BeataJ Posted November 17, 2005 Author Posted November 17, 2005 Kochane, do Gdanska to nie ma wogole problemu!!!!! Powiedzcie tylko kiedy i zalatwione. Tylko prosze pamietac, ze ja z Tczewa ( tu mieszkam ) moge wyjechac w dzien powszedni po 16:00. Suczka jest w Starogardzie, jesli mialabym ja jeszcze zabrac ze schroniska tego samego dnia to jakas godzinak dluzej, wiec w Gdansku moglabym byc ok 18:00 mysle najwczesniej. Podawalam tez rozwiazanie takie, ze dzien wczesniej moge sunie przywiezc juz do Tczewa, ulokowac ja w psim hotelu ( hotel jest OK-wet go prowadzi ) i nastepnego dnia zajechac po nia do hotelu i pedem do Gdanska. Czekam na sygnal tylko. Beata Quote
zasadzkas Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Irmo, kiedy jest to możliwe? Wysyłam Ci prv Quote
BeataJ Posted November 17, 2005 Author Posted November 17, 2005 Kochane, najlepiej jakby udalo sie to zorganizowac w ten weekend. U nas sa juz przymrozki, rano widzialam jak ludzie skrobia samochody. Ta chudzinka tam marznie.... A jak nie da rady to moze hotel do czasu odbioru? Zawsze tam cieplej i mysle, ze ja raz dziennie moglabym podejsc do tego hotelu i zobaczyc jak sunia sie czuje. Doba kosztuje 30zl z jedzieniem, moze cos utarguje, powiem, ze to sunia ze schroniska, moze wl da sie uprosic. Beata Quote
irma Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 jestem, jestem dziewczyny ja czasem muszę niestety odejść od kompa i popracować a co do suni, to godzina jest mi obojętna - może byc przez całą dobę tyle, że od 7 do 17 w pracy a od 18 do 7 w domu od 17 do 18 jestem 'pomiędzy' no i wolałabym wiedzieć kiedy więc podam na pw swój nr telefonu osobie, która psinkę dowiezie do Gdańska aha w sobotę wyjeżdzam do rodziców i będę w domu dopiero wieczorem, tak ok. 20 moze 21 Quote
irma Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Beata a ten hotel to gdzie jest bo może to też jest dobre wyjście a zhotelu moj TZ zabierze sunię do Warszawy to nie dlatego, ze jej nie chcę u siebie ale dlatego, że boję się aby sunia nie uwierzyła, że to jej nowy dom i nie przyzwyczaiła się do nas Perro i Wilczak przyzwyczaili się do nas i wiem jak trudno było się i psom i nam rozstać - tyle, że psy były u nas 1,5 miesiąca a sunia byłaby tylko kilka dni więc same rozważcie Quote
Agnieszka_P Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 nie moge pomóc w transporcie ,ale moge dorzucic sie na paliwo Quote
BeataJ Posted November 17, 2005 Author Posted November 17, 2005 Hejka, ja moge ja dowiezc do Gdanska tak jak pisalam - albo ten weekend albo inny dzien ale po 16:00 dopiero moge z Tczewa wyjechac. Mieszkam w Tczewie i hotel o ktorym pisze tez jest w Tczewie. Pewnie w trojmiescie tez sa hotele jakies, ja znam ten w Tczewie. Beata Quote
BeataJ Posted November 17, 2005 Author Posted November 17, 2005 Sorki, w ten weekend nie moge. Ale potem, po weekendzie, jestem do dyspozycji. Beata Quote
Guest Msand Posted November 18, 2005 Posted November 18, 2005 I jak z suczką? Jedzie do Ciebie Irma w tym czy przyszłym tygodniu? A tak oza tym miała już te badania krwi? Serce mi się łamie ... wygląda fatalnie. Quote
BeataJ Posted November 18, 2005 Author Posted November 18, 2005 Irma/Marlena to jak mozemy sie umowic? Irma czy Ty mozesz np w poniedzialek o 18:00 wyjechac z Gdanska aby odwiezc sunie? Ja w poniedzialke na 18:00 moge sunie do Gdanska dowiezc. W poniedzialek bede sie kontaktowac ze schroniskiem w sprawie wynikow badan krwi Beata Quote
Madzialenka Posted November 18, 2005 Posted November 18, 2005 wyglada jak moja bokserka - żarła wiadrami a ciągle była chuda jak kościotrup - ludzie zaczepiali mnie na ulicy i pytali czemu ona tak wyglada ja już nie mogłam tłumaczyć że chora że leki że nie przyswaja pokarmu ... i tak sobie myślę że moze ona ma to samo? czy ona ma zielone kupki? bo moze to trzustka i enzymy jej są potrzebne? i wątroba może też jest kiepska? moja Fuńcia zajadała hepamerz - na wątrobę i właśnie dołaćzone do tego są enzymy trawienne. Lub hepatil i enzymy osobno... ale i tak była chuda ale bawiła się szalała miała masę siły. Dobiło ja zupełnie co innego :( ['] wstawiłabym gdzies jej zdjęcie - szkielet taki sam jak ta dobka - ale mi zdechł skaner i nie am szans na reanimację... Quote
