samograj Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 dogaja napisał(a): Nie martwcie się, Kochani – jest mi tu nie tak najgorzej. Mam tu dużo kolegów i fajne koleżanki! A kiedy tęsknię za Wami to przebiegam sobie taki duży most, popatrzę trochę na Was i od razu robi mi się lepiej! Oni tam nigdy nie zamykają bramy, więc będę przychodził zawsze, kiedy najdzie mnie tęsknota. Albo Was. Bo przecież możecie mnie zawołać albo zagwizdać. Ja zawsze poznam głos mojej pańci, a Marek gwiżdże, jak nikt na świecie! Szkoda, że mnie nie widzicie. Ale może chociaż troszeczkę? Nie? To nie szkodzi. Dobrze jest tu z Wami posiedzieć. Czasem, kiedy tak z Wami siedzę to śpiewam nasze stare piosenki... Może dzisiaj razem pośpiewamy... P.S Tę kartkę zostawiam, żeby mieć pewność, że kiedy mówię do Was to wszystko dobrze rozumiecie. Wiem, wiem, że rozumiecie. To tylko tak na wszelki wypadek... DOGAJA!!! JAKIE TO PIĘKNE!!!! Quote
Alicja Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Dogaja ...cudowne :loveu:......tylko dlaczego z oczu wciąż płyną łzy ....:shake: Quote
Evelina Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Gosieńko, całym sercem jestem z Wami. Dzielę z Wami pustkę po Bajanku, smutek i żal do losu, że okazał się taki okrutny. Quote
mmbbaj Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 dogaja napisał(a): Nie martwcie się, Kochani – jest mi tu nie tak najgorzej. Mam tu dużo kolegów i fajne koleżanki! A kiedy tęsknię za Wami to przebiegam sobie taki duży most, popatrzę trochę na Was i od razu robi mi się lepiej! Oni tam nigdy nie zamykają bramy, więc będę przychodził zawsze, kiedy najdzie mnie tęsknota. Albo Was. Bo przecież możecie mnie zawołać albo zagwizdać. Ja zawsze poznam głos mojej pańci, a Marek gwiżdże, jak nikt na świecie! Szkoda, że mnie nie widzicie. Ale może chociaż troszeczkę? Nie? To nie szkodzi. Dobrze jest tu z Wami posiedzieć. Czasem, kiedy tak z Wami siedzę to śpiewam nasze stare piosenki... Może dzisiaj razem pośpiewamy... P.S Tę kartkę zostawiam, żeby mieć pewność, że kiedy mówię do Was to wszystko dobrze rozumiecie. Wiem, wiem, że rozumiecie. To tylko tak na wszelki wypadek... Widzimy cię kochany, cały czas cię widzimy :-( Chodzisz ze mną cały czas i choć nie byliśmy dziś na naszym tradycyjnym spacerze to jednak szedłeś przy mym boku wszędzie :-( I śpisz na swoich podusiach, na kanapie :-( I nawet słyszymy jak chodzisz po mieszkaniu :-( Wiesz co, teraz pada deszcz, ty nie lubisz moczyć łapeczek w mokrej trawie, ale ja tak bardzo, tak bardzo Bajanku chciałabym pójść z tobą na spacerek, choć króciutki :-( Może zostawisz na chwilkę nowych kolegów i wrócisz do mnie choć na jeden mały momencik, żebym cię mogła przytulić? Tak bardzo za tobą tęsknię :-( Quote
mmbbaj Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 Evelina napisał(a):Gosieńko, całym sercem jestem z Wami. Dzielę z Wami pustkę po Bajanku, smutek i żal do losu, że okazał się taki okrutny. Ewelinko, jestem całkiem rozwalona, nie możemy się pozbierać, siedzę teraz i ryczę, boże jak tęsknię :-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
malawaszka Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Kochana Gosieńko Bajankowa :-( nie wiem co powiedzieć, dopiero wróciłam z Poznania, bardzo zmęczona, a tu taka tragedia... chyba każdy z nas wie jaki to okropny ból, kiedy się stracie tego najwspanialszego przyjaciela jakim jest Pies :-( bardzo, bardzo Ci współczuję i całym sercem jestem z Wami... dla mnie zawsze będziesz Gosieńką Bajankową tak, jakby On zawsze był wśród nas. Bajanku ['] to takie niesprawiedliwe... Quote
