Alicja Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 :loveu::loveu::loveu: u nas jest okropnie ....tym bardziej ze mieszkam na ostatnim piętrze i cały czas coś sie wali na dachu ......chciałabym się rano obudzić z sufitem nad głową:cool3: Quote
Hania Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 bea100 napisał(a):Haniu: Pewnie- Tata ma rację :lol: na kataklizmy nalewka jest jak znalazł (miodek zresztą też :chlup: ). U nas krupniczek wykańczamy. Wasze zdrowie :drink1: :chlup: :drinka: :drinking: Quote
bea100 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 [quote name='mmbbaj']Zaraz i ja sobie chyba coś naleję :evil_lol: .... Buhahahaha :biggrina: Darz Bór kochani :popcorn: Quote
LAZY Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 On jest bardzo fotogeniczny... Żeby nie było...ja tez sie boje wiatru:placz: Quote
mmbbaj Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Na kolanach u pana zabawa z panem :lol: Quote
mmbbaj Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 [quote name='Koma'] jaki ciapek :iloveyou: nie mogę się napatrzec na jego oczka :loveu: Ciapek? Niezły z niego numerek :evil_lol: [quote name='Alicjarydzewska']:loveu::loveu::loveu: u nas jest okropnie ....tym bardziej ze mieszkam na ostatnim piętrze i cały czas coś sie wali na dachu ......chciałabym się rano obudzić z sufitem nad głową:cool3: Oj Aluś to może wy też zejdźcie do piwnicy? :evil_lol: Oczywiście z jakimś trunkiem ;) [quote name='Hania']U nas krupniczek wykańczamy. Wasze zdrowie :drink1: :chlup: :drinka: :drinking: A my wiśnióweczkę :lol: Zdróweczko :drinking: [quote name='LAZY'] Żeby nie było...ja tez sie boje wiatru:placz: żeby nie było... ja też :look3: Quote
samograj Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 A czemuż to PAŃCIO taki zadumany??? CZY TO PO CZY PRZED USZKODZENIEM PALCA??? Quote
Alicja Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 [quote name='mmbbaj']Oj Aluś to może wy też zejdźcie do piwnicy? :evil_lol: Oczywiście z jakimś trunkiem ;) :evil_lol::evil_lol::evil_lol:może z nudów przeszukam sąsiadom piwniczki:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Alicja Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 :cool3:a u nas zaczęło walić na dodatek gradem i jest burza:diabloti: Quote
samograj Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 [quote name='Hania']U nas krupniczek wykańczamy. Wasze zdrowie :drink1: :chlup: :drinka: :drinking: TO CHYBA DOBRY SPOSÓB NA PRZETRWANIE!!! [quote name='Alicjarydzewska']:cool3:a u nas zaczęło walić na dodatek gradem i jest burza:diabloti: U NAS BYŁA CISZA , PISAŁAM WŁAŚNIE POSTA, ŻE TO CISZA PRZED BURZĄ, GDY NA MOMENT ZABRAKŁO PRĄDU!!! TERAZ ZACZYNA ZARZUCAĆ DRUTAMI WYSOKIEGO NAPIĘCIA I CHYBA ZARAZ NIE BĘDZIE PRADU NA AMEN!!! A MAMY JESZCZE JECHAĆ PO ULKĘ, KTÓRA KOŃCZY PRACE O 01.30 I PRZEWIEŹ JA Z GALERII KAZIMIERZ NA KRAŃCE POŁUDNIOWE KRAKOWA, A JEST NAPRAWDĘ NIECIEKAWIE. AUTA ZWIEWA, DRZEWA SIĘ ŁAMIĄ, ALE SIĘ BOJĘ:nerwy::eek::smhair2: CHYBA MI DACHÓWKI ZWIAŁO!!! ALE ŁOMOTY NA ZEWNATRZ I SIĘ BŁYSKA!!! To już nie przelewki!!!! A miałam jutro jechać z samego rana do ZAWOI, mierzyć nastepny kościół!!! O MATEŃKO, CORAZ GORZEJ JUŻ GRAD WYBIJA MI OKNA , WYSIADŁ TELEWIZOR -KOŃCZĘ BO ZARAZ PRĄDU NIE BĘDZIE!!! OBYŚMY SIĘ JUTRO SPOTKALI W TYM SAMYM GRONIE!!! CHYBA STRZELĘ SOBIE COŚ DLA KURAŻU!!! :popcorn::beerchug::drink1::chlup::drinking: NIe życzę wam tego co przezywam w tej chwili, nawet psiaki spanikowały!!! Quote
aga1215 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Rety - ale się porobiło - GDZIE JESTEŚCIE??????????? Quote
samograj Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 MINĘŁO - ŻYJEMY!!!:multi: :multi: :multi: Quote