irma Posted November 18, 2005 Posted November 18, 2005 dzisiaj ustalę kiedy byłby transport do Warszawy i dam znać wieczorem Quote
Guest Msand Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 No ja takiego koścotrupa nosiłam 2 tygodnie na rękach i mi padła w okrpnych męczarniach przez idiotyzm lekarzy, którzy mnie uświadamiali, że sunia zdrowieje. Stąd moje przewrażliwienie, ale nawet Madzialenka gdyby to było cokolwiek to i tak potrzebuje pomocy. Quote
zasadzkas Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Dziewczyny! Jestem. Umawiamy się na weekend czy w tygodniu? Quote
BeataJ Posted November 21, 2005 Author Posted November 21, 2005 Dziewczyny, ale kiedy dokladnie? Ja musialabym wiedziec przynajmniej dzien wczesniej o tym. Pozdrawiam i czekam na sygnal Beata Quote
Guest Msand Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 Cieszę się niesamowicie, że maleńka jedzie do domku! :lilangel: Quote
BeataJ Posted November 21, 2005 Author Posted November 21, 2005 No to super!!!! Tylko prosze pamietac, ze ja moge byc najwczesniej o 18:00 gdzies w Gdansku. Czekam na info zatem. A co z hotelem? Marlena - moze warto ja dzis np. juz umiescici w hotelu w Tczewe? Ja moge za jedna dobe zaplaci i dzis jeszcze przywiezc ja do hotelu. Beata Quote
BeataJ Posted November 21, 2005 Author Posted November 21, 2005 Kochane, wiem, ze mecze bardzo ale mam tak zawalony tydzien, wszystko musze przekladac i upychac....Dzis musze miec info czy ta sroda bedzie na 100% aktualna. Pozdrawiam Beata Quote
BeataJ Posted November 21, 2005 Author Posted November 21, 2005 Wiec juz wszystko ustalone! Dzis jade do schronsika po suczke, potem odwioze ja do Irmy, Irma ja przenocuje i juto zawiezie do Warszawy a stamtad odbierze ja Marlena - jej nowa wlascicielka!!! Do schronsika juz dzwonilam, wszystko ustalone. DZIEKI WSZYSTKIM ZA POMOC!!!! KOLEJNE PSIE ZYCIE URATOWANE!!!!! Beata Quote
irma Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 sunia jest juz u mnie jestem załamana, tak wychudzonego psa widzę pierwszy raz w życiu to naprawdę same ko.sci obleczone skórą i to skórą pogryzioną, poranioną sunia cały czas stoi, nie chce się położyć, czasami w trakcie mizianka siada pomimo tego jest żwawa, energiczna i wręcz skora do zabawy dałam jej trochę jeść - no coż rzuciła sie aż się bałam tak na początku rzucał sie na jedzonko Lotnik ale on juz odpasiony wierzę, że nowa Pani odkarmi suczynkę i natychmiast do weta ją zaprowadzi serce mi się ściska i naprawdę mam łzy w oczach moje wszystkie psiaki (poza jaskrem oczywiście, który musi oznajmić kto rządzi w stadzie) przyjęły sunie radośnie proponując psie zabawy - ale nic z tego niech jej dadzą spokój sunia stoi obok mnie i najwyraźniej nie chce lub nie może polożyć się czujne obserwuje co robie i zbiera się do prośby o mizianko jutro w drogę do W-wy a potem dalej do domku w Skierniewicach - mam nadzieję, że ta podróż nie będzie zbyt stresująca jedzie z nami jeszcze jedna sunia - ok. 6-cio letnia suczka ON służąca do rozmnażania jakiemuś zwyrod.... - to Tara z owczarkowego forum - tez czeka na nią domek w W-wie jej stan jest pozornie lepszy - jest odkarmiona ale o weta aż się prosi - guz na łapie i ciężki oddech dobcia właśnie położyła się i próbuje spać odkarmiona i zdrowa będzie przepięknym psem, a właściwie suką Quote
zasadzkas Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 Irma! Siedzę i czekam na wieści od Ciebie. Ale już jutro będzie odwrotnie! Nie mogę się doczekać. Próbuje męża przygotować na ten widok, ale nie wiem czy można. Sama pewnie się zdziwię. No,to jutro... Boże, dziewczyny, bardzo wam dziękuję :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.