Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

Posted

Ja rowniez zawsze jestem z Wami, jak nie slowem to myslami. Wcozraj bylam na zabwie zwiazanej z Ostrowia, aukcje i tak dalej. Myslalam o tych wszystkich samotnych psach, o tym cierpieniu jakie zadal im czlowiek. A do tego jeszcze historia Kubusia ze stacji Orlen i szukanie pracy to za wiele jak na jedna niewielka osobe, podziwiam Was, ze tak kochaliscie swojego psiaczka, ja mysle, ze musi minac ten bol u jednych jest to chwila niedluga,u innych dluzsza, ale po posiadaniu psa nie mozna sobie wyobrazic zycia bez czworonoga, bez kochanego, wiecznie wpychajacego sie wszedzie ryjka i cudownej miekkiej siersci.
Pozdrawiam serdecznie.

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mmbbaj napisał(a):

Kiedy myślę o przyszłości, nie wyobrażam sobie, żeby już nigdy nie było z nami psa, bo Bajanek nauczył mnie, jak piękne było z nim życie. I pokazał nam, KIM jest ogar...Więc kiedy nadejdzie odpowiedni czas...Nie będziemy czekać ani za długo, ani za krótko...


Każdy inaczej przeżywa ostateczne rozstanie z ukochanm psem - jeden radzi sobie, próbując szybko zapełnić pustkę, inny potrzebuje miesięcy, a nawet lat...
Kiedy umarł mój pierwszy, najukochańszy piesek, po kilku miesiącach bardzo, bardzo chciałam przygarnąć drugiego. Wtedy jeszcze mieszkałam z rodzicami. moja mama nie była gotowa... i nigdy nie zdołałam jej przekonać. Tak bardzo kochała Bibusia, że nie wyobrażała sobie innego pieska w swoim życiu. Nie chciałam niczego robić wbrew jej woli, bo szanowałam jej uczucia.
Sonię pokochała chyba równie mocno :loveu:

Małgosiu, tak jak napisałaś - poczujesz, kiedy nadejdzie ten moment. I nie będzie to ani za wcześnie, ani za późno. I - tak jak już ktoś tu napisał - to pewnie Bajanek da Wam znak...

Posted

Wpatrując się w płomień świecy można zobaczyć w nim to, o czym się intensywnie myśli. Ja widzę Ciebie Bajanku takiego, jakim byłeś TU z nami i jak teraz TAM, ten płomień dodaje Ci otuchy, rozświetlając ścieżki nowego bytu. Zapalając płomień lampki, wzniecamy swoistą nić łączącą nasze zbolałe serca z Tobą.



Dzisiaj, w tym miejscu, o pamiętnej, tragicznej godzinie, zapalamy ten płomień po raz ostatni, który wirtualnie palić się będzie wiecznie. Pożegnaliśmy już Twoje ciało na zawsze, ale dusza Twoja jest i będzie z nami do końca..

Posted

Strasznie mnie zabolało serce. Byłam tu codziennie. Dzień zaczynałam od wejścia tutaj i potem wieczorem widziałam te wszystkie miające świeczki - płpmyki pamięci. Rozumiem, że to nie może być zawsze, ze synał do zaszenia tych płomyków powinni dać Małosia i P. Marek, ale coś się skończyło i to jest jakieś okropnie bolesne. Jak się zmartwienie przeżywa po cichu, wcale nie jest ono mniejsze. Żal mi zwłaszcza teo, że mołam poznać Bajanka wcześniej. osia zapraszała mnie już w zeszłym roku, a ja, nie chcąc się przyznać, ze bardzo źle sę czuję, wykręciłam się brakiem czasu. A mołam o poznać wcześniej i przytulic o jeden raz więcej.
Dzisiaj ja Cię żenam Bajanku, dałeś tyle szczęścia innym i sam byłeś jasnym płomykiem, który ktoś bezmyślny zasił w jednej chwili.

Posted

mmbbaj napisał(a):

Wiemy jedno, że jak bardzo by nie był podobny do Bajanka to to nie będzie on...I dlatego potrzebujemy czasu aby następnemu pozwolić być innym i kochać go właśnie za to...


cudowne słowa Gosieńko :calus:

Śpijcie słodko i śnijcie piękne sny o Bajanku

Posted

Napisał(a) mmbbaj

W naszych sercach płoną na stałe światełka dla Bajanka i one są najważniejsze.
A w galerii...w galerii Bajanek będzie zawsze i pamięc o nim..., a światełka muszą zacząć przygasać, żebyś ty, my i nni nie poczuli się źle, kiedy go nie zapalimy...


Jesteście wspaniali...

Dla Bajanka [']['][']['][']['][']['][']['][']

Odszedłeś za szybko.
Teraz z aniołami przebywasz,
Siedzisz na obłokach,
Wiatry rozsiewasz.
Spoglądasz na bliskich,
Którzy Cię kochali.
Jedna chwila zmieniła
Miłość w smutek i tęsknote.
I już nie słychać Twojego szczekania,
Nie widać blasku oczu.
Teraz pomóż nam z góry
Porzucić chandrę, aż do naszego spotkania
W odpowiednim czasie,
Tam w obłokach... ['][']['][']['][']['][']







Zawsze będę z Wami....

