Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ata napisał(a):
asiuniap-wiem do czego zmierzasz:shake:


Zmierzam do tego, żeby wiedzieć gdzie Oskar miałby trafić, żeby móc zadzwonić od czasu do czasu i pogadać jak sobie radzi i móc go odwiedzić. Wydaje mi się, że to niedużo. :shake:
Jak oddaje psy w Polsce do adopcji to tak właśnie robię.

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na tych fotkach z wątku Ciapka psy nie wyglądają na tak poszkodowane jak Oskar...

Oskar jest naprawdę psem specjalnej troski. On powinien mieć zapewnioną opiekę 24 h/dobę, taką jak chory człowiek.
To może powiedzieć tylko ktoś kto go widział na własne oczy.
Fotki i filmiki, nawet opis nie oddają rzeczywistego stanu Oskara.

Opieka nad takim psem to wielka odpowiedzialność.

Posted

Jestem, właśnie wróciłam od Oskarka.
Był dziś jakis niespokojny, nie wiem czy go coś bolało czy po prostu miał taki dzień.
Poszliśmy na spacer potem zjadł kurczaka z ryżem i marchewką no i leżelismy sobie na kocyku.
Miał zrobioną toaletę ran.
Pracujemy nad tym, żeby tą cholerną odlezynę jakoś zmniejszyć, zaleczyc.
Gdy Oskarek był wOtrebusach to miał smarowana rane różnymi specyfikami i w porównaniu z tym co było na poczatku a co jest teraz to niebo a ziemia, odleżyna znacznie się zmniejszyła.
Problemem jest to, że Oskar lezy na tej odleżynie i ona nie oddycha bez tego nawet cudowne specyfiki nie pomogą.

Dlatego jeszcze raz proszę wszystkie osoby go odwiedzające o to aby odwracały go odleżyną do góry. Wiem, że on tego nie lubi ale trzeba go czymś zająć, żeby chociaż z 10 minut poleżał.

Czy dzisiaj ktoś do niego pojedzie? bardzo prosze o informację na ten temat.

Jak wiecie albo i nie ja jestem w ciąży i to ciąży zarożonej i tak naprawdę powinnam leżeć.
Odkąd Oskar jest w lecznicy, jeżdzę do niego codziennie i spędzam tam po kilka godzin.
Niestety czuję się nienajlepiej i boję się, że może stać się coś z moim dzieckiem.
Gdyby tak się stało ja nie mam powrotu do domu. Mój mąż nigdy by mi tego nie wybaczył. Juz teraz ciągle mi wymawia te wizyty, że nie myślę o dziecku tyklo o psach.

Nie pisze tego, żeby wzbudzic litość ale chcę żeby stytuacja była jasna.
Ja nie boję się pracy przy Oskarze, sprzątania czy tym podobne ale muszę też myśleć o dziecku.
Ja po prostu nie moge codziennie tam jeździć i spędzać tyle godziń sama podróż samochodem w tą i z powrotem zajmuje w sumie 2 godziny.

Proszę Was o to aby ustalić jakieś dyżury przy Oskarze.
Wiem, że nie jest przyjemne sprzątanie po nim kupy i niektórzy moga mieć z tym problem ale najlepiej umawiac się po 2 osoby i wtedy jest łatwiej.

Przed południem czy po południu jeżeli nie był wcześniej trzeba wynieść posłanie na wewnętrzny dziedziniec, potem na to psłanie położyć Oskarka, pobyć z nim pomiziać, trzymać strona z odleżynami go góry.

CZy są jakieś osoby chętne do przyjścia do niego jutro rano i po południu?

Posted

"Przyjaciel Pies" zgodził się zamieścić informacje o Oskarku w sierpniowym numerze.
sprzedaż od 18 lipca , materiały dostarczyc muszę dzisiaj do godz. 17 + zdjęcie.
"Mój Pies" zamieszczę ogłoszenie płatne w "drobnych" , pokryję koszty.
Potrzebuję zdjęcie Oskara do 17, tekst ściągnę z dogo.
Proszę o pomoc -sprawa pilna.

