Jump to content
Dogomania

Pagaj i Skiper - biszkopt z czekoladą :)


Recommended Posts

Posted

Uwielbiam oglądać zdjecia Pagajka. Jest śliczny i po raz kolejny oświadczam, że jestem całkowicie obiektywna :eviltong:
Zupełnie nie wiem, czemu tak bardzo podobają mi się biszkoptowe labradory :eviltong:

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Maga100']Zupełnie nie wiem, czemu tak bardzo podobają mi się biszkoptowe labradory :eviltong:
Się psychicznie nastawiaj na ciekoladę wkrótce...:evil_lol:

Posted

[quote name='Pagaj']Się psychicznie nastawiaj na ciekoladę wkrótce...:evil_lol:

wiem czytałam :cool1:
Ja też kiedyś myślałam o czekoladce, ale się przyplatał Leon i nie miałam wyboru :p

Posted

[quote name='Pagaj']Się psychicznie nastawiaj na ciekoladę wkrótce...:evil_lol::pto będziemy oglądać fotki czekoladki białej i ......:evil_lol:czekoladowej ;)

Posted

A oto obiecane zdjęcia z soboty :lol:

Najpierw było czułe przywitanie...:lol:
Bila i Pagaj













Po takim przywitaniu Bilbo miał prawo czuć się zazdrosny....:mad: :evil_lol:




Bilbuś malutki:loveu:





Pagajowi spodobało się witanie :evil_lol:





Bilbuś grzecznie siedzi i czeka na swoją kolej :loveu:




I z profilu Bilbowskie uszyska :loveu:





Każdy ma swoją miskę z wodą:evil_lol:




No, ale trzeba sprawdzić, co jest w tej drugiej :evil_lol:





Bilbuś poszedł na spacerek a ja mam jego piłeczkę! :lol:



BTW - to są początki końca ślicznego dywanika....:oops:

CDN...

Posted

Sesja kanapowa :loveu:
(Bilbo dalej na spacerze, więc Pagajek hyc! na kanapę do Bili...:lol: )




Mizianko, drapanko.... czyli to, co labki lubią najbardziej :loveu:







Czułe słówka.....:loveu:





Boczkiem, boczkiem, może uda mi się na kolanka?? :cool3:





Coool..... Podoba mi się tutaj.....:evil_lol:





Bilbo i jego Pańcia :loveu:




Potwór zjada piłeczkę :evil_lol:






Bliskie spotkania trzeciego stopnia - Bilbo sprawdza, co Pagaj robi na kanapie :mad:





Wszyscy mieli ochotę na te kanapki....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
(i niektórzy psim swędem się załapali....:diabloti: :evil_lol: )









Pagaj i Bilbuś :loveu:




Było fajosko!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: :multi: :multi:

Posted

Pagaj napisał(a):
Bo szedł, albo wracał ze spaceru:eviltong:


a juzem myślala, ze broni wlasnej michy, albo ma ochote na cudzą :evil_lol:

Posted

PIKA napisał(a):
a juzem myślala, ze broni wlasnej michy, :evil_lol:

Po prawdzie, to bronił :diabloti:
I zęby szczerzył też :evil_lol:
Ale jak się okazało, to bardziej ze strachu było, bo Pagaj był pierwszym psem, który był w gościnie u Bili i Bilbo był ewidentnie zbity z tropu - niuniuś malutki chyba się bał, że jego pańcia siulka piesiulka sobie wymienia na nowego....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

[quote name='Pagaj']Po prawdzie, to bronił :diabloti:
I zęby szczerzył też :evil_lol:
Ale jak się okazało, to bardziej ze strachu było, bo Pagaj był pierwszym psem, który był w gościnie u Bili i Bilbo był ewidentnie zbity z tropu - niuniuś malutki chyba się bał, że jego pańcia siulka piesiulka sobie wymienia na nowego....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol::razz:czyli Bilbo miał stresa ;)

Posted

Pagaj napisał(a):
Po prawdzie, to bronił :diabloti:
I zęby szczerzył też :evil_lol:
Ale jak się okazało, to bardziej ze strachu było, bo Pagaj był pierwszym psem, który był w gościnie u Bili i Bilbo był ewidentnie zbity z tropu - niuniuś malutki chyba się bał, że jego pańcia siulka piesiulka sobie wymienia na nowego....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


Stresa miał, bo się zerzygał nawet z nerwów. Gad mały wstydu mi narobił, bo Pagaja serdecznie nie przywitał. Już wiem, że muszę zacząć inne psy do chaty sprowadzać. Za to jak Pagaj go zaczął po tyłku wąchać, to kita pod siebie i spieprzał. Bardziej od Pagaja Bilbowi spodobał się mąż Marty, aż jęczał;) :evil_lol:, jak po Marte i Pagajka przyjechał i Bilbka wyklepał. Mój ”mały” gad rzeczywiście słabiuteńki psychicznie jest, bo dawno takiej maniany nie odwalił:crazyeye:. fakt, że od czasu jak miał bardzo bliskie spotkanie trzeciego stopnia z labem, który go przyatakował (strup na szyi był), to ewidentnie omija samce na zasadzie, ze on sie bawić nie będzie. Jak Pagaj z Martą siedział na kanapie, to w porzo... Nawet się zbliżał, ale jak tylko Pagaj był zainteresowany to panika i darcie mordy. Pagaj za to czuł się u nas świetnie, żadnych tam takich, że się będzie denerwował. O Bilbie to chyba pomyślał, że czubeczek:evil_lol: jakiś. ja się tylko bałąm, zeby Pagajątko nam się za bardzo nie zdenerwowało. I zeby mu się to na zdrowiu nie odbiło. Pytaliśmy faceta od szkoleń, dlaczego tak zareagował i oprócz stwierdzenia, ze to histeryk na punkcie Pańci, to mówił też, że to była też kwestia zapachu (mocznik). Z jego punktu widzenia przyszedł obcy pies i znaczył mu teren (w tym sensie, że zapach był). Pytał też, czy Bilbo nie podsikiwał później po chacie. No niechby spróbował :angryy: . I stwierdził, że by się dotarły jakbyśmy nie ingerowali. Ale przy chorym psie to zawsze relacje są troche inne. Bilbo padł, poszlochał przez sen:shake: :crazyeye: , przebudził się przyszedł mi uszko wylizać, przytulić się i padł.

