supergoga Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Oj Kostek, Kostek - sprawy o 2 i 3 w nocy, hmhmh :oops: :evil_lol: Mam nadzieje, że coś ostatecznego dla suni się wykroi, bo jakoś nie mogę się zorientować, na czym stanęło. Quote
Kostek Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 oj o spanie mi chodzilo tzn odpoczywanie :oops: nie rob z Kostka zboczucha :D a stanelo na tym ze Pastylka wieczorem rozmawia z jeszcze jednym zainteresowanym i dogaduje sprawe z chlopakiem ktoremu ma wyzdrowiec mama jesli domku nie bedzie to prawdopodobnie pakuje spaiak do pociagu i my ja odbieramy w warszawie i szukamy dalej domu( u nas moze siedziec dopoki czegos sie nie znajdzie) Quote
Pastylka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 No wiec sprawa wyglada tak: Bylam dzis wyjsc z sunia,wyjelam klucz spod wycieraczki,otworzylam drzwi i niemal zamarlam, pod moimi nogami skulila sie psinka i zrobila pod siebie siusiu :( Z wygladu jest tak: zebra i kregoslup na wierzchu :( wyglada jakby niejadla pare dni.Wzielam ja do siebie do domu uprzednio zostawiajac moja astke u chlopaka.Niunka od razu dopadla sie do pustej miski i zaczela ja zachlannie wylizywac.Posypalam jej suchej karmy i niemoglam jej odciagnac od jedzenia!!kiedy zjadla piszczala bo chciala jescze zjesc wiec ja jeszcze dokarmilam.Posiedzialysmy troszke u mnie i poszlysmy do weterynarza po karemke dla niej, kupilam jej 3kg puriny z kurczakiem wyszlo calkiem duzo bo dostalysmy gratis troszke wiecej :)Niestety musialam ja spowrotem odprowadzic, dalam klucz chloapkowi i teraz poszedl z kolega i nasza pitka wziasc Hexie jeszcze na spacerek zeby pobiegala bo widac ze za duzo ruchu to ona ostatnio niemiala.Warunki w ktorych ona teraz jest(pokoj na strychu) sa straszne smrod, brud i syf dzis tam troche uporzadkowalam i dalam kosc wolowa wedzona zeby mogla sobie poobgryzac jak sie bedzie nudzila.Moj sasiad chce ja wziasc jednakze dopiero jak jego mama wyzdrowieje znam ich i wiem ze bedzie tam miala dobrze zreszta bylam u nich z sunka i sa nia zauroczeni, tylko to czekanie...:( Mysle chyba ze warto byloby poczekac bo wiem ze oni juz jej nieoddadza(sunia juz dwukrotnie dom zmieniala).Przez ten czas chce zeby chloapak przychodzil z sunka wychodzic na dwor aby sie do niego przyzwyczajala powolutku, zreszta sami to zaproponowali.Ale czy to dobry pomysl? :( Quote
supergoga Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Wiecie tak myśle, że gdyby nie trzeba juz było suni przewozic nigdzie, miałaby dom i osobe, która teraz się z nią zapozna, powychodzi na spacery, to może warto poczekać. Ale to tez kłopotliwe, takie warunki i samotność suni. A sorry, nie mogę czytac całości - jest tyle spraw - u kogo ona jest w takich warunkach? Kostek, Kostek, już Ty się nie tłumacz :lol: Quote
Pastylka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Ona jest teraz tam gdzie mieszkala wczesniej tylko ja klucz dostalam od pokoju i mam dostep do niego. Quote
Kostek Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Pastylka niech ten chlopak zajmie sie sunia jesli jest pewien ze ja wezmie pozniej a ile to w ogole moze potrwac?tydzien?miesiac? :( tak mysle ze skoro jest na nia zdecydowany to juz niech teraz zacznie sie nia zajmowac bo transport do nas i pozniej powrot bez sensu kompletnie Pastylka zalatw ta sprawe jak najszybciej bo jesli jest tak jak piszesz to sunia sie meczy :( pj sie nie tlumacze przeciez-mowie tylko jak jest :D Quote
Pastylka Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Dzisiaj ide po niego zeby wzial sunie na spacer wiec sie dowiem ile to potrwa. Quote
Pastylka Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Cholera chlopak sie rozchorowal na grype :[ We wtorek dopiero bedzie szansa ze ja wezmie.A mi sie serce kraje bo ona niechce zostawac sama w swoim lokum i prosi zeby ja zabrac ;( Quote
Kostek Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 a nikt nie moze jej zabrac na te kilka dni?albo z nia troche chociaz siedziec... Quote
Pastylka Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 No wlasnie problem w tym ze niema jej kto wziasc na kilka dni.Ja niemoge bo moja astka jej nielubi :(Chodzimy z nia na spacerki codziennie zeby pobiegala ale ona tak tam niechce wracac.Moj chlopak juz powiedzial ze niebedzie jej wyprowadzal bo niemoze patrzec jak ona prosi zeby jej niezostawic ;/ Quote
