bea100 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 mmbbaj napisał(a):...do galerii Bajanka przychodź kiedy tylko chcesz, kiedy tylko poczujesz się samotna lub będzie ci źle, to magiczna galeria :loveu: To magiczna galeria. To prawda. Ktoś tu napisał, że ,,się nie znamy"...to nie jest tak. To właśnie my się znamy. Połączeni w bólu. Oczekujący na chwilę wytchnienia od tęsknoty. Rozumiemy. Otwieramy swoje serca. Jestesmy razem. Jesteśmy siłą. Quote
Cerber Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 mmbbaj napisał(a):Kochanie :calus: ,bardzo mi przykro... napisałam w twojej galerii...Może troszkę za ostro, ale to nie są moje dobre dni, a to co tam przeczytałam, przeraziło mnie i rozgniewało. Masz tu przyjaciół i pamiętaj o tym, a do galerii Bajanka przychodź kiedy tylko chcesz, kiedy tylko poczujesz się samotna lub będzie ci źle, to magiczna galeria :loveu: szczerze mówiąc to nie odebrałam tego wcale za coś złego... nie sadziłam, zę Cie to rozgniewało, ale nie dziwie Ci się. Ty się mną nie zajmuj, bo ja to najmniej ważna jestem... ja Tu w sumie przychodze z myśla o Bajanku, a ze było tak jak było, ze płakałam przez chomika i prze mame, to juz jest mój ból... :-( ale wierze, ze tam w niebie mmama wszystkimi zwierzakami sie opiekuje, Bajankiem też, bo ona kochała zwierzeta... moze nia tak jak ja, ale nie powzoliłby krzywdy zrobić któremu kolwiek.... Trzymajcie się kochani i nie zwracajcie uwagi na to co pisze, co Bóg zdecyduje to będzie... Quote
bea100 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 [quote name='samograj'] Mgła na ogrodzie i wszystko wydaje się takie srebrzyste...zaraz 11ta :-( ...jestem. Quote
Cerber Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 OOOOOO U MNIE JUŻ 11 PROSZĘ TO DLA BAJANKA. SKROMNIE, ALE ZAWSZE COŚ... Quote
mmbbaj Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 [quote name='dbsst']Nie bójcie się przebudzeń bo i one maja swe znaczenie jak się budzicie to świadomie zaczynacie myśleć i oświecać Drogę Bajanowi....... One wcale nie są najgorsze one są najważniejsze................ To przebudzenie daje Wam chwile do zastanowienia co Sen Wam przyniósł i jak dalej żyć...........(prawda wtedy czujecie największa z bezradności ale to się zmieni.) Przebudzenie jest początkiem DZIAŁANIA! Tego które przynosi Senna bliskość z UKOCHANYM Wasze rozmowy z Nim..... Gosiu Marku CHYLE CZOŁA PRZED WASZA SIŁĄ to co czujecie to jak płaczecie, to jak wspominacie i TO Ze CHCECIE tu z nami być to dla mnie WASZA OLBRZYMI SIŁA, która daje mi najpiękniejsze z uczuć znane człowiekowi KOCHAM WAS Wam przesyłająca każdą wolną myśl, Wam oddająca każdą radość dnia Wasza Dominika jakże zmieniona Bajan Debe, zawsze bawiły mnie twoje trafne, dowcipne riposty, pisane w całkiem specyficznym stylu. Teraz poznaję drugą twarz Dominiki i obie twarze są piękne :loveu: Dziękuję ci kochana za te słowa, piękne słowa, które jeszcze do mnie nie docierają w taki sposób jak byś tego chciała...Bo te słowa są pisane poezją i może jeszcze wiarą, a ja zmagając się z tą rzeczywistością, która mnie teraz otacza tkwię w twardej prozie :-( Boję się zasnąć, bo wiem, że będę się musiała obudzić, a wtedy moją pierwszą myślą jest, że Bajanek odszedł :-( I mimo, że wiem, to ten fakt zdumiewa mnie tak boleśnie, że wstaję ze ściśniętym sercem i mimo wszystko moje oczy wędrują po miejscach, w których powinien być i wtedy moje ściśnięte serce pęka na tysiące kawałków :-( Dla mnie, przebudzenie jest początkiem drogi