_lol: U mnie za oknem biało i sypie nadal :lol: Witaj Aluś :multi:, aby do wiosny ;) Quote
Gosiek Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 mmbbaj napisał(a):No i fajnie, że sypie :multi: Gosiu, ja nie wiem czy on się zdąży przyzwyczaić :evil_lol: Mnie chodziło tylko o ochronę go przed naprawdę dużym mrozem, a taki zapowiadali :cool3: Jednak Zagraj strasznie protestuje :evil_lol: Nie bój się, nie bój ;) Monitorek ma chyba 17 cali :cool3:e tam - i znów bedzie chlapa a juz była tak fajnei sucho na chodnikach. moze sie przyzwyczai... jeśli założysz mu kubrak i natychmiast wyjdziesz na spacerek... to najlepszy sposób do przekonania psiaka ze kubrak= spacer. 17cali? No to taki jak mój... moze nie przestana Ci sie moje foty podobać ;) Quote
mmbbaj Posted February 22, 2007 Author Posted February 22, 2007 Strasznie się dzisiaj zdenerwowałam! Byłam z Zagrajkiem na spacerku, a potem poszliśmy na boisko. Zagrajek bardzo chciał pobiegać więc puściłam go ze smyczy, ładnie się pilnował i bawiliśmy się. W końcu jednak zwąchał coś pod płotem i tam poleciał, zanim do niego dobiegłam to już wszamał :angryy:, myślę, że to była jakaś kosteczka, ale pewna nie jestem. Potem znowu się bawiliśmy i znowu poleciał i znalazł kość ze schabu! Nie chciał do mnie podejść, a kiedy ja szłam do niego to zwiewał, w końcu jednak go dorwałam, kość wywaliłam, a Zagraj dostał burę :diabloti: Oczywiście wiem, że nie było to wychowawcze, ale byłam wkurzona. Zapiełam go na smycz i wyszliśmy z boiska. To blisko już od naszego bloku. Na naszej ulicy nagle Zagraj się podkulił i nie wiem jak to opisać, ale dla mnie w tamtym momencie wyglądało jakby go chwytał paraliż :-( Złapałam go na ręce i zdenerwowana chciałam lecieć z nim do weta, ale zorientowałam się, że nie dam rady bo jest za ciężki! Po chwili postawiłam go na chodniku, wyglądało, że jest OK, podbiegliśmy do kiosku do środka, żeby trochę się rozgrzał. Cały dygotał! No i pobiegliśmy do domu, to zaraz obok. Wszystko wróciło do normy i się nie powtórzyło. Mało się nie rozleciałam ze zdenerwowania :-( Przez głowę przelatywało mi tysiąc myśli, że zjadł coś na tym boisku, że z zimna, a może nerwy o tę kość? Jak go trzymałam na tych rękach to myślałam, że właśnie dzieje się coś strasznego :placz: Co to mogło być? Jeśli to z zimna to dlaczego nigdy dotąd się nie zdarzyło, przecież jeździliśmy z nim na szkolenie, do ogrodu...był większy mróz niż dziś :roll: Do tego ma dzisiaj sranko, myślę, że może od witamin, które zaczęłam mu wczoraj podawać, bo nic nie zmieniałam w diecie, może przyczyny się nałożyły? Teraz szaleje, chce się bawić, ale i podgryza znowu więcej. Jest dość niemożliwy, ale to może z tego, że za mało wybiegany, no i te zęby wychodzą :cool3: Quote
bea100 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Oczywiście, że nie wychowawcze to było. Przy szczeniaku- nerwy w kieszeń. Gdyby był na smyczy- mogłabyś spróbować wymienić to co znalazł na smakołyk, a tak? Nie powinnaś reagować w ten sposób.On teraz jak coś znajdzie, to bardzo mozliwe, że będzie zwiewał bo wie, że mu zabierzesz i dostanie burę. Co to znaczy, że go ,,dorwałaś"? Ganiałaś go może? Krzyczałas na niego? Jak wyglądała ta ,,bura"? Mmbbaj: Jak już coś znalazł ( a był luzem) to trudno- trzeba było przeboleć i udawać, że nie widzisz i (jak skończy niestety) zawołać (bez nerwów i normalnym tonem) ,,do mnie" a jakby był głuchy to odwrócić się ostentacyjnie i samemu zacząc szybko iść/uciekać- by to on gonił Ciebie- potem nagrodzić sowicie za przyjście-podejście do Ciebie i nagrodzić za danie się zapiąć na smycz. I mogłaś zrobić tylko tyle tzn powinnaś była zrobić. Niestety- tak działa pies. Pies nie rozumie pojęcia (zwłaszcza po czasie) ,,zdenerwowałam się" i mnie ,,powiozło"... Zmartwiłam się:-( Szczeniak w tym wieku ma delikatny układ nerwowy. Nie było to tak, że wracaliście a Ty byłaś obrażona i dawałas mu cały czas tą burę? :placz: Paraliż? Opisz dokładniej? Z tego co piszesz, to Zagraj teraz odreagowuje swój stress...pomyśl, jak to wyglądało co się stało oczami Twojego psa... Quote
