Hania Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Kochani Małgosiu i Marku! Cokolwiek próbuję zrobić, czymkolwiek się zająć ciągle myślę o Bajanie. Ciągle widzę chwile gdy przyszedł na świat gdy trzymałam go, jeszcze mokrego w rękach, oglądałam pępowinę, pokazywałam Duni. Pamiętam jak przyjechaliście go zobaczyć i jacy byliście szczęsliwi. Jak rósł, piękniał i mądrzał. Wierzę, że biega teraz z babcią Śpiewką pod opieką dziadka Fantka i wujka Tenora ( który go dobrze zrozumie - zginął w lesie potrącony przez złodzieja samochodów ). I wielu wielu innych ogarów. Quote
samograj Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 mmbbaj napisał(a):Sabinko, Aniu, Cerber, Behemot...nie będę się wdawała w ideologiczne rozważania. Napisałam, że nie chciałam nikogo z was urazić. W chwili strasznej rozpaczy użyłam narzędzia, w które zostałam wyposażona przez Niego...w gniew.Może powinnam zawołać "wola twoja panie", może powinnam zawołać "ufam Tobie", ale wiara i ufność widać nie są tak silne we mnie... Nikt nie powiedział, że tak masz mówić i nikt nie chciał Cię "USTAWIAĆ DO PIONU" - wszystkich nas dotknęła śmierć BAJANKA i na bazie tej tragedii, od której nie możemy w żaden sposób się oderwać (sami widzicie ile osób próbuję WAM ulżyć), pojawiają się różnego rodzaju przemyślenia, próba wytłumaczenia tego co się stało, jak ktoś wcześniej napisał , BAJANEKzatrzymał nasze rozbiegane myśli , by skupić się nad tym, co jest w życiu najważniejsze i co BAJANEK zrobił dla każdego z nas!!! Napisałam przecież o swoich reakcjach o buncie: samograj napisał(a): Jeszcze tylko małe wyjaśnienie: Zrozumiałam, co nie znaczy, że wcześniej nie wykrzykiwałam BOGU swojego żalu i pretensji!!! TO TEŻ ETAP ŻAŁOBY, KIEDY WSZYSTKICH OBWINIAMY , A SZCZEGÓLNIE BOGA JAKO TEGO, OD KTÓREGO WSZYSTKO ZALEŻY!!! Nie chciałam tu dyskusji na temat czy Bóg jest, czy go nie ma...czy jestem wierząca? Same odpowiedzcie sobie na to pytanie... Nikt nie chce , aby w jego galerii były OFF-y, ale to jest trudne do uniknięcia na forum, zawsze pojawią się jakieś poboczne wątki. Nie ma znaczenia teraz Twoja wiara, możesz wierzyć bądź nie -my próbowałyśmy napisać , jak to widzimy z naszej perspektywy. WIDAĆ ZABRAKŁO NAM TAKTU!!!:oops: :oops: :oops: PRZEPRASZAM!!! To galeria Bajanka i niech taką pozostanie :-( Quote
sota36 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Kochani - wrocilam z pracy, usiadlam, zeby pomyslec i doszlam do wniosku, ze odejscie przyjaciela laczy ludzi. To jak lancuszek dobrych duszyczek, oni tam wysoko, a my - tu na ziemi. Ala - Harley, Paulina - Lazy, Aga - Sara, Wy - Bajan, czyja i Atos - to ogniwa. Kiedys te ogniwa sie polacza w jeden ogromny lancuch milosci ludzi do naszych braci mniejszych! Quote
mmbbaj Posted November 14, 2006 Author Posted November 14, 2006 samograj napisał(a): Nikt nie chce , aby w jego galerii były OFF-y, ale to jest trudne do uniknięcia na forum, zawsze pojawią się jakieś poboczne wątki. Nie ma znaczenia teraz Twoja wiara, możesz wierzyć bądź nie -my próbowałyśmy napisać , jak to widzimy z naszej perspektywy. WIDAĆ ZABRAKŁO NAM TAKTU!!!:oops: :oops: :oops: PRZEPRASZAM!!! Aniu, kochana moja:loveu:, to nie tak...Ani ja nie poczułam się dotknięta, ani wam nie zabrakło taktu :shake: Wręcz przeciwnie przestraszyłam się, że ja was