przez mękę :-( I nie tylko dlatego, że go nie ma...Również, a może przede wszystkim, że był taki młodziutki, taki dzieciak jeszcze :-( Chroniony i pieszczony... i moje serce umiera za każdym razem kiedy pomyślę o tej pierwszej sekundzie, kiedy spotkał się ze swoim przeznaczeniem..., a myślę o tym cały czas :-( Nie jestem silna :-( To, że chcę tu z wami być i o nim rozmawiać, to moja słabość...... bo nie potrafię się z nim rozstać :-( Przez cały ten czas wyszłam z domu tylko kilka razy, a wtedy jest przy mnie, tylko ja nie trzymam w ręku smyczy...I nie muszę już mówić stój, ani idziemy, ani nie chwalę go, że jest bardzo grzeczny, mimo, że we wszystkich kieszeniach znajduję nadal małe smakołyki :-( I nie całuję go w windzie, bo nie mogę się powstrzymać, bo tak grzecznie siada i tak na mnie patrzy, tak patrzy tymi swoimi mądrymi, smutnymi oczami :-( Tak jest wszędzie i w domu i na dworze...widzę go na kanapie i w fotelu i jak chodzi po mieszkaniu, jak tarmosi swojego pluszaka, z którym zaraz przyjdzie zachęcać do zabawy i na trawniku, który mijam i wiem dobrze, gdzie zatrzymałby się na pewno...widzę go wszędzie :-( I nie ma w tym nic dziwnego bo odkąd przybył do naszego domu spędziłam z nim wszystkie dni jego życia. Wszystkie. Bajanek nigdy nie zostawał sam, jeśli nie byliśmy we troje, to zawsze było któreś z nas, ale najwięcej byłam z nim ja bo Marek pracuje.Więc byłam z nim prawie dwa razy więcej niż Marek...przez ponad dwa lata...Nie prowadzimy życia towarzyskiego więc jeśli wychodziłam to głównie do sklepu, lekarza, do mamy lub czasem umówiłam się z siostrą na mieście. I powiem ci, że nawet z tych krótkich wypadów wracałam stęskniona. I cieszyłam się, że za chwilę zastanę w domu moich chłopaków...I wcale nie pragnęłam innego życia...Mieliśmy z Markiem marzenia o domku z ogrodem, a w tym ogrodzie my i Bajanek...A teraz wszystko runęło i ....nie jestem silna Debe, nie jestem :shake: Ale jestem ci nieskończenie wdzięczna za te dobre myśli i dobre sowa, które świadczą o tym jak bardzo jesteś z nami i jak wiele jest w tobie miłości... Quote
Marta_Ares Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Przed chwila przeczytalam wszystko od wypadku..... Pamietam ta galerie Gosiu jak na poczatku ja zakladalas pamietam Bajanka slicznego szczeniaczka:-( pozniej jakos tak wyszlo ze czesto bylam w galerii ogladalam sliczne fotki ale nic nie pisalam:oops: a teraz wchodze i takie cos....:-( :-( :-( :-( kolejny pies ktory zginal w tak okropny sposob zaczelam sie strasznie obawiac o zycie mojego psa:-( przeciez to moglo spotkac kazdego..... Gosiu i Marku jestem z wami!!!!!! Dla Bajanka [']['][']['][']['][']['] Quote
mmbbaj Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 U nas w oknie też płoną dwa światełka, dla Bajanka i dla Harleya...:-( Quote
Alicja Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Gosiu ...u Nas też i tak już będzie zawsze ...... Jutro wstawię fotkę ... Gosiu .... Quote
Behemot Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Gosiu, już późno. Życzę Wam spokojnej nocy, niech wam się przyśni wasz kochany syneczek - szcześliwy, zdrowy, wesoły i wciąż Was kochający :loveu: On nad wami czuwa - ja to wiem... Tak troskliwie opiekowaliście się nim przez 2 lata, teraz on przejął pieczę nad Wami! Dobranoc, do jutra. :glaszcze: Quote
