Behemot Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 mmbbaj napisał(a): a może u ciebie grypa nadciąga? :cool1: Kawkę piłaś? Tfu, tfu, na psa urok! Kawy piłam dwie, ale słabizny rozpuszczalne. mmbaj napisał(a):2. W trakcie zabawy Zagrajek przegryzł Markowi palec łącznie z paznokciem :diabloti: Niechcący :p Ups.... Musiało b. boleć... :cool1: Ja kiedyś na działce wyszłam na spacer na pola z Sonią i jej kumpelką Luką. Podniosłam rękę, żeby rzucić patyk, a Luka skoczyła, źle wycelowała i wbiła kieł w mojego kciuka :diabloti: Prawie całkowicie odgryzła mi opuszek :diabloti: Dyndał na kawałeczku skóry, a krew sikała na wszystkie strony :diabloti: Ale najlepsze jest to, że parę dni później Sonia powtórzyła dokładnie ten sam numer - na drugim kciuku :diabloti: Quote
mmbbaj Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 dogaja napisał(a): NIE HAMUJE, skubany, ino przyspieeeeeeeeeesza!!!!!! :scared: Nie wiem, czy jeszcze napiszę, może to przedostatnie wieści od nas, z Zachodu. Idzie na Was. Okopujcie się. Warszawkoooooooooooooo!!!!!!!!!!!! :placz: zaczynam się bać :placz: Dogajaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!! :placz: Behemot napisał(a): Ups.... Musiało b. boleć... :cool1: No okropnie bolało i boli nadal. I pulsuje! A ja nawet nie wiem co w takim wypadku zrobić żeby ten ból zmniejszyć :cool1: Kieł się wbił w paznokieć i trzeba było go wyciągać :diabloti: Behemot napisał(a): Luka skoczyła, źle wycelowała i wbiła kieł w mojego kciuka :diabloti: Prawie całkowicie odgryzła mi opuszek :diabloti: Dyndał na kawałeczku skóry, a krew sikała na wszystkie strony :diabloti: Ale najlepsze jest to, że parę dni później Sonia powtórzyła dokładnie ten sam numer - na drugim kciuku :diabloti: O matko :shake: Behemotku to znaczy, że ty nie masz już dwóch opuszków? :roll: Quote
samograj Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 [quote name='Poświata']No i ma wiać :roll: , najbardziej w górach - "Nad Podkarpaciem, Małopolską, Śląskiem i województwem świętokrzyskim w ciągu najbliższej doby przejdzie wichura. Prędkość wiatru może dochodzić nawet do 120 kilometrów na godzinę, co oznacza, że będzie wiało sześć razy mocniej niż przeciętnie." Mam nadzieję, że u nas aż tak nie będzie :roll: , ale tak czy inaczej każą uważać, nie parkować pod drzewami, zwracać uwagę na latające przedmioty, porządnie okna pozamykać, doniczki pozdejmować z parapetów itp. itd. U nas kataklizm, na obwodnicy KATOWICE - RZESZÓW, w miejscu gdzie kończą sie ekrany przeciwdźwiekowe, zwiało kilka tirów z szosy- trwa akcja straży pożarnej (mieszkam obok), a w lasku przez który do nas się dojeżdża połamało drzewa!!!! Nie mam siły więcej pisać, (żartować też mi się nie chce- nawet kłócić!!!:razz: ), bo jestem tak słaba, że się przewracam na klawiaturę- chyba już nie mam ciścienia:shake: [quote name='mmbbaj'] I donoszę: 1. Podczas spaceru wpadłam z Zagrajem do przychodni i zważyłam go... waga pokazała 15,200 :crazyeye: W zeszłym tygodniu było coś 13 z hakiem. Teraz nie wiem kiedy go zważyłam źle, bo przecież niemożliwe żeby w ciągu tygodnia przytył prawie 2kg :cool1: 2. W trakcie zabawy Zagrajek przegryzł Markowi palec łącznie z paznokciem :diabloti: Niechcący :p AD. 1. MOŻLIWE!!! Jak najbardziej!!! (przynajmniej u mnie tak było) AD. 2. JEJKU i co teraz będzie??? Ale musiało boleć (mój mały KORASEK kiedyś pomylił patyczek z moim palcem i trzonowymi go potraktował)!!! Quote
