madzia20sosnowiec Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 i my tez dzisiaj z gają jestesmy [*] Quote
Alicja Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Gosiańko , jestem tu i patrzę na fotki i na światełka na oknie i te wirtualne ... Quote
mmbbaj Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 malawaszka napisał(a):Gosieńko tak właśnie robię... po tej tragicznej niedzieli, kiedy zginął Bajanek uświadomiłam sobie jak ulotne jest to nasze szczęście z naszymi pociechami, pupilkami, najwierniejszymi przyjaciółmi :-( cały wtorek i środę spędziłam z moimi psami nie mogąc uwierzyć w to co się stało... chodziłam z nimi na spacery, tuliłam je do siebie i stale myślałam o Tobie, Marku i Bajanku... pamiętam jak dziś jak wspólnie na dogomanii rodziliśmy Bajanka i jego rodzeństwo, jakie to były niesamowite emocje, jaka radość... a teraz... brak mi słów... ciągle jestem Wami i pamiętam - zawsze będe pamiętać piękne bursztynowe oczy Bajanka, chociaż znam je tylko ze zdjęć :-( Waszeczko, ja bardzo przeżywałam odchodzenie Pagajka...To była całkiem inna sytuacja, ale strasznie współczułam Marcie i jej rodzinie bo wiedziałam, że to, że jeszcze z nimi jest, jest tylko kwestią czasu. To też był taki uroczy pies i Marta tak o nim pięknie pisała i wiedziałam, że bardzo go kochają. To tragedia patrzeć na ukochanego przyjaciela i wiedzieć, że powoli, ale odchodzi...I ja też, tak jak ty teraz i pewno nie tylko ty, uświadamiałam sobie jak wielkie mam szczęście, że mój pies jest koło mnie...Przeżywamy tragedię i cierpimy bo bardzo Bajanka kochaliśmy i nadal kochamy. Cierpimy bo go z nami nie ma, bo za nim strasznie tęsknimy i wstrząsnął nami sposób w jaki zginął, a przecież tak bardzo go chroniliśmy :-( Ale jedno mogę i możemy oboje powiedzieć na pewno, że nie ma w nas wyrzutów sumienia, że czegoś mu nie dawaliśmy bo nam się np, nie chciało, albo woleliśmy coś innego. Nie było takiego dnia żeby Bajanek czuł się odsunięty albo zapomniany. Przez ponad dwa lata, dzień po dniu był pełnoprawnym członkiem naszej rodziny i dostawał od nas to co najlepsze, a dawaliśmy mu to z radością i miłością, nie taką od święta, ale na codzień. Gdyby było inaczej to teraz cierpiałabym bardzo, że chciałabym, ale już nie mogę...dlatego trzeba o tym pamiętać, bo może nam się wydawać, że mamy czas...Ale wiem, że ty to wiesz, wiem jak kochasz swoje mopiki :loveu: Dziękuję ci kochana, że jesteś, wymiziaj od zbolałej cioci, Lunę i Bolutka... Quote
mmbbaj Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Gosiańko , jestem tu i patrzę na fotki i na światełka na oknie i te wirtualne ... Wiem, że jesteś Aluś, palą się światełka naszych chłopaczków :-( A Marek chciał wirtualne też wstawić, ale fotosik nawalił... Quote
Sabina1 Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Gosieńko, rzeczywistość skrzeczy i jutro będę zmuszona wysłać Ci pw w sprawie interesów. Quote
samograj Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 GOSIU!!! Podasz mi swój adres, to przeslę Ci BAJANKA jutro!!! Quote
mmbbaj Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 Sabina1 napisał(a):Gosieńko, rzeczywistość skrzeczy i jutro będę zmuszona wysłać Ci pw w sprawie interesów. Sabinko, napisz dziś bo nie będę mogła zasnąć, a kompletnie nie wiem o co chodzi! Quote
dogaja Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 [quote name='samograj']GOSIU!!! Poprawiłam nosek-wyprostowalam go, i świeczce dodałam blasku- a tak wygląda pyłek po opadnięciu: Samograjko... [quote name='rekma']To ja – Marek - Gosinkowy TZ Od czasu kiedy nasz Bajanek odszedł jestem tu codziennie i bardzo dokładnie czytam wszystko. Wylewam hektolitry łez i wybucham niejednokrotnie szlochem czytając to wszystko, co piszecie. Marku, rzadko można spotkać faceta, który tak pięknie płacze... Quote
mmbbaj Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 samograj napisał(a):GOSIU!!! Podasz mi swój adres, to przeslę Ci BAJANKA jutro!!! Aniu, wysłałam ci adres na pw Quote
