Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

My po sterylizacji dawalismy gotowane ok 1 szklanki 1 porcja, zeby przy wyproznianiu nie było problemu , apotem to dawałm wiecje takich porcji i aptetyt rosł. Co do wymiotów u nas byly 1 dnia a potem sie jakos unormowało do 2-3 . To moga byc efekty po narkozie. Ponad to dawałam mieso gotowane na sam pocztaek ale tez zwrociła aantybiotyk musiała jes. Weterynarz radził zeby nie dawac na pusty zoładek i dczekałam kolejne 12 h. Po sterylizacji sunia moja miała silny jakis antybiotyk i przeciwbólowy ze działa do 48h po tym okresie miałam dac drugi antybiotyk przez 4 dni.

  • Replies 197
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam! jestem tu nowozalogowana ale odwiedzam forum juz troche:)

weszlam w ten temat i mi sie przypomnialo jak to bylo u nas... a minelo juz naprawde sporo czasu, bo jakies 12 lat... szybko to leci...

podjelismy decyzje o sterylizacji jednoglosnie w czasach wrecz sredniowiecznych, nawet nie ze wzgledu zdrowotnych tylko z powodu uciazliwosci podczas cieczki (wiadomo jakich :-? )

operacja obyla sie bez komplikacji, juz po psina schowala sie w rogu za kwiatkiem i odpoczywala, szybko wrocila do siebie :)

podsumowujac:
- poczatkowo miala problemy z nietrzymaniem moczu, najczesciej wtedy gdy przemarzla
- w rok po operacji miala usuwana przepukline ktora mogla byc nastepstwem sterylizacji oraz 3 tluszczakow podskornych,
- uspokoila sie i "wydoroslala"
-troche przytyla
- no i odpadl problem niechcianych dzieci, jednakze instynkt macierzynski jej pozostal, zwlaszcza do maciupenkich szczeniat
- a przede wszystkim ma teraz 14 lat i ma sie dobrze - zaznaczam ze ma ok 60 cm w klebie i wage 25 kg, wiec to powazny juz wiek

podsumowujac, z kazda kolejna suka zrobilabym to samo bez chwili wahania.

pozdrawiamy A. i Greta:)

Posted

puz napisał(a):
My po sterylizacji dawalismy gotowane ok 1 szklanki 1 porcja, zeby przy wyproznianiu nie było problemu , apotem to dawałm wiecje takich porcji i aptetyt rosł. Co do wymiotów u nas byly 1 dnia a potem sie jakos unormowało do 2-3 . To moga byc efekty po narkozie.


a narkoza infuzyjna?..Pytam bo u nas nic takiego sie nie dzialo (a pies jest b. wrazliwy). Jesc zaczela następnego dnia.. a co do trawienia to tuz po operacji na biodrach pol roku temu, po wybudzeniu sie w klinice wstala sobie i zrobila dorodną kupę .. :oops: (z biodrem swiezo pospinanym srubami :o ).

Posted

W środe wieczorem ale oprócz sterylki miała jeszcze operacje na gardle :(
dzisiaj zaczeła troszke jeśc(znowu gotuje)ale szwy na języku jeszcze jej dokuczają :(
dlaczego wydaje mi sie że jest jej zimno?leży przy kaloryferze a czasami sie trzęsie?!

Posted

Ja właśnie szukam dobrej i w miarę taniej lecznicy w Wawie w celu sterylizacji mojej Tiny. Dzwoniłam do kilku klinik ale jestem troszkę zagubiona w tym temacie i jeszcze bardziej przerażona jeśli chodzi o ceny. W jednej z lecznic koszt sterylizacji ONki to 600zł :( Wiem, że bardzo dużo się o sterylce pisze na DGM (dzięki temu między innymi podjęłam decyzję o zabiegu). Możecie mi coś podpowiedzieć? Nie chciałabym oddawać suni w byle jakie ręce... ale nie stac mnie na aż taki wydatek. Jestem przerażona tym zabiegiem ale wiem, że to tylko dla jej zdrowia.

