00000 Posted March 21, 2006 Author Posted March 21, 2006 Lazy, ja tak mocno ściskałam kciuki, żeby to nie choroba żadna, a coś przejściowego... Normalnie jak mi Agga przysłała smsa jak byłam w szpitalu, że Bogar Bogarki odszedł i że Lazy ma białaczkę, to chlipałam jak bóbr...:shake: Quote
Agga Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Pagajku i LAzunia trzymajcie sie psiątka. A u LAZY jeszcze nie stwierdzili białaczki i oby to nie było to. Quote
00000 Posted March 21, 2006 Author Posted March 21, 2006 Agga napisał(a):oby to nie było to. No własnie się dowiedziałam - OBY!!! Quote
mmbbaj Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Marta, kiedy ma się psa, którego się kocha, nie jest trudno wyobrazić sobie jak wam ciężko :-( Bardzo, bardzo Wam współczuję...I myślę o Twoim synku, jakie to jest i będzie dla niego trudne :shake: I ogromnie żal mi ślicznego Pagajka...W takich sytuacjach nie ma tych właściwych słów, ale postanowiłam napisać ,żebyś wiedziała, że nawet mało Ci znane osoby są z Wami i trzymają mocno kciuki za Was wszystkich :calus: Quote
00000 Posted March 21, 2006 Author Posted March 21, 2006 mmbbaj napisał(a): nawet mało Ci znane osoby są z Wami i trzymają mocno kciuki za Was wszystkich :calus: I za to bardzo dziękuję wszystkim - bo to naprawdę jest wielkie wsparcie!! :calus: Quote
Alicja Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Dziewczyny nie mogę nawet napisać jak bardzo mi przykro ,że przyszło wam przezywać takie chwile :-(Mnie dotknął taki ból półtora roku temu , moje życie w ciagu 5 dni straciło sens :-(....................nie chcę aby Takie zdarzenie miało miejsce z waszym udziałem :shake: Quote
tunio Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Pagaj,dopiero teraz doczytalam :( Strasznie mi przykro i jestesmy z Wami,wprawdzie tylko myslami,ale... Trzymajcie sie cieplo oboje :kciuki: Quote
Jupi Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 Dawno mnie tu nie było, zagladam dziś do Pagajka a tu nie ma dobrych wieści:-( Trzymajcie sie razem, wiem co czujesz ja poszłam ze swoja sunia 3 lata temu do wetertynarza bo była osłabiona i chciałam coś na wzmocnienie a okazało się że ma raka trzustki, swiat mi sie wtedy zawalił, tez mi mówili o uśpieniu, ale sunia sama odeszła, nie musiałam podejmowac tak straszliwej decyzji i jest to dla mnie niewyobrażalne Strasznie mi przykro że z Pagajkiem nie jest dobrze, ale musiecie byc dobrej myśli i silni ucałuj go w śliczny pyszczek a ty trzymaj się i bądź dzielna i silna i musisz wierzyć że będzie lepiej Pozdrawiam Quote
Siostra Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Boże, dopiero teraz przeczytałam o Pagaju. I o Bogarze, i o Lazy:-( Tak strasznie mi przykro, jesteśmy z Wami. Quote
Alicja Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 LAZY napisał(a):Co u Was słychac Pagajkowa rodzinko???:cool1:mama Pagajkowa dopiero we wtorek wraca na łono rodziny ;) Quote
madzia20sosnowiec Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 musze to zrobić, martusia wybaaaacz :diabloti: :diabloti: :diabloti: Quote
Daga_i_Oskar Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 Martusia jak się czujesz po wczorajszym :cool3: :cool3: Udało Ci się kogoś wyrwać na spotkanko we Wrocku :lol: Wyałuj od nas Pagajka :loveu: Quote
Basia&Safi Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 dziewczyny milo bylo mi was poznac :):):) chwike sie widzialsmy ale i tak milo :):):) p/s bylam z mroweczka :):):) Quote
00000 Posted April 1, 2006 Author Posted April 1, 2006 [quote name='madzia18sosnowiec']musze to zrobić, martusia wybaaaacz :diabloti: :diabloti: :diabloti: Ech, ale było fajnie....:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Jaka szkoda, że nie mieszkamy wszyscy bliżej siebie...:loveu: [quote name='Daga_i_Oskar']Martusia jak się czujesz po wczorajszym :cool3: :cool3: Udało Ci się kogoś wyrwać na spotkanko we Wrocku :lol: Wyałuj od nas Pagajka :loveu: Było fajosko:loveu: We Wrocławiu spotkałam się z moimi przyjaciółmi niedogomaniakami ;) Pagaj wycałowany jak należy :loveu: [quote name='basiulka22tychy']dziewczyny milo bylo mi was poznac :):):) chwike sie widzialsmy ale i tak milo :):):) p/s bylam z mroweczka :):):) Jaka szkoda, że nie mogłyśmy dłużej pobyć i porozmawiać - zawsze to jest tak, że jest za krótko...:roll: Może na zlocie dogomaniackim w sierpniu się spotkamy??? :multi: Quote
