Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jako ze jestem zapalona milośniczka tegoż sportu postanowilam ze Jazz bedzie mi towarzyszyl w wyjazdach w teren . W piatek odbyl swoja pierwsza wyprawe w to "inne" miejsce. Jestem z niego zadowolona bo koni nie zjada w calosci :D Jak jezdzilam to pilnowal go moj kolega, a on patrzyl na mnie z mina: Gdzieś ty wlazła . Uwazaj!!!!!!!
Potem jak wymienialismy z kolega zdania nt konia Jazz przeslizgnal sie pod plotem i w najlepsze obwachiwal sobie klaczke po czym wycofal sie z mina ok jestes wieksza juz sobie ide 8)
Czy wiecie jak przyzwyczaja sie konie do wspolnych wypadow w teren, zeby nie oddalał sie ale tez nie wchodzil pod kopyta- tak zeby bylo bezpiecznie????????

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Loara napisał(a):
Czy wiecie jak przyzwyczaja sie konie do wspolnych wypadow w teren, zeby nie oddalał sie ale tez nie wchodzil pod kopyta- tak zeby bylo bezpiecznie????????


:hmmmm: ... Ale to pies ma nie wchodzić pod kopyta konia, czy koń pod łapy psa? ;)
A tak na poważnie to jest podobnie jak z bieganiem psa koło roweru. Najpierw uczysz psa chodzić grzecznie przy nodze, nie reagować na to co dzieje się wokoło. Nstępnie dajesz "zapoznać się" psiutkowi z rowerem po czym stopniowo uczysz go biegać w czasie gdy Ty jedziesz.
Wydaje mi się, że podobnie powinno być z koniami ...

Posted

Kiedyś bardzo często jeździłam na rowerze ze swoim psem.
I podczas w zasadzie pierwszego kontaktu z koniem oraz wypadu w teren pies trzymał się z boku ( myślę, że czuł przed koniem respekt).
Dodam tylko, że koń był przyzwyczajony do innych psów, dlatego zachowywał spokój i totalną obojętność.
Powodzenia, myślę, że nie będzie żadnego problemu z przyzwyczajeniem do biegania obok konia.

Posted

tez tak mysle...jesli kon nie boi sie psa a pies konia to juz polowa sukcesu. (moj pies rzuca sie na konie a moj konie tez za psami nie przepada :roll: ) Jeszcze nie spotkalam sie z przypadkiem ze jakis pies wbiegl koniowi pod kopyta.Raczej uwazają...zwlaszcza w klusie czy galopie. Mysle ze pare wypadow stepem i bedzie ok.Zazdroszcze takich wspolnych terenow :D i zycze powodzenia!

Posted

Loara napisał(a):
Jako ze jestem zapalona milośniczka tegoż sportu postanowilam ze Jazz bedzie mi towarzyszyl w wyjazdach w teren . W piatek odbyl swoja pierwsza wyprawe w to "inne" miejsce. Jestem z niego zadowolona bo koni nie zjada w calosci :D Jak jezdzilam to pilnowal go moj kolega, a on patrzyl na mnie z mina: Gdzieś ty wlazła . Uwazaj!!!!!!!
Potem jak wymienialismy z kolega zdania nt konia Jazz przeslizgnal sie pod plotem i w najlepsze obwachiwal sobie klaczke po czym wycofal sie z mina ok jestes wieksza juz sobie ide 8)
Czy wiecie jak przyzwyczaja sie konie do wspolnych wypadow w teren, zeby nie oddalał sie ale tez nie wchodzil pod kopyta- tak zeby bylo bezpiecznie????????


w ostatnim numerze gazetki "moj przyjaciel pies" jest na ten temat artykulik :-)

Posted

Kochame topik dla mnie :evilbat:
Ja zawsze z psami konno jeździłam. W tej chwili w tereny regularnie chadzają ze mną moje trzy parsonki.
Pierwsze podstawowe: musisz znać konia i uważać, czy nie poluje on na psy ( czy ich nie atakuje, nie usiłuje rozdeptać). Jeśli nie, to cięższy kawałek masz za sobą.
Druga część, to zapoznanie psa z koniem ( końmi). Musisz zobaczyć, czy pies nie gania koni, nie usiłuje ich dziabnąć. Jęśli nie, to 95% problemu za tobą.
Pozostałe 5% to przyzwyczajenie psa i konia do tego, że są razem :pies musi uważać na koński kopytka, a koń musi się przyzwyczaić do obecności psa i do tego, że pies może się nagle pojawić w krzakach, że biegnie za nim itd.
Psy zazwyczaj od razu łapią, że konikowi się pod nogi nie wchodzi - bo z natury uważają na większe zwierzątka. Konia troszkę ciężej przyzwyczaić, a zrobisz to stale wypowiadając np imię psa. Mp: pies nagle wyskakuje na droge przed tobą mówisz do konia Fafik ( lub inny stwór) i klepiesz -uspokajasz. I tak zzawsze, jak pies się nagle pojawi lub konia przestraszy.
Ja mojego konia nauczyłam na "Cyba ,Bakcyl ". Wtedy chadzałam w teren z dwoma psami (mix bullki i posokowca) i takie były ich imiona. Potemsię to przydało i koń nawet jak się czegoś innego wystraszył to mówiłam "Cyba ,Bakcyl " i już było oki.
I tyle.
ale się rozpisałam :lol:

Posted

PARSONRK napisał(a):
Kochame topik dla mnie :evilbat:
Ja zawsze z psami konno jeździłam. W tej chwili w tereny regularnie chadzają ze mną moje trzy parsonki.
:lol:


Przepraszam, ze wtrace...ale jak rozwiazujesz problem galopu? :lol:

Posted

PATIszon napisał(a):
PARSONRK napisał(a):
Kochame topik dla mnie :evilbat:
Ja zawsze z psami konno jeździłam. W tej chwili w tereny regularnie chadzają ze mną moje trzy parsonki.
:lol:


Przepraszam, ze wtrace...ale jak rozwiazujesz problem galopu? :lol:

Jeden zapyla z przodu albo z boku ( ambitny jest), a dwa z tyłu patrzą, czy przypadkiem mi do głowy nie strzeli zmiana drogi :lol:

Posted

PATIszon napisał(a):
Ok musze to kiedys zobaczyc!
:lol:

Zapraszam do mnie !
Może kiedyć ktoś mi fotaska strzeli ? może nawet jutro ?? Tylko sprzęt mam kiepski więc jakość może być kiepska

Posted

Mysmy Agata przyzwyczajali do koni od szczeniaka - prawie co dzien chodzil z nami do stajni i uczylismy go zachowywac odleglosc miedzy nim a koniem. To sie udalo. Agat troche boi sie koni i nie podchodzi za blisko i mysle, ze to dobre, bo kon nie "wyplaci" mu z kopyta.
Znam przypadek suni, ktora byla tak przyjaznie nastawiona do koni, ze niestety podeszla zbyt blisko (glupota ludzka) i ten jej wyplacil! Przeleciala kika metrow, ale cale szczescie nic sie nie stalo suni, poza bolesna nauczka. . Stad wpadlismy na pomysl, zeby Agat wiedzial co to kon, ale sie go troche bal, zachowujac nalezyta ostaznosc. Stad do boksu nie wchodzi, stoi jakies 3-4 metry od konia. Raz sie zdarzylo, ze pobiegl za galopujacym konim i chcial go zagonic (odezwal sie w nim pasterski duch) - ale cale szczescie, ze kon byl opanowany, jezdziec tez i skonczylo sie na moim strachu. Jednak takich sytuacji sie boje.

  • 1 month later...
Posted

Suuper!! Ale zazdroszcze.. :oops: z moim psem-szalencem raczej by to nie przeszlo (moze i bym sprobowala gdyby miejsce gdzie jezdzi sie w teren bylo inne ;) )

  • 2 weeks later...
Posted

Ważne, żeby psiak nie obszczekiwał na dzień dobry konia, bo ten może na niego potem polować z kopytkami. Jak bedzie chodził z tobą do stajni i kręcił się koło konia, to i on i koń sie przyzwyczai :lol!: :lol:

Posted

Ja bym bardzo chciala zeby Luna jak bedzie duza biegla przy koniach ale nie wiem jak ją do tego przyzwyczaic. Dalmatynczyki wlasciwie sie wychowywaly z konmi; moj pies jak przechodzimy kolo takiej stadniny to zawsze czujnie się patrzy i nawet chce do nich biec ale boje się ze kon koze się sploszyc i zrobic jej krzywdę. W lecie to moglabym z nią jeździc na moją stadninke ale nie wiem co teraz w zimie , no a na dodatek boje sie ze jak ja bym jechala to ona by gdzie uciekla :-?

Posted

Ja jak bede miec aussie(wszedzie pisza, ze to psy swietne do koni;)), to zamierzam go zabierac do stajni i jezdzic w tereny. Tylko nie wiem, od czego zaczac i od kiedy? Od poczatku zabierac malucha(raz w tygodniu) do stajni, i po prostu pozwolic mu powoli zapoznawac sie z duzymi kopytnymi? Kiedy mozna probowac zaczac uczyc psiaka biegac przy koniu(chodzi mi tu glownie o wiek)? Dodam, ze konie terenowe sa do psow przyzwyczajone, bo czasami chodzimy w teren ze stajenna ONka, ktora niestety czasami ma zapedy lowieckie, i potarfi w galopie nagle z warkotem probowac lapac konia...:nonono2:
A w stajni obawaim sie raczej glownie tamtejszych psow(a zwlaszcza jednej), ktore razcej srednio tolerancyjne ;)

Posted

Kiessa napisał(a):
Ja bym bardzo chciala zeby Luna jak bedzie duza biegla przy koniach ale nie wiem jak ją do tego przyzwyczaic. Dalmatynczyki wlasciwie sie wychowywaly z konmi; moj pies jak przechodzimy kolo takiej stadniny to zawsze czujnie się patrzy i nawet chce do nich biec ale boje się ze kon koze się sploszyc i zrobic jej krzywdę. W lecie to moglabym z nią jeździc na moją stadninke ale nie wiem co teraz w zimie , no a na dodatek boje sie ze jak ja bym jechala to ona by gdzie uciekla :-?