Posted

ja tez szukalam taniego miejsca...chcialam zrobic operacje za 300-350 zl max niestety nie udalo sie. Operowalam na SGGW i jestem bardzo zadowolona. Tanio nie bylo, do tego wybralam narkoze wziewna - drozsza i bezpieczniejsza - ale jestem tez bardzo zadowolona.
No i na SGGW mam blisko co tez w tym wypadku ma jakis plus

Posted

A Elwet? Tam tez proponują narkozę wziewną i koszt jest nieco mniejszy niż w tej żoliborskiej klinice. Ja już sama nie wiem gdzie i jak. Serio, podjęłam decyzję i ugruntowałam ją w sobie na sto procent a teraz tak bym chciala żeby wszystko się odbyło bez szkody dla suni. Zadzwonię do SGGW bo tam jeszcze nie pytałam. Dziękuję

Posted

Agnes napisał(a):
ja na SGGW placilam 500 zl - pies wazy 33 kg. Elwet podobno ok, ale dla mnie za daleko - wolalam blizej i chcialam u prof. Maxa - czyli SGGW


my tez tyle płacilismy :wink: ..mamy co prawda nie tak blisko (150km), ale postawilismy na bezpieczeństwo zabiegu i..sprawdzonego weta (wetkę) w naszym przypadku..Wszystko poszło swietnie..Pies 2 dni sobie poodpoczywał a potem chciała juz biegać. Bez najmniejszych niespodzianek :D

Posted

Agnes a powiedz mi jak wygląda blizna? Duża jest czy niespecjalnie?Oglądałam galerię Twojej Azy i specjalnie przyglądałam się brzuszkom :) Ale tam specjalnie nie widzę blizny tylko szalejącą, szczęśliwa sukę. To mnie strasznie, strasznie cieszy boooo bo wiedzę że sterylka nie ma wpływu na radość życia :) Jak dawno Aza miala zabieg?

Posted

blizny w ogole nie ma, tzn cos tam jest ale jej nie widac, ciecie bylo duze - ok 10 cm. Jednak to w niczym nie przeszkadzalo - rana sie pieknie i szybko goila, a po zdjeciu szwow NIC nie zostalo. Teraz juz nie pokaze nawet na zdjeciach, bo zarasta brzuchol i nic nie widac ;)
Sterylka byla 28 wrzesnia. Fakt, poki co zmian nie widze ;) Jak sucz szalala tak szaleje dalej :) Tylko juz bez cieczek, bo powinnysmy byc po 3 i nie bylo ;)

Posted

[quote name='ASICA']
dzisiaj zaczeła troszke jeśc(znowu gotuje)ale szwy na języku jeszcze jej dokuczają :(
Bidulinka, skoro ma szwy na języku to nie ma co się dziwić, że apetyt jej nie dopisuje zanadto...

dlaczego wydaje mi sie że jest jej zimno?leży przy kaloryferze a czasami sie trzęsie?!

Może jest jej zimno. Przeszła operację, organizm jest osłabiony, mało je, może marznie... :niewiem: Dobrze się czuje? Nie ma gorączki?

Agushka- o Elwecie się tu wypowiadało wiele osób- zawsze bardzo pozytywnie. No i co do cięcia- ja bym radziła lekarza, który stosuje metodę małego cięcia, wówczas rana ma najwyżej 5 cm, psina ma 2-3 szwy i po kłopocie. ;)
A blizny po sterylce nie ma, jeśli cięcie jest ładne, lekarz dobry, brzucho zarasta sierścią i nie ma najmniejszego śladu. Na Kresce nawet weterynarz nie mógł znaleźc blizny w miesiąc po operacji (oczywiście nie ten, który operował) ;)

Posted

Sucz czuje sie dobrze,dzisiaj przeskoczyła przez plotek(taki troche powyżej kolan)myślałam że dostane zawału,a jej nic :D
u nas blizna jest mała-wielkosci i grubosci małego palca u ręki i ładnie sie goi!
o cenie sie nie wypowiadam,sterylka robiona była po znajomosci za połowe połowy ceny :D :D
mam pytanie ,o ile trzeba zmniejszyć ilosc jedzonka?
i od kiedy?
jak długo trzeba czekać aż hormony całkiem przestaną funkcjonować?

