Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

Posted

[quote name='Maga100'] A ONki bywają dziwne, to fakt, Leona w wieku 3 miesięcy pogryzł ONek, chyba by go zjadł, gdyby nie właściciel, który na szczęście był blisko :shake: Leon leżał i płakał, a tamten go gryzł :angryy:

[quote name='Behemot']
Ciekawe, co z tamtym szczeniakiem...


Strasznie się o nią martwię :-( Ona też tak jak Leon leżała i płakała, a te dwie wiedźmy pastwiły się nad nią:angryy: Słyszałam jak jej właściciel wołał o interwencję do ich właścicielki, potem już nic nie wiem, gnałam za Bajanem! Nie wiem jak się dowiedzieć o małą, to było przypadkowe spotkanie. Najsmutniesze jest to, że ona ruszyła na ratunek Bajanowi, zaczęła szczekać i skomlić. Bajan i ona na widok ich, zbliżających się, ładnie się położyły na powitanie, a potem wesoło podbiegły. Dalej już wiecie...W innych okolicznościach Bajan nie pozwoliłby ruszyć małej, pisałam kiedyś jak pogonił haszczaka od "swojego" szczeniorka, ale ta sytuacja go przerosła, był przerażony :-( Tak mi smutno :-(

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Alicjarydzewska'] :crazyeye:jesu Małgosiu ..dopiero piszę bo wczoraj to cyrki z dogo miałam serwer busy itp....


Wiem, Aluś, ja też miałam problemy

[quote name='Alicjarydzewska']Cudnie to wygląda:loveu:


Chodź kolega powiem ci coś na uszko;)


Bajan bardzo lubi szczeniaki, chyba sam jeszcze się takim czuje ;) Powierzyłabym mu takiego malucha z całkowitym spokojem!

Posted

Teklunia napisał(a):

...
ja myślę że nie o wilczury tu chodzi, a o właściciela... Przez 14 lat miałam ONka i chodził "jak w zegarku" :) Był niesamowicie posłuszny, reagował na każde polecenie, był zrównoważony, no i był wielką miłością mojego życia :)

Teklunia, nikt nie najeżdża na ONy a Mmbbaj pisała o 2 sukach mieszankach ONo podobnych.
14 lat temu nie było ONów przemieszanych/mixów/chorych psychicznie i niezrównoważonych (aż do tego stopnia) co dzisiaj :shake:
Niech te cholerne rozmnażalnie bezpapierowe w końcu trafi jakiś szlag bo dojdzie do tego, że wogóle każdy z nas będzie się bał gdziekolwiek/kiedykolwiek odpiąć psa ze smyczy :roll:

Mnie też żal tego malucha :-(

Posted

A to polowanie na Bajana uważała za zabawę :shake:

No niestety owczarki niemieckie "tak mają" Generalnie wszystkie psy pasterskie bawią się w "zaganianie ofiary", ale nie wszystkie robią to brutalnie, do czego onki niestety mają predyspozycje.

[quote name='Maga100']dwa psy razem, ,puszczone luźno tworzą swoje stado,ja nigdy takim nie ufam i zabieram Leona, no chyba,ze Leon też jest ze stadem swoim ;-)
A burki? Nie dośc, że dwa, to jeszcze onki :evil_lol:

Posted

O biedny Bajanek :-( ONki wcale nie są złe jeżeli są odpowiednio prowadzone. Miałam 13 lat suke ONka i była bezwzglednie posłuszna. Ale patrze na inne niewychowane, w rekach ludzi zupełnie nie znających sie na psach. Takie psy są szczekliwe, impulsywne i agresywne. A dwie suki....Hmmmmm. Sama mam dwie Zmoroszelmy i wiem że jak już jest trzeci pies to trzeba jedną na smyczy trzymac bo co prawda nie zjedzą ale mogą zatratowac :cool3::cool3::cool3: chcąc poprostu powąchac delikwenta.