samograj Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 nathaniel napisał(a):My też. A wy Zagrajowie? MAM NADZIEJĘ, ŻE U ZAGRAJÓW WSZYSTKO OK!!! ALE SIĘ DZIAŁO, NA ŚLĄSKU TEŻ TAK JAK W KRAKOWIE??? JA MYŚLAŁAM, ŻE MI DACH ZERWIE!!! CZADZIK nie wychodził na spacer, bo po prostu fruwał!!! Quote
bea100 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 I ja jestem, miodek pomógł. Po północy wiało grozą. Nie miałam netu (neostrada chyba się odłaczyła na zapas :evil_lol: ). Mam 20 letni (nie za wielki) orzech pod oknem od podwórza- walił mi w okno gałęziami i tak się giął, że myslałam że się powali. Ale- wszystko OK. No ogrodzie też drzewa stoją. Jest ciepło i nie pada. Wieje strasznie momentami a teraz? Wyszło zza ciemnych chmur słoneczko ale jakieś takie nienormalne :cool3: Szkoda mi tych ludzi co zginęli ["] Quote
nathaniel Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 samograj napisał(a):MAM NADZIEJĘ, ŻE U ZAGRAJÓW WSZYSTKO OK!!! ALE SIĘ DZIAŁO, NA ŚLĄSKU TEŻ TAK JAK W KRAKOWIE??? JA MYŚLAŁAM, ŻE MI DACH ZERWIE!!! CZADZIK nie wychodził na spacer, bo po prostu fruwał!!! Oj działo sie, w Zabrzu bynajmniej w miarę spokojnie(bynajmniej w centrum), podobno było gorzej w innych miejscowościach. Grad, burza, szum ogromny,drzewa sie mooooooooocno bujały i tak o to zostałam w dooomu :diabloti: , bo za nic w świecie się nie wsypałam... (boję się burzy, może nie paranoicznie, ale w parze z "wiaterkiem" .... ). Quote
mmbbaj Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Jesteśmy :multi::multi::multi: i żyjemy :lol: Jak tylko zaczęła się wichura padł nam net :angryy: , ale już jest :multi: Przespaliśmy spokojnie noc bo i nas wiało jakoś bokiem i nie dokuczało tak mocno choć wiatr się słyszało. Rano nawet odważyłam się polecieć na siq i qpę, Zagrajek zrobił wszystko ekspresowo i natychmiast wracaliśmy do domu :evil_lol: Nadal wieje nieprzyjemnie! Pozdrawiamy was :loveu::loveu::loveu: Quote
Alka Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 [quote name='mmbbaj']Jesteśmy :multi::multi::multi: i żyjemy :lol: Jak tylko zaczęła się wichura padł nam net :angryy: , ale już jest :multi: Przespaliśmy spokojnie noc ... cześć Małgosiu!:multi: Ja miałam nockę bardzo niespokojną.Tak jak Ala R. mieszkam na ostatnim piętrze i normalnie z wszystkich stron waliło, dudniło...:diabloti: myślałam ,że okna nam powyrywa...:cool3: Tuffiasty też był bardzo niespokojny, ciągle chodził z pokoju do pokoju za to teraz odsypia...;) Quote
bea100 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 [quote name='mmbbaj']...Rano nawet odważyłam się polecieć na siq i qpę, Zagrajek zrobił wszystko ekspresowo i natychmiast wracaliśmy do domu :evil_lol: Nadal wieje nieprzyjemnie! ... Moje suki-tak samo, rano szybciutko zrobiły co musiały i biegiem spadały do domu :evil_lol: Zwierzęta czują anomalie i wolą nie wychodzić z bezpiecznego domu. My powinnismy dzisiaj iść ich śladem i zawierzyć ich instynktowi. Orkan idzie teraz na wschód, wytracił trochę impetu, bosz, oby nikt już więcej nie zginął:roll: . Quote
aga1215 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Witajcie:multi: Dobrze, że już po najgorszym ... U nas było w miarę spokojnie. Zaczęło wiać po 1-szej w nocy, grzmiało, pioruny - ale przespaliśmy wszystko. Dałam Wektorowi tabletkę z melisy.... Nawet prądu nie wyłączyli. Rano w ramach spacerku zaliczyliśmy ogródek, prócz kilku połamanych małych gałązek wszystko całe. Teraz trochę wieje, ale niebo zaczyna się rozjaśniać:multi: Jak Zagrajek? Quote
