Gosiek Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 cześć Gosiu :p swietne połaczenie fotek... nie ma to jednak jak zmysł artysty :cool3: i nie złosć sie bo wiesz że .... złość... pieknosci szkodzi ;) buziaki i czekam na zdjątka Quote
Sabina1 Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 mmbbaj napisał(a): :lol: podobno psa nie-aportera też można nauczyć :roll: Jednym z punktowanych elementów egzaminu na PT,jest aportowanie. Psy są uczone tego, bez względu na rasę. Widziałam, że tym psiakom, które nie mają aportowania w genach, trzeba poświęcić b. dużo czasu. Ale po co? Ta umiejętność przydaje się wtedy, gdy np. pies jest śmieciarzem ( bezpieczniej jest wtedy, gdy oddaje to, co sobie upolował po drodze)lub praca jego polega na przynoszeniu różnych rzeczy (np. kaczki) . Wiem z doświdczenia, że stosunkowo łatwo nauczyć młodziutkiego psa. Jagluka, żaden tam aporter, nauczyła się przynosić na żądanie wskazane rzeczy, np. smyczkę przed spacerem. Myślę, że ważne jest,żeby pies widział sensowność żądań(przyniesienie smyczki z obróżką, oznaczało wyjście na spacerek). Natomiast Karusia,udałomi sie tylko nauczyć przynosić pluszaka do mnie, ale nie jest w stanie jej wypuścić. Za późno. Nie mówiąc o bochenkach które jak upoluje, nie odda za nic na świecie :-( . Quote
Alicja Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Gosiu jestem....dotarłam ....padam po bojach z serwerem..... Swietne fotki Bajanka:multi: Quote
Behemot Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 mmbbaj napisał(a): Moje kochane ;) , bo to są 3 zdjęcia zrobione seryjnie! Ja tu niczego nie kombinowałam :lol: 1 zdjęcie - Bajan biegnie z patykiem, 2 zdjęcie zaczyna wyskakiwać na brzeg, 3 zdjęcie - właśnie wyskoczył! To wszystko dzieje się w jednym czasie! Nie może być... Nigdy bym się tego nie domyśliła :crazyeye: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
PIKA Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 mmbbaj napisał(a): :shake: niestety Pika! Kiedyś tak robiłam i nie było problemu! Teraz jeśli się cofnę to w oknie odpowiedzi pozostaje tylko cytat do którego piszę odpowiedź, a to co ja napisałam......znika :niewiem: mnie nic nie znika jak tak robie :roll: a server nadal busy :angryy: Quote
Poświata Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Sabina1 napisał(a):Jednym z punktowanych elementów egzaminu na PT,jest aportowanie. Psy są uczone tego, bez względu na rasę. Widziałam, że tym psiakom, które nie mają aportowania w genach, trzeba poświęcić b. dużo czasu. Ale po co? Owszem na egzaminie jest punktowane aportowanie, ale nie ma przymusu, że musisz go psa nauczyć i nie w każdej szkółce psy są uczone bez względu na rasę. Na szkoleniu Poświaty, trener wziął pod uwagę to, że ogara nie nauczysz aportowania i zupełnie nam to odpuscił. Nie było uczenia na siłę :shake: , a czas który musielibyśmy poświęcić na uczenie Poświaty czegoś na siłę, spożytkowaliśmy na dopracowywanie innych umiejętności. Ale to był bardzo dobry i mądry trener, a o ile wiem to z ogarków nie tylko Poświata chodziła na jego szkolenia. Quote
Sabina1 Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Poświata napisał(a): Ale to był bardzo dobry i mądry trener, a o ile wiem to z ogarków nie tylko Poświata chodziła na jego szkolenia. Wiesz , ja chodziłam na grupowe szkolenie,organizowane przez ZKi nie było indywidualnego podejścia do psa, tylko wszystkie do jednego kotła. Najzabawniej było jak starsza pani zarzekała się że jej jamnik nie nauczy się w życiu "waruj -zostań", bo wdł niej , jamniki tego nie robią. Facet się uparł i o dziwo Filutka nauczył. Masz rację Beatko, skoro to są tropowce, po co je uczyć na siłę aportu. Quote
