eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 zadzwonilam sama, bo nie dam rady czekac w niepewnosci do wieczora koszty operacji i pobytu w lecznicy na dzien dzisiejszy to 460 zl jutro to bedzie juz kwota o 40 zl wyzsza, jesli dzis sie go nie zabierze oni za kazdy dzien pobytu licza 40zl:( pies podobno sam je, ma dostac przy wypisaniu antybiotyk w tabletkach, trzeba mu spokoju i dobre go karmic, na dwor nie moze wrocic przynajmniej na razie. wizyty u weta raczej nie beda konieczne, trzeba tylko obserwowac szew, zeby sie z niego nic nie saczylo. tyle wiem od wetki, z ktora rozmawialam jesli ktos moze pomoc go wykupic z lecznicy to prosze przelewac pieniadze na fundacje Sfora z dopiskiem "pies Kado Ewa Gontarek" Bank PKO BP SA I Oddział Centralny w Warszawie 76 1020 1013 0000 0702 0108 5752 strona fundacji: http://www.sfora.org.pl/wsparcie.htm oni ureguluja rachunek, pomagaja p. Gontarek zawsze, ale teraz im sie tez juz kasa kompletnie skonczyla:( na hotel tez bedziemy zbierac na to konto, jesli ktos moze pomoc, a oni oplaca hotel bezposrednio jesli sie hotel znajdzie (p. Elzbieta z Fundacji Sfora mi to obiecala i ze bedzie zglaszac ile wplynelo) nie wiem czy jestesmy w stanie uzbierac tak szybko i na operacje i na hotel, chociaz dzis sie cuda dzieja i mam nadzieje ze sie i to uda prosze przeslijcie apel o pomoc dla tego psa dalej, moze znajda sie ludzie chetni do pomocy, to naprawde bardzo fajny pies i jesli bedziecie wplacac, napiszcie tutaj, zebysmy wiedzieli czy w ogole jakos idzie ta pomoc POMOZCIE Quote
Nisia Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 No malutki, do góry! Napisałam jeszcze posta na szczury.org. Może ktoś się znajdzie.... Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 wiem o pierwszej wplacie 50 zl, dziekuje w imieniu psiaka Quote
agat21 Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Na dzień dzisiejszy moge przelać 40 zł. :-( Dałam zlecenie przelewu przed chwilą, ale oczywiście zrealizują je dopiero w poniedziałek, bo już po 15-tej !!:angryy: Martwię się , że z powodu piątku wszystkie wpłaty pojawią się z weekendowym poślizgiem.. A psiak czeka :-( Czy ma w tej lecznicy siedzieć kolejne dni??? Quote
asiaf1 Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 właśnie wysłałam 60 pln na konto fundacji Sfora Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 jest hotel, w ktorym go mozemy od poniedzialku umiescic, ale tam tez bedziemy potrzebowali za niego placic wiem o przelewach w piatek i sie tez martwie, ale moze uda sie jakos to z lecznica przenegocjowac, byleby te pieniadze wplynely agat21, asiaf1 dziekuje Quote
asiaf1 Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 myślę, że jeszcze ktoś się dorzuci -przecież nie zostawimy go tak.:shake: ja jeszcze coś spróbuję wyskrobać w przyszłym tygodniu. Quote
Aggie Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 szlag mnie trafia ze tak sie potoczylo - zaraz cos wpłacam dla bidulka...:placz: Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 dzieki, daj znac na PW to bedziemy wiedziec ile juz jest Quote
supergoga Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Ze względu na koszty utrzymania Iwy jestem w zasadzie "goła", ale wpłacę dziś 50 zł. Przekażę też na miau. To straszen, że tak były takie niebezpieczne miejsca, że pies się okaleczył. Nie rozumiem, ale trudno. Płacz teraz nie pomoże. A czy p. Ewa nie może go zabrać, jesliby dostawała jakieś pieniądze - nie ma możliwości żadnej?:shake: Quote
irma Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 no właśnie - może P. ewa da mu dom a my będziemy pomagac finansowo? Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 u p. Ewy mieszka 20 malych psow, Kado byl w kojcu, bo w domu fizycznie nie bylo miejsca kojec byl zabezpieczony specjalnie do pewnej wysokosci, zeby sobie psy sie do pyskow nie dobieraly, ale musial skoczyc na widok kota bezdomnego i widac wyskoczyl z lapa poza te wysokosc ja jestem osoba bardzo ostra wobec ludzi, a p. Ewa to jedyna jak na razie dla mnie osoba, ktora postepuje z sercem ale ma takie cos, ze jej pomagac sie po prostu chce. ona nie zmarnuje pieniedzy, ani karmy, sunie sterylizuje, wydaje do adopcji, jezdzi po nocach do roznych ludzi, jesli ma zgloszenie ja trzeba poznac, porozmawiac, zeby to zrozumiec. to byl niestety nieszczesliwy wypadek i nie byla w stanie tego przewidziec Quote
dotka Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 przelalam moglam tlyko skromne 40 zl.nie moge neistety wiecej :( dziewczyny w ktorej lecznicy jest Kado? Quote
Aganiok Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 pies moich sąsiadów zrobił kiedyś coś podobnego na szczęście udało się go ściągnąć z ogrodzenia bez żadnych złamań. Wypadki chodzą także po psach czasami nie da się przewidzieć co może pieskowi do głowy skoczyć... Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 napisalam w ktoryms z postow na poczatku nazwe ulicy, to lecznica na Godebskiego Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 aggie, irma, supergoga, dziekuje za wplaty, bez tej pomocy on nie mialby szans trzeba mu w ogole szukac domku na stale, szkoda, ze nikt sie na niego nie zdecydowal jak byl caly i zdrow, a teraz to nieszczescie:( Quote
supergoga Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Będzie ciężko, ostatnio znów niestety ewentualnie zapotrzebowanie na szczeniaczki, a na dorosłe krucho, zwłaszcza na duże. Ale skoro przeżył, znaczy że ma żyć. Ja nie mam uwag Eurydyko do p. Ewy, ja tylko napisałam tak w emocji i z żalu i bezsilności. Nieszczęścia zdarzają się wszędzie. Miał wielkiego pecha, że tak nieszczęśliwie łapeczke wpakował. Po prostu - okrutnie mi go żal. Los jest czasem taki niesprawiedliwy. Żeby tak dokopać psu, który jest bezdomny i ma małe sznase na szczęście. A może właśnie teraz ktoś sie zlituje. Quote
agat21 Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 supergoga napisał(a):Los jest czasem taki niesprawiedliwy. Żeby tak dokopać psu, który jest bezdomny i ma małe sznase na szczęście. A może właśnie teraz ktoś sie zlituje. Ja tez tak myślę - może całe to zło i cierpnienie, ktore go teraz spotkało zostanie wynagrodzonie czyimś dobrym serduchem... Musi Tak Być!!!!!! Trzymaj sie psinka! Quote
dotka Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 ta lecznica to blisko mnie,ale nie znam jej ,slyszalalm tylko,w razie jak cos trzeba to moge tam podejsc. Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 dotka, a masz aparat, zeby zrobic zdjecia? warto byloby miec zdjecia i bez lapy, skoro on teraz jej nie ma:( Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 dotka, dzieki za wplate:) mam prosbe do Was, jesli mozecie to przeklejcie apel o pomoc finansowa wraz z nr konta fundacji i linkiem do dogomanii na inne fora, to zwieksza jego szanse Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.