Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witajcie... wreszcie weekend pora wyciszenia - musze tyle mysli ogarnac. Dzis bylam na spacerze z Guciem i widziaalm ogniki swietego Elma (tak nazywam slady po samolotach na niebie) - uwielbialam na nie patrzec kiedy byl Atos, teraz je widzac mysle, by pozdrowily naszych Przyjaclo. A ze byly az trzy - jedego zadedyklowalam Bajankowi.

Posted

Witajcie kochani...
Wczoraj wieczorem myślałam o galerii Bajanka...Myślałam o tym, kiedy ją zakładałam, bo chciałam wam pokazać naszego chłopaczka, o tym jak się rozwijała poprzez to, że wstawiałam ciągle nowe zdjęcia, ale przede wszystkim dlatego, że właśnie tu mogłam o nim z wami rozmawiać, radzić, żartować...Zakładałam ją w listopadzie, rok temu...Byliście tu i z wieloma z wami nawiązałam bliski kontakt, zawsze byliście...Mogłam włączyć komputer i podzielić z wami naszą radością i naszą troską...Nie przypuszczałam nawet, że można być z kimś tak blisko, właśnie przez internet...Kiedy Bajanek był malutki, o dogomanii powiedziała nam Bea, ale ja wolałam być z nim, takim rozkosznym maluchem, niż siedzieć przed komputerem. I stało się tak, że to Marek pierwszy tu zajrzał i namówił w końcu mnie...Przez długi czas otwierałam dogomanię tylko w grupie 6 i tam pisałam, w końcu mieliśmy ogarka...Jednak, dopiero własna galeria Bajanka, spowodowała, że poczułam się w niej jak u siebie...to dzięki wam :loveu:
Byliście tu z nami w tym tragicznym czasie, kiedy potrzebowaliśmy was najbardziej...Szukaliście słów pocieszenia i wsparcia i dawaliście nam swoją obecność, właśnie poprzez te słowa...jestem wam za to nieskończenie wdzięczna, że umieliście je w sobie znaleźć :loveu:
I właśnie wczoraj, kiedy weszłam do galerii Bajanka ....pomyślałam, że wszystko już zostało powiedziane, skończone...Wiem dobrze, że teraz kiedy wchodzicie tutaj, nie wiecie po prostu co napisać. Wiem też, że ani ja ani Marek wam tego nie ułatwiamy...Więc wczoraj postanowiłam, że dziś do was napiszę...Chciałam zamknąć galerię, chciałam się z wami pożegnać bo nie zasługujecie na to żebym zniknęła tak bez słowa...Dziś od rana nie umiałam się na to zdobyć...I zaczęłam czytać książeczkę, którą wczoraj dostałam od Kasi, "Żal po stracie czyli o przeżywaniu żałoby"...Czytałam ją dość wyrywkowo, ale już wiem, jak wielką rolę odgrywa możliwość wypowiedzenia swojego bólu i żalu...Jak potrzebne są łzy i wzruszenie żeby się z niego oczyszczać, żeby pomału wracać do życia, do swoich bliskich i do siebie samej...Ta droga jest wyboista, potkniemy się na niej nie raz...I trudna...Jednak wiem, że nie jest rozwiązaniem ucieczka, a jedynie świadome przejście przez te kolejne etapy...Więc jeśli pozwolicie to chciałabym tu zostać i móc czasami podzielić się z wami sukcesem lub porażką na tej drodze i czerpać od was siłę...
Dziś czuję się jak taka bardzo chwiejna konstrukcja, w każdej chwili może runąć, ale przecież ....stoi...
Nad ranem przyśnił mi się Bajanek...byłam w kuchni, a on stał w progu i dałam mu kawałek chlebka z masłem...i pogłaskałam go jak zawsze... Powiedziałam "smakuje ci malutki,dam ci jeszcze", ale kiedy odwróciłam się z nową kromką, nie było go już, a ja obudziłam się w tym samym momencie...
Ten sen był jasny i ciepły, noszę go w sercu cały czas...:loveu:

Posted

Małgosiu jak cudnie ,że przyśnił Ci się Bajanek ...i w takich miłych okolicznościach , taki sen jest najpiękniejszym darem , też na taki czekałam i budziłam się rano ze łzami w oczach kiedy nie przyśnił mi się Harley ..aż pewnej nocy przyszedł ....od tego ranka zaczął się dla mnie inny etap w życiu bez Harleya , świadomość że jest mu już dobrze że ja muszę pozwolić mu pozostać tam dokąd pobiegł za swym przeznaczenie ....:calus:
A o odejściu nawet nie myśl ....nie zostawia się rodzinki