Posted

Temat Niemiec.
Jestem bardzo wdzięczna osobom, które zainteresowały się losem Oskara i chcą go przyjąc pod swoj dach w Niemczech.

Rozmawiałam na ten temat z lekarzami i oni powiedzieli, że Oskar z medycznego punktu widzenia nie nadaje się do przewożenia go gdziekolwiek.

W jego obecnym stanie nie ma też mowy o kastracji. Jest zbyt słaby, dostaje silny antybiotyk i inne leki, mógłby po prostu nie przeżyć operacji.

Głównie z tej przyczyny jego wyjazd w obecnej sytuacji jest niemozliwy.

Nie znam miejsca w jakim przebywają psiaki w tej organizacji ale tak jak wcześniej pisałam narazie Oskar wymaga niemal 24 godzinnej opieki. Potem gdy dojdzie do siebie też musi byc pod czujnym okiem opiekuna, żeby sobie nie zrobił krzywdy.

Jeżeli chodzi o transport do Niemiec to w przyszłości nie będzie problemu bo napewno mogę zawieźć go ja z moim mężem, żeby spędzić z nim kilka dni, żeby nie czuł się samotny i opuszczony w nowym miejscu.

Wiem, że zaraz zbierze się grono osób, które będą mnie krytykowac, że nie wysyłam do za granicę,ale tak jak wspomniałam wyżej lekarze nie zgadzaja się , żeby go teraz ruszać. Być może kilkanaśie dni stan Oskarka poprawi się na tyle, że będzie gotowy do podróży ale nie wiem czy wtedy będzie można już go operować.

Posted

Gabriella napisał(a):
"Przyjaciel Pies" zgodził się zamieścić informacje o Oskarku w sierpniowym numerze.
sprzedaż od 18 lipca , materiały dostarczyc muszę dzisiaj do godz. 17 + zdjęcie.
"Mój Pies" zamieszczę ogłoszenie płatne w "drobnych" , pokryję koszty.
Potrzebuję zdjęcie Oskara do 17, tekst ściągnę z dogo.
Proszę o pomoc -sprawa pilna.


Gabrysiu, Bodziulka zaraz prześle Ci zdjęcie na Twój e-mail.

Posted

Ania-Sonia napisał(a):
Ja potwierdzam przyjście jutro rano.
Czy ugotować mu coś do jedzonka?


Aniu jeżeli Ci się chce to możesz mu ugotowac ryż z kurczakiem ale niekoniecznie bo jest jeszcze sucha karma. Pamiętaj, że lepiej będzie jakbyś mogła przyjść z kims do pomocy, zawsze jest łatwiej bo jedna osoba pilnuje Oskara a druga może coś zrobić

Posted

[quote name='asiaf1']Jestem, właśnie wróciłam od Oskarka.
Był dziś jakis niespokojny, nie wiem czy go coś bolało czy po prostu miał taki dzień.
Poszliśmy na spacer potem zjadł kurczaka z ryżem i marchewką no i leżelismy sobie na kocyku.
Miał zrobioną toaletę ran.
Pracujemy nad tym, żeby tą cholerną odlezynę jakoś zmniejszyć, zaleczyc.
Gdy Oskarek był wOtrebusach to miał smarowana rane różnymi specyfikami i w porównaniu z tym co było na poczatku a co jest teraz to niebo a ziemia, odleżyna znacznie się zmniejszyła.
Problemem jest to, że Oskar lezy na tej odleżynie i ona nie oddycha bez tego nawet cudowne specyfiki nie pomogą.

Dlatego jeszcze raz proszę wszystkie osoby go odwiedzające o to aby odwracały go odleżyną do góry. Wiem, że on tego nie lubi ale trzeba go czymś zająć, żeby chociaż z 10 minut poleżał.

Czy dzisiaj ktoś do niego pojedzie? bardzo prosze o informację na ten temat.

