Poświata Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 [SIZE=3]Nowy Rok Ta noc tysiącem ogni błyska, w tę noc Rok Nowy Stary zmienia, w tę noc coś nas za gardło ściska i połykamy łzę wzruszenia. Patrzymy w ciemne twarze okien, i podziwiamy fajerwerki, wznosimy toast - z Nowym Rokiem! Nadzieje się mieszają z lękiem... Że Nowy Rok musi być lepszy, że nie doświadczy nas okrutnie, że człowiek słaby jest i grzeszny, grzesznicy zaś bywają smutni. A przecież by się pozbyć lęku wystarczy mieć kogoś przy boku - pokochać kota, psa, człowieka... Jakoś to będzie w Nowym Roku. Spełnienia marzeń w nadchodzącym 2007 Nowym Roku życzy Poświata z rodzinką Quote
Alicja Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 [quote name='mmbbaj']:lol::lol::lol:no taki mały a po kieliszki siega ;) Quote
Koma Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Witajcie! :multi: Życzę Wam dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności no i pociechy z małego Zagrajka w nadchodzącym 2007 :multi: Dosiego roku! Quote
zurdo Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 [quote name='mmbbaj'] Więc to jest następca Bajanka i pocieszyciel? Cudny. Niech Wam się, Zagrajowa rodzinko, powodzi w Nowym Roku, pod czujnym okiem patrzącego z wysokości Bajanka. Quote
nathaniel Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Jestem głupia baba. Wchodze do Waszej galerii, moi drodzy i szok jakaś małĸa klucha. Szukam i szukam i szukam. Dotarłam wkońcu do str. 535 i patrzę na tytuł wątku. Bajan i my....ZAGRAJ już z nami w domu od str.535 Jesteście wielcy. Pozdrawiam serdecznie Beata. przebrnęłam przez te strony... Zagraj jest boski. :cool3: Quote
Sabina1 Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 zurdo napisał(a):Więc to jest następca Bajanka i pocieszyciel? Cudny. . Dzień Dobry w Nowym Roku! Pogoda jest wietrzna, prawie południe, a na Bielanach wszyscy śpią. Korzystając z tego że wreszcie jest czas, napiszę spokojnie,o tym, co mnie troszeczkę denerwuje, a dziś szczególnie (bo ta pogoda). Często tak jest, że umiera nam ktoś, bo wpisane jest w ludzki los,to. że nic nie jest na zawsze. Po jakimś czasie, czujemy sie gotowi dźwignąć i życ w miare normalne dalej, mimo, że ci sami, to już nigdy tacy sami. Jesteśmy w stanie jednak, powtórnie wyjść za mąż, czy ożenić się , zaopiekować się znowu kimś, czy nabyć nowe zwierzę, mimo, że najdrożsi nieboszczycy mieli być na zawsze, a po nich już tylko grób. Mysle, ze tak jest, bo człowiek musi kochać, serce ludzkie, nawet skrwawione, odradza się i nie wolno mu pozwolić obumrzeć , bo przecież tak naprawde jestesmy tylko tyle warci, na ile sie komuś przydajemy. Już przechodzę do teo, co mnie okropnie drażni. Te wszystkie miłości, nie są kolejne i następne. Nie przestajemy kochać naszych zmarłych, jak tylko znikną nam z oczu. Oni nie są do zastapienia. Nie potrzebujemy też pocieszycieli, klonów, następców. Po prostu jesteśmy w stanie pokochać jeszcze kogoś i jeszcze, z całą jeo innością , osobowością, nie porównując i nie traktując zastępczo. Od dnia wzięcia Zagraja, nie pojawiło się w Galerii ani jedno słowo ze strony Bajanków typu " Zagraj nam go zastąpi", "Zagraj coś robi lepiej od Bajana", czy na odwrót. Oni ich nie porównują , tylko każdego psa kochają osobno,jak najmocniej i dla niego samego. Bo przecież nie minął czas Bajanka, tyle, że teraz jest również czas Zagraja.:loveu: Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku, pogody i radości z Zagrajem oraz nieblednących, słodkich jak ciepły deszcz wspomnień z kawałeczka życia ze wspaniałym ogarem - Bajanem z Narnii. Quote
