Hanna R. Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Gosiu, dziewczyny napisały już wszystko, co ważne. Ja chciałabym tylko żebyś wiedziała, jak bardzo, bardzo jestem teraz z Wami . Quote
bea100 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Bajan-ROTTI Poszły w Las. Moja duma. Najpiękniejszy i najmądrzejszy mój kochany chłopczyk. To takie bezsensowne i niesprawiedliwe co się stało. Nie rozumiem i nie mogę się pogodzić. Bajanek.Śpi na ulubionym ogrodzie niedaleko swojego braciszka Bohnara. Nie jest też samotny bo za TM opiekuje się nim Rotti...ja nie wiem co mam napisać...to tak bardzo boli, tak bardzo...Gosiu, Mareczku...nie umiem ubrać w słowa tego co czuję...wiem przez co przechodzicie...całym sercem jestem z Wami...płaczmy razem...bedziemy pamiętać też razem... Quote
Agga Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 mmbbaj napisał(a):Agga, to dobrze, że poprosiłaś Sarcię :-( Bajanek bardzo lubił bokserki, a starsze pieski traktował ze szczególnym szacunkiem :-( Był na prawdę wielkim gentelmenem, suczkom oddawał smakołyki. Może się tam, za tęczowym mostem czuć nieco nieśmiały bo wielką wagę zawsze przywiązywał do etykiety, a to wiadomo musi troszkę potrwać :-( Mam nadzieję, że Sarcia mu w tym pomoże, i Harlej i Pagaj i wszyscy inni znajomi i nieznajomi z dogo, którzy są tam dłużej niż on :-( Ma ze sobą pluszowego pieska, na pewno pozwoli się nim pobawić :-( ZObaczysz nasi przyjaciele, którzy sa już za TM na pewno się nim zaopiekują. Teraz oni się nim zajmą zanim się odnajdzie.WIem, że przezywiacie teraz bardzo trudne chwile. Nic nie jest wstanie zagłuszyć rozpaczy i smutku.Jesteśmy z Wami. Quote
Sabina1 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 samograj napisał(a): ŻADEN NIE ZASTĄPI TEGO JEDYNEGO NIEPOWTARZALNEGO!!! ALE INNY DA RADOŚĆ, , TO BĘDZIE KTOŚ ZUPEŁNIE INNY, ALE CZY MNIEJ KOCHANY!!! PAMIĘĆ MUSI POZOSTAĆ!!! URODZIŁAM PIERWSZĄ CÓRKĘ I POKOCHAŁAM JA TAK OGROMNA MIŁOŚCIĄ, PEŁNIĄ MIŁOŚCI, ŻE JAK BYŁAM W CIĄŻY Z DRUGIM DZIECKIEM, BAŁAM SIĘ, ŻE NIE BĘDĘ UMIAŁA GO KOCHAĆ, BO SKĄD WEZMĘ NOWE ZASOBY MIŁOŚCI, SKORO TO DZIECKO KOCHAM BEZ RESZTY!!! MIŁOŚĆ SIĘ ROZMNOZYŁA!!! Samograjko, jesteś człowiekiem niezwykle mądrym. Mogę się podpisać pod każdym Twoim słowem. Quote
mmbbaj Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Behemot napisał(a):Gosiu, doskonale Cię rozumiem... Płacz, wspominaj, kochaj go. to jeszcze tak świeża rana, nie minęła jeszcze doba od jego odejścia... jedyne pocieszenie jest takie, że nie cierpiał długo... Jak w takiej chwili myśleć o "następcy"...? Ja wciąż nie mogę w to uwierzyć :-( Ja też nie mogę w to uwierzyć :-( Płacz jest teraz moim głównym zajęciem :-( Kiedy odchodził jego główkę trzymałam na rękach :-( Nie chciałam go bardziej ruszać żeby nie bolało :-( Patrzyłam w jego odchodzące oczy i najpierw prosiłam żeby został, ale potem już mówiłam, że jest wszystko dobrze i szeptałam jak bardzo bardzo bardzo go kocham :-( I że jesteśmy razem z nim :-( Nawet przez chwilę nie został sam. Nie myślę nawet o następcy :-( Quote
Behemot Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 mmbbaj napisał(a):Kiedy odchodził jego główkę trzymałam na rękach :-( Nie był sam, odszedł otoczony miłością... Mój pierwszy piesek też umarł na moich rękach. Długo nie mogłam dojść do siebie, w końcu czas ukoił ból... Ważne, by teraz ten ból do siebie dopuścić, pozwolić sobie na pełne przeżycie straty... Quote
mmbbaj Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Agga napisał(a): Nic nie jest wstanie zagłuszyć rozpaczy i smutku.Jesteśmy z Wami. Nic nie jest w stanie :-(:-(:-( Quote