Posted

mmbbaj napisał(a):
Strasznie się o nią martwię :-( Ona też tak jak Leon leżała i płakała, a te dwie wiedźmy pastwiły się nad nią:angryy: Słyszałam jak jej właściciel wołał o interwencję do ich właścicielki, potem już nic nie wiem, gnałam za Bajanem! Nie wiem jak się dowiedzieć o małą, to było przypadkowe spotkanie. Najsmutniesze jest to, że ona ruszyła na ratunek Bajanowi, zaczęła szczekać i skomlić. Bajan i ona na widok ich, zbliżających się, ładnie się położyły na powitanie, a potem wesoło podbiegły. Dalej już wiecie...W innych okolicznościach Bajan nie pozwoliłby ruszyć małej, pisałam kiedyś jak pogonił haszczaka od "swojego" szczeniorka, ale ta sytuacja go przerosła, był przerażony :-( Tak mi smutno :-(


Gosiu, nie mogłaś nic zrobić... Musiałaś przede wszystkim ratować swojego psiaka...
Myślę, że to wiedźmy tylko trochę szczeniaka postraszyły i w końcu sobie odpuściły. Przecież żaden dorosły, normalny pies nie zrobi szczeniakowi poważnej krzywdy...

Posted

[quote name='mmbbaj']
Jasne, wymiziam go od "cioci" z Krakowa ;) Zresztą miziam go co chwila...

Gosia nie wątpię w to, ale moziając ode mnie, powiedz mu, że to od cioci z Krakowa:lol:

Posted

Gosia, :calus: ales sie naprzezywala :shake:
Jak mi raz Tali przez ulice, wcale nieruchliwa, przebiegla za kotem tez bylam bliska zawalu, ale to pecha w porownaniu z tym co czulas. :buzi:

Kurcze, ja jakos do onkow nie mam szczescia. Co jakiego spotkam to przyglup :p, z calym szacunkiem dla tych dobrze ulozonych. ;)
Na wakacjach bylo wiele psow, ludzie je wyprowadzali na spacery, ale zaden tak nie ciagnal i lazl nie wiadomo dokad jak ON :evil_lol:
Widok byl fajny jak facio na przygietych nogach, solidnie zapierajac sie szedl za psem ktory tez sie zapieral tylko w przeciwnym kierunku :evil_lol:

W zoologu byla zorganizowana sprzedaz szczeniakow. I onek znowu wypadl moim zdaniem najglupiej :shake: .
Inne psiaki interesowaly sie tym co wokol sie nich dzialo, widac bylo wyrazny kontakt z otoczeniem a ON obszczekiwal zabawke w swoim kojcu :evil_lol:
I co ciekawe juz byl zarezerwowany :shake:

Gosiu, dzieki Twoim krakowskim fotkom zafundowalam moim dzieciakom wycieczke po Krakowie :lol:
Maja je pokazac kolegom, zeby nie mysleli, ze w Polsce tylko zubry i wies ;)

Posted

Malgosiu współczuje :shake: A ta baba to jakaś nienormlna :shake:

[quote name='asher']

A burki? Nie dośc, że dwa, to jeszcze onki :evil_lol:
tak, ale Twoje Boorki się sluchają :razz: i tu chyba jest zasadnicza róznica, poza tym Ty byś zainterweniowala w takiej sutyacji, a to babsko coś zwolnione obroty miala :mad:




rewelka :lol::lol:

Posted

[quote name='Evelina']Widok byl fajny jak facio na przygietych nogach, solidnie zapierajac sie szedl za psemMoże pozazdrościł swojemu psu kątowania? :evil_lol:

