Jump to content
Dogomania

Pagaj i Skiper - biszkopt z czekoladą :)


Recommended Posts

Posted

Maga - takie są fakty.

Jedna nerka nierozwinięta (dobrych kilkanaście minut szukali tej nerki...), druga wyglądała na USG jak dziwny twór o nieokreślonym kształcie.
Powiedzieli, że to i tak cud, że Pagaj tyle żyje - ma dwa i pół roku.

Zrobimy wszystko, żeby był z nami jak najdłużej.

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Pagaj, trzymajcie się cieplutko!!! I choć nadzieja matką głupich, to ja znam kilka takich psów, na które weterynarze wydali wyrok śmierci, a one na przekór wszystkiemu żyją i nieźle się mają.
Sama nie wiem, ile czasu zostało mojej Sabinie, czy RTG, które zrobimy za miesiąc nie wykaże przerzutów w płucach... Staram się o tym nie myśleć, będzie co będzie... Korzystam z czasu, który nam został, ciesze się, że wciąz jesteśmy razem.
Teraz jest wazne, że Pagaj żyje, że ma apetyt, ze nieźle się czuje. Tylko to się liczy.
Ucałuj ode mnie Pagajka i syna.

Posted

NIE ! ja sie tak nie bawie pagaj tak naprawde zrobil nam wszytkim przykusa i nie jest chory poznalem marte a pagajka jeszcze nie ale napewno jest to niesmowity labek 3 mam kciuki zeby to byl tylko koszmarny zart natury i zdarzyl sie cud bende sie o to modlic ;)

bondzmy dobrej mysli marta bendzie dobrze :) uscikai bestyike odemnie :D

Guest bernulka
Posted

Pagajku trzymaj sie :buzi: Bardzo mi przykro..

paździoszki

Posted

Marta , kochaj , rozpieszczaj Pagaja przez cały czas / mam nadzieję ze dłuższy jak piszesz :-? / .Ja nie zdążyłam Harleya rozpieścić , my mielismy tylko 5 dni :cry: :cry: :cry:

Marta :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
wyściskaj Pagaja i małego ludzkiego Pagajka :calus:

Posted

asiunia napisał(a):
Hej!!

Pagajeczko tak strasznie mi przykro...siedze rycze i nie wiem co mam Ci powiedzieć...Kochanie jestesmy z Tobą....


dolanczam sie do tych slow ...

Posted

strasznie mi przyrko może tak cichutko pocieszę że Lilith tez juz była niemal na straty spisana, a żyje i wprawiła w zdziwienie wetów, że chodzi nadal - walczymy! zyczę żeby Wam sie jak najdłuuzej udawało oszukiwać chorobę !!! Trzymajcie sie !!!

Posted

PAGAJ, trzymajcie sie oboje......Soma miała najgorsza mozliwą odmianę nowotworu....była z nami 2,5 roku, odeszła w wieku 10.5, choć lekarze nie dawali na to szans. powiedzieli, że jeszcze nie widzieli psa z taka wolą życia i nigdy żaden z ich pacjentów tak długo nie przeżył z takim rakiem .....

ściskaj, rozpieszczaj. i dobrze, że nie ukrywacie niczego przed synem. lepiej wiedzieć, lepiej zrozumieć, móc wykorzystać ten czas...to się docenia, nawet, jako dziecko :oops:

Posted

to jest jakiś zły sen :(

Marta wiem co czujesz - mój poprzedni pies odszedł od nas bo wysiadły mu nerki :( z tym, że u nas nie było dobrej doagnozy i wszystko było robione źle, Wy macie szansę Pagajowi dać teraz wszystko co najlepsze i wiem, że tak zrobicie i wiem też, że będzie z Wami długo i szczęśliwie żył jeszcze - tak MUSI być!

Przecież Pagaj jest jedyny na świecie!!! :calus:

Posted

Marta strasznie mi przykro. Pamietam jak osttanio zemna rozmawiałas o Pagajku i zastanawiałyśmy sie co moze mu być. Rzadna z nas nie podejrzewała, że on jest tak chory :cry: W zyciu bym nie przypuszczała. Ale teraz pozostało tylko walczyc o niego tak długo jak to bedzie mozliwe. Pamietaj, że tu jestesmy i jak cos to pisz.

Michał pewnie bardzo to przezywa. Ale chyba dobrze, ze wie bo i tak widzi, że z psem jest cos nie tak.

Trzymajcie sie tam ciepło. My trzymamy kciuki, jesteśmy z wami myslami...

Posted

To straszne! :(

Bardzo, bardzo mi przykro...nie ma takich słow zeby wyrazic moj bol i zal! Trzymajcie się dzielnie i korzystajcie z czasu jaki Wam pozostał!

Posted

Przede wszystkim bardzo, ale to bardzo Wam dziękuję za dobre słowa, nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo mogą one człowieka podnieść na duchu!

Przyznam się, ze przez te trzy dni chodziłam i pochlipywałam nieustannie.

Teraz, kiedy "oswoiliśmy" się już z tym wszystkim, całą dobroć i miłość jaką w sobie mamy przerzucamy na Pagaja :D
Nie ma takiej sytacji, żeby ktoś go nie podrapał za uszkiem, gdy przechodzi koło jego legowiska (obecnie na kanapie w pokoju...).

Poza tym znajomi i sąsiedzi uwierzyć nie mogą, że to jest śmiertelnie chory pies - na spacerach jak dawniej wesoło bryka, lgnie do ludzi i dzieci i ogon mu odpada od niestannego merdania :D

Tylko w domu jak jest to śpi dużo - praktycznie cały czas.

I gdyby mógł, to zalizałby Was na śmierć!!!
:lol: :lol: :lol:



Bardzo bardzo Wam dziękuję.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...