Jak wiecie albo i nie ja jestem w ciąży i to ciąży zarożonej i tak naprawdę powinnam leżeć.
Odkąd Oskar jest w lecznicy, jeżdzę do niego codziennie i spędzam tam po kilka godzin.
Niestety czuję się nienajlepiej i boję się, że może stać się coś z moim dzieckiem.
Gdyby tak się stało ja nie mam powrotu do domu. Mój mąż nigdy by mi tego nie wybaczył. Juz teraz ciągle mi wymawia te wizyty, że nie myślę o dziecku tyklo o psach.

Nie pisze tego, żeby wzbudzic litość ale chcę żeby stytuacja była jasna.
Ja nie boję się pracy przy Oskarze, sprzątania czy tym podobne ale muszę też myśleć o dziecku.
Ja po prostu nie moge codziennie tam jeździć i spędzać tyle godziń sama podróż samochodem w tą i z powrotem zajmuje w sumie 2 godziny.

Proszę Was o to aby ustalić jakieś dyżury przy Oskarze.
Wiem, że nie jest przyjemne sprzątanie po nim kupy i niektórzy moga mieć z tym problem ale najlepiej umawiac się po 2 osoby i wtedy jest łatwiej.

Przed południem czy po południu jeżeli nie był wcześniej trzeba wynieść posłanie na wewnętrzny dziedziniec, potem na to psłanie położyć Oskarka, pobyć z nim pomiziać, trzymać strona z odleżynami go góry.

CZy są jakieś osoby chętne do przyjścia do niego jutro rano i po południu?


asiu odlezyny miala aksa,

wyslalam ulv materac przeciwodlezynowy, jest nadal we wroclawiu, moze wlasnie osdkarowi by sie przydal

oddalam go do dyspozycji AFN jest wiec wlasnoscia Dogo...zostal u ulv do dyspozycji

ja ulv wyslalam ten materac przesylka koinduktorska, koszt 25 zl ale byl natychmiast...pisze, bo jak zaczniemy szukac kto wlasnie niedlugo z wrocka bedzie jechac etc etc...
Aksie bardzo materac pomogl

Ursynow, pomoc

tylu dogomaniakow jest na ursynowie, niektorzy mnieszkaja blisko kliniki na strzeleckiego

czy nie mozna pw powysylac z prosba...

wolanie w watku..
hmmm obawiam sie ze niezbyt skuteczne

wystarczy w wyszukiwarce wrzucic temat ursynow i w poszczegolnych watkach znalezc osoby z warszawy i ursynowan tam sie udzielajace..takze w klinice malych zwierzat SGGW a bylo juz tych psow niemalo...chocby Szejk od Wiktorii, czy Feniks dog dzis o joaaa....tych dlugoterminowych ktore wymagaly odwiedzin.....
nie wiem czy zdaze cokolwiek wyszukac, lecz podpowiadam

a mapie dogo tez jest sporo osob wpisanych
piszac o watkach mysle zwlaszcza o tych ktore klinike na strzeleckiego maja w sobie

Latek byl na strzeleckiego
psy na nowoursynowskiej
Rudy ['] z ursynowa

Posted

1/pomoc latkowi w czasie jego pobytu na strzeleckiego oferowaly
eloise
kora
luna007
iza szumielewicz

bede dopisywac po kolei co znajde...

musze niestety wyjsc..poprosilam fidelka o przekopanie sie przez watki ursynowskie oraz wybranie z mapy dogo osob z ursynowai podanie w tyum watku osob pomocnych w danym oikresie

moze ktos inny bedzie mogl wolanie o pomoc oskarkowi wyslac na pw i gg, tym ktorzy je maja
gg jest wazne - bo ludzie czasami na dogo nie zagladaja regularnie lecz gotowi pomoc, jak tylko dostana wiadomosc


POMOZMY OSKARKOWI I asiaf1!
sa wakacje, ale moze jeszczer nie wszyscy wyruszyli i jakas sztafete uda sie zorganizowac

Posted

ja gadałam już z asią, moje wcześniejsze zobowiązania powodują, ze najwcześniej pojade do niego w środę,

napiszę PW do Izy Sz. moze będzie mogła pojechać

Posted

[quote name='Bodziulka']ja prawdopodobnie będę u niego jutro przed południem lub w okolicach południa, jeszcze muszę z Anią-Sonią się zgadać


w tym watku jest kopalnia ursynowian
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28071&highlight=z+nowoursynowskiej

