PIKA Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Źle się czuje moje psisko, wymiotował ostatnie trzy dni i nie jadł. Bardzo dużo śpi i jedyną aktywność wykazuje na spacerkach, które też za długie nie są, bo się chłopak męczy:roll: :shake::shake::shake: ja się nie zgadzam na złe samopoczucia :shake::shake::shake::shake: Quote
sylrwia Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Pagaj trzymaj sie:loveu: . Ludzki Pagajku wyczochraj psiego Pagaja za uszkiem. My z Fortkiem mielibysmy ochote na spotkanie ale wiem, ze przy moim wariacie nie byloby spokojnie. Quote
Bila Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Trzymam mocno kciuki. Oba Pagaje nie poddawajcie się Quote
00000 Posted March 14, 2006 Author Posted March 14, 2006 Wielkie dzięki kochani! Sylwia, Pagaj nie nadaje się zupełnie do zabaw z psami, po pół godzinie ganiania z Fortkiem mógłby mi w domu wykorkować, tak więc wolę nie ryzykować. Dziś zjedliśmy pól kubka żarełka. :multi: Quote
Agga Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Pagajku(psi) bardzo cie prosze nie choruj. Musisz być sliny piesiulku. Zrób to dla swojej pani. Pagaj(ludzki) trzymaj się kobitko. Wiem co czujesz. Pamiętaj, że ja zawsze jestem po drugeije stronie kompa, tel. Zawsze możesz na mnie liczyć. Quote
00000 Posted March 14, 2006 Author Posted March 14, 2006 Agga napisał(a):Pagaj(ludzki) trzymaj się kobitko. Wiem co czujesz. Pamiętaj, że ja zawsze jestem po drugeije stronie kompa, tel. Zawsze możesz na mnie liczyć. Wiem Aguś :buzi: , ale Tobie najmniej jest teraz potrzebne wyżalanie się kogoś innego - zresztą za prawie tydzień się widzimy, to się obie pożalimy ile wlezie....:roll: Quote
LAZY Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Trzymajcie sie Pagajki!!! Dużo zdrówka i sił Wam zycze! Quote
Agga Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Pagaj napisał(a):Wiem Aguś :buzi: , ale Tobie najmniej jest teraz potrzebne wyżalanie się kogoś innego - zresztą za prawie tydzień się widzimy, to się obie pożalimy ile wlezie....:roll: Wiem Pagajku. Ja naprawde musze sie w piatek wyzalić, bo jak nie do mnie do tworek wywiozą. Zrób psiulkowi jakies zdjęcie, bardzo prosze. Quote
Alicja Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Oj Pagajki , nie robić mi tu takich rzeczy , zdrowieć mi oba i to szybciorkiem :razz::buzi: Quote
sylrwia Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Rozumiem Pagaj :roll: Choc bardzo przykro że psinka taka słaba.:shake: Quote
00000 Posted March 15, 2006 Author Posted March 15, 2006 No i zwymiotował te pół kubka w nocy.... Żebra mu zaczynają wyłazić. Trzeba do weta pojechać. Zdjęcia zrobię, jak brat odda aparat, bo pożyczył. A ja się dzisiaj z LU będę widziała :multi: To prawie jak z Wami, bo to przecież DoGOMANIACZKA...;) Quote
asiunia Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 Hej!! Pagajki przesylamy moc buziakow i usciskow dla was-:calus::calus::calus::calus::buzi:trzymajcie sie cieplutko Quote
00000 Posted March 18, 2006 Author Posted March 18, 2006 Kolejne wyniki badań krwi Pagaja: WBC: 9.0 (było 11) norma - (6.0 - 11.0) RBC: 3.21 (było 3.37) norma - (5.40 - 8.00) HGB: 8.5 (było 9.1) norma - (13.0 - 18.0) HTC: 24.5 (było 26.1) norma - (37.0 - 55.0) Mocznik: 272.8 (było 206.8) norma - (20.0 - 45.0) Kreatynina: 10.5 (było 6.4) norma - (1.0 - 1.7) Pagaj przesypia cały czas, kiedy nie je, nie pije i nie jest na spacerze. Wychodzimy z nim trzy razy dziennie, w tym raz na pół godziny - godzinę. W zależności od tego, jak się czuje. Nie spuszczam go ze smyczy, bo po najmniejszym pobieganiu słania się na nogach. Zaczynają trząść mu się tylne łapki przy wzmożonym wysiłku (wchodzenie po schodach, obsikiwanie drzewa, kiedy musi utrzymać równowagę na trzech łapach). Co kilka dni ma napady wymiotowania i wtedy nie przyjmuje pokarmu - nie trawi go. Dlatego znów schudł - waży 25,5 kg. No i najważniejsze - weterynarze dają mu maksymalnie dwa miesiące życia. Generalnie - sugerowali uśpienie zanim pies przestanie chodzić i jeść. ........................... Póki co Pagaj jeszcze je, (choć mało), jeszcze po schodach chodzi, jeszcze merda ogonem na powitanie i skacze, jeszcze włazi na kolana, kiedy na kanapie oglądam telewizję i do uśpienia zupełnie się nie nadaje. I powiem wam kochani, że to będzie moja najtrudniejsza decyzja w życiu, kiedy przyjdzie mi ją podjąć. Quote
Basia&Safi Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 3maj ... znam to uczucie :( i to nie jest nic przyjemnego , ale jakos trzeba sobie dac z tym rade ... Quote
malawaszka Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 :-( :-( :-( o matko Pagajku trzymaj sie dzielnie - pokaż wszystkim, że wtrzymasz jeszcze długo i będziesz szczęśliwy Marta strasznie Ci współczuję - ja też musiałam kiedyś podjąć taką decyzję i też przez nerki, to jest straszny dramat :shake: :-( bądź dzielna :glaszcze: Quote
Alicja Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Marta , wszyscy jesteście dzielni cała wasza 4 .........i tak trzymać , abyście jak najdłużej mogli być razem ......... Smutne to wszystko i tak trudno się z tym pogodzić :shake:........ trzymajcie się cieplutko :calus: Quote
sota36 Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 No co jest? Napisalam odpowiedz - gdzies zniknela? Ale to nie jest wazne. Wiem, co to znaczy nerki, tyle ze Atos byl Panem w slusznym wieku. Wiem, jak pies to znosi, wiem jak znosicie to Wy. Kochajcie go jak mozecie najsilniej , my trzymamy kciuki. Serce macie ogromne !!!! Quote
anetta Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Buuu, przykro mi to slyszec... Pagaj :glaszcze: Quote
PIKA Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Pagaj napisał(a):Póki co Pagaj jeszcze je, (choć mało), jeszcze po schodach chodzi, jeszcze merda ogonem na powitanie i skacze, jeszcze włazi na kolana, kiedy na kanapie oglądam telewizję i do uśpienia zupełnie się nie nadaje. I powiem wam kochani, że to będzie moja najtrudniejsza decyzja w życiu, kiedy przyjdzie mi ją podjąć. :-(:-( normalnie nie wiem co powiedzieć :-(:-( Quote
Daga_i_Oskar Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Pagajku jestesmy z Wami całymi serduszkami ... Jest mi strasznie przykro, nie wiem co napisać :-( :-( Quote
Agga Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Dlaczego zycie jest takie nie sprawiedliwe:shake: Nigdy sobie tego nie wytłumacze. Marta strasznie mi przykro. Wiem co przezywacie. Podjecie takiej dycyzji jest cięzkie. Ja pojęłam taka miesiąc temu. Pagajeczku walcz maleńki. Dla swojej rodzinki i dla nas...Nie zostawiaj nas...Martus jak coś to pisz lub dzwoń... Quote
Bila Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 :calus: Nawet nie wiem, co napisać, bo co można? Myślę, ze przyjdzie taki moment. kiedy sama będziesz wiedziała, co trzeba zrobić. Quote
asiunia Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Hej!! A przeciez bylo juz dobrze:-( Pagajeczki trzymajcie sie tam i wiedzcie ze bardzo o was myslimy :buzi: Quote
LAZY Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Marta! Dzisiaj mogę napisać ze wiem co czujesz i co przezywasz. Cieszcie sie kazdym dniem tak długo jak długo Pagajek sie nie meczy. Nie pozwól mu sie meczyc. Duzo sił dla Ciebie bo wiem ze to jest strasznie trudne! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.