Katerinas Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 [quote name='Pagaj']:p Jezdymy. Katerinas, nie przepraszaj, ja też o większości rzeczy, które się dzieją u dogomaniaków dowiaduję się daleeeko po fakcie, albo w ogóle. Nie sposób ogarnąć tu wszystkiego. A mały fajny, co nie?? :p CUDNY, CUDNY, CUDNY :multi: :multi: :multi: Czekoladowe są cudne. :p Ale patrząc na zdjęcia to niezły rozrabiaka, nie? ;) Quote
Nessti Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 [quote name='Pagaj'] ło matko... czy te oczy mogą kłamać?? :cool3: noż cudny ten Skiperek ...jako czekoladka Na wybieganie wybieramy sie może za tydzień, bo czas sie już tam przypomnieć. Ale widzę, że dużo nowych psów jest więc i obawy me rosną se z dnia na dzień :razz: A te " stare " to kurka troszku już urosły .... Zaczynam lekkawe obawy mieć, czy mi piesa nie zjedzą :evil_lol: Quote
00000 Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 [quote name='Jupi']obawiam sie (....) ale może spróbujemy przyjechać:lol: I to jest dobra odpowiedź:lol: Tylko za tydzień, 24, bo teraz mnie nie ma. [quote name='sylrwia']Pakuj Jupiego do autka i wpadaj. Jak nie spróbujesz to nie przekonasz sie jego reakcji a przecież zawsze mozna zaradzić różnym reakcjom.Właśnie!! :multi: [quote name='AnTu']sa juz w sloikach i w pozku;) Aaaaa.... I dlatego nie ma Cię w Pozku, jak ja jestem...:diabloti: :diabloti: :diabloti: [quote name='Nessti'] Na wybieganie wybieramy sie może za tydzień, Zaczynam lekkawe obawy mieć, czy mi piesa nie zjedzą :evil_lol: 24, 24 bądźcie, teraz w tą niedzielę nas nie ma. I nie obawiaj się - jakby co, to Skiper da im radę :evil_lol: W minioną niedzielę pogonił rottweilerkę - ale było śmiechu :lol: Normalnie zwiewała przed nim w popłochu :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: No a teraz czas na Historie domowe: Skiper dziś nie zdołał nas w nocy obudzić, spaliśmy jak zabici :roll: Dopiero nos TZ się obudził (wrażliwy na zapachy...) o drugiej dziesięć i stwierdził: kupa! I fakt - trzy piękne, dorodne, konsystencji bardzo rzadkiej, w tym dwie nie trafione na gazetę... :angryy: Jeszcze nigdy nie prałam dywanu o drugiej dziesięć :eviltong: Biedaczek, rano też miał jeszcze luźną kupkę, ale dałam mu karoten Olewo z mniejszą ilością kramy niż zwykle i czekamy na efekty. A dopiero się chwaliłam, że już wstawać w nocy nie musimy... :lol: :lol: :lol: Quote
LAZY Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Przechwaliłaś:) Hihihi... Marta z jakiej strony kupujesz Hillsa dla malego? Quote
AnTu Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Pagaj napisał(a): Tylko za tydzień, 24, bo teraz mnie nie ma. Aaaaa.... I dlatego nie ma Cię w Pozku, jak ja jestem...:diabloti: :diabloti: :diabloti: 24oblejcie moje urodziny:razz: heeh w srode mykam do rodzico troche pomoc, od pazdziernika bede czesciej w pozku szkola sie zaczyna:roll: Quote
00000 Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 Cały czas z Grande Cane, ostatnio 18 kg za 219 zł (puupy large breed) Quote
Nessti Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 [quote name='Pagaj'] 24, 24 bądźcie, teraz w tą niedzielę nas nie ma. I nie obawiaj się - jakby co, to Skiper da im radę :evil_lol: W minioną niedzielę pogonił rottweilerkę - ale było śmiechu :lol: Normalnie zwiewała przed nim w popłochu :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ok, jeśli nie będzie padać, ani błotka nie będzie to na 90% będziemy 24-go ................. Skiper dziś nie zdołał nas w nocy obudzić, spaliśmy jak zabici :roll: Dopiero nos TZ się obudził (wrażliwy na zapachy...) o drugiej dziesięć i stwierdził: kupa! I fakt - trzy piękne, dorodne, konsystencji bardzo rzadkiej, w tym dwie nie trafione na gazetę... :angryy: Jeszcze nigdy nie prałam dywanu o drugiej dziesięć :eviltong: [SIZE=2]..................... Ależ Skiperek mądry jest :evil_lol: Wie, że nie wolno ze szceniectwa zbyt wcześnie wyrastać :diabloti: Cffaniaczek Pozdrawiam;) Quote
cuciola Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 zdolny Skiperek! :P nie ma to jak klatka :D Ja juz za niedlugo jak sie zrobi u nas chlodniej,zamienie klatke na legowisko.Ale jeszcze nie,poki nie zmieni zabkow..bo zje sobie legowisko :D Quote
00000 Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 Z historii domowych: Dzisiaj znów pięknie przespał noc :loveu: I żeby było ciekawiej, wdrapał się po cichu, kiedy spaliśmy, do naszego łóżka i wcisnął między mnie i męża. Obudził nas głośny pisk, kiedy mąż przewracając się przydusił go niechcący... Normalnie to byłoby: "uciekaj mi stąd!:angryy: ", poparte zwaleniem cwaniaczka z łóżka... Ale kiedy TZ zapalił lampkę i zobaczył zaspanego, pokrzywdzonego, biednego, małego piesecka, który trwożnie wpatruje się w jego oczy, powiedział : " no chodź tu, przecież się jakoś zmieścimy..." :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
