lothia Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 no własnie Mureczko co tam u babci słychac? Quote
Kalina Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 Sunia już u Moniki. Wykapana, uszy obcięte, tzn kołtuny na uszach razem z błotem i psimi odchodami... Sunia robiła w budzie pod siebie i w tym leżała. Smród okropny od niej walił. To wszystko nabiło się w uszy i łapy. Pcheł ma miliardy. Nie widzi wcale, może lewym okiem jakies światło ale niekoniecznie. Zęby okropne: całe czarne, smród z pyska nie do wytrzymania ( wyglada na to że jadła swoje odchody). jest odwodniona, chuda, wazy 9,800kg Pazury ma po 4cm... powykręcane na wszytskie strony palce... w uszach drożdżyca... Ale próbuje merdac ogonkiem i , pomimo stresu i dygotania w podróży i u wetki, która od razu odwiedziłysmy, ma wole życia. W schronisku pozyłaby moze jeszcze tydzień, moze 10 dni. Jutro kolejna kąpiel i kolejne wycinanie kołtunów. dzisiaj po oporządzeniu uszu dałysmy jej spokój bo sunia, zagrzana i nakarmiona suto, poszła spac. Oto fotki: Quote
Yettij Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 Nie mogę uwierzyć w to co widzę. Dziewczyny wy żywcem pójdziecie do nieba! Czy wet potwierdził wiek suni. Spaniele dość szybko siwieją, wydaje mi się , że ta sunia raczej nie ma 12 lat. Siwienie pojawia się koło 7 roku zycia a tu ani śladu. Czekam na dalsze informacje. Quote
Kalina Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 Własnei dzwoniłam do Moniki: sunia była na spacerku ( nie schodzi ze schodów sama i nie potrafi po nich wchodzic, Monika wnosi ją na 2 pietro! :o ), zrobiła qpke ale siusiu nie ma :( Zwazywszy na to, ze piła bardzo duzo jest to troche niepokojące, ale pocieszam się, ze wszystko poszło w masę... no bo skoro jest odwodniona... Monika odkryła, ze ten powalający smród to nie z brudnej sierści ( choc z niej tez nieźle biło...) tylko z pyska i śliny, która non stop wycieka. W ponidziałek jedziemy z sunia raz jeszcze do naszej wetki i zobaczymy ile zebów trzeba będzie usunąc, bo trzeba będzie jakies na pewno... W związku z tym prośba do forumowiczów o ew. deklaracje wsparcia zabiegu. Ja mam fundację (bannerek w podpisie) wieć wszystko szłoby legalnie przez konto fundacyjne. Szczegóły w poniedziałek. Quote
Yettij Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 Podeślę coś ale dopiero we środę mam możliwość. Babuniu trzymaj się ciepło. Quote
Kalina Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 JUz wiemy, ze ten smrodek trupi to spod pyska. Tam sie zebrało sporo ropy. Jade do Moni z riwanolem. Relacja i kolejne fotki po południu. Quote
Kalina Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 Sunia juz w duzo lepszej kondycji. Cześciej merda ogonkiem, jest bardziej kontaktowa. Monika obcięła jej wczorak tonę zabłoconych i smierdzących dredów z łap i spod brzucha. Dzisiaj zawiozłam obcinaczki do pazurków i rywanol. Nie dała sobie dotykac brody wiec wzięłysmy sie na sposób: namoczone spore ilosci waty podkładałysmy jej na kołderkę tak aby połozyła na nich pysk. Mam nadzieje, ze chociaż troche sie to zdezynfekuje. Podobne rany z ropą ma między palcami dlatego nie kąpałysmy jej drugi raz zeby na razie nie moczyć łap. Monika ma tam powkładac waciki nasaczone riwanolem. Zdjęć nie zrobiłam bo w pośpiechu nie wziełam dzis aparatu :oops: Quote
saskia Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 Dopiero przeczytałam :( Dziękuję Ci Kasiu za uratowanie tej suńki. Nie mam słów... Quote