mmbbaj Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 Sabina1 napisał(a):Gosieńko, rzeczywistość skrzeczy i jutro będę zmuszona wysłać Ci pw w sprawie interesów. Dobrze, że napisałaś, bo myślałam, że coś strasznego :shake: Quote
Cerber Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 :calus: :calus: dzień dobry, jestem kochani... :calus: :calus: Quote
bigos Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Jesteśmy z Wami Gosiu, Marku i Bajanku...[']['][']['] Quote
bea100 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Ja też jestem, jak co rano od tego strasznego 11go...Gosiu, Mareczku-ma być ciepły i słoneczny dzień, przyjedżcie do mnie poprzytulać dziewczynki i pójdziemy też razem na ogród :p Quote
sota36 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Witajcie Kochani - w galerii Bajanka uswiadomiono mi jedna rzecz - ze chwile sa ulotne- moze to smieszne,ale tu ta mysl stala sie tak namacalna, niestety... :( i tak boli... Quote
samograj Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Wpadam znowu łapać każda ulotną chwilę, żeby potem czgoś nie żałować! WITAJCIE GOSIU i MARKU !!! I WSZYSCY GOŚCIE BAJANKA!!! PRZYWRACACIE MI WIARĘ W LUDZI I NADZIEJĘ, ŻE JAK COŚ MI SIĘ PRZYDARZY, BĘDĘ MOGŁA NA WAS LICZYĆ, CZY TAK??? Quote
sota36 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 samograj napisał(a):Wpadam znowu łapać każda ulotną chwilę, żeby potem czgoś nie żałować! WITAJCIE GOSIU i MARKU !!! I WSZYSCY GOŚCIE BAJANKA!!! PRZYWRACACIE MI WIARĘ W LUDZI I NADZIEJĘ, ŻE JAK COŚ MI SIĘ PRZYDARZY, BĘDĘ MOGŁA NA WAS LICZYĆ, CZY TAK??? A jak mozna miec watpliwosci :) NO JASNE! Na dobre i zle... Choc wolalabym wylacznie na dobre! Quote
bea100 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 samograj napisał(a):...PRZYWRACACIE MI WIARĘ W LUDZI I NADZIEJĘ, ŻE JAK COŚ MI SIĘ PRZYDARZY, BĘDĘ MOGŁA NA WAS LICZYĆ, CZY TAK??? Tak. Jestem na dogo już parę ładnych lat (dawniej zalogowana jako ,,bea" potem miałam przymusową przerwę do 2004 roku a gdy weszłam znowu po przerwie to trochę dogo się zmieniło, doszło wiele osób młodych co ożywiło forum) ale- zawsze mogłam na Was kochani liczyć i wiedziałam i wiem, że nie jestem sama i w radości i w nieszczęsciu i zwyczajnie na codzień. Quote
AlKil Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Witajcie... Ze wzruszenia nigdy nie wiem co napisać, więc piszę to co zwykle... jestem z Wami i pamiętam... Quote
Evelina Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Gosieńko, Marku, Jestem, pamiętam i myślę o Was i Waszym smutku ... Ślę życzliwe, wspierające myśli i przytulam do serca :calus: [quote name='Behemot']Ja również jestem wierząca i uważam, że wszystko - nawet największa tragedia - ma swój ukryty sens. Ale wiem, że w pierwszych chwilach/dniach po odejściu kogoś ukochanego, trudno w to wierzyć. Jest tylko bunt, rozpacz i żal - do losu, czy Boga - jeśli się wierzy w Jego istnienie... Właśnie... Nie da się ukryć, że Ci, którzy zaglądają do tej galerii, mimo, że zawsze uważają na swoje psy, stali się jeszcze bardziej czujni i drżą o nie gdy znajda się przy ulicy... Quote
LAZY Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Witajcie...mam nadzieję, ze mieliscie spokojną noc :buzi: Quote
rekma Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Dzięki Wam Kochani, że znowu jesteście z nami. Gosia jak tylko oprzytomnieje też się zaloguje i się odezwie. Ja nie będę opisywał z jaką znowu myślą zasypiałem, z jakimi myślami budziłem sie po kilka razy w nocy i o czym marzyłem budząc się rano. Teraz muszę dostać kopa, by pójść do pracy, do której trudno znaleźć motywację. Dziękuję Wam! Marek Quote
samograj Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 DAJĘ CI KOPA, ABYŚ WYPEŁNIŁ SWOJE OBOWIĄZKI I WRACAJ JAK NAJSZYBCIEJ- pięknie piszesz, zawsze płaczę ze wzruszenia po twoich postach- tyle w nich miłości i zrozumienia, a więzy jakie WAS z Gosia łączą są do pozazdroszczenia. JESTEŚ PRAWDZIWYM FACETEM!!!! Quote
aga1215 Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Gosiu! Marku! ....... jestem .......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.