Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

Posted

mmbbaj napisał(a):

a może u ciebie grypa nadciąga? :cool1: Kawkę piłaś?


Tfu, tfu, na psa urok!
Kawy piłam dwie, ale słabizny rozpuszczalne.

mmbaj napisał(a):
2. W trakcie zabawy Zagrajek przegryzł Markowi palec łącznie z paznokciem :diabloti: Niechcący :p


Ups.... Musiało b. boleć... :cool1:
Ja kiedyś na działce wyszłam na spacer na pola z Sonią i jej kumpelką Luką.
Podniosłam rękę, żeby rzucić patyk, a Luka skoczyła, źle wycelowała i wbiła kieł w mojego kciuka :diabloti: Prawie całkowicie odgryzła mi opuszek :diabloti: Dyndał na kawałeczku skóry, a krew sikała na wszystkie strony :diabloti:
Ale najlepsze jest to, że parę dni później Sonia powtórzyła dokładnie ten sam numer - na drugim kciuku :diabloti:

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dogaja napisał(a):

NIE HAMUJE, skubany, ino przyspieeeeeeeeeesza!!!!!!
:scared:


Nie wiem, czy jeszcze napiszę, może to przedostatnie wieści od nas, z Zachodu. Idzie na Was.
Okopujcie się. Warszawkoooooooooooooo!!!!!!!!!!!!


:placz: zaczynam się bać :placz: Dogajaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!! :placz:

Behemot napisał(a):

Ups.... Musiało b. boleć... :cool1:


No okropnie bolało i boli nadal. I pulsuje! A ja nawet nie wiem co w takim wypadku zrobić żeby ten ból zmniejszyć :cool1: Kieł się wbił w paznokieć i trzeba było go wyciągać :diabloti:


Behemot napisał(a):
Luka skoczyła, źle wycelowała i wbiła kieł w mojego kciuka :diabloti: Prawie całkowicie odgryzła mi opuszek :diabloti: Dyndał na kawałeczku skóry, a krew sikała na wszystkie strony :diabloti:
Ale najlepsze jest to, że parę dni później Sonia powtórzyła dokładnie ten sam numer - na drugim kciuku :diabloti:


O matko :shake: Behemotku to znaczy, że ty nie masz już dwóch opuszków? :roll:

Posted

[quote name='Poświata']No i ma wiać :roll: , najbardziej w górach - "Nad Podkarpaciem, Małopolską, Śląskiem i województwem świętokrzyskim w ciągu najbliższej doby przejdzie wichura. Prędkość wiatru może dochodzić nawet do 120 kilometrów na godzinę, co oznacza, że będzie wiało sześć razy mocniej niż przeciętnie."
Mam nadzieję, że u nas aż tak nie będzie :roll: , ale tak czy inaczej każą uważać, nie parkować pod drzewami, zwracać uwagę na latające przedmioty, porządnie okna pozamykać, doniczki pozdejmować z parapetów itp. itd.
U nas kataklizm, na obwodnicy KATOWICE - RZESZÓW, w miejscu gdzie kończą sie ekrany przeciwdźwiekowe, zwiało kilka tirów z szosy- trwa akcja straży pożarnej (mieszkam obok), a w lasku przez który do nas się dojeżdża połamało drzewa!!!!
Nie mam siły więcej pisać, (żartować też mi się nie chce- nawet kłócić!!!:razz: ), bo jestem tak słaba, że się przewracam na klawiaturę- chyba już nie mam ciścienia:shake:

[quote name='mmbbaj']
I donoszę:

1. Podczas spaceru wpadłam z Zagrajem do przychodni i zważyłam go... waga pokazała 15,200 :crazyeye: W zeszłym tygodniu było coś 13 z hakiem. Teraz nie wiem kiedy go zważyłam źle, bo przecież niemożliwe żeby w ciągu tygodnia przytył prawie 2kg :cool1:

2. W trakcie zabawy Zagrajek przegryzł Markowi palec łącznie z paznokciem :diabloti: Niechcący :p
AD. 1. MOŻLIWE!!! Jak najbardziej!!! (przynajmniej u mnie tak było)
AD. 2. JEJKU i co teraz będzie??? Ale musiało boleć (mój mały KORASEK kiedyś pomylił patyczek z moim palcem i trzonowymi go potraktował)!!!