zurdo Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Wiesz Sabina, myślę, że źle mnie zrozumiałaś i te słowa są zwyczajnie przykre i niepotrzebne, bo nikt tu chyba tak nie myśli (zastępca, klon). Myślę też, że nie muszę tłumaczyć tego, co chciałam powiedzieć. Wiem, co czuła i czuje mmbbaj, mmbbaj zaglądała do Rasty i myślę, że wie, co ja czuję i dlaczego napisałam "pocieszyciel". Tak jak każdy, kto nagle został w pustym, lodowatym mieszkaniu... Quote
Teklunia Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 KOchani, niech ten rok będzie lepszy od poprzedniego! Quote
Behemot Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Witam państwa Zagrajów w Nowym Roku! Jak Niuniuś zniósł wczorajszą wybuchową noc? Quote
mmbbaj Posted January 1, 2007 Author Posted January 1, 2007 [quote name='Sabina1'] Te wszystkie miłości, nie są kolejne i następne. Nie przestajemy kochać naszych zmarłych, jak tylko znikną nam z oczu. Oni nie są do zastapienia. Nie potrzebujemy też pocieszycieli, klonów, następców. Po prostu jesteśmy w stanie pokochać jeszcze kogoś i jeszcze, z całą jeo innością , osobowością, nie porównując i nie traktując zastępczo. Od dnia wzięcia Zagraja, nie pojawiło się w Galerii ani jedno słowo ze strony Bajanków typu " Zagraj nam go zastąpi", "Zagraj coś robi lepiej od Bajana", czy na odwrót. Oni ich nie porównują , tylko każdego psa kochają osobno,jak najmocniej i dla niego samego. Bo przecież nie minął czas Bajanka, tyle, że teraz jest również czas Zagraja.:loveu: Sabinko, tak właśnie jest ... [quote name='zurdo']Wiesz Sabina, myślę, że źle mnie zrozumiałaś i te słowa są zwyczajnie przykre i niepotrzebne, bo nikt tu chyba tak nie myśli (zastępca, klon). Myślę też, że nie muszę tłumaczyć tego, co chciałam powiedzieć. Wiem, co czuła i czuje mmbbaj, mmbbaj zaglądała do Rasty i myślę, że wie, co ja czuję i dlaczego napisałam "pocieszyciel". Tak jak każdy, kto nagle został w pustym, lodowatym mieszkaniu... Zurdo, cieszę się bardzo, że zajrzałaś do galerii :loveu: I niepotrzebnie poczułaś się dotknięta bo wiem, że Sabinka nie miała żadnych intencji sprawić ci przykrość, a odniosła się tylko do tego co ty sama napisałaś.. Ja zaglądam do Rasty, ale może ona nie i wiele innych osób również, więc niekoniecznie muszą rozumieć co chciałaś wyrazić. Użyłaś słowa "pocieszyciel" i wiesz.. to nie jest dobre słowo, nie na taką okoliczność :shake: A wiesz dlaczego? Oczywiście, że wiesz, bo ani mnie ani ciebie nic nie jest w stanie pocieszyć po stracie ukochanej istoty.. Jedynie przeżycie tego i czas mogą złagodzić ostrość tego co czujemy teraz, ale zawsze w głębi naszych serc, na wspomnienie, odezwie się ból, tęsknota.. Miłość, którą dostałyśmy i dawałyśmy będzie z nami już zawsze.. Napisałaś u Rasty, że boisz się biegania innych łapek w swoim domu niż Raścine... ja też się bałam, bardzo.. Teraz odetchnęłam z ulgą bo wiem, że miłość, którą zaczeliśmy budować z Zagrajem niczego nie odbiera Bajankowi, On ma swoje własne miejsce w naszych sercach, w naszej pamięci, tak jak zawsze, nic się nie zmieniło. Nasze uczucia dla Niego są wciąż te same. A Zagraj... gdyby miał pojawić się w naszym życiu aby nas pocieszyć.. to nie byłoby w porządku wobec niego, więc gdyby tak miało być, nie wzielibyśmy go.. My po prostu wiedzieliśmy, że pragniemy znowu ofiarować miłość i dlatego jest z nami. Wiem co czujesz Zurdo, kiedy pomyślisz o innym psie.. Ja przeszłam przez to samo..Gdzieś tu na dogo przeczytałam czyjąś wypowiedź i brzmiała ona mniej więcej tak.."jeśli mialaś psa i kochałaś go, to nie wytrzymasz i będzie następny i wtedy ten czas pomiędzy jednym, a