dbsst Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 jade z odsiecza i wioze Ci bron z broni tej zrobisz uzytek :D i Napoleon Ci nie bedzie grozuic ;) bedziesz mogla powrocic do swoich ulubionych zajec domowych :D qiedy ta radosc z normalnosci minie pojdziemy na male co nieco :D i odjade sobie idziesz na to ;) Quote
00000 Posted December 14, 2005 Author Posted December 14, 2005 Maga u nas cała kamienica należy do ADM-u, to taki pokomunistyczny twór - tylko niektóre mieszkania są wykupione. I mam kolejną rewelację - panowie "FACHOWCY" rozpuścili plotkę, że nie musieli tego gazu tak nagle wyłączać, tylko jakaś pani (sic!) zdzwoniła do gazowni i naskarżyła, że śmierdzi gazem na klatce schodowej... Doniosła mi o tym poufale sąsiadka patrząc się wymownie w oczy... No i chyba zostałam zołzą w klatce numer 9. :o Hahahah - podłość ludzka nie zna granic :evilbat: Dominika jesteś debeściara!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :calus: Plucie na monitor niedługo będzie moim nałogiem... :wink: :lol: :lol: :lol: Ps. Chyba mam dar "przekonywania" - panowie fachowcy przyszli jednak do mnie... :evilbat: :evilbat: :evilbat: Wiercą dziurę. Pagaj ze strachu wlazł pod biurko. Quote
Bila Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Jakżeż Ci wspólczuwam (tak moja jedna ciotka mówiła). Quote
00000 Posted December 14, 2005 Author Posted December 14, 2005 Dziękuję Ci droga Bilu 8) Pagaj nadal pod biurkiem. I częściowo pod krzesłem. Nogi mam na krześle. 8) Udaje, że śpi. Trzęsidupka mała... A tynk się sypie... Na jedną małą dziurę pół ściany mi rozwalili!! :evil: Quote
Bila Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 :lol: Fachowcy to jeden wielki koszmar. Ja miałam ze dwa miesiące temu hocki z pralką. Metoda chybił trafił wziełam kolesia z gazety, który był trzy razy i wykasował mnie w sumie na 300 zł :( :evilbat: Po miesiącu pralka znów się zepsuła. Wezwałam innych gigantów, tą samą metodą, rąbnęło w pralce to samo, co wcześniej z tym, że oni byli raz i za naprawę wzieli 50 zł. :o Quote
00000 Posted December 14, 2005 Author Posted December 14, 2005 Mi kiedyś bojler siadł. Niby na gwarancji (siedmioletniej!), ale przestał nagle grzać i już. Zadzwoniłam do firmy serwisowej. Przyjechał pan, zdjął plastikową klapkę z obudowy, powiedział "to tylko bezpiecznik się wyłączył, żeby sie bojler nie przegrzał". Wcisnął czerwony pstryczek, przykręcił klapkę i wziął.... 50 zł. Za co? Ano mój tato mawia: "Bo trzeba WIEDZIEĆ GDZIE palnąć młotkiem". :wink: Quote
00000 Posted December 14, 2005 Author Posted December 14, 2005 Wspomnień z wakacji ciąg dalszy - Mazury 2005 Pagaj żeglarz 8) No już chcę wyjść!!! Na stałym lądzie W knajpie w Rynie był... Kot Barowy :lol: A mnie przypięli do... rury na podeście!!!! :evilbat: Nudy.... Straszne nudy..... Ktoś się tu pojawił..... 8) O-Oooo - kotek?? :evilbat: Biszkoptowy kotek - mniam! :evilbat: Na jachcie - szykuje się jajeczniczka..... pod moim nosem..... 8) Ja chcę na pokład!! CDN... Quote
PiotrekJ Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Pagaj napisał(a): Ps. Chyba mam dar "przekonywania" - panowie fachowcy przyszli jednak do mnie... :evilbat: :evilbat: :evilbat: Wiercą dziurę. Pagaj ze strachu wlazł pod biurko. No to widzę, że masz prawdziwego obrońcę w domu :lol: ... Pagaj jest śliczny, bardzo przypomina mi psa mojej mamy :wink: ... Quote
Bila Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Pagajątko w klubie go-go :o , przy rurze, :o. To się teraz Mazury nazywa :o :o :o :lol: Quote
00000 Posted December 14, 2005 Author Posted December 14, 2005 Eeeee, najlepsze go ominęło - jak się zaczęła impreza to poszedł spać na jacht 8) 8) 8) Quote
coztego Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Bila napisał(a):Pagajątko w klubie go-go :o , przy rurze, :o. Czy to można podciągnąć pod molestowanie? Extra fotki z Mazur!!!! :angel: Oj pożeglowało by się... :roll: Quote