dbsst Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Gosieńko najtrudniej uwierzyć w to w co samemu się w danej chwili się nie wierzy.... w czym tkwi siła w przyznaniu się do jej braku czyli dostrzeżeniu swojej słabości w czym tkwi odaga w przynaniu sie przed soba do braku odwagi w czym tkwi wiara w zdaniu sobie sprawy, ze wiary sie nie posiada (na tym etapie ja jestem) zaufaj mi.............przyjdzie ten dzień, że zobaczysz ile masz siły nie chce Ci niczego wmawiać bo ja to poprostu WIEM. i Ty też kiedyś wiedzieć to będziesz ZOBACZYSZ łzy, rozpacz, poczucie niesprawiedliwości, wielkie cierpienie przez które teraz przechodzicie to umocnianie tej siły, że to brutalne(i,że brzmi to niezrozumiale) ale każdego z nas dotyka cierpienie straty kogoś i na każdym z nas odciska ono pietno. każdy z nas jest silny tylko, że jedni to wiedzą już a inni jeszcze nie proszę zaufaj mi i poprostu to przyjmij jako moja myśl jeśli chodzi o zrozumienie to wiele ludzi mnie nie rozumie na początku..... Mam nadzieję, że ZAWSZE będę WAS miała........... Kiedyś jak i mnie dotknie to bolesne rozstanie mam nadzieję, że bedziesz przy mnie i przypomnisz o mej sile bo wiem, że wtedy w nią zwatpie tak jak Ty teraz watpisz w swoją....... Gosiu mieliście PIEKNE ŻYCIE teraz przechodzicie piekło ale PEWNEGO DNIA SŁOŃCE ZAŚWIECI i wtedy spojrzysz na Bajana bez bólu ale z wielkim podziękowaniem MU za to, że był....niestety zanim zaświeci słońce minie jeszcze wiele potwornie ciemnych i smutnych dni w których bedziemy MY Quote
Behemot Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 dbsst napisał(a): Gosiu mieliście PIEKNE ŻYCIE teraz przechodzicie piekło ale PEWNEGO DNIA SŁOŃCE ZAŚWIECI i wtedy spojrzysz na Bajana bez bólu ale z wielkim podziękowaniem MU za to, że był....niestety zanim zaświeci słońce minie jeszcze wiele potwornie ciemnych i smutnych dni w których bedziemy MY Dbsst, tak pięknie to napisałaś! Śmierć jest częścią życia, nie jest odchodzeniem w niebyt. Bajanek żyje gdzieś tam, w innym wymiarze, choć boli, że nie można go przytulić, pogłaskać po brzuszku. Zawsze pozostanie w Waszych sercach, a kiedyś... kiedyś spotkanie jest nieuniknione! Nie wiem, jak się rozpoznacie: może po jego mądrych oczach i po Twoim uroczym uśmiechu, ale z całą pewnością bajan rozpozna swoją mamusię, a Ty rozpoznasz swojego syneczka......... Quote
mmbbaj Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 Behemot napisał(a): Nie wiem, jak się rozpoznacie: może po jego mądrych oczach i po Twoim uroczym uśmiechu, ale z całą pewnością bajan rozpozna swoją mamusię, a Ty rozpoznasz swojego syneczka......... Ja rozpoznam go zawsze...i wszędzie...:loveu: Idż spać Behemotku...my też już się kładziemy, jesteśmy wykończeni...do jutra... Quote
samograj Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Właśnie skończyłam kolejny dzień w galerii JESTEM BARDZO ZMĘCZONA , DOBRANOC!!! BAJANKOWYCH SNÓW TĘCZOWYCH!!! Quote
samograj Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Nie mogę zasnąć!!!:-( SMUTNO MI OGROMNIE!!! TAK BYM CHCIAŁA , ŻEBY DZIŚ BYŁ 11.11.2006 I ŻEBYŚ SIĘ BAJANKU NIE PRZESTRASZYŁ I NIE UCIEKŁ PANU:-( :-( :-( NIENAWIDZĘ MAŁYCH SAMOTNYCH AUTOBUSÓW!!! Coś tu wstawię: WSPOMNIENIA Int.Ch., Ch.Pl., Mł.Ch.Pl. NIKE’S EXPLORING of Nordica 24.11.2000 – 15.08.2004 Niespodziewanie odszedł mój ukochany nad życie Nike's. Pies przyjaciel, pies któremu zawdzięczam wszystko! Okrutny los mi go odebrał, ale Nikuś na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Mam nadzieję, że teraz hasa po błękitnym niebie wraz z przyjaciółmia jego słodka mordka uśmiecha się do wszystkich.Brak mi słów by wyrazić pustkę jaka zawładnęła