Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pianka po pierwsze człowiek który kradnie tylko aby zjeść, nie morduje ludzi wiec nie porownam go do sytuacji Nera, bo to jest nie na miejscu.
Walczyc? Czy w schronisku wszystkie psy walcza na smierc i zycie? :roll: Nie. Nero nie umie odnalezc sie w schroniskowym swiecie i to może odwrócic się przeciwko niemu.

Nero owszem trzyma się blisko, ale czy ufasz kazdemu psu? Ja nie, nawet swojemu nie ufam, a tym bardziej nie ufam psu bez smyczy ktorego widuje sie raz na jakis czas, gdy byłam z Nerem miał ochote pobiec do obcego psa, warczał z daleka, wiec go zapiełam. Sądze, że nie rozsądne jest spuszczanie psa z smyczy w miejscu gdzie spaceruja ludzie z swoimi psami, a jesli Nero zagryzł juz jakies psy to musisz byc świadoma tego, że moze to zrobic rowniez na spacerze, co wtedy gdy okaleczy innego psa? Co jesli inny pies zrobi mu krzywde? :roll: Pamiętaj że jesli stanie się to na spacerze to może dojść do tego że zginie pies prywatnego człowieka i to może nie odbic się bez echa.. Może przeginam w tym co mówie, ale ja dmucham na zimne.

Napewno sobie nie myśli "ja tu jestem królem, niech wszyscy się mnie boją"- to nie psi tok myślenia.
Nie? To jak myśli pies? Po co dominuje? Dlaczego w stadzie wilków pierwszy je władca? :roll: Czyż nie dlatego że to on jest panem i władca swojego stada i przed nim maja inni członkowie respekt? :roll: Wiesz ja nie wierze ze nie ma czegos takiego jak dominacja.. wystarczy obserwowac zabawy psow, gdzie jeden pies lubi byc wyzej niz drugi..

Co do tymczasu.. najczesciej w takim domu jest już pies, a kto wezmie do siebie psa ktory juz zagryzł innego? Podjełabyś się tego?
Co do hotelu, owszem jest to wyjście, ale ani ja, ani Justyna nie podejmiemy się czegoś takiego, Justyna juz mi mowiła, że zadnego psa nie umiesci w hotelu czy klinice, sumy sa kolosalne, zainteresowanie małe, a ludzie ktorzy sie deklaruja wpłacaja tylko na poczatku, potem jest cisza.. :roll: i ja to rozumie, jesli ktoś kto czyta ten temat zdecyduje sie zbrac Nera do hotelu to nikt mu przeszkod nie bedzie robił, ale trzeba być swiadomym, że jesli nikt nie bedzie skladał się na opłacenie hoteliku to własnie na niego spadnie płacenie za pobyt psa w tym miejscu. Ja o hoteliku wspominac nic nie chciałam bo nie mam się z czego dołozyc.


Izyda zdjęcia umiesz juz wklejac :multi: teraz wystarczy jeszcze nauczyc sie je zmniejszac i bedzie super. A sunia jest cudowna! :)

Posted

zgadzam się z zaba14 Nero popadł w skrajność w swojej walce o dominacje i po każdy kolejnym zagryzieniu psa coraz bardziej się utwierdza w tym że tak lepiej i wygodniej i dopóki ktoś nad nim nie popracuje [co w schronie nie jest możliwe]będzie coraz gorzej i ja nie radziłabym też spuszczać go na spacerach bo może [choć nie musi]zdarzyć się tragedia ucierpi pies prywatnego właściciela lub on sam będzie szum i żaden pies ze schronu już na spacer nie pujdzi,dając go na tymczas ochotnik musiałby czuwać przy psach24 godziny na dobę,jedyne co można zrobić to przez te pól roku wychodzić ze skóry żeby mu znaleźć dom[odpowiedni] i znów przyznam rację zabie14 że pies dominant czuje się i jest królem,tyle że Nero niestety przesadził sporo,trudno wydawać takie osądy ale czasem trzeba,mam spore doświadczenie z trudnymi psami i wiem że jeszcze idzie nad nim popracować,niestety to że teraz jest przy budzie sam jeszcze bardziej przeświadczy go o tym że wypracował to sobie właśnie walką na śmierć i życie...za komplementy o suni mojej dziękuję,teraz to prawie anioł ...a kiedyś...dominant,agresor i nie lubiła dzieci
mam nadzieje że to zdjęcie udało mi się zmniejszyć i jest tak jak trzeba jeśli nie to proszę o radę jak inaczej to mam zrobić

Posted

Nie? To jak myśli pies? Po co dominuje? Dlaczego w stadzie wilków pierwszy je władca?