Beta&Czata
Jomar
Zu.zu z Natolina



i inni


2/ watek nie uratowanego Rudego...

covu ....juz do niej napisalam




Bodziulka moze jakas sztafete uda sie zorganizowac..jeden dwa dni nie wystarczy...moze jakis harmonogram, niech kazdy wpisze kiedy i co moze

Ulv poprosilam o zajrzenie do watku i jesli tylko materac przydalby sie z pewnoscia przekaze

Posted

pixie napisał(a):



Bodziulka moze jakas sztafete uda sie zorganizowac..jeden dwa dni nie wystarczy...


taki grafik byłoby dobrze zrobić (rozpiskę czy coś w tym stylu) - na razię idę na zakupy po jakieś zabawki dla Oskarka, myślę, że może mi to duuuużo czasu zająć, bo teraz jest taki wybór, że nie będę mogła się zdecydować :)

Posted

poniewaz stan zdrowotny Oskara nie jest zadawalajacy i wet.nie zgadzaja sie na daleka podroz,co jest zrozumiale,po rozmowie z org.obiecali ,ze jak tylko sie pieskowi poprawi i bedziw wykastrowany moze w kazdej chwili przybyc do org.
Na miejsce Oskarka moze przyjechac beznozkowy Dandi.Juz wszyscy na tego pieska czekaja.
Za zdrowie Oskarka trzymam kciuki.!!!!

Posted

[quote name='pixie']

Bodziulka moze jakas sztafete uda sie zorganizowac..jeden dwa dni nie wystarczy...moze jakis harmonogram, niech kazdy wpisze kiedy i co moze



Byłoby wspaniale! To nie chodzi tylko o Oskara, ale także, a może przede wszystkim o Asię. Boję się, ze może dojść do tragedii, jak Asia nadal będzie się tak eksploatować :shake:

Jutro między 11-12 jesteśmy Bodziulka i ja.

Postaram się też w srodę podjechać z TZetem. Potem niestety wyjeżdzam na tydzień.
eloise, o której Ty będziesz w środę?

Posted

[quote name='eloise']rozmawiałam z Izą Sz, jest na urlopie, będzie dopiero w 2 połowie miesiąca


eloise, moze wyslij choc do tych osob ktore wymienilam powyzej link z wolaniem o pomoc, zanim fidelek tutaj zajrzy, moze z watku Latka jeszcze jakies osoby znajdziesz

jesli masz chilke przekop sie przez watek psow z nowoursynowskiej, LINK POWYZEJ...tam jest sporo ursynowian

jest jeszcze gooralska - ma wlasna sfore ale moze choc na chwile, na godzine..mieszka Sluzew nad dolinka

trzeba probowac do wszystkich z okolicy bo sa urlopy juz

o jeszce byla taka sunia, ktora lapaly dwie osoby mieszkajace w okolicy KEN i ktorej lapanie Kora nadzorowala...bo nie udalo jej sie zlapac gdy jechala do pracy

KEN to niedaleko strzeleckiego, moze one beda mogly pomoc, watek znajdzie przez Kore i jej posty czy watki, nie pamietam kto zalozyl..ja???? juz zmykam

wybaczcie ten balagan, :razz: ale naprawde nie moge juz dluzej

trzymam kciuki i rozpiska chyba bardzo by sie przydala no i moze ten MATERAC

Posted

ulv ma tez taką lampę, dobrą na odleżyny, to lampa afn-u, może mogłaby pożyczyc? odwiedzę oczywiście Oskara - tylko nie znam tego wątku, jak wrócę do domu to poczytam i się bardziej konkretnie określę. moge rano 8-9.30 albo po 20.00, tylko nie w ten czwartek. Najlepiej w dwie osoby iść - to kto chętny ze mną? i kiedy?

Posted

zrobiłam taki wstępny grafik - godziny są oczywiście orientacyjne; jeżeli coś jest nie tak, albo o kimś zapomniałam, to dajcie znać

Aniu, a koło której byście mogli we środę przyjechać?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...