mmbbaj Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 Kochani nasi Przyjaciele! Od tej feralnej dla BAJANKA 11-tki - (godz.11PM, dn.11.11.br) minie zaraz 48 godzin. To przecież tylko dwie doby, a dla mnie to epoka, w której się bardzo zestarzałem, co dostrzegam w lustrze nie mogąc uwierzyć, że to moje odbicie. Przyczyną tego jest przeżywany ogromny ból i hektolitry wylanych łez, męskich łez żalu i rozpaczy po stracie Kogoś, kto był sensem mojego i naszego życia. Bajanek był dla nas Kimś bardzo ważnym w życiu, które teraz przepełnione jest pustką. Te dwie doby, prawie nieprzespane, dają jednak poczucie, że wydarzyło się taaak wiele. Nie tylko Gosia, ale i ja na bieżąco czytam Wasze posty i nie mogę uwierzyć, że od chwili zamieszczenia przez nas tej tragicznej wiadomości, przybyło aż 16 stron w galerii Bajanka. Na tych kilkunastu stronach, w dziesiątkach postów, zobaczyłem jak wielu mamy dogo-rodzinnych przyjaciół, którzy z nami przeżywają te ciężkie chwile, którzy z serca wyrażają swój żal, ból i rozpacz, wspomagają nas w cierpieniu, służą radami, dzielą się własnymi doświadczeniami po stracie swoich czworonożnych, ukochanych istot. ZA TE WSPANIAŁE DOWODY ŻYCZLIWOŚCI I WSPARCIA SERDECZNIE WAM DZIĘKUJĘ, są one ważnym czynnikiem pozwalającym nam to wszystko jakoś przeżyć. Marek Quote
LAZY Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Zanim się położe spać zajrze tu do Was! Pamiętajcie, że nie jestescie sami...bardzo mi przykro, że musiałaś juz tera zpoznać smak tej okrutnej niesprawiedliwości! Ja jak odchodizła Sara Aggi też cieszyłam się zdrowiem Lazy...po miesiacu sunia zachorowała. U nas było inaczej. Ona była chora...wiedziałam, że odejdzie i chociaż nie mogłam się z tym pogodzić to starałam się na to przygotować, w pewnym sensie ulżyło mi, ze juz nie cierpli. Z Wami jest odwrotnie...Bajan był młody, zdrowy...nie potrafię zrozumieć dlaczego tak się dzieje...Mam nadzieję, że znajdziecie w sobie siłę, aby to wszystko jakoś znieść.... Quote
Maga100 Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Marku (i Gosiu) tak mi przykro, tak mi cholernie przykro. Bajan nie był dla mnie obcym psem. Nie był jakimśtam psem. Kochani, myślę o Was, cały czas, wciąż i wciąż. I oglądam zdjecia Bajana i wyć się chce. Quote
Behemot Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Gosiu, panie Marku! Dziś znowu przez cały dzień co chwila zaglądam do galerii Bajanka, wciąż nie mogąc uwierzyć w to, co się stało... Jak to możliwe, że piesek, którego nigdy nie poznałam w realu, tak bardzo zapadł mi w serce...? To dzięki Wam, pięknym zdjęciom Małgosi, jej świetnym przeróbkom, opowieściom o Bajanie... Ja też czuję pustkę po jego odejściu :-( Quote
samograj Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 TO OGARY ZA TM : leżą od lewej FRAJDA Samograj, CZERTA z Gończaków, I za mimi SONATA i SYRIUSZ z Gończaków zdjęcie robione u mnie w ogrodzie tuż przed odejściem KORKA (WOJANA Ostoja Smarzewska) nieobecnego na zdjęciu, bo stan zdrowia mu nie pozwalał po KORKU odeszła FRAJDA, potem SYRIUSZ, niebawem RUDA (SONATA) i 23.10.2006 CZERTA z GOŃCZAKÓW (mama ŻMIŁKI) to światełko dla BAJANKA od nich: Quote
Alicja Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Małgosiu , Marku ...kochani ... nie jesteście i nie będziecie sami ... Z Bajankiem zżyliśmy się tu wszyscy , nasze codzienne odwiedzinki w galeriach , rozmowy , rozterki ...to wszystko scala i zbliża i te piękne zdjęcia ..to tak jakby się poznało w realu ...jesteście tu nadal z Nami tak jak i pamięc o Bajanku ... Quote