Witam miłośniczke dalmatynków. Moja Hera nieboji się koni, nawet grała w berka ze źrebakami(zanim się przestraszycie, to źrebięta kucyków, niewiele więkrze od psa ;]) co początkowo przyprawiało mnie o mdlenia:-?. Niestety do tej stajni przestałyśmy przychodzić bo .... Nasłałyśmy na nią 2 razy TOZ, nie niesłusznie... Moje najwiękrze marzenie to :oops: spólny teren z moją Herą. Ale a) to mósi być odludne, bezpieczne miejsce b) Zdala od aut, niezawsze opanuje Hera, dyskutując z potencjalnym hmm hmmm ambitnym koniem w którą strone idziemy... Jakoś niemam do niej aż takiego zaufania... Ehhhh... Marzenia:shake:
Pozdr.

Posted

Przyzwyczajajcie psiaka do chodzenia za koniem jak prowadzicie konia. Zwłaszcza przy szczeniakach. Koń w rękę i na pieszy spacerek. Wiem, że łatwiej jechać, ale na początek trzeba troszkę pochodzić. Potem możecie brac psiaka jak koninka chodzi na ląży. Do wypadów w teren psiak musi być posłuszny na maxa, bo jak zobaczy/poczuje zwierzynkę to możecie go potem szukać parę dni. Najlepsze są spacerki z psem w te miejsca, gdzie chadza dużo sarenek itp. Oraz pilnowanie go, przywolywanie i pokazywanie, że nie warto scigać zwierzątek, bo pańcia ma lepsze atrakcje.

Co do szczeniaków i końskich kopytek. Szczeniaki szybko łapią, że koń jest duży i trzeba uważać, konie też patrzą pod nogi i staraja się omijać psy ( kiedyć przeskoczyłam przez własnego psa, jadąc w terenie kłusem nagle sie zatrzymał, a biegł tuż przed koniem, koninka moja nie zdążyla wychamować i chyc:lol: ).

Posted

A mnie moja sunia zaczęła się pilnować jak tylko zdała sobie sprawę z tego że ja szybciej się przemieszczam niż ona! Jak obszczekuje kogoś w lesie (:diabloti: z niej, więc czasem się zdaża) to się odwracam i jej galopem uciekam...ale mnie wtedy goni!!!! A to że musi być posłuszny to podstawa! Ja z moją czasem ćwiczę z konia to samo co i bez czyli równaj, siad, waruj, zostań i całą resztę (słowne i optyczne) dla niej to wielka frajda, bo zawsze jakaś odmiana.
A moje konisko uwielbia psy i próbuje skubać po grzbiecie jak drugiego konia, tylko czasem trochę za mocno!

Posted

My w teren jezdzimy w odludne miejsca, ogolem stajnia ejst na niejakim odludziu. Przez padok wychodzimy na pole, z ktorego drogi juz nawet nie widac. Pozniej polem wchodzimy w las, gdzie jeszcze nikogo nigdy nie spotkalam, oprocz pociagu ;) Ale i tak jak slyszymy, ze pociag jedzie, to w strone torow nie jedziemy. Ogolem miejsce bezpieczne na tereny z pieskiem. A aussie podobno nie maja wogole tendecji do klusownictwa, i swietnie sie sprawdzaja przy koniach. Mam nadzieje, ze to prawda ;) Czyli tak, szczeniaka od malego wyprowadzac na spacerki razem z konisiem, lazawac konia przy psiaku, moze tez jezdzic po ogrodzonym padoku z psiakiem? Zawsze to nawet jak kon sie sploszy itp., to trudniej o niefajne skutki. A wtereny zabierac juz takiego pol rocznego psiaka? Czy moze juz np. 4ro miesiecznego malucha brac w teren stepowany?

Posted

Psiaka mozesz zabierać od czasu, aż będzie za tobą chodził, nie bedzie nagle o tobie zapominał, czy się gubił - wsiądziesz na konia i psiak się zgubi, bo pńci nie widzi.
Dobrze jest brać psiaka na ujeżdzalnię i wołać go, dawać mu z konia smakołyki, żeby wiedział, że pańcia jest, tylko troszkę wyżej.
Co do wieku: najlepiej brać psiaki, które skończyły pół roku, bo dla młodszych może być to niezbyt miłe -nie nadążają, krzaczki je chamują, zbyt długi teren może się odbić na kondycji szczeniaka, a do tego nie można dopuścić. Jak jesteś na koniu często tego nie widać.
Takie młodociane psiaczki lepiej brać na ujeżdzalnię, padok ( jeździć po wybiegu kawałek, po czym zsiadać, zostawiać konia na wybiegu, a samemu wracać z psem).

Posted

PARSONRK napisał(a):

( jeździć po wybiegu kawałek, po czym zsiadać, zostawiać konia na wybiegu, a samemu wracać z psem).

Czyli? Można prosić troszkę dokładniej? Bo nie bardzo wiem jak to ma wyglądać, na czym polegać ;)

Dzieki za rady :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...