Przecież już ci to napisałam, ze to nie dominacja, a walka o przetrwanie.
Dlaczego wilki mają przywódce?- Tu chyba zapomniałaś też o tym, ze taki przewódca broni stada.
Oczywiście, ze istnieje dominacja- ale nie w takiej foramie jak nie którzy ją sobie wyobrażają.

a jesli Nero zagryzł juz jakies psy to musisz byc świadoma tego, że moze to zrobic rowniez na spacerze, co wtedy gdy okaleczy innego psa?

ja nie rozumiem was.
Pojawiła się jakaś tam informacja i wy robicie z Nera agresora. On nie rzuca się na każdego psa z jakąś wydumaną wściekłością. Potrafi się z nimi zgodzić. Z Kajtkiem się zgodził, prawda?

Sądze, że nie rozsądne jest spuszczanie psa z smyczy w miejscu gdzie spaceruja ludzie

Wróc się do poprzedniego mojego postu, napisałam o spuszczaniu tam dalej na łące. Tam prawie nikt nie chodzi. Tam są takie malutkie ścieżki.

Co do tymczasu.. najczesciej w takim domu jest już pies, a kto wezmie do siebie psa ktory juz zagryzł innego? Podjełabyś się tego?

Gdyby nie rodzicwe to już byłby u mnie.

Posted

Pianka podoba mi się się Twoja postawa w obronie Nera[pewnie ta sama dla każdego innego psiaka]chyba dlatego że też taka byłam[uczucia biorą górę nad rozsądkiem]i jeszcze czasem to ze mnie wychodzi...wiesz ja się nauczyłam że nie zawsze to co wydaje się dobre jest dobre i to co złe jest złe,pewne rzeczy nigdy nie są takie jak się wydają
przewodnik stada wilków nie broni stada a tylko swojej zagrożonej pozycji,prawa do najlepszego jedzenia i rozmnażania u psów wygląda to trochę inaczej i mniej jednostajnie bo my ludzie trochę namieszaliśmy w ich genach tworząc rasyi pies dominujący nie jest taki sam jak inny dominujący pies,różnie się ta dominacja objawia,czasem przez niewprawną osobę nawet nie do zauważenia a czasem popada ona w skrajność
nikt raczej nie robi tu z Nera agresora a psa na którego czeba uważać,Kajtek pewnie jest wobec Nera tak uległy że on nie widzi w nim zagrożenia[choć nie mogę do końca się w tym temacie wypowiedzieć bo nie widziałam relacji między nimi]nikt nie wspomniał że rzuca się na wszystko co się rusza,ale znając fakty trzeba na niego uważaćja już kiedyś się przekonałam że nawet mały gabarytowo pies potrafi zabić drugiego w kilka sekund i niestety nawet szybka interwencja nie pomoże,a Nero i na długiej treningowej lince się wybiega,puszczać można go wtedy gdy po przynajmniej miesiącu przebywania z nim nonstop pozna się jego reakcje i mowę jego ciała bo u każdego psa ona się minimalnie różni i wtedy można dopiero zapobiec pewnym sytuacją
ja jakbym miała możliwość że przez 2-3 miesiące mogłabym być w domu przez 24 godziny to bym chętnie Nera wzieła ale niestety tak niemam:shake:,a szkoda bo pokochałam tę jego mordkę

Posted

Pianka napisał(a):
Przecież już ci to napisałam, ze to nie dominacja, a walka o przetrwanie.
Dlaczego wilki mają przywódce?- Tu chyba zapomniałaś też o tym, ze taki przewódca broni stada.
Oczywiście, ze istnieje dominacja- ale nie w takiej foramie jak nie którzy ją sobie wyobrażają.


W pierwszej kolejności broni siebie i swojej pozycji..


ja nie rozumiem was.
Pojawiła się jakaś tam informacja i wy robicie z Nera agresora. On nie rzuca się na każdego psa z jakąś wydumaną wściekłością. Potrafi się z nimi zgodzić. Z Kajtkiem się zgodził, prawda?


Jakaś tam informacja? :roll: Jeśli dla Ciebie to błahy problem to ja dziękuje..:roll: Owszem Nero nie rzuca sie z wsiekloscia na kazdego psa, ale jest w stanie zagryzc! i to oznacza ze nalezy go zaliczyc do psow które sa agresywne! A skąd wiesz, ze gdyby Kajtek na niego nie warknał to Nero by go nie zaatakował? :roll:


Wróc się do poprzedniego mojego postu, napisałam o spuszczaniu tam dalej na łące. Tam prawie nikt nie chodzi. Tam są takie malutkie ścieżki.