Alicja Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 mmbbaj napisał(a):Agga, to dobrze, że poprosiłaś Sarcię :-( Bajanek bardzo lubił bokserki, a starsze pieski traktował ze szczególnym szacunkiem :-( Był na prawdę wielkim gentelmenem, suczkom oddawał smakołyki. Może się tam, za tęczowym mostem czuć nieco nieśmiały bo wielką wagę zawsze przywiązywał do etykiety, a to wiadomo musi troszkę potrwać :-( Mam nadzieję, że Sarcia mu w tym pomoże, i Harlej i Pagaj i wszyscy inni znajomi i nieznajomi z dogo, którzy są tam dłużej niż on :-( Ma ze sobą pluszowego pieska, na pewno pozwoli się nim pobawić :-(:calus:Gosiu ....Harley już też wie że dotarł do nich Bajanek .Harley kocha wszystkie psiaki , i zabawkami się podzieli , też dostał wyprawkę pakując sie za TM .Dobrze im tam teraz , nic nie boli .Patrzą na nas teraz i cieszą sie ze tak jak one tak i my razem . Gosiu ja zasypiając dotykałam miejsca w którym zawsze spał Harley i w marzeniach czułam jego ciepło , jego zapach jego odddech .....też krzyczałam prawie ze chcę go z powrotem , ale musimy nauczyć się rozstań . Kiedy przyszedł Ozzy ....dziękuję za niego mojemu mężowi ...bałam się ze nie pokocham , ale pokochałam inaczej .W sercu zrobiło sie kolejne miejsce .Kocham ich obu , kocham Kamę , Maxa ...... Ten mały wariat wniósł uśmiech w moje życie po 3 miesiacach kiedy musiałam pożegnać Harleya ...ale nadal w nocy przed snem rozmawiam z Niuńkiem , opowiadam co Ozzy zrobił , co u nas , kogo ze starych psich znajomych spotkałam ......jest już spokojnie....a wspomnienia są piekne i ile w nich uśmiechu i radości ... Gosiu u nas od 3 sierpnia 2004 roku co wieczór pali się lampka dla Harleya ...dzis palą się dwie ....jedna dla Bajanka Quote
samograj Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 mmbbaj napisał(a):Ja też nie mogę w to uwierzyć :-( Płacz jest teraz moim głównym zajęciem :-( Kiedy odchodził jego główkę trzymałam na rękach :-( Nie chciałam go bardziej ruszać żeby nie bolało :-( Patrzyłam w jego odchodzące oczy i najpierw prosiłam żeby został, ale potem już mówiłam, że jest wszystko dobrze i szeptałam jak bardzo bardzo bardzo go kocham :-( I że jesteśmy razem z nim :-( Nawet przez chwilę nie został sam. Nie myślę nawet o następcy :-( NIE MYŚL TERAZ O NASTĘPCY, TO ZA WCZESNIE, MYŚL O BAJANKU!!!! NA RAZIE TYLKO O BAJANKU, BO ON BYŁ TWOIM SŁONECZKIEM!!! DOBRZE, ŻE BYŁAŚ Z NIM KIEDY ODCHODZIŁ- NA PEWNO CZUŁ SIĘ BEZPIECZNIE!!! ZA TM MOJE 4 OGARY(nie pisałam tu o FRAZIE, której głowę rozpłatał siekierą jakiś wieśniak, gdy grupa mysliwych szła na polowanie, bo weszła na jego pole) ZAPROSZĄ GO NA ŁOWY, CZERTA - MAMA ŻMIŁKI, KTÓRA NIEDAWNO ODESZŁA, PRZYTULI GO JAK MAMCIA, A INNE SŁAWNE OGARY OPOWIEDZĄ MU STARE DZIEJE , JAK POLOWAŁY NA GRUBEGO ZWIERZA!!! Quote
mmbbaj Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 HankaRupczewska napisał(a):Gosiu, dziewczyny napisały już wszystko, co ważne. Ja chciałabym tylko żebyś wiedziała, jak bardzo, bardzo jestem teraz z Wami . Wiem :-( bea100 napisał(a):Bajan-ROTTI Poszły w Las. Moja duma. Najpiękniejszy i najmądrzejszy mój kochany chłopczyk. To takie bezsensowne i niesprawiedliwe co się stało. Nie rozumiem i nie mogę się pogodzić. Bajanek.