Posted

gosiu!!!
musisz Zostać, Ja Czytałam Tę Książkę I Dlatego Zaraz Na Początku Napisałam O Etapach żałoby I O Tym, że Trzeba Mówić, Otwierać Sie , Pokazywać Swój Ból!!!!
rób Cie To Nadal!!!proszę

Posted

Znow placze ze wzruszenia...
Malgosiu i Alu mnie tez przysnil sie moj piesek, gdy odszedl za TM i tez bylam szczesliwa, ze do mnie wrocil.
Od tego dnia czulam wiekszy spokoj, wyciszylam sie..
Malgosiu nie odchodz!!!

Posted

Małgosiu, jakoś tak czułam, że będziesz już chciała się z nami pożegnać... :-(
Byłoby mi - i nie tylko mi - bardzo przykro, gdybyś to zrobiła, ale w tej chwili nie my jesteśmy ważni, tylko Ty i twoje potrzeby, emocje. Może pisanie w galerii Bajanka już bez Bajanka :-( sprawia Ci zbyt wielki ból, rozdrapuje rany?
Nie odchodź jednak tylko dlatego, jeżeli obawiasz się, że przysparzasz nam zmartwienia.... Jesteś mi (nam) potrzebna...

Zrób tak, by było dobrze Tobie, nie nam....

Gdybyś jednak podjęła decyzję o odpoczęciu od Dogo, nie proś moda o zamknięcie galerii Bajanka.... proszę.... :oops: :-(

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']Małgosiu jak cudnie ,że przyśnił Ci się Bajanek ...i w takich miłych okolicznościach , taki sen jest najpiękniejszym darem , też na taki czekałam i budziłam się rano ze łzami w oczach kiedy nie przyśnił mi się Harley ..aż pewnej nocy przyszedł ....od tego ranka zaczął się dla mnie inny etap w życiu bez Harleya , świadomość że jest mu już dobrze że ja muszę pozwolić mu pozostać tam dokąd pobiegł za swym przeznaczenie ....:calus:
A o odejściu nawet nie myśl ....nie zostawia się rodzinki




zobaczcie tylko jak inaczej odbiera się teraz pewne zdjęcia...

Ja też Alu bardzo chciałam żeby Bajanek mi się przyśnił...Za każdym razem kiedy budzę się, pierwszą moją myślą jest to, że go nie ma..., dziś też, ale dziś był ból, ale nie było już szoku...Tylko pogodzenia jeszcze we mnie nie ma...

[quote name='samograj']gosiu!!!
musisz Zostać, Ja Czytałam Tę Książkę I Dlatego Zaraz Na Początku Napisałam O Etapach żałoby I O Tym, że Trzeba Mówić, Otwierać Sie , Pokazywać Swój Ból!!!!
rób Cie To Nadal!!!proszę

Tak, wiem Aniu, poznałam te słowa w tej książce...

[quote name='Teklunia']Gosiu, ja wiem co napisać! Jesteś mądrą i dobrą kobietą!

Kasieńko...:loveu:, teraz to ja nie wiem co napisać...

[quote name='kalinaM']bajanku(')



Widac ze bardzo go kochaliście, a on Was i ta miłosć pozostanie nierozerwalna.

Tak, kalinaM, ta miłość pozostanie...

[quote name='Vogue']Znow placze ze wzruszenia...
Malgosiu i Alu mnie tez przysnil sie moj piesek, gdy odszedl za TM i tez bylam szczesliwa, ze do mnie wrocil.
Od tego dnia czulam wiekszy spokoj, wyciszylam sie..
Malgosiu nie odchodz!!!

Ja też płaczę Vogue i też jestem wzruszona..

[quote name='Behemot']Małgosiu, jakoś tak czułam, że będziesz już chciała się z nami pożegnać... :-(
Byłoby mi - i nie tylko mi - bardzo przykro, gdybyś to zrobiła, ale w tej chwili nie my jesteśmy ważni, tylko Ty i twoje potrzeby, emocje. Może pisanie w galerii Bajanka już bez Bajanka :-( sprawia Ci zbyt wielki ból, rozdrapuje rany?
Nie odchodź jednak tylko dlatego, jeżeli obawiasz się, że przysparzasz nam zmartwienia.... Jesteś mi (nam) potrzebna...