malawaszka Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 hahahaha grunt to konsekwencja w wychowaniu szczeniaka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
00000 Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 [quote name='malawaszka']hahahaha grunt to konsekwencja w wychowaniu szczeniaka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Dokładnie....:roll: Historie domowe: Nauczył się skubaniec wskakiwać i (co gorsza) zeskakiwać z łóżka :shake: Dziś pół nocy nie przespałam, bo dyziek nie zasnął spokojnie, nie. Łaził w te i we wte... :angryy: Wskakiwał na łóżko, zeskakiwał (ja cała w nerwach, bo zeskoczył, a wiecie - stawy...:roll: ), kładł się u Michała pod szafą, zasypiał, budził się, zmieniał miejsce, zwiedział pokoje, wskakiwał na łóżko, zeskakiwał (raz udało mi się go złapać!), kładł się pod szafą (drewniane drzwi robiły łubudu!, jakby się dom walił...), właził Michałowi na poduszkę, złaził, wskakiwał na łóżko, deptał moje nogi, zeskakiwał.... .... czy ja wiem, jak się nazywam???.......:hmmmm: Quote
LAZY Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Spoko, spoko...jak stawy genetycznie zdrowe (a na pewno) to żadne łubudu z łózka nie zaszkodzi:) U nas Ideńka jak śpi u rodziców to też wali łapami w szafę drewianią i robi huku na cału dom:lol: Quote
Alicja Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 :evil_lol::evil_lol::evil_lol:historie domowe swietne;) ....Ozzy jak wskakuje na wyro to zawsze dziwnym trafem celuje na mój brzuś:cool3: Quote
00000 Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 LAZY napisał(a):Spoko, spoko...:lol: Hahahahahah - to mówi ta, co najmniej panikuje ze zdrowiem swojego psa....:eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: ;) Quote
LAZY Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 [quote name='Pagaj']Hahahahahah - to mówi ta, co najmniej panikuje ze zdrowiem swojego psa....:eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: ;) Odezwała się ta rozsądniejsza, która mnie ciagle hamuje! Apropo zdrowia. Dorwałam nową wersję Hillsa dla szczeniaków. Co o niej sadzisz? http://www.telekarma.pl/p289-karmy.dla.psow.hill039s.nature039s.best.large.giant.puppy.htm Quote
00000 Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 Ja już ją widziałam na oficjalnych stronach Hillsa - jest super, tylko ta cena... :angryy: W promocji 12 kg za 189 zł = 15.75 zł/kg W promocji "zwykły Hills" dla szczeniąt dużych ras 18 kg za 219 zł = 12.16 zł/kg Czyli za 18 kg "nowego" Hillsa w promocji (sic!) zapłaciłabym 283 zł :roll: Plus Arthroflex na stawy... plus Expot co miesiąc bo kleszcze, plus smakołyczki, zabaweczki, weterynarz przy okazji paniki, i mamy 400-500 zł miesięcznie dla jednego pupilka.... A sami wpierdzielamy kaszankę i salceson :stupid: Wariactwo, kompletne wariactwo :sweetCyb: Quote
00000 Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 Bila napisał(a):Ja tam lubię kaszankę:evil_lol: Ja też, zwłaszcza smażoną z cebulką i ogórkiem kiszonym na talerzu... Ale nie codziennie....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ;) Quote
Nessti Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Pagaj napisał(a):Ja też, zwłaszcza smażoną z cebulką i ogórkiem kiszonym na talerzu... Ale nie codziennie....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ;) To dla odmiany można smalec z... kiszonym ogórkiem :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ja to mięsa nie gotuję...prawie, bo mam wtedy cyrki :diabloti: Czego się nie robi dla pupilków :shake: Quote
Nessti Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Zaglądam, a Pagajek ze Skiperkiem na urlopie?? :cool3: :cool3: Poproszę o foty ;) Quote
00000 Posted September 18, 2006 Author Posted September 18, 2006 Oj, mieliśmy pracowity weekend :lol: W piątek pobudka o piątej rano i podróż pociągiem do Sochaczewa z dwiema przesiadkami, dłuższym postojem w Poznaniu dla wybiegania psa, z wielkim plecakiem i dziesięcioletnim Michałem :lol: :lol: :lol: Stamtąd odbierali nas znajomi i pojechaliśmy do Grzymka, na miejsce ósmego już Labowiska - zjazdu członków Stowarzyszenia Klubu Labradora. Było bardzo fajnie - cały ośrodek nasz, ponad sześćdziesiąt osób, dwadzieścia zajętych domków, no i czterdzieści przewspaniałych psów :multi: Wróciliśmy też pociągiem, z Warszawy, ale już IC, bezpośrednio, bez przesiadek. Zmęczeni, padnięci, ale zadowoleni jak nie wiem co! :loveu: Kilka zdjęć wrzucę jutro. :p Quote
Mi. Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Dawno tu nie zaglądałam;) szybko maluch rośnie:loveu: A te oooczy.... Quote
malawaszka Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 łooohoooo Marta mam nadzieję że to nie będzie kilka fotek a co najmniej kilkadziesiąt :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.