Dobermania Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 He, he, a ja mam dobka. Czarnego podpalanego. Najpierw chodził w czarnej skórzanej obroży z ćwiekami, teraz w czrnych, skórzanych szelkach z... orzełkiem -----> I raz jak wracaliśmy późnym wieczorem przez Pragę Pd., to się dresy oglądały i chwaliły psa:D Quote
Vectra Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 kacha_wawa napisał(a):Fajne masz psiaki :D I przynajmniej o ochronę nie musisz się martwić ;) ja robie za ochrone moich piesków :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
kacha_wawa Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Vectra napisał(a):ja robie za ochrone moich piesków :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: No to jeszcze lepiej :D:D:D Quote
Vectra Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 kacha_wawa napisał(a):No to jeszcze lepiej :D:D:D widac musze wyglądac strasznie grożnie :evil_lol: bo jak ide z pieskami to wszyscy omijają nas szeroki łukiem :diabloti: Quote
kacha_wawa Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Vectra napisał(a):widac musze wyglądac strasznie grożnie :evil_lol: bo jak ide z pieskami to wszyscy omijają nas szeroki łukiem :diabloti: Ciotka nie przesadzaj, fajna laska z Ciebie ;) Quote
psiuroszczura Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Mamy średniego, futrzastego kundelka, 55cm w kłębie. Taki w sam raz jest i dla TZ-ta i dla mnie. Jednak TZ twierdzi, ze nie chciałby miec takiego małego np yorka, czy (wg niego) wredziola ratlerka, bo to parodia psa (nie obrażając nikogo). :cool1: W sumie taki yorczek jest wielkości naszej szczurci :eviltong: A jesli chodzi o przedłuzenia męskości, ego, czy czego tam chcecie, to raczej mój facet (107kg, duuzy facet, glaniasty i ramonowy, długopióry i ogólnie zarośniety, brodziaty) jest przedłużeniem ego Maksa, bezjądrowego kochanego psiura. Kiedys bylismy na spacerze gdzie było duzo psów i Cekin marmary19, który go molestuje i pierwszy go zsosjalizował. Psy w pewnym momencie zaczeły gonic za maksiem, i wtedy z oddali TZ zaczął wołac maksa (idąc w naszą srtonę). Maks, szaleńczo zaczął zawijać w stronę TZ-ta. Kiedy obaj dołączyli do sfory, to maks juz był innym psem. Przyszedł boss i pies zrobił sie pewniejszy, zaczął sie stawiać innym psom (na tyle na ile mu sił starczyło) i ogólnie biegał z podniesiona mordą. :D Wyglądało to rewelacyjnie. Teraz jak jesteśmy w grupie gdzie są też inne psy a z maksem idziemy oboje, to pies jest pewniejszy aniżeli szedłby ze mną. Przed TZ-tem czuje respekt, ale razem z nim na spacerze jest pewniejszy siebie... Jakby sobie myslał: "jest pan, jestem bezpieczny i w razie czego on naszczeka na inne piesy". :) Quote
magia Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Ja też muszę ciekawie wyglądać choć jeszcze żadnego komentarza nie słyszałam, a wyprowazam na spacery amstaffa i pit bullke :) oba w kagańcach szerokich obrożach :) a ja oczywiście 160 w kapeluszu :) Quote
diabelkowa Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Inez napisał(a):A u mnie jest taki pan, ubiera się w czarne skóry, ma tatuaż, jeździ motorem i ....posiada bałego pudelka-Sisi. Gdy jest zimno ubiera ją w ubranka ma tez kolorowe smycze i obroże oraz kokardkę na głowie. Śmiesznie razem wyglądaja, kiedys widziałam jak pudelka akurat miała cieczke, pan z wrzaskiem odganiał adoratorów a puźniej wzial małą na rączki i slodkim glosikiem mówił " nie martw się malutka, ja cie obronie, spokojnie" Gdybyście to zobaczyli... ubaw po pachy.:evil_lol: yeaa normalnie ideal faceta taki slodki :D masz moze od niego jakies namiary ? :>> magia napisał(a):Ja też muszę ciekawie wyglądać choć jeszcze żadnego komentarza nie słyszałam, a wyprowazam na spacery amstaffa i pit bullke :) oba w kagańcach szerokich obrożach :) a ja oczywiście 160 w kapeluszu :) hehe no ja tez mam niecaly 160 i sobie wmawiam ze moj pies jes sredniej wielkosci i to pies obronny :P (ok 43 cm w klebie) co innego mowi moj TZ - 190 cm :P Quote