Posted

mmbbaj napisał(a):

No okropnie bolało i boli nadal. I pulsuje! A ja nawet nie wiem co w takim wypadku zrobić żeby ten ból zmniejszyć :cool1: Kieł się wbił w paznokieć i trzeba było go wyciągać :diabloti:


U-ła! :shake: Może lód przykładaj?


mmbaj napisał(a):
O matko :shake: Behemotku to znaczy, że ty nie masz już dwóch opuszków? :roll:


Nie, nie :evil_lol: Jakimś cudem b. szybko się zagoiło i oba opuszki przyrosły - bez śladu!

Posted

[quote name='samograj']U nas kataklizm, na obwodnicy KATOWICE - RZESZÓW, w miejscu gdzie kończą sie ekrany przeciwdźwiekowe, zwiało kilka tirów z szosy- trwa akcja straży pożarnej (mieszkam obok), a w lasku przez który do nas się dojeżdża połamało drzewa!!!!
Nie mam siły więcej pisać, (żartować też mi się nie chce- nawet kłócić!!!:razz: ), bo jestem tak słaba, że się przewracam na klawiaturę- chyba już nie mam ciścienia:shake:


AD. 1. MOŻLIWE!!! Jak najbardziej!!! (przynajmniej u mnie tak było)
AD. 2. JEJKU i co teraz będzie??? Ale musiało boleć (mój mały KORASEK kiedyś pomylił patyczek z moim palcem i trzonowymi go potraktował)!!!:crazyeye:o matyldo ....ale numery , drzewa to i u nas połamane są jak szłam do pracy to podcinali złamane ....
a w pracy to bałam sie że mi okno wyszkli bo mi gałąź dobija do szyby ...co będzie w nocy to nie wiem:cool3:
a ja tak liczyłam na pobieganko z Ozzym w weekend


Oj boli tak podziurkowany paluszek i to okropnie:shake:

Posted

mmbbaj napisał(a):

1. Podczas spaceru wpadłam z Zagrajem do przychodni i zważyłam go... waga pokazała 15,200 :crazyeye: W zeszłym tygodniu było coś 13 z hakiem. Teraz nie wiem kiedy go zważyłam źle, bo przecież niemożliwe żeby w ciągu tygodnia przytył prawie 2kg :cool1:
Ależ oczywiście, że możliwe, jak on próćz normalnego żarełka ciągle na smakołykach jedzie :evil_lol: .

Posted

dogaja napisał(a):
To jest myśl!

Chociaż po większe zapasy mąki, czy kaszy już nie zdążę wyskoczyć
...
Ale słoiki z tym i owym w piwnicy już są: to znaczy z zagrychą! Resztę weźmiemy ze sobą i jakoś się przeczeka...
...
ie wiem, czy jeszcze napiszę, może to przedostatnie wieści od nas, z Zachodu. Idzie na Was.
Okopujcie się. Warszawkoooooooooooooo!!!!!!!!!!!!


Kasza i mąka? A po co?
Zagrycha (może być ze słoika) i popitka i zapasik chrupek dla Gajusi- ot co :evil_lol:
Nie strasz nas tutaj (my i tak w nerwach) i odzywaj się co jakiś czas qrcze...:cool3:
My się nie okopujemy bo u nas w Warszawce przeważnie wszystko przechodzi bokiem (dotyczy to zwłaszcza moich Włoch- w całej Wwce leje-ale nie u mnie-przynajmniej dotąd tak bywało :razz: ).
Teraz- za oknem pada i to całkiem mocno (czyżby coś się zmieniło?).
Chyba wyskoczę zaraz po miód pitny- zawsze mnie ratował w trudnych chwilach :cool3:
Samograj: ten miodek ładnie też podnosi ciśnienie-trzymaj się jakoś :loveu:

Posted

[quote name='samograj']U nas kataklizm, na obwodnicy KATOWICE - RZESZÓW, w miejscu gdzie kończą sie ekrany przeciwdźwiekowe, zwiało kilka tirów z szosy- trwa akcja straży pożarnej (mieszkam obok), a w lasku przez który do nas się dojeżdża połamało drzewa!!!!
Nie mam siły więcej pisać, (żartować też mi się nie chce- nawet kłócić!!!:razz: ), bo jestem tak słaba, że się przewracam na klawiaturę- chyba już nie mam ciścienia:shake:

Matko! :shake: Aniu, ty zbierz siły i nas informuj na bieżąco!


