sota36 Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 A jesli mozna wiedziec - jakie argmenty postawili dzis Rodzice???? Quote
LiNa Posted November 20, 2005 Author Posted November 20, 2005 sota36 że: 'jeden pies w domu był i wystarczy' czy oni nie mają serca... Quote
sota36 Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Przykro mi, bo mam inne zdanie sadzac po tym co czujesz... tobie potrzebny jest nastepca! I wierz mi - taki argument to zaden argument. No, ale co dalej??????/ Nie wiem, co Ci doradzic. Quote
LiNa Posted November 20, 2005 Author Posted November 20, 2005 ehh..sota36 ja nie wiem sama co juz mam robić brak mi słów na nich... Dziękuję dziewczyny że jesteście. Quote
Elastyna Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 LiNa Wygląda na to, że rodziców nie przekonasz zbyt prędko do swojej decyzji :( Jestes sama jedna przeciwko dwójce :( Nie poddawaj się i postepuj zgodnie z zasadą "kropla drąży skałe". Bardzo to przykre, że rodzice w tym przypadku nie chca zrozumiec tego co czujesz... jak wiele dla Ciebie znaczy Pies. Jak rozumiem postawienie Ich przed faktem dokonanym też odpada? LiNeczko wytrzymaj jeszcze troche i Nigdy nie rezygnuj :buzi: Przykre to, że masz olbrzymie serce i ciepły kąt a i tak żaden piesek narazie nie może tego dostać :( Jestem z Tobą myślami. (Ja osobiście spróbowałabym rozmowy z jednym z rodziców, z tym który szybciej może zrozumieć a nie z dwójką naraz.) Pozdr bardzo serdecznie Musi być dobrze, nie ma innej opcji - zawsze o tym pamiętaj, prędzej czy później :) Quote
LiNa Posted November 21, 2005 Author Posted November 21, 2005 Elastyna nie poddam się za bardzo mi zależy na Veguni i dopuki ona będzie do adopcji to nie dam za wygraną nie zrezygnuje. W sumie to też myślałam żeby wziąć najpierw psiaka i powiedzieć że jest mój i go nie oddam...ale boję się...Zrobiłam tak kiedyś ze Szczurami i zostały ale one to co innego. Myślałam że po tym co napisałam będzie już tylk lepiej ale nie jest... Codziennie sobie myśle że może akurat dzisiaj mi powiedzą że się zgodzili że moge ją w końcu adoptować...ale sama siebie okłamuje. :roll: Dziękuje Wam dziewczyny że jesteście ze mną :buzi: Quote
Elastyna Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 LiNa Wyobrażam sobie co teraz przechodzisz, serce pęka kiedy czyta sie o Veguni, a co dopiero Ty która Ją tak pokochałaś :cry: Lineczko bądź silna, ja wciąż wierzę, że będzie dobrze :buzi: Pozdr Cię bardzo serdecznie Quote
LiNa Posted November 30, 2005 Author Posted November 30, 2005 (') dla Veguni i Puni biegajcie słoneczka po zielonych łąkach kocham Was. Dziękuje za wszystko dziewczyny. Quote
Elastyna Posted December 2, 2005 Posted December 2, 2005 LiNa Brak słów... :cry: :cry: :cry: jestem z Toba w tym bólu, który teraz pewnie przeżywasz jeszcze dotkliwiej :( Napewno Punia zaopiekuje się Vegunią. Jak się czujesz???? Pozdr Dla PUni i Veguni [*] [*] [*] Nasze Psy zawsze odchodzą przedwcześnie...:cry: Quote
LiNa Posted December 3, 2005 Author Posted December 3, 2005 Elastyna nie jest łatwo.NIe widziałam Veguni na żywo nie przytuliłam jej nie pogłaskałam nawet a się w niej zakochałam a teraz za nią tęsknie nie wiem czy to jest tak możliwe ale ja za nią naprawde tęsknie. :cry: Boshe dlaczego zawsze tak musi być??Może za mało się starałam za mało walczyłam o nią :cry: Nie była moim pieskiem ale bardzo dziękuję Viktoriji za to że ją zabrała do domku że w tych ostatnich chwilach czuła że są osoby którym na niej zależy. Veguniu teraz jest Ci napewno lepiej nie czujesz bólu i biegasz po niebińskich łąkach z psiakami.Tęsknie za Tobą i za moją Puńką kocham Was Aniołki i tęsknie. Elastyna dziękuję Ci za wszystko za ciepłe słowa jak również dla soty36. Quote