Poświata Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 :crazyeye: o, a myślałam że mi zeżarło posta :crazyeye:. A wiesz że jakiś czas temu czytałam, chyba w którymś biuletynie "Ogara i Gończego", że ktoś z towarzystwa ogarowego (nie pamiętam dokładnie :oops: ) stawia skrzynkę szampana, jeśli komuś uda się nauczyć ogara aportowania :cool3: :lol: . Więc coś w tym jest.... Ale ja się mądrzyć nie będę, na ten temat wiele do powiedzenia mieliby długoletni hodowcy i znawcy ogarów. My też chodziliśmy na szkolenie grupowe, ale trener miał indywidualne podejście do każdego psa. Zresztą to była jedyna szkółka, która nie miała oporów w przyjęciu na szkolenie ogara, w innych słyszeliśmy różne rzeczy typu "że ogara się nie da nic nauczyć" "że sa ciężki do szkolenia" itd :angryy:, co tylko świadczyło o profesjonalizmie tychże szkółek :mad: . A tak trafiliśmy do pana Kamila K. i do dziś Poświata szaleje z radości na widok jego i jego małżonki. sorry Małgoś za wprowadzenie zamętu w topicu :oops: :oops: :oops: . Quote
Sabina1 Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Poświata napisał(a): sorry Małgoś za wprowadzenie zamętu w topicu :oops: :oops: :oops: . Może Małgoś się nie pogniewa, jak powiem, że na własne oczy widziałam, reagującego bardzo pięknie na polecenia Gosi Bajana. Więc coś z tą opinią o ogarach jest nie tak. To są poważne psy, do poważnej leśnej roboty, więc nie widzą powodu, żeby np.skakać przez płotki, albo przynosić ciągle tę samą idiotyczną piłeczkę. Moja Sabunia np. zaaportowałaby się na śmierć. Jak jej odmówić zabawy, będzie siedziała i nerwowo lizała łapę. Strasznie upierdliwy pies. Ale przynosi rano ubranie. Jak się chciałam pochwalić koleżankom w pracy, to usłyszałam: " czy chcesz powiedzieć, że masz wszystko przeżute ?" Quote
mmbbaj Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 No wiecie co! Od godziny usiłuję wejść na dogo :angryy: Ręce i majtki opadają :mad: Bajan nad Liwcem Quote
Sabina1 Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 mmbbaj napisał(a):No wiecie co! Od godziny usiłuję wejść na dogo :angryy: Ręce i majtki opadają :mad: Małgosiu, nie masz pojęcia, jak ja Bajanowi zazdroszczę. To jest już szczyt wszystkiego, zazdrościć psu. Ja w dzieciństwie, jeździłam na wakacje, z rodzicami do Urli, potem mędzy 14-16 rokiem życia, jeździłam tam do pensjonatu. Znam i uwielbiam Liwiec. To taka rzeka dla dzieci, przynajmniej wtedy była płytka i bezpieczna. Widać, ze Bajan kocha wodę, a pływa jak wydra :lol: . Quote
Poświata Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 mmbbaj napisał(a):Bajan nad Liwcem Sabina1 napisał(a):Znam i uwielbiam Liwiec. To taka rzeka dla dzieci, przynajmniej wtedy była płytka i bezpieczna. No właśnie, i oglądając zdjęcia Bajana, zastanawiam się, gdzie oni taką głęboką wodę w Liwcu znaleźli :hmmmm: :evil_lol: . Quote
mmbbaj Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 Sabina1 napisał(a):Małgosiu, nie masz pojęcia, jak ja Bajanowi zazdroszczę. To jest już szczyt wszystkiego, zazdrościć psu. Ja w dzieciństwie, jeździłam na wakacje, z rodzicami do Urli, potem mędzy 14-16 rokiem życia, jeździłam tam do pensjonatu. Znam i uwielbiam Liwiec. To taka rzeka dla dzieci, przynajmniej wtedy była płytka i bezpieczna. Widać, ze Bajan kocha wodę, a pływa jak wydra :lol: . A wiesz, że mnie Urle jakoś nie przypadły do gustu :shake: W zeszłym roku przymierzaliśmy się , ale jak pojechaliśmy zobaczyć to nam przeszło.Mało przestrzeni, jedna plaża , na której masa dzieciaków, kupa kurzu, dom na domu, a prawie wszystkie z ofertą wynajmu na lato. Zero intymności! O wiele bardziej podobają mi się okolice Nadkola, tam gdzie jeździmy na działkę do mamy Bei! Poświata napisał(a):No właśnie, i oglądając zdjęcia Bajana, zastanawiam się, gdzie oni taką głęboką wodę w Liwcu znaleźli :hmmmm: :evil_lol: . A gdzie ty Beatko tam widzisz głęboką wodę? :cool3: Przy brzegu czasem trochę głębsza się zdarza i tam Bajan kawałek przepływa, ale generalnie płytko jest , taka woda dobra do zabawy :lol: No i oczywiście serwer busy i ukradło mi posta :angryy: :angryy: :angryy: :mad: Quote
