bea100 Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 mmbbaj napisał(a):Paulina, mnie to chodziło po głowie :cool1: ( Babciu nie bij :evil_lol:) .. Ano właśnie...i jak tu mam sobie leżeć i chorować spokojnie?!? :mad: Quote
Sabina1 Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 mmbbaj napisał(a):Tu się suki ciekają, a my sobie idziemy i NAM to wisi, Kiedy właśnie, że nic nie wisi :evil_lol: Quote
mmbbaj Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Sabina1 napisał(a):Kiedy właśnie, że nic nie wisi :evil_lol: no i właśnie to, że nie wisi też nam wisi :eviltong:...:evil_lol: bea100 napisał(a):Ano właśnie...i jak tu mam sobie leżeć i chorować spokojnie?!? :mad: Kontrola :mad: I znowu się po dogo łazi, zamaist leżeć? Oj babciu, babciu :shake: No to teraz się pośmiejcie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Alicja Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 mmbbaj napisał(a):no i właśnie to, że nie wisi też nam wisi :eviltong:...:evil_lol: Kontrola :mad: I znowu się po dogo łazi, zamaist leżeć? Oj babciu, babciu :shake: No to teraz się pośmiejcie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: :razz::razz::razz:wow Gosiu Ozzy też ma takie manewry że po spacerku puszcza pawia od wachania i sliny:angryy: Poza tym 3/4 dnia w domu spędza stojąc na fotelu i patrzac w okno za panienkami ...masakra Quote
AlKil Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Witajcie! Śliczny Bajanek! Nie dawajcie go pod nóż. Niech odbudowuje rasę!!!:cool3: Quote
mmbbaj Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Alicjarydzewska napisał(a): Gosiu Ozzy też ma takie manewry że po spacerku puszcza pawia od wachania i sliny:angryy: Poza tym 3/4 dnia w domu spędza stojąc na fotelu i patrzac w okno za panienkami ...masakra Aluś, Bajan pawi nie puszcza, ale za to pije teraz bardzo dużo! No i jeszcze jak na niego :razz: Po ostatnich deszczach, żłopał wodę z każdej kałuży :diabloti: Śpieszył się jeszcze żeby zdążyć zanim go przegonię :evil_lol: Ale z tym staniem na fotelu przy oknie to możemy sobie ręce podać :evil_lol: No i jeszcze spanie... Dziś udał nam się spacer, mimo okropnej wichury! Byliśmy ponad 2 godziny :multi: Niuniek nawet zgłodniał ;) Quote
mmbbaj Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Zakwitł mi grudniok :razz: Pół lata przestał na balkonie w zapomnieniu, miałam go właśnie wyrzucić, a on tak:bigok: Quote
Sabina1 Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 mmbbaj napisał(a): No to teraz się pośmiejcie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie ma się z czego śmiac. Bardzo piękne, ciepłe i czułe zdjecie.......urocza Wioletto :lol: Quote
mmbbaj Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Sabina1 napisał(a):Nie ma się z czego śmiac. Bardzo piękne, ciepłe i czułe zdjecie.......urocza Wioletto :lol: Jak to nie ma się z czego śmiać :roll:, jak je robiłam w PSie to pękałam ze śmiechu :lol::lol::lol: Wioletto? ;), a mnie się kojarzy z panną Basieńką z Kabareciku :evil_lol: Quote
Alicja Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 mmbbaj napisał(a):Zakwitł mi grudniok :razz: Pół lata przestał na balkonie w zapomnieniu, miałam go właśnie wyrzucić, a on tak:bigok: :multi:mój też kwitnie jak oszalały, potem cyknę mu fotkę ,a ściągnęłam go z balkonu dopiero 30 października bo o nim zapomniałam:oops: Quote
bea100 Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 mmbbaj napisał(a):... Tak bez tytułów? Pierwsze to zapewne ,,Pies-Nooos" a to drugie? ;) :cool1: Quote
aga1215 Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Alicjarydzewska napisał(a)::crazyeye: o dziś nie ma ciasteczek:shake: Małgosiu a jak na cieczkowym froncie:angryy:bo my dzis spotkałyśmy się z Alą Tuffikową i obie ciągałysmy na smyczach jakieś sapiące i fuczące przy ziemi samce:angryy: Witaj Gosiu! to samo mam:angryy: suczka z przeciwka ma cieczkę, pół wiochy tu przyłazi:angryy::angryy: :angryy: a biedny Wektor szaleje........... Gosiu - czy już pisałam?, że pan Bajan jest bardzo fotogeniczny:loveu: Quote
