Marka Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Wśród ponad stu psów w schronisku "Azorek" jest jeden, który choruje na oczy. Nazywamy go Czarcik. Pies jest mixem sznaucera średniego - chyba miał być sznaucerem, bo ktoś obciął mu ogon (ale zupełnie nie wiedział, jak to zrobić, bo ogon psa jest teraz ani długi ani krótki - taki 1/2). Zawsze wydawało mi się, że Czarcik to stary pies, bo taką ma urodę - sierść na pysku jest jakby oszroniona, więc można by sądzić, że psiak ma już swoje lata. Jednak wczoraj u weterynarza okazało się, że to całkiem młody jeszcze pies - Czarcik ma między 4 a 5 lat. Od kilku miesięcy stan oczu Czarcika zaczął się pogarszać. Zaczęło się od mętnienia, potem doszło ropienie, a ostatnio oczy wyglądały już naprawdę źle. Patrząc na Białaska - psa, który też jest rezydentem naszego schroniska, a jest zupełnie niewidomy - postanowiliśmy coś zrobić. Zamówiliśmy Czarcikowi wizytę w gabinecie najlepszego okulisty-weterynarza - Doktora Garncarza. Przyjęła nas Pani Doktor E.Buczek. Dla Czarcika już półtoragodzinna podróż do W-wy była wielkim przeżyciem, a co dopiero badanie! Pies w tej chwili widzi już tylko 10-20% (światło, cień, duże kształty) więc sytuacja kiedy nagle otacza go tyle osób, które chcą zaglądać i dotykać jego oczu - była strsznym przeżyciem. Czarcik jest bardzo miłym i przyjaznym psem, ale na czas wizyty musieliśmy - dla bezpieczeństwa lekarzy - założyć mu kaganiec i do badania tętna w gałce ocznej "powalić go" na stole. Pies bardzo się zestresował, dyszał i ślinił się, ale przez cały czas mimo wszystko machał tą swoją połową ogonka do nas - ludzi... Wynik badania okazał się z jednej strony szczęśliwy, z drugiej - nie do końca... Czarcik ma nietypowe schorzenie oczu - "limfocytarne zapalenie spojówek i rogówek" - jest to choroba genetyczna, wywołana przez nieprawidłową reakcję alergiczną organizmu - organizm Czarcika zidentyfikował białko jego własnych oczu jako czynnik zagrażający i rozpoczął ich zwalczanie! To choroba genetyczna, najczęściej występująca u owczarków niemieckich (i u Czarcików - jak się okazuje :wink: ). Na szczęście odpowiednimi kroplami, podawanymi 2 razy dziennie można ten stan cofnąć o 100%, tak, że psiak będzie za ok. miesiąc normalnie widział! :D Niestety jest też gorsza wiadomość - tej choroby nie da się zupełnie zwalczyć - to znaczy, że tego typu reakcja organizmu psa będzie nawracać (nie da się określić jak często - może się pojawić znowu za 2 miesiące, a może za 2 lata - wiadomo tylko, że jednym z czynników wywołujących objawy są promienie ultrafioletowe, dlatego psa trzeba chronić przed nadmiernym słońcem - nie może długo przebywać na pełnym słońcu). Gdy reakcja nawróci - po prostu podaje się znowu te same krople i "odwołuje" alarm układu odpornościowego. W schronisku pies tym razem zostanie mam nadzieję wyleczony. Ale temu psu do utrzymania zdrowia potrzebny jest człowiek! Człowiek, który będzie stale czuwał nad stanem jego oczu. W schronisku, gdzie pracowników jest za mało, żeby zajmować się każdym psem oddzielnie - jest to niemożliwe... Dlatego - my teraz uratujemy jego oczy. Ale kto uratuje jego?! Kto zaopiekuje się tym psem i nie pozwoli, aby ryzyko utraty wzroku znowu się pojawiło! Czarcik MUSI MIEĆ DOM... Jeśli możesz mu pomóc - zadzowń 0-507920043 lub napisz: psiapoczta@poczta.fm Quote
agat21 Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Śliczny jesteś Czarciku. I masz szczęście, że spotakłeś na swojej drodze takie fajne osoby. Przynajmniej oczka będą na razie OK. Ale serduszko pewnie tęskni za własnym człowiekiem do kochania... Kto pokocha Czarcika??? Quote
Bodziulka Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Ooo Pani Doktor Boxa :D Szczerze mówiąc, myślałam, że Czarcik jest duuużo starszy :lol: Psiak (przynajmniej w stosunku do mnie) jest super łagodnym pieszczochem, smakołykami też nie gardzi ;) I tak fajnie merda tym swoim ogonkiewiczem (bo to ani ogon, ani ogonek ;) ) w podziękowaniu :) Quote
Marka Posted October 20, 2005 Author Posted October 20, 2005 no właśnie - biedak wygląda jak staruszek, a ząbki ma śnieżnobiałe! :D no i faktycznie żywy jest jak czterolatek - a nie jak staruszek :D Co do kosztów - to za wszystkie badania Pani Doktor nie wzięła od nas grosza!!! Zapłaciliśmy tylko 60 zł + 30 zł za krople do oczu (dwa specyfiki) - a to też dzięki wsparciu tych, którzy wpłacali pieniążki na "Akcję Pchła", z której jeszcze zostało troszkę pieniędzy! Prawdopodobnie trzeba będzie jeszcze raz ponieść taki wydatek, bo po jednej buteleczce to będzie za mało - ale powinno nam wystarczyć. Bardzo WSZYSTKIM za to dziękuję w imieniu swoim i Czarcika! :Rose: :modla: :Rose: Teraz czekamy na dom dla niego... Quote