mmbbaj Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 Poświata napisał(a): w innych słyszeliśmy różne rzeczy typu "że ogara się nie da nic nauczyć" "że sa ciężki do szkolenia" itd :angryy:, co tylko świadczyło o profesjonalizmie tychże szkółek :mad: . Nooo, łatwe do szkolenia to one nie są ;) I z pewnością nie każdą metodą! Oczywiście nie zgadzam się z tym, że ogara niczego się nie nauczy :diabloti: , ale może być tak, że szkolenie, które zwykle chyba trwa 3 miesiące, jest po prostu za krótkie! Poświata napisał(a): A tak trafiliśmy do pana Kamila K. i do dziś Poświata szaleje z radości na widok jego i jego małżonki. A Bajan szaleje z radości na widok każdej znajomej mu osoby, nawet jeśli go niczego nie nauczyła :evil_lol: Poświata napisał(a): sorry Małgoś za wprowadzenie zamętu w topicu :oops: :oops: :oops: . Nie żartuj Beatko ;) Jaki zamęt? Bardzo ciekawa rozmowa :lol: Sabina1 napisał(a):Może Małgoś się nie pogniewa, jak powiem, że na własne oczy widziałam, reagującego bardzo pięknie na polecenia Gosi Bajana. Więc coś z tą opinią o ogarach jest nie tak. Małgoś się wogóle nie pogniewa, nawet jeśli tego nie powiesz ;) Ale wiesz, dziwne dla mnie jest, że istnieje jakaś generalna opinia o ogarach skoro jest ich tak mało i niektórzy nawet nie mieli okazji mieć z nimi kontaktu, nie mówiąc już o szkoleniu ;) Sabina1 napisał(a):To są poważne psy, do poważnej leśnej roboty, więc nie widzą powodu, żeby np.skakać przez płotki, albo przynosić ciągle tę samą idiotyczną piłeczkę Eeeee, nie przesadzaj :lol: Lubią się też bawić! Tylko tak jak i ludzie, albo inne psy, jedną zabawę uważają za fajną, a inną nie :niewiem: I tak np. jako, że nie rodzą się z predyspozycją do aportu, nie widzą w tym widocznie nic interesującego. Bajan jeszcze jako mały szczeniak sam wymyślał sobie zabawy z dwoma maskotkami! Przynosił dużemu misiowi małego diabełka, potem z diabełkiem uciekał, chował go, wracał do misia i staczał z nim bój :evil_lol: Albo kładł tego diabełka na misiu i walczył o niego. Teraz jako dorosły pies, czasami przerywa zabawę z nami po to żeby poszukać jakiejś dodatkowej zabawki. Nie jakiejś przypadkowej, która mu w pysk wpadnie! Takiej , o której w trakcie zabawy pomyślał :lol: I potrafi przeszukać swoją skrzynkę z zabawkami w poszukiwaniu tej właściwej! Bo miał nową koncepcję zabawy, albo przypomniał sobie taką, która mu się bardzo podobała . W moim odczuciu ogary lubią się bawić, ale zabawa musi podnosić im adrenalinkę, aportowanie piłeczki - nie podnosi!;) Quote
Gosiek Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 cześć Gosiu :p śliczne foteczki wstawiłaś.. widać jaki Bajanek jest szczęśliwy mogąc szaleć w wodzie :loveu: i te cudne polanki (uwielbiam takie polanki... ze wszystkimi ich roślinkami.. kojarzą mi sie z dzieciństwem) i ten piaseczek bieluśki.... rozmarzyłam się u Ciebie :loveu: czy to na pewno Bajanek a nie wyderka? ;) Quote
