Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

Posted

:loveu::loveu::loveu:


u nas jest okropnie ....tym bardziej ze mieszkam na ostatnim piętrze i cały czas coś sie wali na dachu ......chciałabym się rano obudzić z sufitem nad głową:cool3:

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bea100 napisał(a):
Haniu: Pewnie- Tata ma rację :lol: na kataklizmy nalewka jest jak znalazł (miodek zresztą też :chlup: ).


U nas krupniczek wykańczamy.
Wasze zdrowie
:drink1: :chlup: :drinka: :drinking:

Posted

[quote name='Koma']

jaki ciapek :iloveyou: nie mogę się napatrzec na jego oczka :loveu:

Ciapek? Niezły z niego numerek :evil_lol:

[quote name='Alicjarydzewska']:loveu::loveu::loveu:


u nas jest okropnie ....tym bardziej ze mieszkam na ostatnim piętrze i cały czas coś sie wali na dachu ......chciałabym się rano obudzić z sufitem nad głową:cool3:


Oj Aluś to może wy też zejdźcie do piwnicy? :evil_lol: Oczywiście z jakimś trunkiem ;)

[quote name='Hania']U nas krupniczek wykańczamy.
Wasze zdrowie
:drink1: :chlup: :drinka: :drinking:

A my wiśnióweczkę :lol: Zdróweczko :drinking:

[quote name='LAZY']
Żeby nie było...ja tez sie boje wiatru:placz:

żeby nie było... ja też :look3:

Posted

[quote name='mmbbaj']Oj Aluś to może wy też zejdźcie do piwnicy? :evil_lol: Oczywiście z jakimś trunkiem ;)
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:może z nudów przeszukam sąsiadom piwniczki:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='Hania']U nas krupniczek wykańczamy.
Wasze zdrowie
:drink1: :chlup: :drinka: :drinking:
TO CHYBA DOBRY SPOSÓB NA PRZETRWANIE!!!

[quote name='Alicjarydzewska']:cool3:a u nas zaczęło walić na dodatek gradem i jest burza:diabloti:
U NAS BYŁA CISZA , PISAŁAM WŁAŚNIE POSTA, ŻE TO CISZA PRZED BURZĄ, GDY NA MOMENT ZABRAKŁO PRĄDU!!!
TERAZ ZACZYNA ZARZUCAĆ DRUTAMI WYSOKIEGO NAPIĘCIA I CHYBA ZARAZ NIE BĘDZIE PRADU NA AMEN!!!
A MAMY JESZCZE JECHAĆ PO ULKĘ, KTÓRA KOŃCZY PRACE O 01.30 I PRZEWIEŹ JA Z GALERII KAZIMIERZ NA KRAŃCE POŁUDNIOWE KRAKOWA, A JEST NAPRAWDĘ NIECIEKAWIE. AUTA ZWIEWA, DRZEWA SIĘ ŁAMIĄ, ALE SIĘ BOJĘ:nerwy::eek::smhair2: CHYBA MI DACHÓWKI ZWIAŁO!!! ALE ŁOMOTY NA ZEWNATRZ I SIĘ BŁYSKA!!! To już nie przelewki!!!!
A miałam jutro jechać z samego rana do ZAWOI, mierzyć nastepny kościół!!!
O MATEŃKO, CORAZ GORZEJ JUŻ GRAD WYBIJA MI OKNA , WYSIADŁ TELEWIZOR -KOŃCZĘ BO ZARAZ PRĄDU NIE BĘDZIE!!!
OBYŚMY SIĘ JUTRO SPOTKALI W TYM SAMYM GRONIE!!!
CHYBA STRZELĘ SOBIE COŚ DLA KURAŻU!!!
:popcorn::beerchug::drink1::chlup::drinking:
NIe życzę wam tego co przezywam w tej chwili, nawet psiaki spanikowały!!!

Posted

nathaniel napisał(a):
My też.

A wy Zagrajowie?

MAM NADZIEJĘ, ŻE U ZAGRAJÓW WSZYSTKO OK!!!
ALE SIĘ DZIAŁO, NA ŚLĄSKU TEŻ TAK JAK W KRAKOWIE???
JA MYŚLAŁAM, ŻE MI DACH ZERWIE!!!
CZADZIK nie wychodził na spacer, bo po prostu fruwał!!!