Behemot Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 mmbbaj napisał(a): No okropnie bolało i boli nadal. I pulsuje! A ja nawet nie wiem co w takim wypadku zrobić żeby ten ból zmniejszyć :cool1: Kieł się wbił w paznokieć i trzeba było go wyciągać :diabloti: U-ła! :shake: Może lód przykładaj? mmbaj napisał(a):O matko :shake: Behemotku to znaczy, że ty nie masz już dwóch opuszków? :roll: Nie, nie :evil_lol: Jakimś cudem b. szybko się zagoiło i oba opuszki przyrosły - bez śladu! Quote
Alicja Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 [quote name='samograj']U nas kataklizm, na obwodnicy KATOWICE - RZESZÓW, w miejscu gdzie kończą sie ekrany przeciwdźwiekowe, zwiało kilka tirów z szosy- trwa akcja straży pożarnej (mieszkam obok), a w lasku przez który do nas się dojeżdża połamało drzewa!!!! Nie mam siły więcej pisać, (żartować też mi się nie chce- nawet kłócić!!!:razz: ), bo jestem tak słaba, że się przewracam na klawiaturę- chyba już nie mam ciścienia:shake: AD. 1. MOŻLIWE!!! Jak najbardziej!!! (przynajmniej u mnie tak było) AD. 2. JEJKU i co teraz będzie??? Ale musiało boleć (mój mały KORASEK kiedyś pomylił patyczek z moim palcem i trzonowymi go potraktował)!!!:crazyeye:o matyldo ....ale numery , drzewa to i u nas połamane są jak szłam do pracy to podcinali złamane .... a w pracy to bałam sie że mi okno wyszkli bo mi gałąź dobija do szyby ...co będzie w nocy to nie wiem:cool3: a ja tak liczyłam na pobieganko z Ozzym w weekend Oj boli tak podziurkowany paluszek i to okropnie:shake: Quote
Poświata Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 mmbbaj napisał(a): 1. Podczas spaceru wpadłam z Zagrajem do przychodni i zważyłam go... waga pokazała 15,200 :crazyeye: W zeszłym tygodniu było coś 13 z hakiem. Teraz nie wiem kiedy go zważyłam źle, bo przecież niemożliwe żeby w ciągu tygodnia przytył prawie 2kg :cool1:Ależ oczywiście, że możliwe, jak on próćz normalnego żarełka ciągle na smakołykach jedzie :evil_lol: . Quote
bea100 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 dogaja napisał(a):To jest myśl! Chociaż po większe zapasy mąki, czy kaszy już nie zdążę wyskoczyć ... Ale słoiki z tym i owym w piwnicy już są: to znaczy z zagrychą! Resztę weźmiemy ze sobą i jakoś się przeczeka... ... ie wiem, czy jeszcze napiszę, może to przedostatnie wieści od nas, z Zachodu. Idzie na Was. Okopujcie się. Warszawkoooooooooooooo!!!!!!!!!!!! Kasza i mąka? A po co? Zagrycha (może być ze słoika) i popitka i zapasik chrupek dla Gajusi- ot co :evil_lol: Nie strasz nas tutaj (my i tak w nerwach) i odzywaj się co jakiś czas qrcze...:cool3: My się nie okopujemy bo u nas w Warszawce przeważnie wszystko przechodzi bokiem (dotyczy to zwłaszcza moich Włoch- w całej Wwce leje-ale nie u mnie-przynajmniej dotąd tak bywało :razz: ). Teraz- za oknem pada i to całkiem mocno (czyżby coś się zmieniło?). Chyba wyskoczę zaraz po miód pitny- zawsze mnie ratował w trudnych chwilach :cool3: Samograj: ten miodek ładnie też podnosi ciśnienie-trzymaj się jakoś :loveu: Quote
mmbbaj Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 [quote name='samograj']U nas kataklizm, na obwodnicy KATOWICE - RZESZÓW, w miejscu gdzie kończą sie ekrany przeciwdźwiekowe, zwiało kilka tirów z szosy- trwa akcja straży pożarnej (mieszkam obok), a w lasku przez który do nas się dojeżdża połamało drzewa!!!! Nie mam siły więcej pisać, (żartować też mi się nie chce- nawet kłócić!!!:razz: ), bo jestem tak słaba, że się przewracam na klawiaturę- chyba już nie mam ciścienia:shake: Matko! :shake: Aniu, ty zbierz siły i nas informuj na bieżąco! [quote name='samograj'] AD. 1. MOŻLIWE!!! Jak najbardziej!!! (przynajmniej