Posted

ASICA napisał(a):

mam pytanie ,o ile trzeba zmniejszyć ilosc jedzonka?
i od kiedy?

Nie ma żadnego obowiązkowego zmniejszania porcji! :fadein:
Moja sucz je cały czas tyle samo, ma dużo ruchu, nic a nic nie tyje. Nawet trochę schudła... 8)
Po prostu musisz zwracac uwagę na to, czy nie zaczyna tyć i wówczas zwiększyć ilość ruchu, ewentualnie zmniejszyć nieco porcje. Tak samo jak u suki niesterylizowanej ;)

Posted

ale moje babsko :wink:
jest w stanie zjeśc każdą ilość,a ponadto ma tendencje do tycia!
ruchu ma troche mniej gdyż przy takiej pogodzie ona marznie! :(
i za boga nie chce ruszyć tyłka z domu,a jak już wyjdzie to na szybkie krótkie siusiu i z powrotem leci do domu :(
ja też marzne i rozumiem suke(na szczeście ja nie musze sikać na dworzu :wink: )

Posted

[quote name='ASICA']ale moje babsko :wink:
jest w stanie zjeśc każdą ilość,a ponadto ma tendencje do tycia!
To niezależnie od sterylki musisz uważać na tycie... Nie musisz nic zmieniać, po prostu zachowaj czujność i nie pozwalaj zjadać "każdej ilości" tylko ściśle określoną porcję. 8) Sama widzisz, że jej tendencje do tycia nie mają związku ze sterylką, więc dlaczego miałabyś zmieniać dietę akurat teraz? :hmmmm:
Moja też mogłaby jeść bez końca, ale to nie ma najmniejszego znaczenia, bo zjada tylko swoją miskę i nie ma dyskusji ;)

ruchu ma troche mniej gdyż przy takiej pogodzie ona marznie! :(

Ale pewnie traci więcej kalorii, żeby się zagrzać ;)

Posted

Wez i zmuś bydle ktore waży więcej odemnie :lol:
albo sie zaprze pod klatka i ani rusz albo tak ciągnie do domu że sumienia nie mam sie szarpać-trzęsie sie jak galareta :D
widocznie mamy to samo hobby-kaloryfer :lol:

Posted

Wczoraj miała suka zdejmowane szwy i wszystko wygląda extra:-D
od paru dni mam nowego psa-lata jak wściekła,przeskakuje płotki,odmłodniala conajmniej o połowe!!!
czuje sie tak jakby w życiu nie miala zadnej operacji:-D
ciesze sie ze zdecydowałam sie na zabieg-polecam go wszystkim z czystym sumieniem.

Posted

julita104 napisał(a):
czy piesek po kastracji moze popuszczac mocz? czy tyczy sie to tylko suczek?
Popuszczanie moczu nie jest znanym skutkiem ubocznym prawidłowo przeprowadzonej kastracji psa (podczas gdy jest możliwym skutiem ubocznym prawidłowo przeprowadzonej kastracji suki).

Posted

Flaire napisał(a):
Popuszczanie moczu nie jest znanym skutkiem ubocznym prawidłowo przeprowadzonej kastracji psa (podczas gdy jest możliwym skutiem ubocznym prawidłowo przeprowadzonej kastracji suki).


to pewnie jednak pecherz podziebiony
nie znam sie a skojarzylo mi sie z suczka
wolalam spytac
thx Flaire

Posted

a czy ktoś może polecić jakiegoś weta w Poznaniu który wykonuje dobrze sterylke? Najlepiej na narkozie infuzyjnej. Słyszałam, że już się ponoć wykonuje sterylkę jakimś niewielkim cięciem bocznym. Czy może ktoś w Poznaniu już to robi?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...