mmbbaj Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 Sabina1 napisał(a): Jednym z punktowanych elementów egzaminu na PT,jest aportowanie. Psy są uczone tego, bez względu na rasę. Widziałam, że tym psiakom, które nie mają aportowania w genach, trzeba poświęcić b. dużo czasu. Ale po co? Poświata napisał(a): Na szkoleniu Poświaty, trener wziął pod uwagę to, że ogara nie nauczysz aportowania i zupełnie nam to odpuscił. Nie było uczenia na siłę :shake: Sabina1 napisał(a): Masz rację Beatko, skoro to są tropowce, po co je uczyć na siłę aportu. Ja też nie mam zamiaru uczyć Bajana aportu "na siłę" ;) Jednak fajnie by było gdyby to umiał i lubił! Po co? Po to żebyśmy na spacerze mieli jakąś fajną zabawę, w którą bawimy się razem! I żeby go to na mnie koncentrowało :p Przecież nie będę razem z nim latała z nosem przy ziemi :evil_lol: Sabina1 napisał(a): Nie mówiąc o bochenkach które jak upoluje, nie odda za nic na świecie :-( Biedne bochenki :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Nooooo żeeeeesz :comp26: :comp26: :comp26: Quote
mmbbaj Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 Gosiek napisał(a): cześć Gosiu :p śliczne foteczki wstawiłaś.. widać jaki Bajanek jest szczęśliwy mogąc szaleć w wodzie :loveu: Cześć Gosiu :lol: ,Strasznie był szczęśliwy :loveu: Nie tylko w wodzie! Szalał na całego :evil_lol: Gosiek napisał(a):i te cudne polanki (uwielbiam takie polanki... ze wszystkimi ich roślinkami.. kojarzą mi sie z dzieciństwem) i ten piaseczek bieluśki.... rozmarzyłam się u Ciebie :loveu: Bo tam na prawdę ślicznie jest :multi: Gosiek napisał(a): czy to na pewno Bajanek a nie wyderka? ;) Oczywiście, że wyderka :eviltong: Bardzo do Bajana podobna, prawda? :evil_lol: Quote
Gosiek Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 mmbbaj napisał(a):Cześć Gosiu :lol: ,Strasznie był szczęśliwy :loveu: Nie tylko w wodzie! Szalał na całego :evil_lol: Bo tam na prawdę ślicznie jest :multi: Oczywiście, że wyderka :eviltong: Bardzo do Bajana podobna, prawda? :evil_lol: hihi baaardzo podobna wyderka..... moze za sobowtóra Bajanka robić :evil_lol: oj widze własnie ze slicznie... dokładnie takie coś lubię.... i zapach pewnie piekny na tych polankach? ach jak bym chciała do lasu pojechać Quote
mmbbaj Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 Behemot napisał(a):Nie może być... Nigdy bym się tego nie domyśliła :crazyeye: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: :razz: nie wzięłam pod uwagę, że taka bystra jesteś :evil_lol: PIKA napisał(a): a server nadal busy :angryy: Serwer :snipersm: Quote
Gosiek Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 tfu tfu.... coby nie zapeszyc.... od 5 minut dogo mi śmiga :multi: Quote
mmbbaj Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 Gosiek napisał(a): oj widze własnie ze slicznie... dokładnie takie coś lubię.... i zapach pewnie piekny na tych polankach? noooo, i cisza i spokój i ptaszki śpiewają :loveu: Gosiek napisał(a): ach jak bym chciała do lasu pojechać Jedź :bigok: Quote
Gosiek Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 mmbbaj napisał(a):noooo, i cisza i spokój i ptaszki śpiewają :loveu: Jedź :bigok: hahaha ptaszków to ja sobie słucham z płytki relaksacyjnej :lol: i w ogródku... rano "ćwierkaja" całkiem jak w lesie :loveu: a do lasu nie chce mnie nikt wziąć.... nie lubią łazic cholera :shake: Quote
Poświata Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Gosiek napisał(a):hahaha ptaszków to ja sobie słucham z płytki relaksacyjnej :lol: i w ogródku... rano "ćwierkaja" całkiem jak w lesie :loveu: a do lasu nie chce mnie nikt wziąć.... nie lubią łazic cholera :shake:No to zupełnie jak moi :roll: :angryy: . Może wybierzemy sie we dwie, albo kto tam ma jeszcze ochotę?? Autobusem do Kampinosu z jednej strony, przejść parę kilometrów i wyjść z drugiej strony :cool3: :lol: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.