Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

samograj napisał(a):
BĘDZIEMY!!!
NIECH WAM SIĘ PRZYŚNI SZCZĘŚLIWY BAJANEK!!!



Aniu, nawet nie wiesz jaka jesteś wspaniała :loveu: I dziękuję ci bardzo, że wyszukujesz zdjęcia naszego Bajanka z galerii :-(, ja jeszcze nie mam na to siły, a tak bardzo bardzo chcę na niego patrzeć :-(:-(:-(

Posted

Gosiu i Marku!
Nie mogę przestać myśleć o Bajanku........

Jak Bajanek urodził się trochę pomagałam przy umieszczaniu na forum zdjęć - znalazłam te fotki ........ Bajanek miał 1 dzień.....


Posted

Gosiu, już późno, idźcie spać, spróbujcie chociaż trochę się zdrzemnąć, odpocząć. Jutro spotkamy się znowu, chociaż... Galeria już nigdy nie będzie taka sama... :-(

Kiedy umarł mój pierwszy piesek, całą noc co godzina podchodziłam do niego (leżał na swoim posłaniu, przykryty kocykiem :-() i sprawdzałam, czy może jednak żyje, łudziłam się nadzieją, że nagle się przebudzi... Nie przebudził się i następnego dnia pochowaliśmy go koło naszej działki... Minęło 15 lat i do tej pory często mi się śni, że jest zdrowy, silny, wesoły. I tak pewnie właśnie jest.
Teraz razem z innymi pieskami opiekuje się Twoim Bajankiem. bawią się, biegają i z miłością spoglądają na nas z góry... Niech to dzisiaj Ci się przyśni...

Posted

Cały dzień dziś myślałam o Bajanku, gdy tylko się dowiedziałam... to takie niesprawiedliwe :( Ja nie wiem co to znaczy stracić czworonożnego przyjaciela, jeszcze tego nie doświadczyłam i mam nadzieję że jeszcze długo nie doświadczę...
Kochani, jestem z Wami całym serduchem, trzymajcie się!
Bajanku [']

Posted

bea100 napisał(a):

...ja nie wiem co mam napisać...to tak bardzo boli, tak bardzo...Gosiu, Mareczku...nie umiem ubrać w słowa tego co czuję...wiem przez co przechodzicie...całym sercem jestem z Wami...płaczmy razem...bedziemy pamiętać też razem...


Nie mogę spać, wszystko mnie boli przez wiadomość o tym psiaku, którego widziałam wprawdzie raz w życiu, ale wyobraźnia cały czas maltretuje mnie tym, jak musicie teraz cierpieć...
Dobrze, że po tych prochach poszliście spać.
Gajusia, jakby coś wyczuła: odkąd ścięła mnie dziś rano wiadomość o Bajanie, jest cały czas przy mnie, zagląda mi w oczy, pomrukuje po ogarzemu i widzę, że jakoś chciałaby uczestniczyć w tym, co się ze mną dzieje.
Wiem, że jeszcze teraz ani te wspaniałe rady, autorstwa dr Ewy Walkowicz, które zacytowała Samograjka na str.432, o kolejnych etapach procesu, jaki przechodzą właściciele po stracie swojego ukochanego psa, ani żadne nasze wymądrzania się nie dotrą do Was przez tę grubą teraz warstwę rozpaczy. Musicie to przeżyć, zanim nadejdzie moment racjonalnej próby poradzenia sobie z tym. Wasz ból tak, jak tęcza ma wiele kolorów...
Ale my tu będziemy trzymać Was za ręce tak długo, jak będziecie tego potrzebować.






Posted

ojej weszłam na tą galerię szukając jej łapczywie bo doczytałam z innych źródeł co się stało. Wiem, nie zaglądałam tu nigdy i nie znałam Bajanka, ale kiedy czytałam co się stało łzy same mi napłynęły do oczu. Pozstanowiłam napisać, powiedzieć, ze nie jesteś sama...