Gosiek Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 cześć Gosiu :p mnie też sie z Basieńką kabarecikową skojarzyło :lol: ale swietnie to przerobiłaś :multi: Bajaneczek cudny - zwłaszcza ta fota wpadła mi w oko a zygokaktus u mnie też zakwitł.... jak nie zapomnę to mu dzis fotki porobię.... wystawiacie je na balkon w lato? :crazyeye: u mnie cały rok stoją na parapecie :razz: Quote
bea100 Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Gosiek napisał(a):...a zygokaktus u mnie też zakwitł.... jak nie zapomnę to mu dzis fotki porobię.... wystawiacie je na balkon w lato? :crazyeye: u mnie cały rok stoją na parapecie :razz: Ja mam rózową odmianę, dostałam w zimie kwitnący w maleńkiej doniczce,na wiosnę go przesadziłam do nowej większej doniczki i dałam nową ziemię...bardzo urósł ale patrzę, że nic...zero pączków :roll: Czy on kwitnie co 2 lata? Quote
Gosiek Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 bea100 napisał(a):Ja mam rózową odmianę, dostałam w zimie kwitnący w maleńkiej doniczce,na wiosnę go przesadziłam do nowej większej doniczki i dałam nową ziemię...bardzo urósł ale patrzę, że nic...zero pączków :roll: Czy on kwitnie co 2 lata?nie - kwitnie co roku a nawet dwa razy w roku ale..... kwiatki mają to do siebie że jeśli mają dużą doniczke to "idą w korzenie" a nie w liście i kwiaty. Doniczka powinna być w miarę mała ale nie za mała ;) Quote
Czoko Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 mmbbaj napisał(a):nooooo.......:loveu::loveu: :cool3: O! właśnie też zaczyna śpiewać:evil_lol: Ale teraz to już z pańciem wyjdzie ;) Właśnie widzę jak rzadko Was odwiedzam - pozdrów męża i życzę zdrowia dla Was wszystkich Ewa Quote
Gosiek Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 bea100 napisał(a):A jak często podlewacie?zygusie nie lubią mieć za dużo wody - ja podlewam dopiero wtedy, gdy ziemia przeschnie..... Aby zygokaktus zakwitł ponownie należy mu zapewnić dwukrotny odpoczynek w ciągu roku. Pierwszy od sierpnia do października, drugi po przekwitnięciu rośliny (na przełomie lutego i marca). W tym czasie przenosimy ją w nieco chłodniejsze miejsce, skąpiej podlewamy (gdy liście zaczynają się lekko kurzcyć) oraz zaprzestajemy nawożenia. Quote
Sabina1 Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Gosiek napisał(a):nie - kwitnie co roku a nawet dwa razy w roku ale..... kwiatki mają to do siebie że jeśli mają dużą doniczke to "idą w korzenie" a nie w liście i kwiaty. Doniczka powinna być w miarę mała ale nie za mała ;) Gosiu, a jak myślisz, jakby teraz Bea dała jakiś nawóz potasowy, to może jeszcze zakwitnie ? Quote
Gosiek Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Sabina1 napisał(a):Gosiu, a jak myślisz, jakby teraz Bea dała jakiś nawóz potasowy, to może jeszcze zakwitnie ?hmm myślę ze jeszcze powinien choc nie wiem czy nie ma za dużej doniczki. No i koniecznie na słoneczne (południowe) okno trzeba go postawić. ja jak trafie to kupuję nawóz POKON (w proszku) do roślin kwitnacych - podlewam nim wszystkie kwiatki jak leci ;) dzieki temu nawet te nie kwitnące maja pieknie wybarwione liscie :loveu: Quote
Czoko Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Oooo... spróbuję i ja zastosować się do Waszych porad ogrodniczych i może moje zygokaktusy się obudzą... Quote
Sabina1 Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Ja rośliny, których uroda jest w liściach, podlewam wodą po płukaniu wołowiny. No bo ta soczysta zieleń, to głównie efekt azotu. Moja koleżanka z pracy zakopywała kawałki ryby w doniczkach. Macie pojęcie,jakie wonie po jakims czasie rozchodziły się po mieszkaniu ? Mąż zagroził rozwodem, ale rośliny miała cudowne :lol: . Zwłaszcza bluszcze. Quote
bea100 Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Czoko napisał(a):Oooo... spróbuję i ja zastosować się do Waszych porad ogrodniczych i może moje zygokaktusy się obudzą... ...i mój też :p Kupię Pokon i spróbuję. Dzięki :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.