eurydyka Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 w piatek po 23 do plotu p. Gontarek w Lomiankach przywiazano psa i samochod odjechal z piskiem... dzis psiak ma byc pokazany w WOT potrzebny jest pilnie dom dla psa, p. Gontarek nie ma miejsca dla psiaka, sama ledwo znajduje pomoc w zdobywaniu zywnosci dla 20, ktore sa pod jej dachem pies ma kilka lat, nie wiemy ile dokladnie, ale bawi sie jak pies bardzo mlody musial byc prowadzany na smyczy, bo cieszy sie na jej widok jest lagodny i posluszny pomozcie znalezc mu dom tel do p. Gontarek: (22) 751-33-80 (wieczorem), 0-501-147-350 mam piekne uszy: poslusznie leze: mam taki powazny wyglad, ale lubie sie tulic i wciaz macham ogonem Quote
irma Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 co za ludzie nie mam słów niestety nic nie moge pomóc - chyba, że pieniążki jeżeli ktoś zbiera to prosze nr konta na pw Quote
eurydyka Posted October 24, 2005 Author Posted October 24, 2005 irma, spytam p. Gontarek w sprawie finansow i dam Ci znac pies jest tez fajny wobec kilkuletnich dzieci Quote
eurydyka Posted October 27, 2005 Author Posted October 27, 2005 psiak czeka na swoj dom, ale dom sie nie objawia:( Quote
eurydyka Posted November 2, 2005 Author Posted November 2, 2005 ogromna prosba, zeby wklejac o nim ogloszenia np z linkiem do strony p. Gontarek www.ewagontarek.webpark.pl Quote
agat21 Posted November 12, 2005 Posted November 12, 2005 Mogę go tylko podnieść na 1 stronę :( Piękny psiak. Quote
Blondella Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Zapomnieliśmy o Tobie w natłoku psich nieszczęść... Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 stala sie rzecz straszna i potrzebna jest pomoc, dom tymczasowy, dom docelowy, ratunek jak p. Ewy nie bylo w domu, pies wlozyl lape jakims cudem w siatke a potem niewiadomo jak ja wyrywal i znaleziono go juz w takim stanie, ze przednia lapa byla do amputacji on jest teraz w klinice, chyba do jutra p. Ewa placze, bo nie moze go wziac do domu (tam po prostu nie ma miejsca) a na dwor pies nie moze w tym stanie trafic to kochany pies, blagam, pomozmy mu znalezc dom, gdzie wyzdrowieje, nauczy sie chodzic na 3 lapach POMOCY!!! tel do p. Ewy 0-501-147-350 Quote
Tigraa Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Boze....:shake: Czy juz mu amputowali lapke?Jak sie czuje biedak?Niestety nie moge mu pomoc....:-( Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 ona sie nadawala tylko do amputacji, lekarze nie mieli wyjscia, sugerowali wrecz uspienie ze wzgledu na stan zdrowia dobrze, ze on w ogole zyje ale bez pomocy nie wiadomo jak dlugo z lecznicy ma byc zabrany gdzies do jakiegos przytuliska, ale p. Ewa rozpacza, ze nie on tam nie przezyje:( Quote
Monia70 Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Jejku, to straszne !!! Dlaczego tyle cierpienia w takim małym -wielkim psim zyciu?????:placz: Quote
asiaf1 Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 A może do hotelu? Ja się dołożę do jego utrzymania. Quote
Witokret Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Rany boskie.. to jakis koszmar... ten psiak ma wyjatkowego pecha :(. Co sie z nim teraz dzieje? gdzie sie znajduje? Quote
Aggie Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 inaczej nie moge - ale finansowo sie dołoże do jakiegoś hoteliku :-( Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 lecznica w Wawie, wiecej wie p. Ewa, plakala mi do sluchawki, bo nie moze mu pomoc i sie wini za to co sie stalo moze cos go przestraszylo i dlatego te lape wsadzil a potem wyrywal? trudno powiedziec, ale nie ma w tym winy p. Ewy, ona cale zycie poswieca dla zwierzat z ulicy, nigdy nie moze jechac nawet na 1 dzien urlopu. znam ja osobiscie i podziwiam na hotel ja nie stac, ona sie karma dzieli z ludzmi w Lomiankach, to taka dobra osoba i takie nieszczescie:( Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 a ktorys hotel w ogole przyjmuje zwierzeta w takim stanie? Quote
Witokret Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 :-( biedna psineczka... No i p. Ewa też... nie da się WSZYSTKIEGO ZAWSZE dopilnować :( to absolutnie nie jej wina !!! Quote
eurydyka Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 okazuje sie, ze nie ma kasy, zeby zaplacic za wykonana operacje p. Ewa nie wie jeszcze ile to kosztowalo, bedzie tam dzwonic powiedziala, ze jesli ktos moze pomoc wykupic psa z lecznicy to ona bardzo prosi bedziemy wiedziec wiecej o kosztach wieczorem, pies jest w lecznicy na ul. Godebskiego (jesli nie myle nazwy), tam pewnie mozna bezposrednio przelac pieniadze ona caly czas placze:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.