Posted

I ja jestem, miodek pomógł.
Po północy wiało grozą. Nie miałam netu (neostrada chyba się odłaczyła na zapas :evil_lol: ).
Mam 20 letni (nie za wielki) orzech pod oknem od podwórza- walił mi w okno gałęziami i tak się giął, że myslałam że się powali. Ale- wszystko OK.
No ogrodzie też drzewa stoją. Jest ciepło i nie pada. Wieje strasznie momentami a teraz? Wyszło zza ciemnych chmur słoneczko ale jakieś takie nienormalne :cool3:
Szkoda mi tych ludzi co zginęli ["]

Posted

samograj napisał(a):
MAM NADZIEJĘ, ŻE U ZAGRAJÓW WSZYSTKO OK!!!
ALE SIĘ DZIAŁO, NA ŚLĄSKU TEŻ TAK JAK W KRAKOWIE???
JA MYŚLAŁAM, ŻE MI DACH ZERWIE!!!
CZADZIK nie wychodził na spacer, bo po prostu fruwał!!!


Oj działo sie, w Zabrzu bynajmniej w miarę spokojnie(bynajmniej w centrum), podobno było gorzej w innych miejscowościach.

Grad, burza, szum ogromny,drzewa sie mooooooooocno bujały i tak o to zostałam w dooomu :diabloti: , bo za nic w świecie się nie wsypałam... (boję się burzy, może nie paranoicznie, ale w parze z "wiaterkiem" .... ).

Posted

Jesteśmy :multi::multi::multi: i żyjemy :lol: Jak tylko zaczęła się wichura padł nam net :angryy: , ale już jest :multi: Przespaliśmy spokojnie noc bo i nas wiało jakoś bokiem i nie dokuczało tak mocno choć wiatr się słyszało. Rano nawet odważyłam się polecieć na siq i qpę, Zagrajek zrobił wszystko ekspresowo i natychmiast wracaliśmy do domu :evil_lol: Nadal wieje nieprzyjemnie! Pozdrawiamy was :loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='mmbbaj']Jesteśmy :multi::multi::multi: i żyjemy :lol: Jak tylko zaczęła się wichura padł nam net :angryy: , ale już jest :multi: Przespaliśmy spokojnie noc ...

cześć Małgosiu!:multi:
Ja miałam nockę bardzo niespokojną.Tak jak Ala R. mieszkam na ostatnim piętrze i normalnie z wszystkich stron waliło, dudniło...:diabloti: myślałam ,że okna nam powyrywa...:cool3:
Tuffiasty też był bardzo niespokojny, ciągle chodził z pokoju do pokoju za to teraz odsypia...;)

Posted

[quote name='mmbbaj']...Rano nawet odważyłam się polecieć na siq i qpę, Zagrajek zrobił wszystko ekspresowo i natychmiast wracaliśmy do domu :evil_lol: Nadal wieje nieprzyjemnie! ...
Moje suki-tak samo, rano szybciutko zrobiły co musiały i biegiem spadały do domu :evil_lol: Zwierzęta czują anomalie i wolą nie wychodzić z bezpiecznego domu. My powinnismy dzisiaj iść ich śladem i zawierzyć ich instynktowi.

Orkan idzie teraz na wschód, wytracił trochę impetu, bosz, oby nikt już więcej nie zginął:roll: .

Posted

Witajcie:multi:
Dobrze, że już po najgorszym ... U nas było w miarę spokojnie. Zaczęło wiać po 1-szej w nocy, grzmiało, pioruny - ale przespaliśmy wszystko. Dałam Wektorowi tabletkę z melisy....
Nawet prądu nie wyłączyli. Rano w ramach spacerku zaliczyliśmy ogródek, prócz kilku połamanych małych gałązek wszystko całe. Teraz trochę wieje, ale niebo zaczyna się rozjaśniać:multi:
Jak Zagrajek?