dbsst Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 mmbbaj napisał(a):Kochani nasi Przyjaciele! Od tej feralnej dla BAJANKA 11-tki - (godz.11PM, dn.11.11.br) minie zaraz 48 godzin. To przecież tylko dwie doby, a dla mnie to epoka, w której się bardzo zestarzałem, co dostrzegam w lustrze nie mogąc uwierzyć, że to moje odbicie. Przyczyną tego jest przeżywany ogromny ból i hektolitry wylanych łez, męskich łez żalu i rozpaczy po stracie Kogoś, kto był sensem mojego i naszego życia. Bajanek był dla nas Kimś bardzo ważnym w życiu, które teraz przepełnione jest pustką. Te dwie doby, prawie nieprzespane, dają jednak poczucie, że wydarzyło się taaak wiele. Nie tylko Gosia, ale i ja na bieżąco czytam Wasze posty i nie mogę uwierzyć, że od chwili zamieszczenia przez nas tej tragicznej wiadomości, przybyło aż 16 stron w galerii Bajanka. Na tych kilkunastu stronach, w dziesiątkach postów, zobaczyłem jak wielu mamy dogo-rodzinnych przyjaciół, którzy z nami przeżywają te ciężkie chwile, którzy z serca wyrażają swój żal, ból i rozpacz, wspomagają nas w cierpieniu, służą radami, dzielą się własnymi doświadczeniami po stracie swoich czworonożnych, ukochanych istot. ZA TE WSPANIAŁE DOWODY ŻYCZLIWOŚCI I WSPARCIA SERDECZNIE WAM DZIĘKUJĘ, są one ważnym czynnikiem pozwalającym nam to wszystko jakoś przeżyć. Marek Marku czytając te słowa mam ciągle nadzieję, że to zły sen, że się obudze zajrze tu i to wszystko zniknie................ niestety............zaglądam co post i co post serce mi pęka nie umiem żalu i smutku ubrać w słowa nie potrafie Wam pomóc moge tylko obiecać, że z Wami będę Proszę tez Bajanka, żeby zaopiekował się ciepło moim Królikiem, który odszedł 25.10. tego roku.... Bajan był Psem Wspaniałym pieknym i dostojnym..........i wiem, że któregoś Dnia podprowadzi moje wszystkie stworzenia do mnie na Powitanie.................... chyba dziś juz więcej nie napiszę nic..............łzy mi ciekną łzy które nawet na chwile nie są w stanie zmniejszyć Waszego Cierpienia........ Chce żebbyście wiedzieli, że jestem z Tobą Gosiu i z Tobą Marku i nie zamierzam Was zostawić ani na chwileczkę.......każdą wolną Myśl posyłam w Waszym kierunku tak od Serca dla Otuchy i pomimo, że to niewiele to chyba najwięcej ile moge zrobic w Tej Chwili Trzymajcie się Bajanku na zawsze ............. :-( Quote
Hanna R. Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Małgosiu, Marku - nie mogłam wtedy przyjść na Rynek . Tak mi żal . Tak bardzo żal ... Quote
mmbbaj Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 Maga100 napisał(a):Marku (i Gosiu) tak mi przykro, tak mi cholernie przykro. Bajan nie był dla mnie obcym psem. Nie był jakimśtam psem. Kochani, myślę o Was, cały czas, wciąż i wciąż. I oglądam zdjecia Bajana i wyć się chce. Wiem Magda :-( Behemot napisał(a):Gosiu, panie Marku! Dziś znowu przez cały dzień co chwila zaglądam do galerii Bajanka, wciąż nie mogąc uwierzyć w to, co się stało... Jak to możliwe, że piesek, którego nigdy nie poznałam w realu, tak bardzo zapadł mi w serce...? To dzięki Wam, pięknym zdjęciom Małgosi, jej świetnym przeróbkom, opowieściom o Bajanie... Ja też czuję pustkę po jego odejściu :-( Behemotku, Bajanek był....