moim sercem.Ogromny żal jaki mam w sercu nie pozwala mi mówić o tym co się stało. Nikuś był przecudnym psem, którego kochałam nad życie. Okrutny los i złośliwość rzeczy martwych mi go odebrała, ale wierzę, że jest gdzieś lepszy świat, i że kiedyś się jeszcze spotkamy! Nike na zawsze pozostanie w mym sercu, takiego przecudnego psa ma się raz w życiu, nikt mi go nigdy nie zastąpi! TO PSIAK MOJEJ KOLEŻANKI MONIKI CZYLI ZPR! ZGINĄŁ POD KOŁAMI SAMOCHODU-ZERWAŁA SIE SMYCZ AUTOMATYCZNA!!! PSIAK UTYTUŁOWANY I NIEZWYKLE UŁOŻONY I SPOKOJNY JAK NA HASZCZAKA!!! Pies wyjątkowej urody i o niespotykanym charakterze!!! Los go Monice odebrał , miał niecałe 4 lata!!! OTO JEGO PORTRET: Quote
Cerber Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Witam.... Przybyłam, aby z wami być... Mamuś, pięknie rysujesz, bardzo mi przykro z powodyu tego huskyego... Quote
sota36 Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Witajcie - Przyjaciele Bajanowej Teczy - moj maz mowi, ze najtrudniejszy jest pierwszy dzien, pierwszy tydzien, pierwszy miesiac,pierwszy rok.Ja wiem,ze wszystko jest trudne. Kochani - tyle tu juz madrych slow i pieknych slow napisano, Gosiu, Marku - to wszystko sie wypelni, a i ten poranny blask slonca bedzie cudny, bedzie! Mowi, ze czas jest najlepszym lekarstwem, na wszystko jest w zyciu pora, tak jest. Kochani - mam prosbe do Was - wielka - nie wiem czy powinnam, ale jednak - usmiechnijcie sie dzis, wlasnie dzis do siebie, chocby raz! Prosze Was o to! Quote
AlKil Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Witajcie. Tak sobie myślę Małgosiu i Marku, jak to dobrze, że jesteście w takiej chwili razem...tak samo czujecie i rozumiecie swój ból. Że nie musisz najbliższemu tłumaczyć i sierpieć w samotności. A oprócz tego macie nas. Choć możemy Was tylko wirtualnie przytulić, razem popłakać, powspominać... jestesmy z Wami, jak zawsze... Quote
Czoko Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Znowu jestem z Wami Gosiu, Mareczku - nie umiem jak pięknie pisać jak inni, wstawiać tak pięknych zdjęć i jestem raczej milcząco. Mareczku - wczoraj napisałeś przepiękny wzruszający list, który znalazłam dopiero dziś i niesposób go czytać bez łez - miałam własny "słabszy" dzień a wtedy wspomagało mnie też wielu z Was...Zaraz wstanie Krzyś i wpadnę w codzienny rytm. Całkowicie masz rację - od 14 stycznia mamy obydwoje z Wojtkiem drugie dziecko - brązowego miasia Chocunię... Całuę Ewa Quote
puz Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 dzis wstał piekny dzień w Krakowie jak opadła mgła wynuzyło sie słońce to Bajanek rozgrzewa nas od rana promieniami słoneczka ............Małgosi Marku jestem z Wami ;) Quote
rekma Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Witajcie Kochani! Dzięki Wam, że znowu jesteście. Bardzo trudno nam się pozbierać. Chcemy dzisisaj pojechać do Niego, tam pod jabłonkę gdzie leży jego ziemskie ciało. by stamtąd spojrzeć za tęczowy most i zobaczyć Go jak biega ze przyjaciółmi. Zapalimy światełko dla niego i za wszystkie Wasze i códze ukochane duszyczki zwierzaczków przebywające tam... za TM, by stamtąd czuwały nad tymi wszystkimi, które są tu, by im się nic podobnego nie przydarzyło, by jak najdłużej dawały swym właścicielom szczęście ze swojego istnienia. Quote
sota36 Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 To swietny pomysl! Usmiechnijcie sie do Bajanka i do naszych Psiakow - moj Atos tez spi pod jablonka:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.