A serio, onki to naprawdę specyficzne psy. Żywiolowe, dośc miękkie, porywcze, reaktywne, wybitnie stadne, potrzebujące ogromnego kontaktu z właścicielem oraz mnóstwo zajęcia i fizycznego i psychicznego - inaczej po prostu dziczeją. Potrzebujące pewnej, stabilnej ręki, bo są jak barometr osobowości właściciela. Inteligentne i lubiące niepostrzeżenie włazić na głowę, przy czym zazwyczaj w takiej sytuacji niezbyt dobrze sobie radzą. No i nadmiernie popularne, więc na całym świecie duża część populacji onków trafia w ręce zupełnie nieodpowiednie :shake:
Ja, choć bardzo lubię tę rasę i mam w domu dwa poniemieckie, też za bardzo onków jako ogółu nie lubię i jak napotykam onka na swojej drodze, to omijam go szerokim łukiem :shake:

A sytuacja, którą opisała Mmbbaj jest niestety dośc typowa, onki uwielbiają tłamsić słabsze od nich psy, tu się kłania ich pasterskie pochodzenie, bo pasienie bazuje przecież nie na czym innym, jak na pewnych ogniwach łańcucha łowczego. A ta suczka na zdjęciach to już chyba nie jest malutki szczeniaczek, tylko podrostek - wymarzona wręcz ofiara dla niewyżytego onka :shake:

Posted

asher napisał(a):
A sytuacja, którą opisała Mmbbaj jest niestety dośc typowa, onki uwielbiają tłamsić słabsze od nich psy, tu się kłania ich pasterskie pochodzenie, bo pasienie bazuje przecież nie na czym innym, jak na pewnych ogniwach łańcucha łowczego.


Być może jest to typowe zachowanie tych psów, ale z tego co o nich wiem można je nauczyć bezwzględnego posłuszeństwa! I jeśli właścicielka widziała, że sytuacja dla dwóch pozostałych psów i ich właścicieli jest wybitnie nie zabawowa, powinna umieć te psy odwołać, a nie bez końca wołać, że jej psy chcą się gonić:angryy: Bo gdyby je w odpowiednim momencie odwołała to Bajan przywołany by do mnie przybiegł, a nie ratował się paniczną ucieczką! Ta sytuacja trwała jakiś czas i Bajan dwukrotnie próbował do mnie wrócić! To samo tyczy się potraktowania suni :angryy: Ta kretynka wogóle nic nie robiła i dla mnie to ona wogóle nie ogarniała sytuacji i kompletnie nie panuje nad tymi psami! Nie rozumiem tego, że nawet nie próbowała nic zrobić, przynajmniej do momentu kiedy ja tam byłam. Tak samo jak nie rozumiem tego, że widząc jak jedna suka goni przerażonego Bajana, puściła drugą :angryy:

asher napisał(a):
A ta suczka na zdjęciach to już chyba nie jest malutki szczeniaczek, tylko podrostek - wymarzona wręcz ofiara dla niewyżytego onka :shake:

Ta sunia to znajdka więc być może trudno jest określić jej prawdziwy wiek. Właściciel powiedział, że ma jakieś 4 miesiące. Ona na zdjęciach może wygląda poważniej, ale w naturze widać, że jest młodziutka! Ale faktycznie, z chwilą kiedy szczeniak kończy 3 miesiące przestaje być przez inne psy traktowany jak dziecko, a zaczyna jak podrostek...Tylko, że Maga opisała, że jej Leon miał 3 miesiące jak pogryzł go ONek :p My z Bajanem byliśmy u Tropa, jego ojca jak Bajan miał chyba ok, pół roku i Trop traktował go jak szczeniaka! Nawet zachęcał go żeby go zdominował! Bajan na jego oczach zjadł mu karmę z jego miski, a Trop zaprowadził go do swojego legowiska i pozwolił mu się tam położyć.Był bardzo tolerancyjny!

Posted

[quote name='Evelina']Gosia, :calus: ales sie naprzezywala :shake:
Jak mi raz Tali przez ulice, wcale nieruchliwa, przebiegla za kotem tez bylam bliska zawalu, ale to pecha w porownaniu z tym co czulas. :buzi:

Ewelinko :buzi: Biegnąc za Bajankiem czułam się jak w tym koszmarnym śnie, kiedy przebierasz nogami i stoisz w miejscu :shake: I ten strach...