Dika Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 Jak się czuje ta Suńka, czy już wiadomo co Jej dolega ? Quote
Hanna R. Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 Ile Wy macie serca ... Kalina, Monika - :angel: Quote
Kalina Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 irma napisał(a):i co z tym niepachnacym pyskiem? lepiej? Nic sie nie polepszyło, niestety, a to za sprawa wciąż cieknącej sliny. Poniewaz zeby sa w stanie koszmarnym wiec slina zakaża zmacerowane wargi suni na nowo. Trzeba podreperowac psa ogólnie, usunąc zeby i dopiero doprowadzić szczeke do porządku. Na razie Monika dostała od wetki synulox i jakąś masc do pędzlowania jamy ustnej. Muszę , niestety ogłosić oficjalna zbiórke pieniędzy na leczenie suni bo ani ja ani Monika nie damy rady ( obie mamy kocie znajdy a ja w ilosciach hurtowych...) Monika daje tymczasowy dom i opieke a ja wyżywienie i ...hmmm...PR w mediach. Tak więc szukamy sponsorów... Quote
cockermanka Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 Doskonale wiem,ile kosztuje "wyciągnięcie" takiego psa...sama to "przerabiałam" 1,5 roku temu... Dziewczyny jesteście wspaniałe! Niestety,nie mam szans żeby przyjąć pod mój dach drugiego schorowanego emeryta :cry: - mimo,że serce by się rwało....ale tej suni trzeba zapewnić więcej niż mogłabym jej zagwarantować... :roll: Jedyne co mogę zrobić,to dorzucić się-w miare moich skromnych mozliwości- do kosztów jej leczenia - dajcie tylko namiary,gdzie przesłać troszkę kasy... Quote
Yettij Posted November 1, 2005 Posted November 1, 2005 Cocermanka - Kalina ma na dole posta banerek z namiarami na Fundację - tam jest nr konta. Też się dorzucę. A jak z apetytem u Babuni i czy są jakieś postępy w siusianiu? Quote
Kalina Posted November 1, 2005 Posted November 1, 2005 Sunia siusia juz bez problemów za to z jedzeniem...hm.... nie ruszy makaronu ani ryżu wiec dostaje samą puszke z sercami indyczymi i żółtym serkiem :roll: Czyżby tak szybko sie rozwydrzyła? Quote
cockermanka Posted November 1, 2005 Posted November 1, 2005 Yettij...dzięki,gapa ze mnie... :roll: postaram sie jaknajszybciej posłać conieco.... Hmm..a może uznała,że juz dość najadła się w zyciu samego makaronu itp...? :wink: Coś czuję,że babunia pod Wasza opieką szybko nabierze sił :D - a jaka to radość patrzeć potem na takiego psiaka...wiem coś o tym.... Mam nadzieję,że psica znajdzie dobry dom...taki pies towspaniały towarzysz :) Quote
Yettij Posted November 1, 2005 Posted November 1, 2005 A to spryciula. Babuniu, nie wybrzydzaj, musisz szybciutko nabrać sił i choć troche ciałka. Cocermanka - pozdrowienia od Toninki i Fuksi dla całej Twojej gromadki a w szczególności Gaffci :D no i oczywiście ich Pańci o wielkim serduszku! Quote
cockermanka Posted November 1, 2005 Posted November 1, 2005 :D hahaha...to jednak dobrze mi sie wydawało :D ,że na Twoim avatarze jest znajome psie pysio :D - a to Toninka :D :D :D Eee...tam,jakie wielkie... :roll: dziewczyny robia wspaniałą robotę - wiem,jakie to trudne.... :o Quote
Kalina Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 Wczoraj sunia była sama ponad 8 godzin i wytrzymała. Nie nasiusiane nigdzie! 8) Quote
Yettij Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Wracaj szybciutko Babuniu na pierwsza stronę. PIENIĄZKI POTRZEBNE - wyciagać zaskórniaki - chorutka Babunia w potrzebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.