[quote name='samograj'] AD. 1. MOŻLIWE!!! Jak najbardziej!!! (przynajmniej u mnie tak było)

znaczy, że ty przybierałaś na wadze 2kg w tygodniu? :evil_lol: ;)


[quote name='Behemot']
Nie, nie :evil_lol: Jakimś cudem b. szybko się zagoiło i oba opuszki przyrosły - bez śladu!

Uffff, ulżyło mi :lol:

[quote name='Alicjarydzewska']
a ja tak liczyłam na pobieganko z Ozzym w weekend


Chyba zapomnij :shake: Nam też pewno szkółka przepadnie :placz:

[quote name='Poświata']Ależ oczywiście, że możliwe, jak on próćz normalnego żarełka ciągle na smakołykach jedzie :evil_lol: .

Ale smakołyki są maciupcie :eviltong: Jednak wczoraj chyba przesadziłam z jedzonkiem bo Zagrajek wyglądał jak sunia w ciąży i to zaawansowanej :cool1: No, taki miał pęd do jedzenia!

[quote name='bea100']
Chyba wyskoczę zaraz po miód pitny- zawsze mnie ratował w trudnych chwilach :cool3:

Zaraz to ty do roboty jedziesz z tego co wiem :eviltong::eviltong::eviltong:... :evil_lol:


A Zagrajek dokucza ile wlezie, do kompa mogę tylko z doskoku bo ciągle coś kombinuje :mad:

Posted

mmbbaj napisał(a):
Ale smakołyki są maciupcie :eviltong: Jednak wczoraj chyba przesadziłam z jedzonkiem bo Zagrajek wyglądał jak sunia w ciąży i to zaawansowanej :cool1: No, taki miał pęd do jedzenia!
Taaaaaa :roll: , jeden maciupci, drugi maciupci, dziesiąty maciupci, pięćdziesiąty maciupci, setny maciupci.... i juz pół miski mamy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .

Posted

[quote name='mmbbaj']Matko! :shake: Aniu, ty zbierz siły i nas informuj na bieżąco!
Tiry już sie pozbierały, Jasiek wrócił przed chwilą i jest pusto na obwodnicy!!!
Ale u nas takie dźwieki dochodzą jakby jakieś tornado się zbliżało, co rusz alarmy w samochodach sie właczają!!!
A w narozniku mojego domu (w wydawałoby się bezpiecznej odległości-ale gałęzie prawie sięgają balkonu) rośnie pomnik przyrody- wiekowy, rozłożysty dąb , z pniem.....hmmmm takim, jakby go wcale nie było:nerwy: :nerwy: :nerwy: DRŻYMY!!! JEST TO POŁUDNIOWO ZACHODNI NAROZNIK - qrcze, a ja juz nie wiem z której strony wieje, ale chyba z zachodu!!! CO ROBIĆ???
Tak z zachodu, bo teraz po oknach zacina mi ulewny deszcz!!!


znaczy, że ty przybierałaś na wadze 2kg w tygodniu? :evil_lol: ;)

BYWAŁO:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: w przypływie apetytu!!!
Yetuś i Żmiłka tak przybierały , z racji poświęcania im masy czasu na szkolenie, a to wiąże się , jak pisze POŚWIATA z duuuuuuuuużą ilością maciupcich smakołyków:loveu:

Ale smakołyki są maciupcie :eviltong: Jednak wczoraj chyba przesadziłam z jedzonkiem bo Zagrajek wyglądał jak sunia w ciąży i to zaawansowanej :cool1: No, taki miał pęd do jedzenia!
Wczoraj tak wygladał CZADZIK:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
KASIA NIE WIEDZIAŁA, ŻE WSTAŁAM (wcześnie) RANO I NAKARMIŁAM WSZYSTKIE PSY, miały repetę, a na CZDZIKU widać wyraźnie co ma pod skórą:roll: :oops:


A Zagrajek dokucza ile wlezie, do kompa mogę tylko z doskoku bo ciągle coś kombinuje :mad:

Jak każdy berbeć, a on chyba ze zdwojona siłą, zważywszy na jego temperament

Posted

mmbbaj napisał(a):

...Zaraz to ty do roboty jedziesz z tego co wiem :eviltong::eviltong::eviltong:... :evil_lol:

:mad:

Wątpiłas we mnie:evil_lol: ...;a ja właśnie wróciłam do domu z buteleczką miodu (zmoczona ale radosna jak po udanym polowaniu:evil_lol: ), mam sklep z alhoholami 24h na Popularnej ot co... a jak wrócę za jakąs godzinkę z hakiem/po pracy to sobie podniosę ciśnienie hihi :lol:
Samograj; u nas pada umiarkowanie i są takie ciepłe powiewy, do nas ten ulewny deszcz o jakim mówisz to jeszcze nie dotarł, raczej kropi.
Trzymajcie się.

A Dogaja? Co u Dogai?!?

Zaraz wsiadam w Tico (mizerne) i jadę...mam nadzieję, że mnie nie zwieje i zdążę przed najgorszym :roll:

Posted

[quote name='Poświata']Taaaaaa :roll: , jeden maciupci, drugi maciupci, dziesiąty maciupci, pięćdziesiąty maciupci, setny maciupci.... i juz pół miski mamy :evil_lol: :evil_lol: .

No tys prowda :p A taki jest skubany, mądrala, że jak tylko usłyszy "dobry pies" to leci po wypłatę :evil_lol:

[quote name='samograj']
A w narozniku mojego domu (w wydawałoby się bezpiecznej odległości-ale gałęzie prawie sięgają balkonu) rośnie pomnik przyrody- wiekowy, rozłożysty dąb , z pniem.....hmmmm takim, jakby go wcale nie było:nerwy: :nerwy: :nerwy: DRŻYMY!!! JEST TO POŁUDNIOWO ZACHODNI NAROZNIK - qrcze, a ja juz nie wiem z której strony wieje, ale chyba z zachodu!!! CO ROBIĆ???

Aniu, to może ty tak jak dogajka, lećcie do piwniczki? Tylko komputera nie zapomnij :lol:
[quote name='samograj'] BYWAŁO:evil_lol: :evil_lol: w przypływie apetytu!!!

:evil_lol::evil_lol:, ale jakoś nie mogę sobie ciebie wyobrazić pulchnej ;)

[quote name='samograj'] Wczoraj tak wygladał CZADZIK:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .....a na CZDZIKU widać wyraźnie co ma pod skórą:roll: :oops:

o ja cię! musiał komicznie wyglądać z wielkim brzusiem i grzywką :evil_lol:


[quote name='samograj'] Jak każdy berbeć, a on chyba ze zdwojona siłą, zważywszy na jego temperament

O tak! A te emotki świetnie to obrazują ;) Teraz właśnie troszkę się wyciszył, ale cały czas mam go na oku bo kombinuje :evil_lol: Jeszcze wcale nie jest przekonany czy pora spać... Zrobiłam na kolację pastę rybną i tak mu pachnie, że spokoju odzyskać nie może :evil_lol:

[quote name='bea100']Wątpiłas we mnie:evil_lol: ...;a ja właśnie wróciłam do domu z buteleczką miodu

ale mi smaku narobiłaś, pewno taki jak ostatnio u ciebie piłam? :facelick:

[quote name='bea100'] a jak wrócę za jakąs godzinkę z hakiem/po pracy to sobie podniosę ciśnienie hihi :lol:

a po co ci na noc ciśnienie podnosić? :cool3:

[quote name='bea100']u nas pada umiarkowanie i są takie ciepłe powiewy, do nas ten ulewny deszcz o jakim mówisz to jeszcze nie dotarł, raczej kropi.

no nie Bea! u nas leje i to dobrze! I za niedługo sama się o tym przekonasz :evil_lol:

[quote name='bea100'] A Dogaja? Co u Dogai?!?