dotknęłam tym co napisałam wcześniej i też starałam się wyjaśnić to z mojej strony w obliczu tego co się stało i co czujemy. A wy? Wy jesteście cudowni! Od dwóch dni jesteście cały czas z nami i jesteśmy wam ogromnie, ogromnie wdzięczni :loveu: Mój mąż, który rzadko bywał na dogo, jest do głębi wzruszony i zdumiony tą ilością osób, które śpieszą aby nas pocieszyć i pomóc :loveu: A ja? Ja bym bez was chyba nie przetrwała :-( Słowo pisane czasem zawodzi i powoduje niezrozumienie...Tu na dogo są osoby, które mają różny światopogląd i ja nie chciałam tylko aby taka dyskusja zamieniła się może w jakiś spór, a tak czasami w takich dyskusjach bywa...I to tylko to! Nie mam nic przeciwko OFF-om w tej galerii i nigdy nie miałam. Ty Aniu jesteś bardzo wrażliwą osobą i widzę, że poczułaś się źle więc pozwól się przytulić :calus: I bądź tu nadal, proszę Quote
Patka Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 trzymajcie się mocno .... :calus::calus: Quote
Sabina1 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 mmbbaj napisał(a):Ty Aniu jesteś bardzo wrażliwą osobą więc pozwól się przytulić :calus: A mnie ?:placz: Quote
Magda Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Gosiu tak bardzo mi przykro..... caly czas jestem zalana łzami:placz: Maly Bajanek [*] [*] [*] Jestem z Wami...:-( Quote
Cerber Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Sabinko, Aniu, Cerber, Behemot...nie będę się wdawała w ideologiczne rozważania. Napisałam, że nie chciałam nikogo z was urazić. W chwili strasznej rozpaczy użyłam narzędzia, w które zostałam wyposażona przez Niego...w gniew. Ojej ależ kochaniutka jeśli o mnie chodzi to absolutnie mnie nie uraziłaś ani nic z tych rzeczy. Rozumiem Cię co przeżywasz i wierzę, że urzyłaś tego ,,narzędzia'' ponieważ jesteś zrozpaczona. Ja do teraz zadaję sobie pytanie dlaczego... musiała odejść moja najukochańsza i najbardziej wartościowa osoba na świecie, i chociaż minęły 4 miesiące ja za nią tęsknię i nigdy nie przestanę płakać. Więc jak to mówią wypłacz się, a ulży Ci. Ja po 2 wizytach u psychologa czuje się troszkę lepiej, załamki mam rzadziej, ale zaduma jest cały czas i pytania moje się do Boga nie zmieniają... Quote
bea100 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 I ja tu jestem tu z Wami... bo gdzie miałabym pójść? Gosiu i Mareczku: Wasz znicz pięknie się nadal pali...a ja tulę Was do serca... Dbsst, ja Ci dziękuję za to co napisałaś...ja wiem i czuję podobnie tylko czasem pewne rzeczy tak trudno mi ująć w słowa...myslę, że Gosia i Marek przeczytają Twoje słowa uważnie i po wielokroć...jeszcze raz dziękuję. Quote
samograj Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 mmbbaj napisał(a): Ty Aniu jesteś bardzo wrażliwą osobą i widzę, że poczułaś się źle więc pozwól się przytulić I bądź tu nadal, proszę To jak ja sie poczułam, w obliczu Waszej tragedii nie ma najmniejszego znaczenia (nie poczułam się źle, bałam się, bo jestem arcymistrzem strzelania gaf), ale miło mi, że mnie przytulasz:loveu: :calus: I nie mam zamiaru WAS ZOSTAWIAĆ !!! Będę tutaj cały czas, bo nie mogę rozstać się z BAJANKIEM! Quote