Bajanek to piękny piesek, tak bardzo mi przykro... :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(





  • Posted

    Małgosiu, ogromnie mi przykro...:-(:-(:-( bardzo Wam współczuję...

    ta smutna wiadomośc dotarła do mnie wczoraj póżnym wieczorem.:shake: Nie chciało mi się wierzyc...:-( łzy same cisną się do oczu :-(


    Małgosiu,jestem z Wami całym sercem , trzymajcie się ...:calus:

    Posted

    Małgosiu :-(
    Wczoraj dostalam od dziewczyn info sms-em, ale dzisiaj dopiero mogolam się dostac do kompika

    Jestem w szoku :-(
    Tak bardzo mi przykro :-( i tak bardzo nie wiem co powiedziec:-( Jak Was pocieszyc? Mam wrażenie że się nie da :-( Szokiem i bólem jest jak odchodzi starszy, schorowany pies, nawet jak się tego spodziewamy, a tu mlody, zdrowy, mający przyszlośc Bajanek .. i taki wypadek :-(

    Malgosiu jestem z wami :calus:

    Serdeczne wyrazy wspólczucia równiez od Asher :-(

    Posted

    Maga100 napisał(a):
    Małgosiu, nie chodzi o to, aby zapomnieć, ale aby dobrze wspominać.


    Maga, ja wiem. I ja nie chcę zapomnieć, a wspominać...jak mogłabym wspominać źle? Bajanek dał nam tylko dobre chwile, najlepsze :-( Tylko...tylko że ja pamiętam teraz że jeszcze przed chwilą prawie był z nami, przecież wyszedł tylko na wieczorny spacer, tak jak zawszei już nie wrócił :-(

    Alicjarydzewska napisał(a):
    Małgosiu ...przecież nadal jesteśmy Dogomaniacką rodzinką
    Wiem ,że i ty z nami zostaniesz ......


    Tylko, że Bajanka już z nami nie ma :-(

    *luthien* napisał(a):
    nie martw się kochana, Jesteśmy wciąż z tobą!!!!


    I za to wam dziękuję. Pozaglądam do waszych galerii i poznam wasze cudowne psiaki, ale jeszcze nie teraz :-(

    Korenia napisał(a):
    Aż ściska w gardlee :-(


    :-(:-(:-(

    aga1215 napisał(a):
    Gosiu i Marku!
    Nie mogę przestać myśleć o Bajanku........

    Jak Bajanek urodził się trochę pomagałam przy umieszczaniu na forum zdjęć - znalazłam te fotki ........ Bajanek miał 1 dzień.....




    Wiem Aga, a ja takiego malutkiego Bajanka trzymałam w rękach i już wiedziałam, że jet mój

    g_o_n_i_a napisał(a):

    Bajanku, tak nie powinno się stać... <'> <'>


    Nie Gonia, to nie powinno się stać, on powinien być teraz ze mną, z nami

    Behemot napisał(a):
    Gosiu, już późno, idźcie spać, spróbujcie chociaż trochę się zdrzemnąć, odpocząć. Jutro spotkamy się znowu, chociaż... Galeria już nigdy nie będzie taka sama...


    Nigdy, już nigdy nie będzie taka sama, tak samo jak my i nasze życie :-(


    Behemot napisał(a):
    Teraz razem z innymi pieskami opiekuje się Twoim Bajankiem. bawią się, biegają i z miłością spoglądają na nas z góry... Niech to dzisiaj Ci się przyśni...


    Och, Behemotku, to jest to co bolało mnie najbardziej kiedy Bajanek chodził ze mną na spacery, że nie w każdym miejscu gdzie bawiły się pieski mogę go puścić. Niedawno byłam z nim na polach mokotowskich, był taki zaaferowany, troszkę onieśmielony, ale tak mu się podobało Już nigdy tam z nim nie pójdę Teraz bawi się do woli i pani nie woła Bajan do mnie :-(

    Koma napisał(a):
    Cały dzień dziś myślałam o Bajanku, gdy tylko się dowiedziałam... to takie niesprawiedliwe Ja nie wiem co to znaczy stracić czworonożnego przyjaciela, jeszcze tego nie doświadczyłam i mam nadzieję że jeszcze długo nie doświadczę...
    Kochani, jestem z Wami całym serduchem, trzymajcie się!
    Bajanku [']


    Kama, życzę ci żebyś tego żeby twój pies był z tobą jak najdłużej i cieszył się zdrowiem i dawał ci radość. We mnie nie ma zawiści, jest tylko pytanie, dlaczego? Dlaczego tak się stało? :-(

    Sabina1 napisał(a):
    Mój kochany Bajanku................................................