drugim uznasz za stracony".. dlaczego? bo tego drugiego psa będziesz kochać, przecież dlatego chcesz go mieć :lol: Następny pies to nie jest zdrada, nielojalność, a wręcz przeciwnie kontynuacja pewnej drogi, którą rozpoczęłaś z tym pierwszym, ukochanym..I to chciałam ci napisać u Rasty, ale nie miałam odwagi.. Dzisiaj znowu wracałam do domu trasą, którą chodziłam z Bajankiem na spacery.. Patrzyłam i widziałam nas.. ja i mój cudowny ogareczek.. zawraca do mnie w podskokach, z uwagą węszy po drodze, odwraca do mnie główkę i patrzy w ten niepowtarzalny, jedyny sposób.. , patrzyłam i pękało mi serce :-( A kiedy wróciłam do domu, mój drugi kochany ogareczek zacałowywał i zagryzał mnie z miłości i radości, że już jestem, a ja nie mogłam się od niego oderwać z tej samej przyczyny :loveu: Bo teraz tak już właśnie jest i będzie, dwie miłości, jedna obok drugiej, dwóch naszych syneczków :loveu::loveu:. I wierz mi Zurdo.. te miłości sobie nie zagrażają. I piszę to wszystko bo... myślę, że chciałabyś, ale boisz się.. To zawsze będzie trudne, czy teraz czy później. I tylko chciałam ci dodać odwagi, bo warto :loveu: [quote name='Behemot']Witam państwa Zagrajów w Nowym Roku! Jak Niuniuś zniósł wczorajszą wybuchową noc? Witaj Behemotku :lol: Niuniusiowi wybuchy nie przypadły do gustu i jest dziś raczej niewyspany ;) Quote
sota36 Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 mmbbaj nie mozna tego lepiej ujac!!! Gutek to moj rehabilitant - on pozwolil mi na powrot do normalnosci, bo przeciez "mozna zyc bez psa, ale po co?" Quote
shirrrapeira Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Zycze Wam Panstwo Zagrajka abyscie mieli piekny rok, pelen ciepla,milosci i radosci, aby nic nie zaklocilo Waszego szczescia. Quote
Hania Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Sabinko, Małgosiu pięknie to napisałyście. Bo przecież tak jest. W mojej pamięci i sercu ciągle żyją te zwierzaki, które odeszły. Ale pojawiły się nowe, które też bardzo kocham. ' Po śmierci naszej PON-ki Frytki przez dłuższy czas nie mieliśmy żadnego zwierzaka.. To był straszny czas. Quote
Katerinas Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 [quote name='mmbbaj']Zurdo, cieszę się bardzo, że zajrzałaś do galerii :loveu: I niepotrzebnie poczułaś się dotknięta bo wiem, że Sabinka nie miała żadnych intencji sprawić ci przykrość, a odniosła się tylko do tego co ty sama napisałaś.. Ja zaglądam do Rasty, ale może ona nie i wiele innych osób również, więc niekoniecznie muszą rozumieć co chciałaś wyrazić. Użyłaś słowa "pocieszyciel" i wiesz.. to nie jest dobre słowo, nie na taką okoliczność :shake: A wiesz dlaczego? Oczywiście, że wiesz, bo ani mnie ani ciebie nic nie jest w stanie pocieszyć po stracie ukochanej istoty.. Jedynie przeżycie tego i czas mogą złagodzić ostrość tego co czujemy teraz, ale zawsze w głębi naszych serc, na wspomnienie, odezwie się ból, tęsknota.. Miłość, którą dostałyśmy i dawałyśmy będzie z nami już zawsze.. Napisałaś u Rasty, że boisz się biegania innych łapek w swoim domu niż Raścine... ja też się bałam, bardzo.. Teraz odetchnęłam z ulgą bo wiem, że miłość, którą zaczeliśmy budować z Zagrajem niczego nie odbiera Bajankowi, On ma swoje własne miejsce w naszych sercach, w naszej pamięci, tak jak zawsze, nic się nie zmieniło. Nasze uczucia dla Niego są wciąż te same. A Zagraj... gdyby miał pojawić się w naszym życiu aby nas pocieszyć.. to nie byłoby w porządku wobec niego, więc gdyby tak miało być, nie wzielibyśmy go.. My po prostu wiedzieliśmy, że pragniemy znowu ofiarować miłość i dlatego jest z nami. Wiem co czujesz Zurdo, kiedy