(był, był, był..........:-() psem do którego uśmiechali się obcy ludzie na ulicy :-( samograj napisał(a): TO OGARY ZA TM : leżą od lewej FRAJDA Samograj, CZERTA z Gończaków, I za mimi SONATA i SYRIUSZ z Gończaków zdjęcie robione u mnie w ogrodzie tuż przed odejściem KORKA (WOJANA Ostoja Smarzewska) nieobecnego na zdjęciu, bo stan zdrowia mu nie pozwalał po KORKU odeszła FRAJDA, potem SYRIUSZ, niebawem RUDA (SONATA) i 23.10.2006 CZERTA z GOŃCZAKÓW (mama ŻMIŁKI) to światełko dla BAJANKA od nich: Takie piękne, piękne ogary :-( Aniu, to zdjęcie-przeróbkę Bajanka, które masz w podpisie...Kiedy je robiłam w zeszłym roku, jak spojrzałam na efekt to....pomyślałam, że wygląda jakby Bajan gdzieś odchodził..., ale koło mnie był wesoły, szczęśliwy pies i odepchnęłam to wrażenie....Teraz jakie jest adekwatne :-( Alicjarydzewska napisał(a):Małgosiu , Marku ...kochani ... nie jesteście i nie będziecie sami ... Z Bajankiem zżyliśmy się tu wszyscy , nasze codzienne odwiedzinki w galeriach , rozmowy , rozterki ...to wszystko scala i zbliża i te piękne zdjęcia ..to tak jakby się poznało w realu ...jesteście tu nadal z Nami tak jak i pamięc o Bajanku ... I dlatego rozmawiamy z wami jak z bliskimi przyjaciółmi Aluś :-( dbsst napisał(a):Marku czytając te słowa mam ciągle nadzieję, że to zły sen, że się obudze zajrze tu i to wszystko zniknie................ niestety............zaglądam co post i co post serce mi pęka nie umiem żalu i smutku ubrać w słowa nie potrafie Wam pomóc moge tylko obiecać, że z Wami będę Proszę tez Bajanka, żeby zaopiekował się ciepło moim Królikiem, który odszedł 25.10. tego roku.... Bajan był Psem Wspaniałym pieknym i dostojnym..........i wiem, że któregoś Dnia podprowadzi moje wszystkie stworzenia do mnie na Powitanie.................... chyba dziś juz więcej nie napiszę nic..............łzy mi ciekną łzy które nawet na chwile nie są w stanie zmniejszyć Waszego Cierpienia........ Chce żebbyście wiedzieli, że jestem z Tobą Gosiu i z Tobą Marku i nie zamierzam Was zostawić ani na chwileczkę.......każdą wolną Myśl posyłam w Waszym kierunku tak od Serca dla Otuchy i pomimo, że to niewiele to chyba najwięcej ile moge zrobic w Tej Chwili Trzymajcie się Bajanku na zawsze ............. :-( Debe, możesz być pewna, że Bajanek zaopiekuje się twoim króliczkiem :-( Gdybyś widziała z jaką delikatnością zapoznawał się z dwiema świnkami morskimi w parku i z maleńkim kotkiem na rękach u dziecka...I dziękujemy za dobre słowa i myśli dla nas bo jest nam strasznie ciężko :-( HankaRupczewska napisał(a):Małgosiu, Marku - nie mogłam wtedy przyjść na Rynek . Tak mi żal . Tak bardzo żal ... Pamiętaj Haniu, że nie mogłaś, a nie, nie chciałaś. My też bardzo żałujemy, że nie mogłaś go poznać :-( O godzinie 23 zapaliliśmy światełko dla naszego malutkiego i Marek włączył film :-( Bajanek hasa tam w wodzie nad Wisłą, chwali się patyczkiem, jest taki szczęśliwy... :-( Quote
aga1215 Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Gosiu i Marku! Kochani! My też myślimy o Was i o Bajanku :loveu: Dziewczyny pokazały TM .... jak tam pięknie .... pewnie Bajan biega tam z moim sznaucerkiem Bubim .... jamnikiem Kimem ..... Quote
samograj Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 mmbbaj napisał(a):Takie piękne, piękne ogary :-( Aniu, to zdjęcie-przeróbkę Bajanka, które masz w podpisie...Kiedy je robiłam w zeszłym roku, jak spojrzałam na efekt to....pomyślałam, że wygląda jakby Bajan gdzieś odchodził..., ale koło mnie był wesoły, szczęśliwy pies i odepchnęłam to wrażenie....Teraz jakie jest adekwatne :-( Ono odzwierciedla to , co się stało: odchodził, ale jeszcze spoglądał na Ciebie, na WAS. Pisałaś, że próbował podnieś główkę. Gdy już odszedł , zanim udał się za TM jeszcze spojrzał na Was!!! POŻEGNAŁ SIĘ!!! O godzinie 23 zapaliliśmy światełko dla naszego malutkiego i Marek włączył film :-( Bajanek hasa tam w wodzie nad Wisłą, chwali się patyczkiem, jest taki szczęśliwy... :-( I takim go zapamiętajcie, dobrze, że macie tyle zdjęć i filmy!!! Można zrobić artystyczny album BAJANKA w formie filmu, gdzie może być odpowiednia muzyka, fotografie i ruchomy obraz- ja zrobiłam taki film o TACIE - bardzo mi to pomogło.-miałam zajęcie! Teraz mam TATĘ niejako w pigułce, jak mnie coś najdzie to sobie puszczam i słyszę jego głos , widzę go i czuję, że jest z nami!!! Quote