Nie czesto widuje sie tam ludzi, ale jest to mozliwe, wiec przynajmniej naloz mu kaganiec, bo konsekwencje moga byc surowe, jesli bedzie wypadek.


izyda relacji Nera z Kajtkiem juz nie zaobserwujesz, bo maluch pojechał do Niemiec :)

Posted

W pierwszej kolejności broni siebie i swojej pozycji..

A pies jest inny... bo nie broni stada...
pies i wilk to dwie różne sprawy.
Pies jest inny. Bo niby dlaczego pies moze z nami mieszkać a wilk nie?

Jakaś tam informacja? :roll: Jeśli dla Ciebie to błahy problem to ja dziękuje

A dla ciebie to jakaś tragedia?
Ja umiem zrozumiec zachowanie Nera, ty nie.

i to oznacza ze nalezy go zaliczyc do psow które sa agresywne!

A jak ty przylejesz komuś w obronie swojej to znaczy, ze jestes agresywna?

A skąd wiesz, ze gdyby Kajtek na niego nie warknał to Nero by go nie zaatakował?

Kiedyś wziełam ich oboje razem na spacer. Ja Nerusia, moja siostra Kajtka. Spuściliśmy je. Razem się ganiały....
Kajtek też jest zaczepliwy. Na wielu zdjęciach, które wcześniej wstawiałam zawsze wepchnął się Kajtek- musiał zawsze być w centrum zainteresowania. I Nero nigdy nawet nie próbował na niego warczeć.
Zreszta nie ważne, ja wiem swoje i ty wiesz swoje.



Nerusiu ja i tak ciebie lubie:loveu:
I dla mnie jesteś usprawiedliwiony:loveu:

Posted

Pianka powiem tak, dla mnie Nero jest fajnym psem którego lubie i zycze mu jak najlepiej. Jednak tragedia jest to ze zagryzł kilka psów i musi byc traktowany odpowiedzialnie. A skopwac komus tyłek, a zamordowanie go to tez dwie rozne sprawy. Zreszta pies jest psem i zawsze nim pozostanie.

Nie bede juz dyskutowac o tym jaki jest Nero i czy znam sie na psach czy nie. Jednak jesli masz zamiar spuszczac tego psa z smyczy to w kagancu. Nie dlatego ze uwazam ze jest on agresywny, ale dlatego ze kaganiec to tylko przestroga, psu nie szkodzi, a gdyby doszło do tego ze spotkacie innego psa to Nero nie zrobi mu krzywdy i nie bedzie problemu, a gdyby zagryzł lub pkaleczyl psa uwiez ze w schronie raczej byłby zakaz wolontariatu, wiec nie naduzywaj tego co jest.

Posted

a szkoda, każda wypowiedż ma swoja wage.. niby rozumiem przestrogi ale ja (tylko mnie nie uznajcie za wariatke...) ja chyba rozumiem tego psa troszkę....
to że skrzywdzil inne psy to tragedia, cieszcie sie że nie wszyscy tu zaglądają - na watku Borna z Ostródy niektórzy jasno "kazali" uspić psa bo to a) kaukaz był b) szczekał przez kraty czyli agresywny...
zobaczcie jakie argumenty (nie znając psa kompletnie) tam wytaczano za takie zachowanie (pies był 2 tyg w schronie..) - eutanazja i już....

Ja bym chciala żeby Nera ktos pokochal - tak po prostu - w koncu okaze sie ze to zupelnie inny pies..
Przy mnie pracownik schronu Raffiego który ledwo chodził (ma spondyloze i dysplazje) rzutem ciala przygwozdzil do sciany bo rzucil sie na łanuchu na przechodzącego psa.. Ja go mam ponad rok - pies był ledwo zywy psychicznie i fizycznie i powoli z tego wychodzi - rozumiecie - ledwo chodził ale na łancuchu bo agresywny do innych psow.
Schron to ekstremum - nigdy nie uwierze ze da sie psa ocenic w takich warunkach.
Zycze Nerusiow domu i opiekunów którzy go POKOCHAJĄ I SIE NIM ZAJMĄ.. wtedy każdy prawie pies wyjdzie na ludzi...;)