Bodziulka Posted October 20, 2005 Posted October 20, 2005 Nikt nie chce takiego kudłaczka? :( Jak go się wykompie i wyczesze to będzie zajefajnie wyglądał ;) Quote
Marka Posted October 21, 2005 Author Posted October 21, 2005 Mam wrażenie, że zapomniałam napisać o jeszcze jednej ważnej rzeczy a propos Czarcika - jak wygląda jazda samochodem z nim - otóż całą drogę powrotną Czarcik siedział koło mnie na tylnym siedzeniu i co 2 minuty lizał mi twarz - wyobraźcie więc sobie, jaka czysta wróciłam tego dnia do domu! :wink: :lol: Czarcik jest naprawdę świetnym psiakiem! Warto się z nim zaprzyjaźnić! :) Quote
Bodziulka Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 Jak pierwszy raz widziałam Czarcika w schronisku, to wszyscy ostrzegali, że to taki starszy pies nie przepadający za ludźmi... chował się, nie merdał jakoś specjalnie na nasz widok ogonkiem... ale ostatnio jak mu zanosiłam wodę, to bez mała skakał z radości... no proszę, a tu Markę tak wycałował, że jej TZ mógłby być zazdrosny :lol: i do tego jeszcze chyba lubi jazdę samochodem :wink: Jemu trzeba dać troszeczkę czasu, żeby zaufał, a potem to juz będzie sielanka... Czarcik do domu! Quote
Marka Posted October 23, 2005 Author Posted October 23, 2005 Wczoraj miałam okazję podawać Czarcikowi krople do oczu - nietety dla jednej osoby to jest bardzo trudne - psiak po przeżyciach w gabinecie lekarskim boi się wszystkiego, co się robi przy jego oczach... :( A w schronisku codziennie jest tylko jedna osoba -dlatego boję się, że w tych warunkach nie uda się jednak uratować wzroku Czarcika... :( On dramatycznie potrzebuje domu..! Quote
Bodziulka Posted October 24, 2005 Posted October 24, 2005 Zakrapianie oczu nawet psu bez przejść to mordęga, a co dopiero takiemu zszokowanemu, co pewnie po pierwszej samochodowej podróży trafił od razu do lekarza... A oczka nie leczone nie będą widziały dobrze :( Marka, może jego trzeba dać do gazety sochaczewskiej? Quote
eurydyka Posted October 24, 2005 Posted October 24, 2005 moze go wrzucic na allegro? Marka, daj mi znac, tylko napisz cos tak jak potrafisz najlepiej:) Quote
Marka Posted October 25, 2005 Author Posted October 25, 2005 no właśnie - też myślę o gazecie, co do allegro - to nie mam za bardzo złudzeń - tam ludzie szukają rasowych i zdrowych psów, ew. ślicznych szczeniąt... ale pomyślę... Czarcik czeka na dom! Quote
eurydyka Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Marka, wyslalam Ci maila o Melatyninie...moze spytaj weta przy okazji o to Quote
Marka Posted October 27, 2005 Author Posted October 27, 2005 Czytalam o melatoninie - ale nie bardzo widzę związek pomiędzy chorobą Czarcika a zastosowaniem melatoniny. Poza tym myślę, że gdyby miała znaczący wpływ, to na pewno w gabinecie Doktora Garncarza bym się o tym dowiedziała - ale dopytać zawsze można. Dzięki. Quote
Marka Posted October 29, 2005 Author Posted October 29, 2005 W poniedziałek w Życiu Warszawy ma być wydrukowany tekst o Czarciku, a we wtorek w sochaczewskim Echu Powiatu powinien ukazać się tekst ze zdjęciem - może to pomoże nam znaleźć wybawiciela dla Czarcika...? :sadCyber: Quote
Bodziulka Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 Marka, dziewczyno, ale Ty jesteś operatywna - żeby załatwić artykuły w tych wszystkich gazetach :Rose: Quote
eurydyka Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 Bodziulka, powinnas zobaczyc jak ten pies sie cieszy, gdy Marka podchodzi do niego. Caly kuper mu tanczy Quote
Bodziulka Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 Jestem w stanie to sobie wyobrazić ;) Quote
Marka Posted November 3, 2005 Author Posted November 3, 2005 Niestety anonse prasowe jak na razie nie zaowocowały żadnym telefonem... :( Nikt nie chce psa, któremu trzeba dwa razy dziennie wpuścić kropelki do oczu... :( Nawet, jeśli ten pies kocha ludzi... Quote
Bodziulka Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Czarciku pokaż się wszyskim! koniecznie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.