Śpi na ulubionym ogrodzie niedaleko swojego braciszka Bohnara. Nie jest też samotny bo za TM opiekuje się nim Rotti...ja nie wiem co mam napisać...to tak bardzo boli, tak bardzo...Gosiu, Mareczku...nie umiem ubrać w słowa tego co czuję...wiem przez co przechodzicie...całym sercem jestem z Wami...płaczmy razem...bedziemy pamiętać też razem... Bea, wiesz sama jak bardzo nam dziś pomogłaś. I że dzwoniłam do ciebie w nocy :-( Babciu ogórkowa naszego Bajanka :-( Alicjarydzewska napisał(a)::calus:Gosiu ....Harley już też wie że dotarł do nich Bajanek .Harley kocha wszystkie psiaki , i zabawkami się podzieli , też dostał wyprawkę pakując sie za TM .Dobrze im tam teraz , nic nie boli .Patrzą na nas teraz i cieszą sie ze tak jak one tak i my razem . Gosiu ja zasypiając dotykałam miejsca w którym zawsze spał Harley i w marzeniach czułam jego ciepło , jego zapach jego odddech .....też krzyczałam prawie ze chcę go z powrotem , ale musimy nauczyć się rozstań . Gosiu u nas od 3 sierpnia 2004 roku co wieczór pali się lampka dla Harleya ...dzis palą się dwie ....jedna dla Bajanka Ala, rozwaliłaś mnie już zupełnie :-( Ja też czuję ciepło Bajanka, jego zapach, jego łapeczki, uszka :-( I ciągle go przy sobie widzę :-( Dziś kiedy tuliły się do mnie Dunia i Monia szukałam w nich Bajanka :-( Quote
00000 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 mmbbaj napisał(a): Mam nadzieję, że Sarcia mu w tym pomoże, i Harlej i Pagaj i wszyscy inni znajomi i nieznajomi z dogo, którzy są tam dłużej niż on :-( Ma ze sobą pluszowego pieska, na pewno pozwoli się nim pobawić :-( I Pagaj i Sara i Harley. Wszyscy zaopiekują się Bajanem. Płaczę razem z Wami. To takie okrutne, jeden spacer i Go nie ma...:-( Potafię sobie wyobrazić jak się czujesz... Jest mi niewymownie smutno - wspomnienia wracają, łzy same płyną... Ściskam ciepło i mocno Gosiu.. Quote
Ania W Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Małgosiu , kilka razy dzisiaj zaglądałam na twój wątek i nie bardzo wiedziałam, co napisać... Teraz też pewnie nie napisze niczego oryginalnego.Tak jak napisałam na gończych wiem , że żadne słowa nie ukoją waszego bólu. Ja również wiem co to znaczy utrata psa, członka rodziny, i wiem , że jest to rozdzierający ból fizyczny. Mój Ami (przyjaciel), odszedł w wieku 15 lat po chorobie, ale to wcale nie znaczy, że nie cierpiałam. Cierpiałam bardzo, bo spędziłam z nim 3/4 mojego ówczesnego życia i każdy powrót do domu kojarzył mi się z jego szaleńczym tańcem radości. Wiem, że jeszcze długo żal będzie ściskał co gardło , gdy będziesz przechodziła obok miejsc, w których spędzałaś czas z Bajanem. Ale wiem również , że to powoli minie i wcale nie oznacza zapomnienia... Bardzo mi przykro , że jadąc do pracy nie zobaczę już Bajanka na porannym spacerze (zawsze poprawiało mi to humor)... Małgosiu jestem z Wami myślami... Quote
sota36 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 mmbbaj napisał(a):Chciałabym zawołać tak jak dziecko, chcę mojego Bajanka :-( Żaden nie popatrzy tak na mnie jak on, żaden nie będzie tak do mnie gadał :-(, żaden nie będzie TAK prosił o niunianie :-( tak dawał buziaka :-( tak się przytulał i rozpychał jak śpi i tak pachniał :-( I mruczał i wogóle to nie będzie on :-( Ale Bajan byl, jest i bedzie jedyny, ukochany, cudowny! Wiem, ze chcesz wyc, ja chcialam krwi z zyl utoczyc, zeby wrocil Atos! Ale i On i wiele psow byly, sa i beda z nami, w naszych serduchach do konca dni! I tak powinno byc! I to jest fajne! Teraz jest z nami Gucio - to nastepca (a nie zastepca) naszego Tonia, to nasza iskierka i radosc zycia. Kiedy odszedl Atos, zastanawialam sie co ja bederobic okolo 18.00, bo zawsze wtedy wychodzilam na spacer z Toskiem? Balam sie ludzkich pytan, spojrzen. Balam sie samotnosci! Lae zamieszkal z nami Agat. i wiem ze ma starszego Brata, ktory tam, zza chmur go pilnuje. Tylko nadal,mimo ze minely ponad 2 lata, kiedy tule sie do niego i opowiadam mu o Nie, po policzkach spywaja lzy i w piersciach odzywa sie bol. Nie porownujemy ich, bo sie nie da, zupelnie inne, ale bardzo bardzo kochane! I dziekuje Atosowi za to , ze byl i jest i bedzie ZAWSZE KOLO MNIE i Gutka!!!! Quote