Kasia_82 Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Na poczatku przygarnelismy suczke kundelke ....a ze ona nie chciala mieszkac w domu to przytargalam Chihuahua , zeby ze mna spala w lozku :evil_lol: Niestety moj piekny sie nie zgodzil na zadne wylegiwanie sie w betach :mad: Czasami jak sie uprze to za cholerke zdania nie zmieni :angryy: Na dodatek miala swierzb :shake:Jakiez bylo moje zdziwienie gdy nastepnego dnia poszlam do pracy a on wykonal do mnie telefon i powiedzil: "Kochanie , zgadnij kto kolo mnie lezy na podusi ?" Nawet przez mysl mi nie przeszlo , ze mala Besi moze podbic tak szybko serduszko mojego twardego chlopaka :evil_lol: Quote
Kitka20 Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Ja kiedyś myślałam że mój TZ niezabardzo przepada za psami (sam w domu nie ma psa i nie widziałam go nigdy żeby pieścił jakiegoś psiula) a teraz jak mam Tequile to jestem w szoku traktuje ją superr na spacery chętnie wychodzi czasem nawet jak się zapomni :diabloti: to pierwsze się z nią wita i żegna a później ze mną hehe :lol: normalnie przeżyłam szok jak kiedyś wchodzę do domu a Tequila przy nim na łóżku ppod kołderką leży myślałam że padne na zawał te jego zdanie kiedyś (zanim Tequila się pojawiła) że łóżko nie jest miejscem dla psa a teraz co?? nagła zmiana zdania??:evil_lol dla mnie lux a jeszcze lepiej dla suńki Quote
wiska Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 To ja ostatnio ide wieczorem po parku z moja sucz (maly kundelek) i widze faceta (ok.30lat) na lyso i wogole w jakis dresach(oczywiscie z butelka browaru:shake: ).Powoli zaczynam sie oddalac :lol: gdy dostrzegam drepczace za nim...9jamnikow!!!Potem dowiedzialam sie od niego(oczywiscie w rozmowie-bo jak z 9jamnikami to juz nie taki diabel straszny:evil_lol: ),ze 2to szczeniaki przeznaczone do sprzedazy a reszta to jego-kochane pieseczki-;) . Do tego 2 z nich (nie pamietam wszystkich ich imion) mialy swietne : Groszek i Butek nie wiem czemu ale te psiki mnie uzekly:roll: :oops: . I co??Zlamane stereotypy??? Wogole to podzial na "kobiece" i "meskie" wprowadzili debilni mezczyzni(oczywiscie niektorzy:eviltong: ). Quote
XWegaX Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Kiedyś szłam po zmroku z pięknym amstusiem po Gnojnej Górze w Warszawie, i natknęliśmy się na grupkę tzw. dresiarzy, nie żywiących przyjaznych zamiarów... W pewnym momencie jeden z nich mówi do kolegów: - O (kurczę), pitbull! O (kurczę), skinówa! na co cała grupka chórem: - (Uciekajmy) stąd!!! i jak powiedzieli, tak zrobili... :razz: do tej pory się zastanawiam,które z nas tak ich wystraszyło- zalizujący na śmierć AST czy nastoletnia wtedy skingirl. :evil_lol: natomiast zawsze wszystkich urzeka widok tej samej skingirl rozczulającej się nad bezdomnymi kotami, łagodniejącej natychmiast i przestającej choć na chwilę sprawiać straszne wrażenie ;) dodam, że mała nie jestem (w żadną stronę) i to skinolstwo po mnie widać ;) pamiętam też, jak mama opowiadała, że jadąc rano autobusem do pracy zobaczyła, jak wielki dresiarz trzyma w dłoni małego kociaka, potrąconego przez samochód, jadą na 100% do weta i "dresik" szepcze: wytrzymaj jeszcze, maleńki, no wytrzymaj... :) Quote
a_ga.isk Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Hyhy ja mam 160 cm i bernenczyka :P Malego narazie ale urosnie :evil: a moj kolega z klasy koles w skorze i okolo 180 cm ma jack russel terriera :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.