00000 Posted April 1, 2006 Author Posted April 1, 2006 A ja dziś przeżyłam małe załamako...:-( Poszłam do mojej mamy na obiadek, wzięłam ze sobą Pagaja - moi rodzice mieszkają 10 minut spokojnego spaceru ode mnie. Tam Pagaj pobrykał ze swoim kuzynem - mieszańcem jamnika, poukradał mu zabaweczki, poskakali trochę, i wogóle tryskał energią i dobrym samopoczuciem. Byliśmy tam może dwie godzinki. Kiedy wracałam z nim, to pies dosłownie wlókł się noga za nogą...:-( Musiałam co chwila przystawać, wtedy on od razu klap na tyłek...:-( Po schodach do mieszkania się wczołgał ostatkiem sił i jak weszliśmy - to od razu położył się półżywy w kuchni i zasnął...:-( To zdjęcia sprzed tygodnia: Wpuścisz mnie na kanapę? A może lepiej mi będzie na podłodze...:roll: A to zdjęcia z dzisiaj Quote
Alicja Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 :razz:o Marta nam się na dogo objawiła :multi: Quote
00000 Posted April 1, 2006 Author Posted April 1, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']:razz:o Marta nam się na dogo objawiła :multi: No nie wiem... na zdjęciach jest mój pies...;) :eviltong: Quote
Alicja Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 [quote name='Pagaj']No nie wiem... na zdjęciach jest mój pies...;) :eviltong::eviltong:a w banerku TY :evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 kochany Pagajek :loveu: najgorsze jest to, że nie możemy im wytłumaczyć dlaczego się tak źle czują :-( Quote
00000 Posted April 1, 2006 Author Posted April 1, 2006 malawaszka napisał(a):kochany Pagajek :loveu: najgorsze jest to, że nie możemy im wytłumaczyć dlaczego się tak źle czują :-( Dokładnie...:shake: Przecież nie powiem wniebowziętemu psiurowi, brykającemu ze szczęścia ze swoim małym kuzynem, że mu nie wolno, bo jest chory...:shake: Quote
LAZY Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Przykro mi czytac o tym, ze Pagajek opada z sił. Ja widze po Lazy jak ciezko jest jej wstawac i kłasc sie. Przyznam, ze ogół Twego cierpienia zrozumiałam dopiero jak zachorowała mi Lazy, wczesniej człowiek współczuje, solidaryzuje sie w bólu, ale nic o nim tak naprawde nie wiem. Wiedz, ze jestem z Toba teraz jeszcze bardziej niz kiedykolwiek. Jedziemy na jednym wózku...oby on toczył sie jak najdłużej! Quote
00000 Posted April 1, 2006 Author Posted April 1, 2006 LAZY napisał(a):Przykro mi czytac o tym, ze Pagajek opada z sił. Ja widze po Lazy jak ciezko jest jej wstawac i kłasc sie. Przyznam, ze ogół Twego cierpienia zrozumiałam dopiero jak zachorowała mi Lazy, wczesniej człowiek współczuje, solidaryzuje sie w bólu, ale nic o nim tak naprawde nie wiem. Wiedz, ze jestem z Toba teraz jeszcze bardziej niz kiedykolwiek. Jedziemy na jednym wózku...oby on toczył sie jak najdłużej! Dziękuję Paulina:buzi: . Ja to jestem kiepska jako pocieszycielka, choć empatii we mnie aż za dużo... I wiesz co - bardzo mnie na duchu wspierają Twoje słowa o zmaganiu się z chorobą Lazy. Czytam je i tak jak bym słyszała siebie.. Swoje wątpliwości, swoją bezsilność, wielki smutek i jeszcze większą miłość do psa... I wciąż mam w pamięci to zdjęcie, które robiła mi Aga. To miękkie futerko Lazy, kiedy się do niej przytulałam i najfajniejszy moment - jak pościeliłaś dla mnie materac, a Lazy władowała się na jego środeczek uznając, że to jej się należy, a nie mi takie wygodne spanie...:lol: Te chwile są bezcenne. Quote
LAZY Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Pagaj napisał(a):Dziękuję Paulina:buzi: . Ja to jestem kiepska jako pocieszycielka, choć empatii we mnie aż za dużo... I wiesz co - bardzo mnie na duchu wspierają Twoje słowa o zmaganiu się z chorobą Lazy. Czytam je i tak jak bym słyszała siebie.. Swoje wątpliwości, swoją bezsilność, wielki smutek i jeszcze większą miłość do psa... I wciąż mam w pamięci to zdjęcie, które robiła mi Aga. To miękkie futerko Lazy, kiedy się do niej przytulałam i najfajniejszy moment - jak pościeliłaś dla mnie materac, a Lazy władowała się na jego środeczek uznając, że to jej się należy, a nie mi takie wygodne spanie...:lol: Te chwile są bezcenne. I dla takich chwil, które sa jeszcze przed nami trzeba byc silnym! Quote
anetta Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Ojjj, jaki smutny Pagajek....:calus: Trzymajcie sie mocno.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.