pomyślisz o innym psie.. Ja przeszłam przez to samo..Gdzieś tu na dogo przeczytałam czyjąś wypowiedź i brzmiała ona mniej więcej tak.."jeśli mialaś psa i kochałaś go, to nie wytrzymasz i będzie następny i wtedy ten czas pomiędzy jednym, a drugim uznasz za stracony".. dlaczego? bo tego drugiego psa będziesz kochać, przecież dlatego chcesz go mieć :lol: Następny pies to nie jest zdrada, nielojalność, a wręcz przeciwnie kontynuacja pewnej drogi, którą rozpoczęłaś z tym pierwszym, ukochanym..I to chciałam ci napisać u Rasty, ale nie miałam odwagi.. Dzisiaj znowu wracałam do domu trasą, którą chodziłam z Bajankiem na spacery.. Patrzyłam i widziałam nas.. ja i mój cudowny ogareczek.. zawraca do mnie w podskokach, z uwagą węszy po drodze, odwraca do mnie główkę i patrzy w ten niepowtarzalny, jedyny sposób.. , patrzyłam i pękało mi serce :-( A kiedy wróciłam do domu, mój drugi kochany ogareczek zacałowywał i zagryzał mnie z miłości i radości, że już jestem, a ja nie mogłam się od niego oderwać z tej samej przyczyny :loveu: Bo teraz tak już właśnie jest i będzie, dwie miłości, jedna obok drugiej, dwóch naszych syneczków :loveu::loveu:. I wierz mi Zurdo.. te miłości sobie nie zagrażają. I piszę to wszystko bo... myślę, że chciałabyś, ale boisz się.. To zawsze będzie trudne, czy teraz czy później. I tylko chciałam ci dodać odwagi, bo warto :loveu: mmbbaj .... boszz... piękne i mądre słowa... Czytałam i miałam łzy w oczach... myśląc jednocześnie o Gajce. A te słowa ... "jeśli mialaś psa i kochałaś go, to nie wytrzymasz i będzie następny i wtedy ten czas pomiędzy jednym, a drugim uznasz za stracony" są ... są ... kwintesecją naszej miłości do psów... Quote
Katerinas Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 A wogóle to witaj mmbbaj w Nowym Roku. :smile: Quote
malawaszka Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 "jeśli mialaś psa i kochałaś go, to nie wytrzymasz i będzie następny i wtedy ten czas pomiędzy jednym, a drugim uznasz za stracony" i to jest piękne!!! Gosiu, Marku - Samych Szczęśliwych Chwil w Nowym Roku!!! Samej Radości z Zagraja i Samych Dobrych Wspomnień o Bajanku :loveu: Quote
sota36 Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Powiem tak- Gutka mam zaraz po odejsciu Tonia - pojawilsie u nas, bo maz tak zadecydowal, dnia nastepnego.On go zaprosil do nas! Ja nie chcialam, balam sie, chcialam sie umartwiac, cierpiec.Ale czy ja nie cierpie,czy sie nie umartwiam,czy nie tesknie? Jasne,ze tak! Tesknie za Atosem kazda godzine, kazdego dnia,mimo ze odszedl w pazdzierniku 2004 roku, ale... jednoczesnie mocno kocham Gucia! NIe moge powiedziec, ze jednego, czy drugiego kocham bardziej. Ja ich kocham inaczej! I to jest piekne!!! Quote
bea100 Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Tak, ja podobnie. ,,Pomieściłam" wszystkie moje psy te co są obok i te co odeszły, wszystkie są i mam je równoczesnie w sercu. Miłego dnia!!! Quote
Anja33 Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Malgosiu Marku i Zagraju Raz jeszcze Zycze Wam Wszystkich Radosci i Szczesc jakie mozecie napotkac na waszej drodze i aby w tym 2007 wszystko ukladalo sie po waszej mysli:kciuki: :kciuki: :B-fly: Quote
mmbbaj Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 wszystkim, wszystkim Wam dziękuję za życzenia i za to, że tu jesteście moi kochani :loveu::loveu::loveu: i mam nadzieję, że ten rok będzie dla Was Dobrym Rokiem, czego Wam życzę z całego serca! Quote