Guciek Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Szkoda, ze nie macie transportu do warszawy. Kurcze,tak mi tej sunki szkoda! Ona jest przepiekna! Quote
Kostek Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Gucio ale w warszawie dom mialaby tylko tymczasowy a w swinoujsciu czeka na nia dom staly tylko ktos tam zachorowal(ale z 2 strony jak wezma juz suke i zachoruja to co oddadza ja?dla mnie choroba to zaden powod) Pastylko a Twoj chlopak nie moze wziac Twojej suni na kilka dni? Quote
Guciek Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Kostek, ja wiem, ze tymczasowy. Ale zanim te ludziska wyzdrowieją, ta sunia tam bedzie cholernie tesknic :( Quote
Kostek Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 wydaje mi sie ze z 2 zlego lepiej zeby pocierpiala do wtorku niz telepala sie tyle godzin pociagiem... ale dalej zastanawia mnie sytuacja co bedzie jak nastepnym razem zachoruja??przeciez psa sie bierze na zawsze czy ktos zdrowy czy chory czy chce czy nie chce mu sie nm zajmowac... Quote
Alicja Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Kurcze to czy ona nie mogłaby już mieszkać u chłopaka a Pastylka by ją te kilka dni wyprowadzała . Przecież jak chłopak siedzi w domu to mała szybciej by się przyzwyczaiła . Quote
Pastylka Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Szkoda ze to nie wiosna lub lato bo bym ja dziadkowi podrzucila i w budzie by sobie posiedziala pare dni ;/ Quote
Pastylka Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Szkoda ze to nie lato lub wiosna bo bym ja dziadkowi podrzucila i by sobie w budzie posiedziala ;/ Quote
Kostek Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Pastylka a co chlopak powiedzial na to co napisala Alicja?i ja dalej nie rozumiem co ma choroba do psa,sorry ale dla mnie to zaden powod... Quote
Pastylka Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Jeszcze nic niepowiedzial bo z nim nierozmawialam lezy w lozku.Jutro do niego podejde moze juz sie bedzie lepiej czul.Poki co to posprzatlismy suni jej lokum i jest znosnie przynajmniej ma cieplo i pelne miski, a dzisiaj ponad 2 godziny na spacerku byla, wczoraj jak ja zostawialam wieczorem to nieprotestowala odrazu za miske sie zlapala.Jest jeszcze jeden problem z nia: ona nic nieumie, nie siada, nieprzychodzi, niejest niczego nauczona :/Ale szczerze mwoiac myslalm ze bedzie gorzej tzn. z wychodzeniem z nia ale dajemy sobie rade ze wszystkim.Jutro powiem mu ze albo ja bierze albo nie, i moja mama powiedziala ze w pracy sie popyta czy ktos by jej niechcial. Quote
Kostek Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 zaj...:mad::mad::mad::mad::mad: tego gnoja!!!! :cry: cholernie mi jej szkoda w razie jak chlopak jej nie wezmie to domek u nas czeka nadal wiec jak cos pakuj mala do pociagu i ja odbierzemy podtuczymy nauczymy wszystkiego i bedzie git Quote
andzia69 Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Boshe, co ci ludzie mają w tych pustych głowach - BSE :angryy: Przecież to stworzenie cierpi strasznie - najpierw ją ktoś wziął, potem zostawił, teraz moze ją ktoś weźmie???? (ale co ma do cholery choroba - ja mam 2 psy i czasem jak nikogo nie ma a muszę wyjść to się zbieram i wychodzę - przecież mnie szlag nie trafi !!!). Chyba to nie jest odpowiedni człowiek, zeby miał psa - ale to moje zdanie. SZKODA MI PSINKI :-(:-(:-(:-( Quote
andzia69 Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Haloooooo!!! Jest tu kto i cos wie o suni?????????? Quote
Pastylka Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Jestem ja nielicze juz na to ze sasiad ja wezmie bo ojciec zagrozil ze sie wyprowadzi jak psa wezma ;/ Zreszta szkoda gadac trzeba dzialac szukamy domku byle jak najszybciej!! Quote
Tigraa Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 Pastylka napisał(a):Jestem ja nielicze juz na to ze sasiad ja wezmie bo ojciec zagrozil ze sie wyprowadzi jak psa wezma ;/ Zreszta szkoda gadac trzeba dzialac szukamy domku byle jak najszybciej!! Wyprowadzi sie:crazyeye: szantazysta jeden :mad: Boze co za ludzie:angryy: Quote
Alicja Posted January 22, 2006 Posted January 22, 2006 :angryy: podejrzewam , że chłopak od początku wiedział , że nie będzi mógł jej wziąć .Kostek oferował domek tymczasowy więc chyba to najmądrzejsze wyjście , bo szkoda psiaka i tak już dużo straciła i musi to nadrobić , musi odzyskać wiarę w ludzi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.