Posted

bea100 napisał(a):
Jestem od rana i bardzo Was całuję...i zdrowiej nam Mareczku :loveu:


Ja dołączam dopiero teraz do życzeń Beatki.
Pozdrawiam Ewa

Posted

Aniu-Samograjko, mam nadzieję, że zajrzysz tu, bo chcę ci powiedzieć, że przed chwilką listonosz przyniósł nam portret Bajanka od ciebie. Doszedł w stanie idealnym i jest piękny :loveu:...Jak tylko Marek poczuje się lepiej, pojedziemy dać go do oprawy, bardzo ci dziękujemy, bardzo :loveu:

Bigosku, jestem bardzo wzruszona...to bardzo piękny wiersz :loveu:, dziękuję...


Kasiunia, my też was bardzo kochamy, przecież wiecie...:loveu:

Posted

Taka upiorna ta mgła...ogród wygląda jak z baśni Andersena...zgasły Wasze znicze i niech tak pozostanie...Bajan na zawsze będzie w moim sercu jak ciepły mały płomyczek i to jest najważniejsze byśmy pamiętali.
Kiedyś znajdziecie miejsce w Waszych sercach na inną ogarzą miłość, jestem o tym przekonana. Ogary są jak przeznaczenie i jak choroba-nieuleczalna. Żyć z nimi niełatwo ale bez nich? nie można :shake: ja przynajmniej nie umiem i nawet nie umiem sobie tego wyobrazić.

Posted

[quote name='mmbbaj']Aniu-Samograjko, mam nadzieję, że zajrzysz tu, bo chcę ci powiedzieć, że przed chwilką listonosz przyniósł nam portret Bajanka od ciebie. Doszedł w stanie idealnym i jest piękny :loveu:...Jak tylko Marek poczuje się lepiej, pojedziemy dać go do oprawy, bardzo ci dziękujemy, bardzo :loveu:


ZAGLĄDAM!!! MILCZĄCO:loveu:
TEN RYSUNEK BYŁ Z POTRZEBY SERCA!!!
MAŁA RADA, POSTARAJCIE SIĘ GO OPRAWIĆ W SZKŁO ANTYREFLEKSYJNE ( TAK OPRAWIŁAM SWOJE ŻMIŁKI I GOŃCZE)
POZDRAWIAM:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Gosiu , dziś spędziłam trochę czasu przeglądając papierowe fotki Harley'a ...tak bardzo się cieszę ze był , jak wiele mnie nauczył , wiele pokazał i nauczył dzielić się miłością ...teraz jest Ozzulek i on czerpie ten nektar ze źródła miłości które otworzył Harley....tak bardzo ICH KOCHAM:loveu:

mam nadzieję ,że i Wy za jakiś czas tak nam napiszecie...

Posted

[quote name='samograj']
TEN RYSUNEK BYŁ Z POTRZEBY SERCA!!!


Wiem...:loveu:

[quote name='Alicjarydzewska']Gosiu , dziś spędziłam trochę czasu przeglądając papierowe fotki Harley'a ...tak bardzo się cieszę ze był , jak wiele mnie nauczył , wiele pokazał i nauczył dzielić się miłością ...teraz jest Ozzulek i on czerpie ten nektar ze źródła miłości które otworzył Harley....tak bardzo ICH KOCHAM:loveu:

mam nadzieję ,że i Wy za jakiś czas tak nam napiszecie...


Aluś, mam nadzieję, że tak będzie...za jakiś czas...Ale on musi upłynąć bo Bajanek został z naszego życia wyrwany brutalnie, nagle i my ciągle to przeżywamy :-( I tęsknimy za nim bardzo :-( I boli, wciąż bardzo boli...

[quote name='samograj']

Pragnę podtrzymać ten wirtualny płomyk:

by nie zgasł



Żaden z zapalonych tu płomyków nie zgaśnie, nigdy...I chodziło nam tylko o to, żeby nasi drodzy przyjaciele nie czuli się zobowiązani zwyczajem, a robili to wtedy kiedy poczują taką potrzebę i kiedy mają ku temu możliwość...dziękuję ci Aniu :loveu:

Sama też tu jestem bo kocham...

Posted

Kasowałam dziś sms-y w komórce, bo była przeładowana. I ...kiedy byliśmy w sierpniu z Bajankiem w Chrzanowie, dostaliśmy sms-a zawiadamiającego o śmierci siostry Marka, z datą 08.08..............., sms z gratulacjami od Kasi dla Bajanka za sukces w Świerklańcu...09.09...., a Bajanek zginął 11.11........