u mnie tak było) znaczy, że ty przybierałaś na wadze 2kg w tygodniu? :evil_lol: ;) [quote name='Behemot'] Nie, nie :evil_lol: Jakimś cudem b. szybko się zagoiło i oba opuszki przyrosły - bez śladu! Uffff, ulżyło mi :lol: [quote name='Alicjarydzewska'] a ja tak liczyłam na pobieganko z Ozzym w weekend Chyba zapomnij :shake: Nam też pewno szkółka przepadnie :placz: [quote name='Poświata']Ależ oczywiście, że możliwe, jak on próćz normalnego żarełka ciągle na smakołykach jedzie :evil_lol: . Ale smakołyki są maciupcie :eviltong: Jednak wczoraj chyba przesadziłam z jedzonkiem bo Zagrajek wyglądał jak sunia w ciąży i to zaawansowanej :cool1: No, taki miał pęd do jedzenia! [quote name='bea100'] Chyba wyskoczę zaraz po miód pitny- zawsze mnie ratował w trudnych chwilach :cool3: Zaraz to ty do roboty jedziesz z tego co wiem :eviltong::eviltong::eviltong:... :evil_lol: A Zagrajek dokucza ile wlezie, do kompa mogę tylko z doskoku bo ciągle coś kombinuje :mad: Quote
Poświata Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 mmbbaj napisał(a):Ale smakołyki są maciupcie :eviltong: Jednak wczoraj chyba przesadziłam z jedzonkiem bo Zagrajek wyglądał jak sunia w ciąży i to zaawansowanej :cool1: No, taki miał pęd do jedzenia!Taaaaaa :roll: , jeden maciupci, drugi maciupci, dziesiąty maciupci, pięćdziesiąty maciupci, setny maciupci.... i juz pół miski mamy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . Quote
samograj Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 [quote name='mmbbaj']Matko! :shake: Aniu, ty zbierz siły i nas informuj na bieżąco! Tiry już sie pozbierały, Jasiek wrócił przed chwilą i jest pusto na obwodnicy!!! Ale u nas takie dźwieki dochodzą jakby jakieś tornado się zbliżało, co rusz alarmy w samochodach sie właczają!!! A w narozniku mojego domu (w wydawałoby się bezpiecznej odległości-ale gałęzie prawie sięgają balkonu) rośnie pomnik przyrody- wiekowy, rozłożysty dąb , z pniem.....hmmmm takim, jakby go wcale nie było:nerwy: :nerwy: :nerwy: DRŻYMY!!! JEST TO POŁUDNIOWO ZACHODNI NAROZNIK - qrcze, a ja juz nie wiem z której strony wieje, ale chyba z zachodu!!! CO ROBIĆ??? Tak z zachodu, bo teraz po oknach zacina mi ulewny deszcz!!! znaczy, że ty przybierałaś na wadze 2kg w tygodniu? :evil_lol: ;) BYWAŁO:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: w przypływie apetytu!!! Yetuś i Żmiłka tak przybierały , z racji poświęcania im masy czasu na szkolenie, a to wiąże się , jak pisze POŚWIATA z duuuuuuuuużą ilością maciupcich smakołyków:loveu: Ale smakołyki są maciupcie :eviltong: Jednak wczoraj chyba przesadziłam z jedzonkiem bo Zagrajek wyglądał jak sunia w ciąży i to zaawansowanej :cool1: No, taki miał pęd do jedzenia! Wczoraj tak wygladał CZADZIK:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: KASIA NIE WIEDZIAŁA, ŻE WSTAŁAM (wcześnie) RANO I NAKARMIŁAM WSZYSTKIE PSY, miały repetę, a na CZDZIKU widać wyraźnie co ma pod skórą:roll: :oops: A Zagrajek dokucza ile wlezie, do kompa mogę tylko z doskoku bo ciągle coś kombinuje :mad: Jak każdy berbeć, a on chyba ze zdwojona siłą, zważywszy na jego temperament Quote
bea100 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 mmbbaj napisał(a): ...Zaraz to ty do roboty jedziesz z tego co wiem :eviltong::eviltong::eviltong:... :evil_lol: :mad: Wątpiłas we mnie:evil_lol: ...;a ja właśnie wróciłam do domu z buteleczką miodu (zmoczona ale radosna jak po udanym polowaniu:evil_lol: ), mam sklep z alhoholami 24h na Popularnej ot co... a jak wrócę za jakąs godzinkę z hakiem/po pracy to sobie podniosę ciśnienie hihi :lol: Samograj; u nas pada umiarkowanie i są takie ciepłe powiewy, do nas ten ulewny deszcz o jakim mówisz to jeszcze nie dotarł, raczej kropi. Trzymajcie się. A Dogaja? Co u Dogai?!? Zaraz wsiadam w Tico (mizerne) i jadę...mam nadzieję, że mnie nie zwieje i zdążę przed najgorszym :roll: Quote