00000 Posted December 14, 2005 Author Posted December 14, 2005 Na pokładzie :D Z moją ukochaną pańcią :wink: Biszkopcik, mniam! No niech wam będzie, że fajnie jest.... 8) W tych pięknych okolicznościach przyrody.... I tego.... niepowtarzalnych..... Mój mały Pan :D Żeglowanie jest takie męczące.... :lol: No! Wreszcie na brzegu! No i koniec rejsu.... :D Quote
Vogue Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Piekne zdjecia :) :) Czesto bywamy na Mazurach. Niestety moj "bohater" nawet na poklad lodki nie chce wejsc :oops: :oops: Quote
coztego Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Ostatnie zdjęcie superowe :D Pagaj, kiedy Pagaj zaczął żeglować? Ile miał jak pierwszy raz wszedł na jacht? Quote
00000 Posted December 14, 2005 Author Posted December 14, 2005 Vouge nasz też nie przepada za jachtami i wszystkim innym co sprawia, że podłoga mu się kołysze pod nogami.... Pagaja zabraliśmy na rejs jak miał niecały rok - i to był nasz błąd, bo trzeba go było wcześniej oswoić z jachtem. No ale jakoś dawał sobie radę - był bardzo dzielny :D Quote
PIKA Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Pagaj z tym gazem to jakies cyrki :o Mnie też niedawno wymienali instalacje, ale miesiąc wczęsniej wiedzialam, kiedy mi wchodza i kiedy gazu miec nie będe :o Panowie przyszli, ale tak wykoncypowali przejście nowych rur, zeby mi mieszkanie jak najmniej zdemolowac i zeby jak najmniej bylo te rury widać. Nawet jak wywiercili dziure w lazience to tak sie postarali, żeby mi glazura nie poszla :o Ja bym eklamacje jednak zglosila w tym ADM-ie bo to ich obowiązek aby was poinformować o zakręceniu kurka :evilbat: A panom daj cos, kasę, flaszke aby Ci tak zrobili, żebys nie miala kompletnej demolki :evilbat: Quote
dbsst Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 no nie moge koooooooooooooosa zdjecia nawet nie wiem qtore mi sie najbardziej podoba :D Quote
LAZY Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Relacja fotkowa z wakacji pierwsza klasa! Co do remontu to trzymam kciuki za Twoją cierpliwość...:kciuki: Quote
Justa Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 Piekne zdjęcia z Mazuuur !!! :angel: Ale latem powiało... A Pagajek widzę kompletnie bezstresowo :) Nie chciał skakać do wody? Quote
00000 Posted December 15, 2005 Author Posted December 15, 2005 Jest już po remoncie. Przeżyłam :o :wink: :lol: :lol: :lol: Flaszki nie dałam i dziury w ścianach zostały. Naskarżyłam w ADM-ie i teraz czekam sobie na pana, który przyjdzie i będzie mi zaklejał dziury i kładł tynki 8) Potem zabawię się w malarkę, kupię wałek, farbę i będę szaleć :o :wink: :lol: :lol: :lol: Justa, Pagaj boi się, kiedy ląd mu się rusza pod nogami i na pokład wyłaził tylko wtedy gdy płynęliśmy na pełnym, albo była flauta 8) A to Pagaj świąteczny - taki malutki, ośmiotygniowy :D (jak widać - padający śnieg na dogomanii zasypał mi zdjęcie :wink: ) Quote
malawaszka Posted December 16, 2005 Posted December 16, 2005 :iloveyou: cudnie mazurowo i świątecznie :angel: ] a remontom mówimy NIE 0X Quote
XXL Posted December 16, 2005 Posted December 16, 2005 ;] super fotki :) ja tez nie lubie jak mi sie cos podnogami rusza :) Quote
Justa Posted December 16, 2005 Posted December 16, 2005 Moim zdaniem pagajek i tak bardzo bradzo bardzo odwazny 8) Galcia to by nawet pod pokładem nie siedziała :roll: Ale będzie musiała przywyknąć... w końcu pańcia zakochana w żaglach :D 8) Jakie my okropne :evilbat: Psy maltretować :evilbat: :lol: 8) Quote
Vogue Posted December 16, 2005 Posted December 16, 2005 Tez uwazam,ze Pagaj to bardzo dzielny pies :D Mocno,z calej sily trzymam za niego kciuki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.