Elastyna Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Lespaa Pozwolę sobie w umieniu LIneczki napisać. Vegunia to była cudowna suczka ze schroniska w której zakochała się LINa. Bardzo chciała Ją zaadoptować, ale sytuacja rodzinna sprawiła, że nie zdążyła a niestety okazało się, że Vegunia jest bardzo chora :( Spróbuje wkleic link poczytaj: http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=28308 Dla Puni i Veguni LiNa jak żyjesz? co u Ciebie? Quote
lespaa Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 dziękuję za odpowiedź. Jakie to wszystko niesprawiedliwe... Quote
LiNa Posted January 9, 2006 Author Posted January 9, 2006 Elastyna dziękuje jest lepiej,ale świeta były ciężkie nawet nie poczułam że to już bo nie było mojego kochanego Słoneczka:-( :-( jeszcze spadło u nas tyle śniegu który ona tak kochała uwielbiała się w nim tarzać biegać po nim...teraz to już nie ten sam śnieg nie ma już tego uroku co kiedyś... Tak bardzo tęsknie za nią i jeszcze jak pomyśle o Veguni że mogła by być teraz ze mną...:-( Długo nie myślałam o nowym psiaku nie chciałam nawet słyszeć o psie w domu bo to wszystko to było zadużo jak dla mnie:roll: heh ale ostatnio zobaczyłam psiaka podobnego do mojej Suńki i chciałabym dać domek właśnie dla takiego psiaka...ehh ale chyba potrzebuje jeszcze troche czasu. Rozpisałam sie troche hehe napisz co u Ciebie. Pozdrawiam:buzi: pa Quote
Elastyna Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 LiNa Jak dobrze, że sie odezwałaś, bo zachodziłamw głowę co się u Ciebie wydarzyło? Czy jest tak Ci źle, czy tez radośnie, że nie zaglądasz na Dogo? Pomyślałam, że może nowy Psi Przyjaciel przysłonił Ci cały świat...szkoda, że nie z tego powodu milczałaś :( Moje Święta także były pierwsze bez Oskarcia :( były inne, myślami byłam z Nim, wierzę, że On też był blisko... Ale jest Fancia i to były Jej pierwsze Święta, do tego miała ostrą biegunke i była leczona więc miałam sporo na głowie. Wiem co czujesz kiedy widzisz śnieg, który lubiła Punia,a nie ma Jej... :( Kiedy nadeszła wiosna i nie było juz Oskarcia ani jeszcze Fanci to wiosna nie miała sensu radości, oczekiwania dla mnie.Była złość i ból :( Moim lekarstwem jest Fancia (choc ostatnio daje popalić ;) ) bez Niej było by strasznie żyć... Lineczko wejdź na www.taopark.home.pl to wirtualny cmentarz, jeśli tam jeszcze nie byłaś zajrzyj :) jest tam także mój ukochany Aniołek-Oskarek. Pozdr Cie bardzo serdecznie Dla Naszych Psiulków Quote
LiNa Posted January 9, 2006 Author Posted January 9, 2006 Elastyna dziękuje za link już postawiłam pomnik mojej Suni i Veguni ehh mam nadzieje że jest im teraz tam dobrze tak jak i Twojemu Oskarkowi. Żadko tu zaglądam i wogóle na dogo bo łzy same cisną się do oczu jak czytam o tych biednych psinkach:( Pozdrawiam pa Quote
Elastyna Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 LiNa jestes kochana :buzi: Dziękuje za odwiedzenie grobu mojego Oskarcia, byłam dzis u Puni i Veguni...:-( Lineczko zaglądaj czasem i pisz co słychac u Ciebie? a może pewnego dnia napiszesz to na co od dawna czekam, napiszesz o Nowym Przyjacielu... Tego Ci życzę w tym Nowym Roku, oby był lepszy od poprzedniego!!! Pozdr serdecznie Ela z Fancia Quote
LiNa Posted October 23, 2006 Author Posted October 23, 2006 No i nadszedł długo oczekiwany przezemnie dzień....od wczoraj jestem szczęśliwą właścicielką suni amstaffa - Roxy:loveu: Dziękuję wszystkim, którzy byli przy mnie i mnie wspierali po odejściu Puńki i Vegi. O moich skarbach nie zapomne, zawsze mają miejsce w moim serduszku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.