[quote name='Evelina']Gosiu, dzieki Twoim krakowskim fotkom zafundowalam moim dzieciakom wycieczke po Krakowie :lol:
Maja je pokazac kolegom, zeby nie mysleli, ze w Polsce tylko zubry i wies ;)

Tak się cieszę! :lol: To miód na moje serce :loveu:

Posted

[quote name='Behemot']
Myślę, że to wiedźmy tylko trochę szczeniaka postraszyły i w końcu sobie odpuściły. Przecież żaden dorosły, normalny pies nie zrobi szczeniakowi poważnej krzywdy...

Och Behemociku mam taką nadzieję, ale pewna nie jestem :shake: Poszłam tam dzisiaj z Bajankiem na spacerze,pytałam inną właścicielkę psa i prosiłam żeby popytała! Ona zna tą babę z sukami, z widzenia, i mówi o niej że jest :stupid:

[quote name='Pysia'] ONki wcale nie są złe jeżeli są odpowiednio prowadzone. Miałam 13 lat suke ONka i była bezwzglednie posłuszna.

No i właśnie o to chodzi!

[quote name='an3czka']Gosia nie wątpię w to, ale moziając ode mnie, powiedz mu, że to od cioci z Krakowa:lol:

Aniu, Bajanek wymiziany od cioci z Krakowa :lol:

[quote name='PIKA'] A ta baba to jakaś nienormlna :shake: ...
to babsko coś zwolnione obroty miala :mad:

Pika, to babsko żadnych obrotów nie miało :angryy:

Posted

malawaszka napisał(a):
cudowne foteczki :loveu: a ta historia cały czas mnie przeraża :shake:


Mnie niestety też! A fotki cudowne bo psiaki się pięknie bawiły :loveu: Było tak miło...

Posted

mmbbaj napisał(a):

....właścicielka powinna umieć te psy odwołać, a nie bez końca wołać, że jej psy chcą się gonić:angryy: Bo gdyby je w odpowiednim momencie odwołała to Bajan przywołany by do mnie przybiegł, a nie ratował się paniczną ucieczką! Ta sytuacja trwała jakiś czas i Bajan dwukrotnie próbował do mnie wrócić! To samo tyczy się potraktowania suni :angryy: Ta kretynka wogóle nic nie robiła i dla mnie to ona wogóle nie ogarniała sytuacji i kompletnie nie panuje nad tymi psami! Nie rozumiem tego, że nawet nie próbowała nic zrobić, przynajmniej do momentu kiedy ja tam byłam. Tak samo jak nie rozumiem tego, że widząc jak jedna suka goni przerażonego Bajana, puściła drugą :angryy:
...

Masz rację pisząc ,,kretynka":mad: Kolejne duże i poważne psy trafiły w ręcę zupełnie nie radzącego sobie z nimi człowieka i nieświadomego niczego i to jest ,,przerażające" jak słusznie napisała Waszka.

A słowo ,,moje psy chcą się tylko gonić" którego używała na opisanie całej sytuacji mnie rozwaliło kompletnie...no dobre sobie...:diabloti:

Mmbaj: czy Wy będziecie z Bajankiem na wrześniowej krajowej na Gwardii?

Posted

Chcę wam pokazać, przynajmniej częściowo rejon w jakim mieszkamy, jak jest niebezpieczny dla biegającego luzem psa:shake: Te zdjęcia robiłam z balkonu

to ulica Białobrzeska. Jeździ po niej wszystko! I osobowe i ciężarowe i szalejące motory!


Ta uliczka biegnie wzdłuż ul. Niemcewicza, w godzinach szczytu potrafią być tu okropne korki...