Posted

[quote name='mmbbaj']Jesteśmy :multi::multi::multi: i żyjemy :lol: Jak tylko zaczęła się wichura padł nam net :angryy: , ale już jest :multi: Przespaliśmy spokojnie noc bo i nas wiało jakoś bokiem i nie dokuczało tak mocno choć wiatr się słyszało. Rano nawet odważyłam się polecieć na siq i qpę, Zagrajek zrobił wszystko ekspresowo i natychmiast wracaliśmy do domu :evil_lol: Nadal wieje nieprzyjemnie! Pozdrawiamy was :loveu::loveu::loveu:A ja nie przespałam :shake: . O 23 się zerwał wicher razem z deszczem, wiało mi prosto w okna sypialni i zaparło się żeby je razem z framugą wepchnąć do środka :angryy: . Nie czekałam na ciąg dalszy, uwiłam sobie gniazdko u dzieci na podłodze i próbowałam sie przespać :roll: ..... nawet się udało, tak cuzamen do kupy ze trzy godziny pospałam :mad: . Rano obejrzałam krajobraz po bitwie, przewalony i przesuniety płot budowlany, zerwany szlaban i wyrwany betonowy słupek, połamane drzewa, połamanych gałęzi to nawet nie zliczę - to wszystko w najbliższej okolicy :roll: :shake: .

Posted

bea100 napisał(a):

Szkoda mi tych ludzi co zginęli ["]


:shake: w tym maleńkie dziecko, na oczach rodziców zabiły je wyrwane drzwi od tarasu ["]

bea100 napisał(a):
My powinnismy dzisiaj iść ich śladem i zawierzyć ich instynktowi.
Orkan idzie teraz na wschód, wytracił trochę impetu, bosz, oby nikt już więcej nie zginął:roll: .


No to może będzie spokojniej :roll: A wychodzić nie mamy zamiaru!

aga1215 napisał(a):

Jak Zagrajek?


On normalnie ;) A jak sikał rano to tak na niego wiało, że cud, że go nie zdmuchnęło, ale co zaczął to skończył :evil_lol:

Poświata napisał(a):
A ja nie przespałam :shake: . O 23 się zerwał wicher razem z deszczem, wiało mi prosto w okna sypialni i zaparło się żeby je razem z framugą wepchnąć do środka :angryy: . Nie czekałam na ciąg dalszy, uwiłam sobie gniazdko u dzieci na podłodze i próbowałam sie przespać :roll: ..... nawet się udało, tak cuzamen do kupy ze trzy godziny pospałam :mad: . Rano obejrzałam krajobraz po bitwie, przewalony i przesuniety płot budowlany, zerwany szlaban i wyrwany betonowy słupek, połamane drzewa, połamanych gałęzi to nawet nie zliczę - to wszystko w najbliższej okolicy :roll: :shake: .


O rany! :shake: To okropne uczucie taki napierający wiatr w okna! Człowiek przestaje się czuć bezpiecznie we własnym domu! Prześpij się Beatko, bo pewno dzieciaki w domu? A ja mimo, że spałam to jakaś śpiąca jestem :razz: A zniszczeń koło nas nie oglądałam bo tak wiało, że bałam się wyjść z w miarę "zacisznego" miejsca :cool1:

Behemot napisał(a):
U nas topola, która stoi przed moim blokiem, złamała się na pół i upadła na stojący obok niski budynek :cool1:


No, drzewa są strasznie niebezpieczne w takich momentach! Mam nadzieję, że nikt nie ucierpiał?

Posted

Cześć Zagrajkowa Rodzinko
U nas tez wiało Joker wczoraj po 23 ogłosił strajk i za nic nie chciał wyjść z domu wiec siq i qpa dziś w ciagu 5 min i biegiem do domu. A jak jechałam dziś do pracy to tak wiało że myślałam że mi samochud ze mną w środku odleci ogólnie masakra niech już przestanie wiać

Posted

Jestem ,żyję tyle że boli mnie głowa , gardło i mam katar :angryy:.
Waliło mi po dachu , nie wiem co tam sie przewracało ...bałam się ze nam wywali okno na klatce schodowej ale szczęściem się nie dało ...
oby takich przygód więcej nie było :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...