Zrób tak, by było dobrze Tobie, nie nam....

Gdybyś jednak podjęła decyzję o odpoczęciu od Dogo, nie proś moda o zamknięcie galerii Bajanka.... proszę.... :oops: :-(

Behemotku, to wy jesteście mi potrzebni :loveu: Tak, cieżko jest pisać w galerii Bajanka o nim, w czasie przeszłym, że był...:-( Ale w ogóle jest ciężko...Kiedy myślałam o zamknięciu galerii też było mi ciężko, bardzo! Nigdy nie prosiłabym moda o zamknięcie :shake:

[quote name='sota36']
Nie zamykaj galerii!!!

Nie zamknę. I będę pisać...Nawet jeśli zaleję się łzami, a może właśnie dlatego...jak listy do moich przyjaciół :loveu:

Posted

GOSIU, MARKU!!!
BYŁAM TERAZ Z GOSIĄ NA BASENIE I DLTEGO TAK SZYBKO WCZEŚNIEJ PISAŁAM!
GOSIU , TO, ŻE TWOJA, WASZA TRAGEDIA PORUSZYŁA NASZE SERCA I U NIEKTÓRYCH OSÓB (U MNIE) SPOWODOWAŁA PRZYGNĘBIENIE I LEKKĄ DEPRESJĘ, ŚWIADCZY TYLKO O TYM, ŻE ŹLE, NIE DO KOŃCA PRZEŻYŁAM WŁASNĄ ŻAŁOBĘ, TAK JAK POWINNAM, ŻE JESZCZE W ZAKAMARKACH PODŚWIADOMOŚCI TKWIŁY NIEDOTKNIĘTE OBRZARY, DO KTÓRYCH DZIĘKI WAM DOTARŁAM I MAM NADZIEJĘ, ŻE Z WASZĄ POMOCĄ WSZYSTKIE TE "DZRZAZGI" ZOSTANA USUNIĘTE:loveu: :loveu: :loveu:
POPRZEZ WASZ BÓL, WASZE SZCZERE OPISYWANIE TEGO CO CZUJECIE STALIŚCIE SIĘ TERAPEUTAMI DLA INNYCH, KTÓRZY NIE MIELI MOŻLIWOŚCI TAK OTWARTEGO MÓWIENIA O SWOIM BÓLU!!!
JESTEŚCIE KOCHANI I DZIEKUJĘ WAM BARDZO,
NIE POZWOLIMY ZAMKNĄĆ BAJANKOWEJ GALERII!!!

Posted

Jestem tu z Wami i będę.
Nie jesteście sami. My rozumiemy. Oczywiście uszanujemy każdą Waszą decyzję.
Tylko czy naprawdę chcecie zostać sami z Waszym bólem?
Macie przecież tu przyjaciół...

Posted



Codziennie od godz. 11-tej palimy światełka, za Bajanka i za jego nowych przyjaciół.
Za oknem widać to tragiczne miejsce, na które jeszcze nie możemy spojrzeć bez łez.

Posted

[quote name='samograj']
GOSIU , TO, ŻE TWOJA, WASZA TRAGEDIA PORUSZYŁA NASZE SERCA I U NIEKTÓRYCH OSÓB (U MNIE) SPOWODOWAŁA PRZYGNĘBIENIE I LEKKĄ DEPRESJĘ, ŚWIADCZY TYLKO O TYM, ŻE ŹLE, NIE DO KOŃCA PRZEŻYŁAM WŁASNĄ ŻAŁOBĘ, TAK JAK POWINNAM, ŻE JESZCZE W ZAKAMARKACH PODŚWIADOMOŚCI TKWIŁY NIEDOTKNIĘTE OBRZARY, DO KTÓRYCH DZIĘKI WAM DOTARŁAM I MAM NADZIEJĘ, ŻE Z WASZĄ POMOCĄ WSZYSTKIE TE "DZRZAZGI" ZOSTANA USUNIĘTE:loveu: :loveu: :loveu:
POPRZEZ WASZ BÓL, WASZE SZCZERE OPISYWANIE TEGO CO CZUJECIE STALIŚCIE SIĘ TERAPEUTAMI DLA INNYCH, KTÓRZY NIE MIELI MOŻLIWOŚCI TAK OTWARTEGO MÓWIENIA O SWOIM BÓLU!!!
JESTEŚCIE KOCHANI I DZIEKUJĘ WAM BARDZO,
NIE POZWOLIMY ZAMKNĄĆ BAJANKOWEJ GALERII!!!