Behemot Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 mmbbaj napisał(a): Na naszej ulicy nagle Zagraj się podkulił i nie wiem jak to opisać, ale dla mnie w tamtym momencie wyglądało jakby go chwytał paraliż :-( Jak to dokłądnie wyglądało? Nie mógł ustać na nogach? Przewrócił się? Może bardzo się zdenerwował tą burą? A może lekko poddusił się na smyczy? (Soni raz to się zdarzyło i na moment jakby omdlała...) Quote
mmbbaj Posted February 22, 2007 Author Posted February 22, 2007 [quote name='bea100']Oczywiście, że nie wychowawcze to było. Przy szczeniaku- nerwy w kieszeń. Gdyby był na smyczy- mogłabyś spróbować wymienić to co znalazł na smakołyk, a tak? Nie powinnaś reagować w ten sposób.On teraz jak coś znajdzie, to bardzo mozliwe, że będzie zwiewał bo wie, że mu zabierzesz i dostanie burę. Bea, napisałam, że wiem o tym :cool1: [quote name='bea100']Co to znaczy, że go ,,dorwałaś"? Ganiałaś go może? Krzyczałas na niego? Jak wyglądała ta ,,bura"? Oczywiście, że go ganiałam, ale nie krzyczałam. Zrezygnował w końcu z uciekania, podeszłam do niego i zabrałam mu kość, powiedziałam "brzydki pies" i wzięłam go na smycz. WIEM, że zrobiłam wszystko to czego nie powinnam :diabloti: [quote name='bea100']Mmbbaj: Jak już coś znalazł ( a był luzem) to trudno- trzeba było przeboleć i udawać, że nie widzisz i (jak skończy niestety) zawołać (bez nerwów i normalnym tonem) ,,do mnie" a jakby był głuchy to odwrócić się ostentacyjnie i samemu zacząc szybko iść/uciekać- by to on gonił Ciebie- potem nagrodzić sowicie za przyjście-podejście do Ciebie i nagrodzić za danie się zapiąć na smycz. I mogłaś zrobić tylko tyle tzn powinnaś była zrobić. Po pierwsze ta kość była tak duża, że zjedzenie zajęłoby mu chyba godzinę! Po drugie, nie wiem czy spokojnie czekałabyś aż pies zje to co znalazł, wiedząc jakie świństwa ludzie wyrzucają :diabloti: Oczywiście, po trzecie, możesz mi powiedzieć, że mogłam go nie spuszczać ze smyczy, ale niby jak ma sobie pobiegać szczeniak o takim temperamencie? Koło nas nie ma wielu takich miejsc, a na Pola Mokotowskie było za zimno. [quote name='bea100']Zmartwiłam się:-( Szczeniak w tym wieku ma delikatny układ nerwowy. Nie było to tak, że wracaliście a Ty byłaś obrażona i dawałas mu cały czas tą burę? Byłam :p, ale bury już mu nie dawałam. [quote name='bea100']:placz: Paraliż? Opisz dokładnie jak to wyglądało? Nie wiem jak to dokładnie opisać :roll: Jakoś tak się zgiął w bok, pochylił do przodu i nóżki pod siebie.. łatwiej pokazać.Tak jakby przykurcz czy co... Strasznie się przeraziłam :-( Quote
Alicja Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Oj łobuziak Zagrajek.... ja może też działam niewychowawczo ale jak Ozzy capnie coś to drę się FE FUJ .....tyle że Ozzy w takich momentach jest gluchy , jednak nie zniosłabym aby zjadł coś co już capnął bo obawiałabym się najgorszego. Quote