mmbbaj Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 [quote name='Poświata']Taaaaaa :roll: , jeden maciupci, drugi maciupci, dziesiąty maciupci, pięćdziesiąty maciupci, setny maciupci.... i juz pół miski mamy :evil_lol: :evil_lol: . No tys prowda :p A taki jest skubany, mądrala, że jak tylko usłyszy "dobry pies" to leci po wypłatę :evil_lol: [quote name='samograj'] A w narozniku mojego domu (w wydawałoby się bezpiecznej odległości-ale gałęzie prawie sięgają balkonu) rośnie pomnik przyrody- wiekowy, rozłożysty dąb , z pniem.....hmmmm takim, jakby go wcale nie było:nerwy: :nerwy: :nerwy: DRŻYMY!!! JEST TO POŁUDNIOWO ZACHODNI NAROZNIK - qrcze, a ja juz nie wiem z której strony wieje, ale chyba z zachodu!!! CO ROBIĆ??? Aniu, to może ty tak jak dogajka, lećcie do piwniczki? Tylko komputera nie zapomnij :lol: [quote name='samograj'] BYWAŁO:evil_lol: :evil_lol: w przypływie apetytu!!! :evil_lol::evil_lol:, ale jakoś nie mogę sobie ciebie wyobrazić pulchnej ;) [quote name='samograj'] Wczoraj tak wygladał CZADZIK:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .....a na CZDZIKU widać wyraźnie co ma pod skórą:roll: :oops: o ja cię! musiał komicznie wyglądać z wielkim brzusiem i grzywką :evil_lol: [quote name='samograj'] Jak każdy berbeć, a on chyba ze zdwojona siłą, zważywszy na jego temperament O tak! A te emotki świetnie to obrazują ;) Teraz właśnie troszkę się wyciszył, ale cały czas mam go na oku bo kombinuje :evil_lol: Jeszcze wcale nie jest przekonany czy pora spać... Zrobiłam na kolację pastę rybną i tak mu pachnie, że spokoju odzyskać nie może :evil_lol: [quote name='bea100']Wątpiłas we mnie:evil_lol: ...;a ja właśnie wróciłam do domu z buteleczką miodu ale mi smaku narobiłaś, pewno taki jak ostatnio u ciebie piłam? :facelick: [quote name='bea100'] a jak wrócę za jakąs godzinkę z hakiem/po pracy to sobie podniosę ciśnienie hihi :lol: a po co ci na noc ciśnienie podnosić? :cool3: [quote name='bea100']u nas pada umiarkowanie i są takie ciepłe powiewy, do nas ten ulewny deszcz o jakim mówisz to jeszcze nie dotarł, raczej kropi. no nie Bea! u nas leje i to dobrze! I za niedługo sama się o tym przekonasz :evil_lol: [quote name='bea100'] A Dogaja? Co u Dogai?!? No właśnie! Dooooooooooooogajaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! Co u ciebie? Quote
Żaneta Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 U mnie tzn We Wrocławiu ten wiatr coraz większy:shake: co chwile jeżdżą pojazdy na sygnale a latarnie do normalnie całe huśtają się w prawo i lewo, wiatr jest od godziny 13(z godziny na godzine przybiera prędkość). Pozdrowionka dla "grubaśnego" Zagrajka:eviltong: Quote
nathaniel Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Dajcie mi spokój z tym wietrzyskiem. Jestem przerażona poprostu... Z psem wychodzę z mamą, bo ja i pies się boimy. Jak patrzę przez okno to widzę ogromne drzewa i się zastanawiam czy walną w blok czy nie. Żadne służby nie przycieły gałęzi, a zawsze przycinali :/, latarnią narywa, pewnie się przewróci. Słucham wiadomości , nie wiem , czy jak będzie tak wiać czy będe szła do szkoły, czy może lekcje odwołają. Paranoja. a gdybyśmy tak nie gonili za cywilizacją, troszkę przystopowali mogłoby tego nie być. Quote