Nugatowa Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Właśnie jestem w drodze do Krakowa z Poznania , Gosieńko ryczę jak bóbr a palce same piszą po klawiaturze. Będąć na finałach był pokaz ras polskich miedzy innymi Ogarów jak weszły od razu przez głowę przeszły mi wszytskie zdjecia Tego cudnego Bajanka :placz: :placz: :placz:Jego mimika twarzy przyprawiała mnieo łzy ze śmiechu z których zawsze moż na było układać prześmieszne dialogi.Z Bjankiem chyba wszyscy byliśmy związni emocjonalnie Bajan nie był psem, Bajan jest na zawsze Waszym Aniołem [*] z wyrazami szacunku...... Quote
Vectra Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 chociaż o tej tragedii wiem od początku to dopiero teraz zabrałam się na to by napisać Wam :Mimo że się nie znamy wzasadzie spotykaliśmy się przelotnie w różnych topikach.Jest mi strasznie ,ale to strasznie przykro z powodu co się stało :-( jestem z wami całym sercem i duszą wiem co przeżywacie :-( znam ten potworny ból :-( Trzymajcie się , wspominajcie ,płaczcie i starajcie się też uśmiechać mimo że to jest teraz bardzo trudne.Z czasem nauczycie się z tym żyć choć nieraz łzy będą wam spływać po policzkach serce będzie pękać ,ale i nauczycie się cieszyć z tych wspaniałych chwil które spędziliście razem. Mój ukochany pies odszedł ponad 9 lat temu i do tej pory płacze ja płacze mój tata i moja mama , często o nim rozmawiamy ,wspominamy jaki był co zrobił co lubił czego nie co by zrobił czy polubił by się z obecnymi psami ...Mimo że już go nie ma z nami dużo czasu to jednak jego cząstka wciąż żyje w naszych sercach.Nadal go kochamy i nadal wspominamy. Trzymajcie się , ja mój TZ nawet tata i mama jesteśmy z wami. Mój tata to jest jedyny facet w mojej rodzinie który kocha wszystkie psy ponad wszystko i jak mu opowiadałam o tym co się stało to słyszałam jak zaczyna płakać.Chociaż nie jest dogomaniakiem prosił by wam przekazać wyrazy wspólczucia. Bajanku biegaj szcześliwy :loveu: biegaj razem z moim ukochanym Foxem :-( Pozdrawiam jeszcze raz i pamiętajcie my też jesteśmy z Wami. Quote
bea100 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Wróciłam z dziewczynkami z ogrodu.Byłam tam wczoraj o 23ciej i już nie płakałam i myślałam ciepło o tym jakim kochanym psem był Bajan. A teraz? Deszcz pada. Moja zwykła świeczuszka zgasła ale Gosiu Wasz znicz u Bajanka nadal się pali... Quote
Alka Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Małgosiu, ja także wciąż jestem z Wami... nie piszę wiele, ale ciągle zaglądam do Bajankowej galerii... to przecież jedna z moich ulubionych. Ty i Bajan zawsze pozostaniecie w moim sercu ... Małgosiu, trzymajcie się !:calus: Quote
LAZY Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Jestem z Wami...przesyłam dużo sił, abyście dali radę przejść kolejny dzień już bez Niego...(') Quote
marmara_19 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 zagladalam do galeri od dluzszego czasu.. zawsze milczalam..a teraz czytajac te wszystkie posty tez placze:(moj Baksiu sie zaopiekuje Bajankiem napewno:-( [*] wiem co czujecie, jestem z Wami:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.