Jump to content
Dogomania

Pagaj i Skiper - biszkopt z czekoladą :)


Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted



:roflt: świetne zdjęcie



:loveu: :loveu: :loveu:


Hahahah a na filmiku tylko patrzyłam z wstrzymanym oddechem kiedy Bilbo trafi w swoją Panią, która postawą jakże była bliska skoku na główkę :lol: :lol: :lol:

Posted

Tia, nie pływałam, o dziwo. Ja już jestem przyzwyczajona do tych numerów, parę razy zarobiłam w golenie gałeziami, raz walnęły mnie z całym impetem lecące trzy dorosłe laby (znaczy Bilbuś z ukochanymi koleżankami) :lol:. W sumie dziwię się, że jeszcze żyję

Posted

Skiper piękna czekoladka i ta słodka mordeczka
a do kopania dołów to każdy wie, że najlepszy jest jeden mały człowiek i dwa psy koniecznie w kolorze biszkopta i czekolady

Posted

agabass napisał(a):
Skiper piękna czekoladka i ta słodka mordeczka
a do kopania dołów to każdy wie, że najlepszy jest jeden mały człowiek i dwa psy koniecznie w kolorze biszkopta i czekolady

hi hi moja czarna bestia też by się chetnie pewnie przyłaczyła:evil_lol:

Posted

Lubie labosławy i dlatego czasem tu zaglądam:lol: :lol: :lol: .

Skiper:Dorwe cię



świetna fotka

postanowiłam ułożyć foto-dialog:lol:

Tsuga:Ej mały z drogi
Skiper:Ty Tsuga nie rządź sie

Tsuga:Tee mały...zaraz cię naucze dobrych manier
Skiper:Ej...


Skiper:Ty, t,y ty...
Tsuga:Mały nie wiesz kim zaczynasz na serio chcesz waliki?



Tronk:Ale będzie widowisko



Tronk:Ty pancia patrz...




Tsuga:Atak ziemny!!!!!!!!!!!!

Skiper zadaje kilka gryzów Tsudze i ucieka w las wraca i...


Skiper:O kurde zmowa:angryy: :angryy: Nie dam sie złapać





Tsuga:Mam tego Skipera panie pONicjancie
pONicjant:Mały za bicie damy idziesz do kicia


Skiper sprytnie zwiał pONicjantowi



Skiper:Tsuga przegiełaś to że jesteś dziewczyną nie znaczy że nie mozna cię..gryśc:cool3:





Bilbuś:Co za dużo to nie zdrowo młodzieńcze
Tsuga:Atak ziemnego kopania zadziałał:evil_lol: .



Bilbus:Tym razem Skiper nie uciekniesz


Skiper:Zapuszkowali mnie
No pięknie i co ja teraz zrobie będą mnie karmili kleikiem no nie

Posted

[quote name='kalinaM']Lubie labosławy i dlatego czasem tu zaglądam:lol: :lol: :lol: .
Kalina, ty poetko!!!! :multi: :multi: :multi: :multi:
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Jeśli lubisz laby - koniecznie przeczytaj:

JOHN GROGAN - MARLEY I JA

Dla miłośników rasy labrador retriever - obowiązkowa, dla miłośników innych ras gorąco i szczerze polecana :klacz:

Na stronie pewnej internetowej księgarni pani Zofia Przybył zamieściła swoją recenzję tej książki, i ja się podpisuję wszystkimi kończynami pod tym, co napisała:

John Grogan, pisząc tę prostą historię o swoim psie, dokonał rzeczy niesamowitej. Wyjaśnił mi (i chyba wielkiej rzeszy innych ludzi) dlaczego tak bardzo kochałam mojego psa, który był okropnym, nieposłusznym, rozbrykanym i niewychowanym głupkiem. Pokazał, że nie muszę się czuć jak idiotka, tylko dlatego że, gdy mój pies odszedł do psiego raju, rozpaczałam jak po stracie najbliższego przyjaciela. Niektórzy mówią, że nie wypada rozpaczać po psie, a ja nic na to nie mogłam poradzić. Czułam, że znajomi i rodzina lekceważą mój ból, uważają, że przesadzam. Potem pojechałam do Stanów i w supermarkecie na półce zobaczyłam na okładce książki zdjęcie mojego psa. Kupiłam ją od razu. Przeczytałam jednym tchem. Śmiałam się i płakałam jak bóbr. Naprawdę poczułam się lepiej. Nie jestem sama. Nie jestem idiotką. Mam prawo kochać mojego psa i cierpieć, kiedy odszedł. Może to, co napisałam, to zbyt osobista refleksja, ale ta książka jest również osobista. Pies jest w niej bardzo ważny, ale równie ważne są relacje z ludźmi. Nie wiem, jak autor to zrobił, ale udało mu się opisać najbardziej intymne szczegóły życia małżeńskiego w taki sposób, że nie budzą śladu zażenowania. Przeciwnie, pewnie każda kobieta chciałaby być w małżeństwie tak kochana i czuć się tak ważna jak Jenny, żona Johna Grogana. Chciałabym, żeby mój przyszły mąż mówił - my zaszliśmy w ciążę, my poroniliśmy i wreszcie my urodziliśmy dziecko. Żeby sprawiały mu radość takie proste rzeczy jak karmienie malucha z butelki i spacer z wózkiem i z psem. Ale cóż, na co dzień mieszkam w Polsce. A John Grogan z całą pewnością nie jest prawdziwym macho. Czy jakikolwiek polski macho byłby zdolny do takiego poświęcenia, żeby przez cztery dni wnikliwie badać psie kupy w poszukiwaniu zagubionego złotego łańcuszka swojej kobiety? Przeczytałam w Internecie, że książka "Marley i ja" zdobyła w USA nagrodę dla najlepszej biografii. To chyba pierwsza nagrodzona biografia psa. I to nie jakiegoś psa bohatera, ale zwykłego psa, który nie dokonał żadnych wielkich czynów, ale za to był wiernym przyjacielem i członkiem zwykłej, mądrej i dobrej rodziny.


Posted

Dzień dobry wszystkim!
Zerkam czasem tu na dgm w różne wątki, ale po przeczytaniu dialogów chyba się ujawnię - Tsuga to moja psinka :fadein:
kalinaM: dzięki za sporą dawkę humoru w to pracowite dla mnie popołudnie, szczerze się uśmiałam :smile::multi:

Posted

[quote name='Naia']Dzień dobry wszystkim!
Zerkam czasem tu na dgm w różne wątki, ale po przeczytaniu dialogów chyba się ujawnię - Tsuga to moja psinka :fadein:
kalinaM: dzięki za sporą dawkę humoru w to pracowite dla mnie popołudnie, szczerze się uśmiałam :smile::multi:
Widzisz kochana kobieto, jaka Twoja pociecha sławna????:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
I witaj na dogomanii :buzi:
Najpierw Dobry i reszta tutaj rozrabiali, zanim podjęli decyzję o budowie nowego, już tylko LABOWEGO forum :lol:

Posted

moth napisał(a):
Ja już wiem, co chcę na gwiazdkę. :lol:

ja tez juz ja sobie zamówiłam u rodzinki;) i jeszcze bym chhciała " Pies który kochał zbyt mocno"

Pagajowa a ty czytałas już "Marley i ja"?

Posted

Pagajowa czytala :)
pisala na labowym forum ze czytala w autobusie a ludzie sie dziwnie patrzeli jak lezki po policzku lecialy..

ja sie boje dotrzec do konca ksiazki zeby tak samo niezareagowac..
a co..
uczuciowi jestesmy!

Posted

[quote name='Jupi']ja tez juz ja sobie zamówiłam u rodzinki;) i jeszcze bym chhciała " Pies który kochał zbyt mocno"

Pagajowa a ty czytałas już "Marley i ja"?
Czytałam :loveu:
W autobusie relacji Poznań - Gorzów.
Najpierw co jakiś czas wybuchałam ryczącym śmiechem, co zwracało uwagę współpasażerów, a bliżej końca ryczałam jak bóbr, zużywając dwie paczki chusteczek - co wzbudziłao jszcze więsze zainteresowanie współpasażerów...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Sylwia, zdjęcia jakieś siakieś porobiłam - jak znajdę czas, którego nie mam, to wrzucę.

Skipcioątko kończy dzisiaj póół roczku :loveu:
Waży 21 kg i jest przeukochany!!!!!:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Pagaj napisał(a):

Skipcioątko kończy dzisiaj póół roczku :loveu:
Waży 21 kg i jest przeukochany!!!!!:loveu: :loveu: :loveu:


No mniodzio, rośnij zdrowo czekoladko:loveu:. Lecz organy, droga włascicielko i przyjeżdżajcie.

Posted

Pagaj napisał(a):
Czytałam :loveu:
W autobusie relacji Poznań - Gorzów.
Najpierw co jakiś czas wybuchałam ryczącym śmiechem, co zwracało uwagę współpasażerów, a bliżej końca ryczałam jak bóbr, zużywając dwie paczki chusteczek - co wzbudziłao jszcz więsze zainteresowanie współpasażerów...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

no i nie wytrzymałam i właśnie kupiłam ksiązkę na allegro, mam nadzieję że TZ zapłaci:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...