mmbbaj Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 A wiesz Żanetko, że w Warszawie jakoś spokojnie :cool3: Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy rano, a teraz, poza tym tylko, że leje deszcz :cool1: Ale podobno u nas ma wiać w nocy i jutro więc zobaczymy :p Trzymaj się tam w tym Wrocławiu kochana! I pamiętaj, nie stawaj pod latarnią :evil_lol:..;) Quote
Żaneta Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 mmbbaj napisał(a): Trzymaj się tam w tym Wrocławiu kochana! I pamiętaj, nie stawaj pod latarnią :evil_lol:..;) postaram się:p, Quote
mmbbaj Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 [quote name='nathaniel']Dajcie mi spokój z tym wietrzyskiem. Jestem przerażona poprostu... Z psem wychodzę z mamą, bo ja i pies się boimy. Jak patrzę przez okno to widzę ogromne drzewa i się zastanawiam czy walną w blok czy nie. Żadne służby nie przycieły gałęzi, a zawsze przycinali :/, latarnią narywa, pewnie się przewróci. No tak, na południu nie za ciekawie :shake: Oby już to się skończyło :p [quote name='nathaniel']a gdybyśmy tak nie gonili za cywilizacją, troszkę przystopowali mogłoby tego nie być. O tak, tak! Skończmy z tą cywilizacją, zostawmy sobie tylko komputery z internetem, reszta zbędna :evil_lol: Quote
shirrrapeira Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Znowu was odwiedzam. Bylam zajeta, mam sesje egzaminayjna. Zdalam juz dwa egzaminy. Z jednego mam wyniki w sobote a dwa pozostale egzaminy mam 4 lutego. Pozdrawiam serdecznie. Quote
shirrrapeira Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 To zdjecie Zagrajka jest po prostu przecudowne. On ma takie cudne oczka Quote
bea100 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Wróciłam, ciśnienie podnoszę na wszelki wypadek :razz: , nie pada a u Hani w Ożarowie zwiało właśnie szlaban :cool3: Quote
Hania Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 bea100 napisał(a):Wróciłam, ciśnienie podnoszę na wszelki wypadek :razz: , nie pada a u Hani w Ożarowie zwiało właśnie szlaban :cool3: Całe szczęście przed tym jak jechałam przez przejazd. O drzewach wokół i o tym jak stabilny jest dom nie będę pisać :evil_lol: . Ale w piwnicy zapasy są :p . Ojciec właśnie woła, czy chcę nalewkę :p Quote
mmbbaj Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 [quote name='bea100']Wróciłam, ciśnienie podnoszę na wszelki wypadek :razz: , nie pada a u Hani w Ożarowie zwiało właśnie szlaban :cool3: [quote name='Hania']Ale w piwnicy zapasy są :p . Ojciec właśnie woła, czy chcę nalewkę :p Zaraz i ja sobie chyba coś naleję :evil_lol: No to macie jeszcze do tej sielanki zdjęcia Zagrajka :loveu: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
bea100 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Haniu: Pewnie- Tata ma rację :lol: na kataklizmy nalewka jest jak znalazł (miodek zresztą też :chlup: ). TV podało, że w Wwie najgorzej będzie ok północy:-( . Mam nadzieję, że prześpię i ja ( i wrazliwa moja Dunia) to jakoś, bo o Monię mogę być spokojna (ona podkołdernik-beztlenowiec jak już śpi to śpi i może się walić i palić :evil_lol: ) Quote
Żaneta Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 [quote name='mmbbaj'] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: :loveu::loveu::loveu: jaki z niego cudny psiak,prosze go odemnie podrapać za uszkiem:p u mnie coraz gorzej Quote
Koma Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 jaki ciapek :iloveyou: nie mogę się napatrzec na jego oczka :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.