LAZY Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Witajcie kochani! Wiedziałam, ze Zagraj jest inny niż Bajanek. Może nie całkiem, bo to przeciez ta sama rasa, która jednak pewne cechy charakteru musi mieć zbieżne, ale właśnie temperament, niepowtarzalny dla każdego psiego stworzenia. Cudne jest to, ze jest w wielu sytuacjach podobny do Bajana i wspaniałe jest to, że mozna dostrzeć w nim to indywiduum. Ida jest inna od Lazy, ale nie zupełnie inna. Wiele razy mówię o Ida robi to tak a Lazy tak. Czasem sie śmieję, ze jakby je wymieszać to by powstał pies o wyamrzonej psychice:) Nigdy jednak nie powiedziałam, ze któras jest lepsza czy gorsza. Drażni mnie jak ktoś twierdzi, ze Ida jest ładniejsza, zawsze wtedy mówię, ze jest poprostu inna! Moje porównania nie mają na celu faktycznego zestawienia ich dwóch. Raczej pozwalają mi powspominać. Nawet nie wiesz jak często marzę o tym, zeby Ida poznala się z Lazy...zeby Lazy jednak z nami była. Chociaż wiem, ze jest to niemozliwe, bo gdyby żyla Lazy Idy bym nie miała, Lazy nie tolerowała innych psów w swoim domowym królestwie. Nawet ulubionych kumpli z podwórka traktowała zebami jeśli próbowali przejsć przez próg (na klatce schodowej potrafiła się z nimi świetnie bawić). Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Quote
Alka Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Małgosiu, Marki i Zagrajku - wszystkiego najlepszego w Nowym Roku , samych cudownych dni :loveu: Quote
mmbbaj Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 LAZY napisał(a):Witajcie kochani! Wiedziałam, ze Zagraj jest inny niż Bajanek. Może nie całkiem, bo to przeciez ta sama rasa, która jednak pewne cechy charakteru musi mieć zbieżne, ale właśnie temperament, niepowtarzalny dla każdego psiego stworzenia. Cudne jest to, ze jest w wielu sytuacjach podobny do Bajana i wspaniałe jest to, że mozna dostrzeć w nim to indywiduum. Ida jest inna od Lazy, ale nie zupełnie inna. Wiele razy mówię o Ida robi to tak a Lazy tak. Czasem sie śmieję, ze jakby je wymieszać to by powstał pies o wyamrzonej psychice:) Nigdy jednak nie powiedziałam, ze któras jest lepsza czy gorsza. Drażni mnie jak ktoś twierdzi, ze Ida jest ładniejsza, zawsze wtedy mówię, ze jest poprostu inna! Moje porównania nie mają na celu faktycznego zestawienia ich dwóch. Raczej pozwalają mi powspominać. Nawet nie wiesz jak często marzę o tym, zeby Ida poznala się z Lazy...zeby Lazy jednak z nami była. Chociaż wiem, ze jest to niemozliwe, bo gdyby żyla Lazy Idy bym nie miała, Lazy nie tolerowała innych psów w swoim domowym królestwie. Nawet ulubionych kumpli z podwórka traktowała zebami jeśli próbowali przejsć przez próg (na klatce schodowej potrafiła się z nimi świetnie bawić). Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Paulinko, jest dokładnie tak jak mówisz..Takie sytuacje, kiedy mówimy, że Bajanek robił coś tak samo lub inaczej niż Zagraj są po prostu naturalne. I absolutnie nie służą porównaniom i ocenom tylko właśnie wspomnieniom :loveu: Nie wypatrujemy podobieństw ani ich nie oczekujemy bo właśnie każdy pies ma prawo zachwycać nas swoją odrębną osobowością i za to je kochamy :loveu: I ja, podobnie jak ty marzę.. I też wiem, że Zagraja nie byłoby gdyby żył Bajanek, ale wyobrażam sobie jak pięknie bawiłby się z małym bo Bajanek bardzo lubił szczeniaczki.. opiekowałby się nim, był taki delikatny..Bardzo go kocham i bardzo tęsknię.. Wiesz, to wszystko chyba może zrozumieć dopiero ktoś, kto to przeżył bo ja też nie umiałam sobie wyobrazić.. I teraz wiem już, że nie chodzi tylko o to czego my oczekujemy od psa, tego, który będzie po..., ale przede wszystkim o to co sami mamy mu do ofiarowania i co chcemy mu dać, to jest najważniejsze.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.