No właśnie! Dooooooooooooogajaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! Co u ciebie?

Posted

U mnie tzn We Wrocławiu ten wiatr coraz większy:shake: co chwile jeżdżą pojazdy na sygnale a latarnie do normalnie całe huśtają się w prawo i lewo, wiatr jest od godziny 13(z godziny na godzine przybiera prędkość).
Pozdrowionka dla "grubaśnego" Zagrajka:eviltong:

Posted

Dajcie mi spokój z tym wietrzyskiem.
Jestem przerażona poprostu...
Z psem wychodzę z mamą, bo ja i pies się boimy. Jak patrzę przez okno to widzę ogromne drzewa i się zastanawiam czy walną w blok czy nie. Żadne służby nie przycieły gałęzi, a zawsze przycinali :/, latarnią narywa, pewnie się przewróci.
Słucham wiadomości , nie wiem , czy jak będzie tak wiać czy będe szła do szkoły, czy może lekcje odwołają. Paranoja.
a gdybyśmy tak nie gonili za cywilizacją, troszkę przystopowali mogłoby tego nie być.

Posted

A wiesz Żanetko, że w Warszawie jakoś spokojnie :cool3: Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy rano, a teraz, poza tym tylko, że leje deszcz :cool1: Ale podobno u nas ma wiać w nocy i jutro więc zobaczymy :p
Trzymaj się tam w tym Wrocławiu kochana! I pamiętaj, nie stawaj pod latarnią :evil_lol:..;)

Posted

[quote name='nathaniel']Dajcie mi spokój z tym wietrzyskiem.
Jestem przerażona poprostu...
Z psem wychodzę z mamą, bo ja i pies się boimy. Jak patrzę przez okno to widzę ogromne drzewa i się zastanawiam czy walną w blok czy nie. Żadne służby nie przycieły gałęzi, a zawsze przycinali :/, latarnią narywa, pewnie się przewróci.

No tak, na południu nie za ciekawie :shake: Oby już to się skończyło :p

[quote name='nathaniel']a gdybyśmy tak nie gonili za cywilizacją, troszkę przystopowali mogłoby tego nie być.

O tak, tak! Skończmy z tą cywilizacją, zostawmy sobie tylko komputery z internetem, reszta zbędna :evil_lol:

Posted

bea100 napisał(a):
Wróciłam, ciśnienie podnoszę na wszelki wypadek :razz: , nie pada a u Hani w Ożarowie zwiało właśnie szlaban :cool3:


Całe szczęście przed tym jak jechałam przez przejazd.
O drzewach wokół i o tym jak stabilny jest dom nie będę pisać :evil_lol: . Ale w piwnicy zapasy są :p . Ojciec właśnie woła, czy chcę nalewkę :p

Posted

[quote name='bea100']Wróciłam, ciśnienie podnoszę na wszelki wypadek :razz: , nie pada a u Hani w Ożarowie zwiało właśnie szlaban :cool3:

[quote name='Hania']Ale w piwnicy zapasy są :p . Ojciec właśnie woła, czy chcę nalewkę :p

Zaraz i ja sobie chyba coś naleję :evil_lol:

No to macie jeszcze do tej sielanki zdjęcia Zagrajka :loveu:











:evil_lol::evil_lol::evil_lol:










Posted

Haniu: Pewnie- Tata ma rację :lol: na kataklizmy nalewka jest jak znalazł (miodek zresztą też :chlup: ).

TV podało, że w Wwie najgorzej będzie ok północy:-( .

Mam nadzieję, że prześpię i ja ( i wrazliwa moja Dunia) to jakoś, bo o Monię mogę być spokojna (ona podkołdernik-beztlenowiec jak już śpi to śpi i może się walić i palić :evil_lol: )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...