Edi100 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo mi przykro :placz: Biegaj [SIZE=5]BAJANKU po Tęczowych Łączkach Quote
bea100 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 mmbbaj napisał(a):...Dziś kiedy tuliły się do mnie Dunia i Monia szukałam w nich Bajanka :-( Dunia i Monia teraz na ogrodzie stały razem dość długo bez ruchu obok grobu Bajana...one się z nim żegnały...one ...wiedzą... Quote
Mi. Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 ależ pechowa u was ta jedenastka:( Dopiero teraz zerknelam 11.11 godz 11 A ja wciąż nie wierze.... :-( Quote
mmbbaj Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 bea100 napisał(a):Dunia i Monia teraz na ogrodzie stały razem dość długo bez ruchu obok grobu Bajana...one się z nim żegnały...one ...wiedzą... Bea ja wiem, że wiedzą :-( I widziałaś jak mnie całowały jak płakałam :-( Jestem strasznie wzruszona :-( Sota, tak mnie też się chce wyć :-( Edi, nawet nie wiedziałam, że widujesz tu Bajanka, dziękuję :-( Kochani, wzieliśmy relanium, bo już ledwo trzymamy się na nogach :-( Będę tu jutro, bo nie potrafię nie być :-( Proszę, bądźcie nadal, potrzebuję was :-( Quote
gogunia Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Ja miałam to szczęście, że poznałam BAJANA na wystawie w ŚWIERKLAŃCU! ALE NIGDY BYM NIE POMYŚLAŁA, ŻE JUŻ GO WIĘCEJ NIE ZOBACZĘ!!! Quote
mmbbaj Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 *luthien* napisał(a):ależ pechowa u was ta jedenastka:( Dopiero teraz zerknelam 11.11 godz 11 A ja wciąż nie wierze.... :-( To jeszcze ci powiem, że dwa dni temu płaciłam rachunek w sklepie 66zł i 66 gr, nie wiem czy wiesz, że 6 to cyfra diabła :-( *luthien*, ja też wciąż nie wierzę :-( Quote
lon_cia Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Jestem z Wami, wiem co czujecie...... biegaj Bajanku z moimi psiakami po zielonych łąkach [*] ja to boli.......:-( życie jest niesprawiedliwe....:-( Quote
mmbbaj Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 gogunia napisał(a):Ja miałam to szczęście, że poznałam BAJANA na wystawie w ŚWIERKLAŃCU! ALE NIGDY BYM NIE POMYŚLAŁA, ŻE JUŻ GO WIĘCEJ NIE ZOBACZĘ!!! Goguniu :-( i ja nie mogę uwierzyć, że go więcej nie zobaczę :placz: Quote
Hanna R. Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Gosieńko.Mareczku sa tu wszyscy, którzy Bajanka Lubili. Wszyscy, ktorzy Was kochali. Są tu Wasi przyjaciele. będziemy tak długo, jak długo będziemy Wam potrzebni ... Wiemy, że kiedy zdzrzy się nieszczęści, które dotknie nas - będziecie z nami ... Jesteśmy. Po prostu. Quote
samograj Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 mmbbaj napisał(a):Kochani, wzieliśmy relanium, bo już ledwo trzymamy się na nogach :-( Będę tu jutro, bo nie potrafię nie być :-( Proszę, bądźcie nadal, potrzebuję was :-( BĘDZIEMY!!! NIECH WAM SIĘ PRZYŚNI SZCZĘŚLIWY BAJANEK!!! Quote
mmbbaj Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 lon_cia napisał(a):Jestem z Wami, wiem co czujecie...... biegaj Bajanku z moimi psiakami po zielonych łąkach ja to boli.......:-( życie jest niesprawiedliwe....:-( Jak dobrze, jak dobrze, że tu jesteście, Bajanek tak lubił gości :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.