mmbbaj Posted February 22, 2007 Author Posted February 22, 2007 [quote name='bea100'] Z tego co piszesz, to Zagraj teraz odreagowuje swój stress...pomyśl, jak to wyglądało co się stało oczami Twojego psa... Oczami mojego psa, to znalazł cudną kość, a ja podła mu zabrałam i wyrzuciłam :placz: Może już odreagował, pobawiliśmy się, poćwiczyliśmy, pospał, tera pałaszuje. Potem dostanie kość ;) [quote name='Behemot']Jak to dokłądnie wyglądało? Nie mógł ustać na nogach? Przewrócił się? Nie, nie przewrócił się, tak jakby go zatrzymało w miejscu i nie mógł iść dalej :-( [quote name='Behemot'] Może bardzo się zdenerwował tą burą? A może lekko poddusił się na smyczy? (Soni raz to się zdarzyło i na moment jakby omdlała...) Ze smyczą bardzo prawdopodobne bo strasznie dziś ciągnął, a ja jego podciągałam. Jak tak zimno to on nie idzie tylko biegnie i skacze całą drogę, chyba żeby nie zmarznąć :cool3: No i śnieg go inspiruje do zabawy ;) Quote
mmbbaj Posted February 22, 2007 Author Posted February 22, 2007 [quote name='Alicjarydzewska'] ja może też działam niewychowawczo ale jak Ozzy capnie coś to drę się FE FUJ .....tyle że Ozzy w takich momentach jest gluchy , jednak nie zniosłabym aby zjadł coś co już capnął bo obawiałabym się najgorszego. Alu, ja też mówię FE, czasem działa i Zagraj wypluwa ;) Zawsze dostaje za to nagrodę! Jednak czasem widocznie coś jest takie super, to znalezione, że nie chce :diabloti: Quote
PIKA Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Malgosiu najwiekszym błedem była "bura" PO zabraniu kości. To, ze go dopadlaś bylo ok ;) tylko trzeba bylo spokojnie jakoś ta kośc wymienić albo po prostu zabrac i .. pochwalic, ze oddał ;) A burę dac, jakby oddać nie chcial ;) Quote
Behemot Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 mmbbaj napisał(a):Alu, ja też mówię FE, czasem działa i Zagraj wypluwa ;) Zawsze dostaje za to nagrodę! Jednak czasem widocznie coś jest takie super, to znalezione, że nie chce :diabloti: Wiadomo, taki samodzielnie upolowany śmieć smakuje najlepiej! :diabloti: Małgosiu, nie przejmuj się za bardzo tym "błędem wychowawczym" ;) Każdemu zdarza się "wyjść z siebie", a stuprocentowo cierpliwe i konsekwentne są tylko anioły :cool3: Grunt, że Niuń już doszedł do siebie :lol: Quote
samograj Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Byłam tu rano, zaczęłam przeglądać od 683 strony miałam zacytować fotki, te z zabawy ZAGRAJKA z MONIĄ ( ZAZNACZYŁAM CYTOWANIE), przerzucilam stronę i zastopowało następną, ani rusz, no to myślę: "pal sześć wcisnę od razu post ryplej" a tu znowu sie nie da, zero reakcji na myszkę. Weszłam teraz znowu, przeczytałam o przygodzie ZAGRAJA ( ale podżyłaś, nie zazdroszczę:shake: ) i chciałam przejrzeć , co mnie ominęło i znowu kliknięta strona się nię otwiera. Na szczęście zaryplejowało:p NIUNIEK śliczny:loveu: , może Hania się wypowie o tym co mogło "złapać" ZAGRAJA . Quote
mmbbaj Posted February 22, 2007 Author Posted February 22, 2007 [quote name='PIKA']Malgosiu najwiekszym błedem była "bura" PO zabraniu kości. To, ze go dopadlaś bylo ok ;) tylko trzeba bylo spokojnie jakoś ta kośc wymienić albo po prostu zabrac i .. pochwalic, ze oddał ;) A burę dac, jakby oddać nie chcial ;) No wiem, ale mądry Polak po szkodzie :roll: Poćwiczę z nim na lince to oddawanie za super przysmak, przynajmniej mi zwiewać nie będzie :evil_lol: [quote name='Behemot']Wiadomo, taki samodzielnie upolowany śmieć smakuje najlepiej! :diabloti: Małgosiu, nie przejmuj się za bardzo tym "błędem wychowawczym" ;) Każdemu zdarza się "wyjść z siebie", a stuprocentowo cierpliwe i konsekwentne są tylko anioły :cool3: Grunt, że Niuń już doszedł do siebie :lol: Dzięki Behemotku za słowa pociechy :loveu:To oczywiste, że wszyscy popełniamy jakieś błędy,niestety ;) Ja się bardziej przejęłam tym dziwnym stanem Zagrajka! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.