Teklunia Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Gosiu, ja tez jestem z Wami. Choć nie moge pisać w ciągu dnia to zaglądam tu czasami, a myślę o Was cały czas... Wszystko już zostało powiedziane. Ale chce dodać tylko, że sens NAPRAWDĘ tkwi w każdym wydarzeniu i każdej tragedii, która nas dotyka. Pare lat temu byłam bardzo chora. I też najpierw się bałam, potem nad sobą użalałam i przeklinałam cały świat, aż w końcu się uspokoiłam... I chociaż były to najgorsze lata w moim życiu, nieustajacy koszmar na jawie, to jednak nauczyłam sie wówczas bardzo dużo. I chociaż codziennie się modlę, aby nigdy się to nie powtórzyło, to w pewien sposób cieszę się, że przezłam cos co otworzyło mi oczy i co dziś pozwala mi doceniać życie i cieszyć się nim... Przepraszam Cię Gosiu za to, że w obliczu Twojej tragedii piszę o sobie, ale chyba po prostu chciałam przez to wyrazić, że ponieważ wiem czym jest cierpienie, to łączę się z Tobą w bólu. Quote
Żaneta Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 ja także tu jestem z wami co prawda nie poznałam Bajanka osobiście,ale jestem całym sercem z wami. Napewno Bajan spotka tam moją pierwszą ogarzyce Gawre Ogarusy ona się nim zaopiekuje(zgineła w podobnym wieku jak Bajan także tragicznie-została zastrzelona przez kłusownika:-( ) trzymajcie się jestem z wami i zaglądam tu jak tylko mogę. Quote
bea100 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 mmbbaj napisał(a):... ..........................cudowny......................["] Quote
Gosiek Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Kochani gdy tylko wpadam do domu to od razu zaglądam do galeryjki Bajanka. nie wiem co mogę napisać - czuję sie taka bezsilna.... pokochałam Bajanka jakbym go znała i może to dziwne ale też czuję jego brak - nie potrafię uwierzyć... myslę o Was i współczuję całym sercem Quote
sota36 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Malgosiu,Marku - popatrcie jak Wasz Bajan jednoczy ludzi! To cud! Cud milosci psiej do czlowieka! Quote
Behemot Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Boże, jaki on był piękny! I to spojrzenie - niemalże ludzkie... :-( Quote
puz Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Ja rónież ciagle jestemz Wami ten miot był mi szczegolny nadal jest nie moge patrzec na Bohuna bo płacze jak tu zagladam ciekna mi łzy :shake: za kazdym ogarkiem płacze w duchu jednak nie moge do dzis pogodzic sie z ta tragedia :placz: Quote
samograj Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 GOSIU!!! JA ,MUŁEK KOMPUTEROWY, NAUCZYŁAM SIĘ ROBIĆ RAMKI DZIĘKI BAJANKOWI!!! dla mnie to pierwsze kroki w obróbkach, to dla was doświadczonych "przeróbkarzy" banał, dla mnie: pokonanie wielkiej bariery!!! Quote
madzia20sosnowiec Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Małgosiu sama nie wiem co pisać, tyle bólu i cierpienia a przy tym wielka bezsilność. Są takie chwile w zyciu czlowieka, ze wielu rzeczy sie załuje i ja własnie dzis zaluje ze nie moge byc z Wami w tych trudnych chwilach. Tak cięzko pisze się o tym wszystkim i tak cięzko się z tym wszystkim pogodzić. Zostają przyzwyczajenia, wstawanie o godz. 7 bo trzeba wyjść na spacer, sięga się po tyle rzeczy związanych z nim...i serce płacze bo jego już nie ma. Mądrze ktos kiedyś powiedział, że czas leczy rany i ból. Jednak wspomnienia zostają i miłość w sercu nie wygasa. Jestem z Wami cały czas. Quote