Posted

:lol: Za to Pagajątko, to po prostu miodas piechu.:loveu: :loveu: :loveu: Niczego się nie boi (a to przecież chory pies, który czuje, że jest słabszy), małemu pierdulkowi, który próbował go dygać na spacerze łapą po pysku dał:evil_lol:. Szkoda, że Marta aparatu nie wzięła, bo ubaw miałyśmy duży. Ciocia mu pyszczycho tak wycałowała:razz: . Dywanami się nie ma co przejmować, do dziś nie posprzątałam:evil_lol: :evil_lol:. jak przyjedziecie następnym razem, to nie będę sprzątać i już. Normalne Wy som, to siem nie ma co przejmować. Pagaj musi jeszcze u mnie na kanapie poleżeć, bo Bilbo do dziś na nią nie wskoczył:evil_lol:

Posted

Pagaj jest w ogóle b. mocnym psychicznie psem, o naprawdę bardzo stabilnej psychice. Żeby tylko zdrówko było, to naprawdę rewelka... Mój postury dwa razy większej, a masy tłuszczowej to nawet nie ma co porównywać:cool3:. Faktem jest też bezsprzecznym, że ta moja cholera tak jak kiedyś policzyłam, to 1/3 zycia w kołnierzach spędził przez te wszystkie defekty. Od czasu kastracji też wszystkie psy go dygają :crazyeye:, więc ucieczki to ma ten mój bohater opanowane. W domu nie za bardzo było gdzie uciekać, bo za małe mieszkanie mam.

Posted

[quote name='Bila']Gad mały wstydu mi narobił,
Aj tam, kochany niuniuś z Bilbusia jest!!!:loveu:
Zestresował się tylko. Był bardzo grzeczny przecież - siad, waruj, bez mrugnięcia okiem robił - tak samo, jak zjadanie kanapek ze stołu zresztą....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
[quote name='Bila']
Bardziej od Pagaja Bilbowi spodobał się mąż Marty




[quote name='Bila']
Pytaliśmy faceta od szkoleń, dlaczego tak zareagował i oprócz stwierdzenia, ze to histeryk na punkcie Pańci, to mówił też, że to była też kwestia zapachu (mocznik). Z jego punktu widzenia przyszedł obcy pies i znaczył mu teren (w tym sensie, że zapach był). Pytał też, czy Bilbo nie podsikiwał później po chacie. No niechby spróbował :angryy: . I stwierdził, że by się dotarły jakbyśmy nie ingerowali. Ale przy chorym psie to zawsze relacje są troche inne. Bilbo padł, poszlochał przez sen:shake: :crazyeye: , przebudził się przyszedł mi uszko wylizać, przytulić się i padł.

Wiesz co - jak Bilbo wszedł do domu po raz pierwszy - to chyba miał taki odruch, żeby obsikać szafę w przedpokoju ...:razz:

I też tak myślę, że daliby sobie radę bez nas :lol:

[quote name='Bila']jak przyjedziecie następnym razem, to nie będę sprzątać i już. Normalne Wy som, to siem nie ma co przejmować.


No pewnie, że normalne... jak wszyscy tutaj.....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Wczoraj też bylimy w Poznaniu, bardziej elegantni, bo do Opery szlim na "Czardoziejski Flet". To było piwerwsze wyjście mojego dziecięcia do opery.
Zgadniejcie co mu się najbardziej podobało....???

..............

...wielki, rzęsiście oswietlony, kryształowy....... żyrandol!!!!!!!!!!!!

Posted

A to świeża wiosenna zieleń w parku nieopodal naszego domu:





Piękny rotundowy kościół:








Pagajek w akcji ;)





Boczki mu się nieco zapadły, bo znów nie miał apetytu...






Ale nadal jestem przystojny! :p






Niucham sobie świeżą trawkę....:evil_lol:





Robię śmieszne miny....:lol:





I wlepiam wzrok w biegające psy :p










Śliczności moje...:loveu:







Eksploruję świeże pokrzywy...:lol:






Kasztan w wiosennej szacie:





Posted

Tiaaa, komendy to łon wykonuje, bez mrugniecia okiem, tiaaa, kanapki takoż samo pożera:angryy: :evil_lol:.
Myslę, że by się dotarli, tylko bałam się trochę ze względu na Pagajka. jakby był zdrowy, to bym się w ogóle nie przejmowała. Pobiegaliby najpierw po dworze razem, ustaliliby co trzeba. Efekt końcowy byłby taki, że grubaśny Bilbo by się podporządkował. Bo owszem duże to, ale nierozumne i tchórzliwe:evil_lol:. Choć rządzić to by chciało, oj, chciało:mad:, a predyspozycji małe gówno do tego nie ma żadnych. Bardzo chciał się poużalać nad sobą, jak wyszliście, ale nie dałam mu na to wielkich szans.

:lol: Ja tak jak Michał za pierwszym razem żyrandol mi się najbardziej podobał. Robi lampka wrażenie.:crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...