Poświata Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 [quote name='mmbbaj']Jesteśmy :multi::multi::multi: i żyjemy :lol: Jak tylko zaczęła się wichura padł nam net :angryy: , ale już jest :multi: Przespaliśmy spokojnie noc bo i nas wiało jakoś bokiem i nie dokuczało tak mocno choć wiatr się słyszało. Rano nawet odważyłam się polecieć na siq i qpę, Zagrajek zrobił wszystko ekspresowo i natychmiast wracaliśmy do domu :evil_lol: Nadal wieje nieprzyjemnie! Pozdrawiamy was :loveu::loveu::loveu:A ja nie przespałam :shake: . O 23 się zerwał wicher razem z deszczem, wiało mi prosto w okna sypialni i zaparło się żeby je razem z framugą wepchnąć do środka :angryy: . Nie czekałam na ciąg dalszy, uwiłam sobie gniazdko u dzieci na podłodze i próbowałam sie przespać :roll: ..... nawet się udało, tak cuzamen do kupy ze trzy godziny pospałam :mad: . Rano obejrzałam krajobraz po bitwie, przewalony i przesuniety płot budowlany, zerwany szlaban i wyrwany betonowy słupek, połamane drzewa, połamanych gałęzi to nawet nie zliczę - to wszystko w najbliższej okolicy :roll: :shake: . Quote
Behemot Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 U nas topola, która stoi przed moim blokiem, złamała się na pół i upadła na stojący obok niski budynek :cool1: Quote
mmbbaj Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 bea100 napisał(a): Szkoda mi tych ludzi co zginęli ["] :shake: w tym maleńkie dziecko, na oczach rodziców zabiły je wyrwane drzwi od tarasu ["] bea100 napisał(a): My powinnismy dzisiaj iść ich śladem i zawierzyć ich instynktowi. Orkan idzie teraz na wschód, wytracił trochę impetu, bosz, oby nikt już więcej nie zginął:roll: . No to może będzie spokojniej :roll: A wychodzić nie mamy zamiaru! aga1215 napisał(a): Jak Zagrajek? On normalnie ;) A jak sikał rano to tak na niego wiało, że cud, że go nie zdmuchnęło, ale co zaczął to skończył :evil_lol: Poświata napisał(a):A ja nie przespałam :shake: . O 23 się zerwał wicher razem z deszczem, wiało mi prosto w okna sypialni i zaparło się żeby je razem z framugą wepchnąć do środka :angryy: . Nie czekałam na ciąg dalszy, uwiłam sobie gniazdko u dzieci na podłodze i próbowałam sie przespać :roll: ..... nawet się udało, tak cuzamen do kupy ze trzy godziny pospałam :mad: . Rano obejrzałam krajobraz po bitwie, przewalony i przesuniety płot budowlany, zerwany szlaban i wyrwany betonowy słupek, połamane drzewa, połamanych gałęzi to nawet nie zliczę - to wszystko w najbliższej okolicy :roll: :shake: . O rany! :shake: To okropne uczucie taki napierający wiatr w okna! Człowiek przestaje się czuć bezpiecznie we własnym domu! Prześpij się Beatko, bo pewno dzieciaki w domu? A ja mimo, że spałam to jakaś śpiąca jestem :razz: A zniszczeń koło nas nie oglądałam bo tak wiało, że bałam się wyjść z w miarę "zacisznego" miejsca :cool1: Behemot napisał(a):U nas topola, która stoi przed moim blokiem, złamała się na pół i upadła na stojący obok niski budynek :cool1: No, drzewa są strasznie niebezpieczne w takich momentach! Mam nadzieję, że nikt nie ucierpiał? Quote
Anja33 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Cześć Zagrajkowa Rodzinko U nas tez wiało Joker wczoraj po 23 ogłosił strajk i za nic nie chciał wyjść z domu wiec siq i qpa dziś w ciagu 5 min i biegiem do domu. A jak jechałam dziś do pracy to tak wiało że myślałam że mi samochud ze mną w środku odleci ogólnie masakra niech już przestanie wiać Quote
Alicja Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Jestem ,żyję tyle że boli mnie głowa , gardło i mam katar :angryy:. Waliło mi po dachu , nie wiem co tam sie przewracało ...bałam się ze nam wywali okno na klatce schodowej ale szczęściem się nie dało ... oby takich przygód więcej nie było :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.