Aniu, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w niektórych osobach, nasza szczerość budzi uczucia dezaprobaty i niezrozumienia...Wydaje mi się, że jest to pierwszy przypadek na dogomanii, przynajmniej ja nie znam takiego, gdzie prawie dzień po dniu osoby, które poniosły bolesną stratę, piszą o tym.Tak przecież zostaliśmy wychowani, że smutek, rozpacz, ból, są intymnymi przeżyciami, które powinniśmy ukrywać przed innymi, a światu pokazywać dzielną twarz, albo ostatecznie nie pokazywać jej wcale...Ocena postawy "jak ona /on dzielnie to znosi, tyle w nich godności" , że wypłakać można się w domu, w poduszkę, ale już publicznie wprawia wielu w zakłopotanie...Taka postawa w stosunku do siebie i innych powoduje, że faktycznie niewiele jest takich momentów w ciągu dnia, gdzie można uzewnętrznić swoje uczucia bo wiele osób boi się i wstydzi, że albo zostaną posądzeni o słabość, albo dodatkowo zranieni tym, że nie otrzymali tego o co prosili, o wsparcie w ich bólu...Ty, też przypuszczam spychałaś swój żal i ból, bo niektórzy mogli uważać, że trwa za długo, albo nawet ty sama się tego bałaś...Przecież chciałaś być dzielna...Ja nie jestem dzielna...Cierpię i mówię o tym. Tak jak potrafię. I cieszę się, że w obliczu tej tragedii jaka nas spotkała i strasznego poczucia straty, żalu i cierpienia, mój Marek też przeciął swoją skorupkę i otworzył się...Bo nie jest to mężczyzna, który łatwo mówi o sobie w ogóle, a w szczególności o swoich przeżyciach. Gdybyśmy poszli do psychologa, zaleciłby nam terapię, która opierałaby się przede wszystkim, a może wyłącznie na mówieniu o tym co czujemy i szczerości w tym, aż do bólu.Po to żeby przyjąć do świadomości i uwierzyć w to co się stało i właśnie właściwie przeżyć to, nie chować w zakamarkach, ale przeżyć...Po to aby umieć żyć dalej...

Posted

[quote name='samograj']GOSIU, MARKU!!!
BYŁAM TERAZ Z GOSIĄ NA BASENIE I DLTEGO TAK SZYBKO WCZEŚNIEJ PISAŁAM!
GOSIU , TO, ŻE TWOJA, WASZA TRAGEDIA PORUSZYŁA NASZE SERCA I U NIEKTÓRYCH OSÓB (U MNIE) SPOWODOWAŁA PRZYGNĘBIENIE I LEKKĄ DEPRESJĘ, ŚWIADCZY TYLKO O TYM, ŻE ŹLE, NIE DO KOŃCA PRZEŻYŁAM WŁASNĄ ŻAŁOBĘ, TAK JAK POWINNAM, ŻE JESZCZE W ZAKAMARKACH PODŚWIADOMOŚCI TKWIŁY NIEDOTKNIĘTE OBRZARY, DO KTÓRYCH DZIĘKI WAM DOTARŁAM I MAM NADZIEJĘ, ŻE Z WASZĄ POMOCĄ WSZYSTKIE TE "DZRZAZGI" ZOSTANA USUNIĘTE:loveu: :loveu: :loveu:
POPRZEZ WASZ BÓL, WASZE SZCZERE OPISYWANIE TEGO CO CZUJECIE STALIŚCIE SIĘ TERAPEUTAMI DLA INNYCH, KTÓRZY NIE MIELI MOŻLIWOŚCI TAK OTWARTEGO MÓWIENIA O SWOIM BÓLU!!!
JESTEŚCIE KOCHANI I DZIEKUJĘ WAM BARDZO,
NIE POZWOLIMY ZAMKNĄĆ BAJANKOWEJ GALERII!!!

[quote name='bea100']Jestem tu z Wami i będę.
Nie jesteście sami. My rozumiemy. Oczywiście uszanujemy każdą Waszą decyzję.
Tylko czy naprawdę chcecie zostać sami z Waszym bólem?
Macie przecież tu przyjaciół...

[quote name='dbsst']jestem z Wami



  • MACIE RACJĘ!!!
    Na duszy lżej, gdy serca Wasze są z nami, a wspólne myśli biegną ku Bajankowi i tych nowych jego przyjaciół. Dziękujemy Wam za to.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...