A to Al. Jerozolimskie, akurat musiały być czerwone światła dla samochodów bo normalnie jest bezustanna jazda! Trudno przejść na drugą stronę, a przekraczanie dozwolonej prędkości jest sprawą nagminną :angryy: Wzdłuż tej właśnie ulicy biegł Bajan do domu, po drodze przebiegając jeszcze dwie ulice , w tym jedno skrzyżowanie!

Posted

bea100 napisał(a):


Mmbaj: czy Wy będziecie z Bajankiem na wrześniowej krajowej na Gwardii?


Wiesz Bea, że przez ten urlopowy klimat to ja zupełnie zapomniałam zajrzeć jakie są wystawy :cool1: Skoro na Gwardii to chyba tak, jeśli jeszcze można zgłosić, jutro się tym zajmę! Od września Bajanek już w otwartej!

Posted

mmbbaj napisał(a):
Chcę wam pokazać, przynajmniej częściowo rejon w jakim mieszkamy, jak jest niebezpieczny dla biegającego luzem psa:shake: Te zdjęcia robiłam z balkonu


Świetnie znam te okolice! Parę lat temu mieszkałam niedaleko, bo na Rakowcu, a do tej pory mieszka tam mój przyjaciel (były niestety) :lol: Ten teren między torami a osiedlem rzeczywiście jest dość niebezpieczny: słabo oświetlony, odludniony...

Posted

mmbbaj napisał(a):
Wiesz Bea, że przez ten urlopowy klimat to ja zupełnie zapomniałam zajrzeć jakie są wystawy :cool1: Skoro na Gwardii to chyba tak, jeśli jeszcze można zgłosić, jutro się tym zajmę! Od września Bajanek już w otwartej!

Niby piszą na stronie, że zgłoszenia do 20go ( ale jeszcze wczoraj czyli 23go Hania zgłosiła netem i przyjęli jej psy, więc chyba przedłużyli ten termin :p )

Posted

bea100 napisał(a):
Niby piszą na stronie, że zgłoszenia do 20go ( ale jeszcze wczoraj czyli 23go Hania zgłosiła netem i przyjęli jej psy, więc chyba przedłużyli ten termin :p )


Jeszcze dzisiaj można, tylko mailem. Zgłosiłam Bajana :p

Posted

mmbbaj napisał(a):
Być może jest to typowe zachowanie tych psów, ale z tego co o nich wiem można je nauczyć bezwzględnego posłuszeństwa!

Bezwględnego posłuszeństwa to nie da się żadnego psa nauczyć, pies to nie automat, nawet, jeśli jest onkiem ;)

Ale z całą resztą oczywiście się zgadzam ;)

Posted

[quote name='mmbbaj']Jeszcze dzisiaj można, tylko mailem. Zgłosiłam Bajana :p
Dzwoniłaś tam? Na jakiego maila wysyłać ( na wystawa.warszawa@zkwp.pl ?)

Ja też zaspałam i zgłosiłam wczoraj netem, ale jeszcze nie dostałam potwierdzenia przyjęcia psa ( dostałam tylko potwierdzenie wysłania zgłoszenia :cool1: ).

CUDNIE :multi: To się spotkamy, i ja będę z Harmoszką (pierwszy raz w pośredniej), o ile mi psa przyjmą :p

Posted

[quote name='bea100'] Dzwoniłaś tam? Na jakiego maila wysyłać ( na wystawa.warszawa@zkwp.pl ?)

Tak, na ten adres! Nadziubałam się bo wszystkie dane musiałam wystukać :p Druki mają w PDFie i ja nie umiem się do nich dobrać :evil_lol: A dzwoniłam tam oczywiście! Pani powiedziała, że jeszcze dziś można, ale tylko mailem i na ten adres o który pytasz!

[quote name='bea100']CUDNIE :multi: To się spotkamy, i ja będę z Harmoszką (pierwszy raz w pośredniej), o ile mi psa przyjmą :p

No, a dlaczego mieliby ci nie przyjąć? :mad:

A Bajan pierwszy raz w otwartej ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...