Posted

jeśli ktoś mówi że trzeba na niego uważać to nie dlatego że go nie rozumi,bo jeśli go rozumi i mu na nim zależy tym bardziej będzie uważał i nie dopuszczał do sytuacji przy których derekcja schroniska mogłaby podjąć decyzje o eutanazji i zakazie wstępu wolontariuszom i trzeba sobie zdać sprawę że Nero też może stracić życie jeśli przeliczy swoje siły,więc zakładając kaganiec lub nie spuszczjąc ze smyczy nie robimy mu krzywdy a być może przedłużamy życie i doczeka się on swojego kochanego domku,jeśli schronisko doprowadziło go do takich skrajności to i na spacerku może się coś zdarzyć alepiej zapobiegać niż potem się obwiniać i wcale to nie zmienia faktu że Nero jest kochaniutkim pieskiem który jak najbardziej zasługuje na domek

Posted

Jesli Nero już skrzywdził jakiegoś psa może to niestety zrobić kolejny raz :shake: Lepiej być przezornym, niż potem żałować... Przez te wszystkie lata od kiedy jestem wolontariuszką wiele się nauczyłam, nie raz ugryzł mnie pies i wiele razy żałowała moich decyzji i podejścia do różnych spraw... Jesli mamy wybór to musimy wybrać mniejsze zło, w tym przypadku kaganiec. Uważam, ze Nero jest napewno wspaniałym psem (chociaż nieznam go osobiście), ale czas spędzony w schronisku robi swoje, dlatego powinien jak najszybciej trafić do dobrego domu ;)

Posted

Bardzo trudno mi się o tym myśli, a tym bardziej pisze.. dziś tj. dnia 21 marca 2007 roku Nero został uśpiony po tym jak po raz kolejny zagryzł psa :( byłam pewna, że uda znaleźć mu się dom, że znajdzie kochającą rodzinę, ale on niestety tego nie wiedział, nie wiedział że robi źle… teraz jest mu lepiej, lżej… biega po zielonych łąkach, szczęśliwy, uwolniony od cierpienia…

Neruś, przepraszam, że nie mogłam zdołałam wyprowadzić Cię w tą niedziele.. tak mi przykro.. Pamiętaj, że na zawsze zostaniesz w moim sercu….

Byłeś wspaniałym psem...


zapamiętam Cię właśnie takim...


Bądz szczęśliwy piesku...

  • Posted

    [*] [*] [*]

    Dowiedział sie o eutanazji Nera dziś popołudniu, i od tej chwili nie mogę sobie wybaczyć, że nie dopilnowałam tego by dostawić bude z łancuchem (ma dzień dzisiejszy schronisko jest tak pełne, że brakuje miejsca nie tylko w boksach ale i na łańcuchach) , psy do jego boksu były juz tak dobrane, że nikt nie podejrzewał że Nero znów zaatakuje, tym razem zagryziony został kolejny psiak, niewiem czemu Nero to zrobił jeszcze tydzien temu przywitał go merdajac ogonem jadli z jednej miski.......................

    Żaba zrobiłaś wszystko co tylko mogłaś dla Nera......

    Pamietam jak te 2 lata temu Nero siedział wystraszony w budzie bał sie ludzi i innych psów dzieki Tobie przez te 2 lata Nero poczuł co to miłość czlowieka, jego przyjazna ręka, przez ten okres swgo życia Nero był kochany, niestety nikt nie mógł przewidzieć jak to się skończy........

    Uważam, ze każdy powinien poznać historię Nera i 1000 razy zastanowić się nim odda psa do schroniska, przecież zabierając zwierze jest się za nie odpowiedzialne do końca zycia, jego pan o tym zapomniał...................

    Posted

    Tak bardzo mi przykro.....smutno dzis niesmowicie.....dokladnie pol roku temu, 21 wrzesnia odszedlm moj Spartan:-(
    Nerus - Spartan jest fajnym kumplem, oprowadzi Ciebie po Teczowym Moscie.
    Trzymajcie sie tam chlopaki!

    Beata

    Posted

    Justyna pamiętam go z przed dwoch lat, wiem ze wiecej NIKT z nas nie mogl zrobic.. jednak tak bardzo zal.. :-( on był wspaniałym psem, ale nie umiał poradzic sobie z zyciem schroniskowym i dla niego i dla innych psow... :-(

    Beata, data dziwna.. tym bardziej że Nero zawładnął moim sercem, ja byłam pewna ze tak radosny pies znajdzie dom, a Spartan? Był moim ideałem dobermana z wyglądu (nie znałam was osobiście) zawsze wzbudzał we mnie zachwyt...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...