rekma Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Moi najukochańsi i najwspanialsi – Pańcio moja i mój Panie oraz Wy wszyscy przyjaciele, którzy mnie tak opłakujecie! W pierwszych słowach mego listu donoszę Wam, że jest mi tu dobrze. Bardzo Was przepraszam, że tak niespodziewanie przydarzyło mi się od Was odejść. Było mi przecież z Wami tak dobrze, ale przez nieostrożność i chłopięcą nieroztropność, stało się to, przed czym tak staraliście się mnie chronić. Wiem, że bardzo za mną tęsknicie. Ja też do Was bardzo tęsknię i chciałbym być teraz z Wami, a tutaj, za tęczowym mostem, jest mi tak, jak to opisuję: Biegam sobie teraz z babcią Śpiewką pod opieką dziadka Fantka i wujka Tenora, który mi opowiedział jak zginął w lesie potrącony przez złodzieja samochodów. Nie jestem tutaj sam. Poznałem wielu nowych przyjaciół. Wyobraźcie sobie jak tu szaleję z nimi ogarkami, na tych bezkresnych, tęczowych łąkach. Z rozwianymi uszami, z błyskiem białek w oczach, biegam do woli z innymi ogarkami. Zakolegowałem się z Myszowatym, Syriuszem, Dusiołkiem, Akordem, Szarżą -Śpiewką i innymi przyjaciółmi. Bawię się tu z Korkiem, Frajdą, Syriuszem, Rudą (Sonatą) i mamą Żmiłki – Czertą z Gończaków. Pozwalam im pobawić się swoim pluszowym pieskiem, którego mi daliście przy pożegnaniu. Opiekuję się też spotkanym króliczkiem, i innymi zwierzaczkami. Czerta zaprosiła mnie też na najbliższe, organizowane tu polowanie i łowy z innymi doświadczonymi w polowaniu ogarami. Nie mogę się już tego tropienia grubego zwierza doczekać. Tutaj wszyscy się mną opiekują, są moimi przewodnikami po nowej rzeczywistości, troszczą się, bym nie zabłądził, wdzięczny za to jestem Pagajowi, Sarze i Harleyowi i innym, których imion nie sposób w tak krótkim czasie spamiętać. Kochani moi, starajcie się dbać o siebie nawzajem, kochajcie się i jednoczcie się, w tej tragedii, którą Wam sprawiłem, ze wszystkimi, którzy są z Wami. Proszę, przekażcie, że macham ogonkiem wszystkim przyjaciołom: Samograj, Alicjarydzewska, Behemot, Maga100, Sabina1, , Bea100, Hania,Luthien, Agga, Sata36, dogaja, Pagaj, Patka, Sota36, Teklunia, Monia, Pysia, aga1215, ..... a gdybym chciał tu wymienić kilkudziesięciu innych naszych, bliższych i dalszych zaprzyjaźnionych osób, to byłoby to dość długo wymieniać. Poklepcie ode mnie ukochaną Monię i Dunię oraz inne pieski, z którymi spotykaliśmy się na spacerach. Przekażcie znak pojednania wszystkim tym, których widywaliśmy na wystawach i spotkaniach przyjacielskich. Jestem z Wami - wasz syneczek - Bajanek Quote
mmbbaj Posted November 14, 2006 Author Posted November 14, 2006 Dziś znowu o 23 zapalimy dla naszego Bajanka światełko w oknie, zrobi to też moja mama i siostra, wiem, że zrobi to też Puz, to jej inicjatywa...Jeśli możecie zróbcie to również :-( Wczoraj w oknie Ali Rydzewskiej paliły się dwa światełka, dla Harleya i dla Bajanka. Dziś w naszym oknie też będą dwa, też właśnie dla nich :-( Quote
samograj Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 GOSIEŃKO, SZKODA, ŻE NIE ZNAŁYŚMY SIĘ JESZCZE WTEDY, MIESZKAŁAM NA GRODZKIEJ POD 13 ,PRAWIE W RYNKU (DAWNO TEMU BYŁ TAM EXKLUZYWNY SKLEP "MODA POLSKA") Mogłam WAS oprowadzić po KRAKOWIE!!! Robię to teraz wirtualnie, jakby nie było dzień wcześniej miałam imieniny,byłaby okazja do wypicia lampki wina. Jestem na Rynku!!! Ale gorąco!!! Zaśpiewam hejnał! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.