Posted

[quote name='mmbbaj']Kasowałam dziś sms-y w komórce, bo była przeładowana. I ...kiedy byliśmy w sierpniu z Bajankiem w Chrzanowie, dostaliśmy sms-a zawiadamiającego o śmierci siostry Marka, z datą 08.08..............., sms z gratulacjami od Kasi dla Bajanka za sukces w Świerklańcu...09.09...., a Bajanek zginął 11.11........
DZIWNE DATY.........???
======================================================

MARKU!!!
WSPÓŁCZUJĘ BARDZO Z POWODU ŚMIERCI SIOSTRY!!!




wczoraj jakimś cudem wskoczył mi post, póżniej już dogo nie działało i nie zdążyłam dopisać

Posted

[quote name='bea100']Taka upiorna ta mgła...ogród wygląda jak z baśni Andersena...zgasły Wasze znicze i niech tak pozostanie...Bajan na zawsze będzie w moim sercu jak ciepły mały płomyczek i to jest najważniejsze byśmy pamiętali.
Kiedyś znajdziecie miejsce w Waszych sercach na inną ogarzą miłość, jestem o tym przekonana. Ogary są jak przeznaczenie i jak choroba-nieuleczalna. Żyć z nimi niełatwo ale bez nich? nie można :shake: ja przynajmniej nie umiem i nawet nie umiem sobie tego wyobrazić.

Mamy nadzieję,że jeszcze pozwolisz kiedyś zapalić MU znicze? A co do przyszłości, to pięknie to ujęłaś i masz 100% rację.
Ja mało piszę, ale wszystkim wdzięczny jestem za przychodzenie do galerii, tylko szkoda, że nie każdy z Was, kochani, coś więcej napisze. Nie mam na myśli pocieszania nas, wyrazy tego dawaliście wielokrotnie i to jest krzepiące, ale przecież możecie też napisać o tym, co włąśnie Was cieszy, a co może być i dla nas odskocznią od przeżywania tragedii. Z góry Wam za to dziękuję.

Posted

Rekma :loveu:
Masz rację, wracajmy choć troszkę do OT. A Ty nam wracaj do zdrowia:p

No to stawiam wszystkim mocną kawkę i mówię Dzień Dobry.
Mam migrenę meteo. Ogarynki śnięte coś dzisiaj, ledwo je dobudziłam na poranny spacer. Jakieś wszystko takie zamazane i zamglone...nie spodziewam się, że to będzie dobry dzień :shake:

Samograjko: tak myslę, że może oprawiając dać pass-partou (qrcze, chyba nie tak się to pisze, ale wiesz o co mi chodzi) plus wtedy wąską ramę z polerowanego drewna? Mi się taka oprawa kredki akurat bardzo podoba, ale właściwie to jestem zdania, że artysta-autor sam powinien decydować o oprawie. Napisz więc jak Ty byś oprawiła? Jestem ciekawa.

Posted


Ogary są jak przeznaczenie i jak choroba-nieuleczalna. Żyć z nimi niełatwo ale bez nich? nie można :shake: ja przynajmniej nie umiem i nawet nie umiem sobie tego wyobrazić

TAK , TO ŚWIĘTA RACJA!!! NIE DAŁO SIĘ ŻYĆ BEZ KORKA, CHOCIAŻ JESZCZE BYŁA RUDA I FRAJDA. PRÓBOWALIŚMY ZMIENIĆ RASĘ- HASZCZAKI KASI- ALE TO NIE TO SAMO:shake: !!!
PO ODEJŚCIU FRAJDY, A JESZCZE PRZED ODEJŚCIEM RUDEJ, POJAWIŁA SIĘ ŻMIŁKA!!!
SKĄD SIĘ WZIĘŁA????
ZADZWONIŁA MAGDA I ZAPYTAŁA:
-O KTÓREJ BRALIŚCIE TEN WASZ ŚLUB???
MÓWIĘ MAGDZIE:
-DOKŁADNIE 21 LAT TEMU, O 15!!!
MAGDA ODPOWIEDZIAŁA:
"NO TO MACIE SUKĘ NA ROCZNICĘ WASZEGO ŚLUBU!!!"
I SUCZCE, KTÓRA URODZIŁA SIĘ 12 lutego 2004 MAGDA NADAŁA IMIĘ ŻMIŁKA (MIOT Ż) OD NASZEGO NAZWISKA - TO NA WSKROŚ NASZA SUNIA!!!!
UKOCHANY PRZYTULACH, PEŁEN UCZUCIA, OBSZCZEKUJĄCY STRASZNIE PRZYBYWAJĄCYCH GOŚCI (NIEKTÓRZY SIĘ BOJĄ), MERDAJĄC JEDNOCZEŚNIE OGONEM z RADOŚCI:p
JESTEŚMY ZAKOCHANI!!!
A TAMTE OGARY........ WCIĄŻ GRAJĄ W NASZYCH SERCACH!!!!:loveu: :loveu: :loveu:

P.s.
To odpowidź na posta Rekmy, aby pisać dla oderwania:eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...