Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 4 weeks later...
  • Replies 3.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Hey Elu jak wiesz z Tekilą nie jest dobrze. Wczoraj spędziłam u weterynarza 2,5 H. Przedwczoraj miał robione wszystkie badania na nerki, trzustkę, plus na raka (byla badana krew do analizy). Wczoraj miał prześwietlenie RTG brzucha, plus USG jamy brzusznej. Wyszło że ma nieżyt jelit, coś zalega w jelitach i to widać na zdjęciu ale plus w tym że nie zapycha całkowicie jelit bo wiadomo czym to się kończy :(. No a na dodatek wyszło że ma poczatek prostaty więc czeka Tekiego kastracja. Oczywiście ma nast guza którego tez trzeba wyciąc. Więc troche tego jest.
Na razie ma ścisłą dietę czyli jedna mini puszka specjalna na jelita dziennie,
Royal Canin VD Digestive Low Fat,


plus zastrzyki rozkurczowe i przeciwbólowe. Te przecibólowe są najgorsze bo domięśniowe, wczoraj Tekila bo takim strzale zaczął kuleć. Ale będziemy się starali to wypchnąć co zalega w środku.
Dziś też jadę do weta na zastrzyki. Teki bardzo dzielnie to znosi ale widać że to go bardzo boli w końcu to nie podlotek. Wczoraj wogóle nie miał ochoty na nic a to do niego nie podobne.
Chciałabym pochawlić klinikę na Słonecznym , bo nie badali psa w ciemno tylko zrobili porządne badania żeby stwierdzić co mu jest. Pan doktor wczoraj był nieugięty, tak długo szukal aż miał pewność co mu dolega. Dlatego zrobił USG i RTG. Dziękuje mu że za USG mnie nie policzył. Pokazał i omówił ze mną zdjęcie RTG.
Na szczęscie nerki i trzustka jest OK. Raka też nie ma. Jest troche odwodniony, ale to z powodu osłabienia.
Więc mam "troche" kłopotów :(

Posted

wiem,wiem kochana teraz potrzebna wam siła i wiara w wyleczenie mojego księcia:)fajnie ze ma fachową opiekę to się chwali zważywszy co teraz się dzieje u wetów ze świecą szukać takiego ,który kompetentnie zabiera się za leczenie pacjenta a nie traktuje go jak następną skarbonkę do wycyckania:cool1:pozdrawiam serdecznie i wielkie mizianko w sobotę mam nadzieję pogadamy:loveu:buźka dla was

Posted

elapieczus1 napisał(a):
wiem,wiem kochana teraz potrzebna wam siła i wiara w wyleczenie mojego księcia:)fajnie ze ma fachową opiekę to się chwali zważywszy co teraz się dzieje u wetów ze świecą szukać takiego ,który kompetentnie zabiera się za leczenie pacjenta a nie traktuje go jak następną skarbonkę do wycyckania:cool1:pozdrawiam serdecznie i wielkie mizianko w sobotę mam nadzieję pogadamy:loveu:buźka dla was


No wczoraj za wszystko za zastrzyki za prześwietlenie, za jedzenie, za wizytę i badanie serca zapłaciłam 120 PLN. Więc jak na dużego psa to nie jest dużo.

Przedwczoraj za badanie kwri od A-do Z czyli trzustka, nerki, rak, mocz, krew czyli badanie ile jest krwinek czerwonych i białych, oraz zastrzyki zapłaciłam 150 PLN.

Dziś nie wiem ile zapłace. Najważniejsze że nawet jak mu się pogorszy tfu, tfu, w kazdej chwili mogę przyjechać i mnie przyjmą.

Posted

Trzymam kciuki za Takiego, żeby tylko szybko wyzdrowiał, no rzeczywiście dużo masz kłopotów, dieta,zastrzyki,kastracja,wycinanie guza...... :-(
Jednak trzeba to zrobić, pomyśl z innej strony, zrobisz to wszystko, i będzie już za tobą i Tekilą....... Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, trzymaj się, ty Taki też !:calus:

Posted

Dziś znowu jadę do Weterynarza na kolejne zastrzyki aby to draństwo usunać z żołądka, a raczej aby Teki to wydalił. Wczoraj miał mierzoną prostatę no i trzeba ciąć i to obowiązkowo tym bardziej że ma na karku niecałe 9 lat , ale to w nast miesiącu bo z torbami niedługo pójde.

Mam nadzieje że w weekend się wszystko rozwiąże. Na razie dieta, specjalna karma i leczenie.

Posted

A więc nie jest dobrze. Teki ma guza (podejrzenie chłoniak) koło jelita. W nast piątek go tną i wszystko się okarze. Guz jest duży 4 na 5 cm
Dalej nie pisze bo nie ma siły.
Odezwę się dopiero w sobote następną.

Posted

jeśli potrzebujesz pogadać to wiesz że możesz zadzwonić zawsze wiadomość ścieła mnie z nóg i sama wiesz:( to będzie dla nas najdłuższy tydzień ale jesteśmy z Tobą i trzymamy nadal kciuki:(:loveu:

Posted

Po wczorajszym telefonie od Sylwi się załamałam...taka diagnoza, taka choroba tak nagle! Tak jak u Lazy, w sumie nie powinno mnie to zdziwić, ale ja pokochałam tego szalonego Tekiego...mam nadzieje, ze operacja się uda...zresztą Sylwia wie co myślę...Trzymam kciuki, zebyście mieli siłę walczyc tak długo jak się da.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...