    Wiem :-(

    dogaja napisał(a):
    Nie mogę spać, wszystko mnie boli przez wiadomość o tym psiaku, którego widziałam wprawdzie raz w życiu, ale wyobraźnia cały czas maltretuje mnie tym, jak musicie teraz cierpieć...
    Dobrze, że po tych prochach poszliście spać.
    Gajusia, jakby coś wyczuła: odkąd ścięła mnie dziś rano wiadomość o Bajanie, jest cały czas przy mnie, zagląda mi w oczy, pomrukuje po ogarzemu i widzę, że jakoś chciałaby uczestniczyć w tym, co się ze mną dzieje.
    Wiem, że jeszcze teraz ani te wspaniałe rady, autorstwa dr Ewy Walkowicz, które zacytowała Samograjka na str.432, o kolejnych etapach procesu, jaki przechodzą właściciele po stracie swojego ukochanego psa, ani żadne nasze wymądrzania się nie dotrą do Was przez tę grubą teraz warstwę rozpaczy. Musicie to przeżyć, zanim nadejdzie moment racjonalnej próby poradzenia sobie z tym. Wasz ból tak, jak tęcza ma wiele kolorów...
    Ale my tu będziemy trzymać Was za ręce tak długo, jak będziecie tego potrzebować.









    Dogajka, to jest piękne, dziękuję. Patrzę i płaczę, mój malutki gdzieś tam poznaje miejsce , w którym nigdy nie byliśmy razem :-( Wycałuj Gajusię ode mnie po pysiu i po łapeczkach :-( Po proszku obudziłam się jak jeszcze było ciemno z uczuciem, że coś się stało...i wtedy...Bajan, Bajan nie żyje :-(

    Cerber napisał(a):
    ojej weszłam na tą galerię szukając jej łapczywie bo doczytałam z innych źródeł co się stało. Wiem, nie zaglądałam tu nigdy i nie znałam Bajanka, ale kiedy czytałam co się stało łzy same mi napłynęły do oczu. Pozstanowiłam napisać, powiedzieć, ze nie jesteś sama...

    Bajanek to piękny piesek, tak bardzo mi przykro...








  • Cerber, dziękuję ci, że tu zajrzałaś. Bajanek to piękny pies, cudowny :-(

    Alka napisał(a):
    Małgosiu, ogromnie mi przykro... bardzo Wam współczuję...

    ta smutna wiadomośc dotarła do mnie wczoraj póżnym wieczorem. Nie chciało mi się wierzyc... łzy same cisną się do oczu :-(


    Małgosiu,jestem z Wami całym sercem , trzymajcie się ...


    Och, Aluś jesteś i ty. No i widzisz? Komu będę teraz robiła przeróbeczki :placz:Tak długo już się znamy, o tylu rzeczach wam pisałam, a teraz tylko żal, żal, żal........................................

    PIKA napisał(a):
    Małgosiu
    Wczoraj dostalam od dziewczyn info sms-em, ale dzisiaj dopiero mogolam się dostac do kompika

    Jestem w szoku
    Tak bardzo mi przykro i tak bardzo nie wiem co powiedziec Jak Was pocieszyc? Mam wrażenie że się nie da Szokiem i bólem jest jak odchodzi starszy, schorowany pies, nawet jak się tego spodziewamy, a tu mlody, zdrowy, mający przyszlośc Bajanek .. i taki wypadek

    Malgosiu jestem z wami :calus:

    Serdeczne wyrazy wspólczucia równiez od Asher


    Pikuś, mówiła mi Bea, dziękuję ci. Tak, to jest takie trudne. Gdyby Bajan bardzo chorował to też bym cierpiała gdyby odszedł, ale mogłabym się pocieszać, że już nie cierpi, ale jemu z nami było dobrze W tym dniu, w którym zginął cieszył się bo była moja mama, siostra i szwagier, a on ich bardzo lubił. Ślicznie zjadł swoją porcję, witaminki i łasował na szarlotkę. Domagał się niuniania przez Kasię. Rozpychał się na kanapie, jego kanapie Nie podobało mu się, że została złożona dla gości i jest ciasno. Przed spacerem posłaliśmy ją jak zwykle bo po spacerze wtulał się w podusie i spał smacznie. Już na niej nie spał :-( A my jej do tej pory nie złożyliśmy...
    Och boże, jak to boli....................................................................
    Dziś nie był na spacerku z panem, nie nakarmiłam go mięskiem z ręki...Treaz spałby za moimi plecami jak piszę na dogo i czułabym jego cieplutki, zaspany zapach kiedy bym się do niego przytuliła....A około 13-tej szykowalibyśmy się na spacer. Mamy taką fajną trasę :-(
    Marek poszedł do pracy, a ja zostałam sama...pierwszy raz od ponad dwóch lat...Obiecałam, że pójdę do mamy i siostry, nie chcą żebym była sama. Obiecałam im i Markowi.
    Piszę tu głownie o sobie, ale Marek też bardzo, bardzo cierpi Ja jeszcze nie widziałam żeby facet tak czule kochał psa, mówił do Bajanka, syneczku :-( A teraz jeszcze martwi się o mnie. Chciał żeby mnie umówić z psychologiem, żeby mi pomógł. Ale ja wiem, że to nie potrzebne, wiem, że to co czuję jest normalne i nikt i nic nie jest w stanie zmienić tego co czuję teraz.......

    Przepraszam, że musiałam usunąć wasze emotki...

    Posted

    WITAJCIE!!!
    CZY UDAŁO WAM SIĘ PRZESPAĆ TĘ NOC??? JAK WIDZICIE JA ZNÓW OD RANA JESTEM W WASZEJ GALERII I WYGRZEBUJĘ BAJANKOWE PRZERÓBKI!!!
    NIE MAM OCHOTY NA INNE WĄTKI , JESTEM TU Z WAMI:loveu:
    BAJANKU
    WKLEJAM TWOJE ZDJĘCIA
    dla twojej PAŃCI I PANA
    To bannerek, który był najpierw w galerii


























    ogród bei100

    Posted

    Gosiu my również jesteśmy z Wami serduszkiem i myślami :buzi:
    Wczoraj cały czas myślalam o Bajanku i nie potrafilam sobie tego wytlumaczyc ze go nie ma, caly czas beczałam razem z Tobą, bedzie Nam wszytskim bardzo go brakowalo :placz: :placz: :placz: :-(

    Posted

    Gosiu, wiem, że cię to nie pociesza, ale cały czas, CAŁY CZAS, myślę o WAS. I wspominam Bajana na fortach, oglądam jego zdjecia.
    Jestem z Wami, po prostu jestem.

    Posted

    Trudno jest wyrazić jak bardzo nam przykro z powodu Bajana. Pozostanie zawsze w naszej pamięci. Myślimy o Was, bardzo współczujemy i wiemy, że nic nie może Was teraz pocieszyć.
    Paulina i Paweł

    Posted




    GOSIU!!!
    Ja już chyba wszystko napisałm, żeby WAM jakoś ulżyć - nic więcej nie potrafię z siebie wykrzesać!!!
    MYŚLI CAŁY CZAS KRĄŻĄ WOKÓŁ BAJANKA!!!
    Wczoraj wylałam chyba cały zasób łez, bo dziś nie umiem juz płakać, tylko ściska mnie w dołku!!!
    Nie wyobrażam sobie siebie, gdyby na miejscu BAJANKA była ŻMIŁKA, czy inny z naszych psów, mimo ,że tyle już przeżyłam - nie potrafię, nie chcę nawet sobie tego wyobrażać!!!
    Gosia , moja córcia-ta mniejsza, która była w ŚWIERKLAŃCU i poznała BAJANA -jest załamana i przestraszona faktem, że tak nagle może odejść ktoś, kogo kochamy ponad życie!!!
    GOSIACZKU JESTEM , TYLKO TYLE MOGĘ DLA CIEBIE ZROBIĆ!!!

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...