let_it_snow Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Witam ! Miałam stac sie szcześliwą posiadaczka husky'ego. Niestety sprawa sie skomplikowała.. 6 miesiecy temu, zmarła bliska mi osoba..pozostawiając swojego psa, 8 letniego małego kundelka. Psem nie mial sie kto zająć, i takim sposobem trafił do mnie... Problemem jest to, iż ten pies jest kompletnie niewychowany..(i był taki także za życia swojej właścicielki). Jest agresywny w stosunku do ludzi...atakuje inne psy. Proces resocjalizacji :P przebiega baaardzo powoli..od przyjazdu do mnei prawie nic sie w tym psie nie zmieniło...(a chodziłam z psem na specjalne zajęcia) Nie raz na mnie nawarczał , a nawet kilka razy zaatakował. jednak największym problemem jest stosunek "Kajtka" do szczeniąt, kiedy tylko jakies sie zblizy ..od razu pokazuje zęby, i próbuje ugryzc. W tym wypadku nie wiem co zrobic.. po pierwsze...boje sie, ze gdy przyniose hasacza do domu,kajtek go po porstu pogryzie:(,mimo ze jest wielkosci pinczera miniaturki (pot. ratlerka) potrafi zębami narobic wielkiego bałaganu.. a nawet jesli się uda, i Kajtek bedzie go tylko podgryzał,bez wiekszych obrażeń, boje sie że kiedy Husky podrosnie,odwdzieczy mu sie...i zrobi krzywde... I teraz nie wiem co zrobic..w przeszłości miałam dwa psy Husky, i strasznie za tym tęsknie...a sytuacja w jakiej jestem...daje wiele do myslenia... Macie może jakieś pomysly jak rozwiązać tą sytuacje? Pozdrawiam , Natalia. Let_it_snow. Quote
wiosna Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 moze sprubuj wziasc doroslego psa, ktory spokojnie sobie z malym ujadaczem poradzi, a nie szczeniaka, ktory moze przez to bac sie psow.. ? szczeniakowi Kajtek moze zrobic krzywde - zwlaszcza w psychice - dorosly, opanowany sh ze stoickim spokojem malego 'wyczeka'. mialam podobna sytuacje u znajomej - wziela dorozlego haszczaka, po jakims czasie agresja malego, ktora nie odnosila zadnego skudku - 'wygasla', choc psiaczek w zyciu by sie do tego nie przyznal - pierwszy zadymiarz ;) oczywiscie - jako-takie karanie zlych zachowan, wzmacnianie pozadanych - ale - u psa w tym wieku cudow nie zdzialasz ;) jesli chcesz, zeby pomoc w znalezieniu odpowiedniego sh - pisz - huskywiosna@interia.pl i zajrzyj na www.bezdomne.szpice.zahoryzontem.org pozdrawiam ;) Quote
let_it_snow Posted October 20, 2005 Author Posted October 20, 2005 właśnie tego sie obawiam.. wzieła bym Hasacza ze schroniska (bo jeden z moich poprzednich był właśnie taka bidą)...ale tutaj pojawia sie nowy problem.. W styczniu przeprowadzam sie do narzeczonego, ktory sam ma psa dorosłego,ciętego na duze psy (male (takie jak Kajtus)po prostu olewa) I właściwie jestem w sytuacji bez wyjscia.. no chyba..ze cos jeszcze zaproponujecie.. Quote
wiosna Posted October 20, 2005 Posted October 20, 2005 kurcze - to narazie raczej wizja haszczaka odpada - dopiero jak bedziesz miala jak go spokojnie trzymac - albo kojec, albo cos.. a teraz - musisz nauczyc tego cietego smoka biegac..;) Quote
let_it_snow Posted October 20, 2005 Author Posted October 20, 2005 wiosna napisał(a):kurcze - to narazie raczej wizja haszczaka odpada - dopiero jak bedziesz miala jak go spokojnie trzymac - albo kojec, albo cos.. a teraz - musisz nauczyc tego cietego smoka biegac..;) No i pięknie...tyle sie naczekałam..zeby znow miec haszczaka...a wyląduje z kundlem i dogiem :P co za pech ! szybszy od dylizansu Sugerujesz ze mam zastrzelić psa :P ?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.