Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich :)
jestem juz za chwilę 30-letnią nieszczesliwą nieposiadaczką psa :( . Jestem fanatyczną fanką husky/malamutków. Na otarcie łez otaczam sie pluszakami - jak to tylko możliwe w formie szpiców. Bardzo bym chciała mieć piesa, dużo piesów.. a może i zaprzęg... :Dog_run: a może... a może... na razie mam tylko marzenia i dlatego bardzo chce przebywać wśród ludzi zwariowanych na punkcie tych psów, bo na pewno dowiem się od nich wiele nie tylko o samych psach (bo czytam o nich nieustannie - ale to tylko teoria) ale przede wszystkim o wydarzeniach, wyścigach.. na które bede mogła jeździć, zeby choć jako obserwator sie nimi nacieszyc... a co bedzie dalej czas pokaże.
Dlatego bardzo wasz proszę wspomózcie - dajcie mi trochę psiego świata :Help_2:

Posted

:)
Rany jak fajnie.. juz sie do mnie ktos odezwal :) dzieki
Pieska nie mam - mam nadzieje ze jeszcze nie mam, bo sie nie da, mam male mieszkanie, mieszkam sama, do pracy daleko (a w warszawie to oznacza w moim przypaku godzine drogi w jedna strone) i pracuje dlugo.. przeciez psa nie moge umeczyc tyljko dlatego ze bardzo chcialabym go miec, ale wciaz mam nadzieje ze kiedys moje zycie sie zmieni i bede mogla miec stado zwariowanych psow, w domu z ogromnym ogrodem i lasem do hasania... chialoby sie tak bardzo...
Zawsze bylam chora na punkcie psow, a od kilku juz lat sprecyzowalam swoje uczucia i wielbie zaprzegowce, dlatego tak bardzo chcialabym pozac choc troche zucie z nimi zwiazane...

Posted

To najważniejsze już jest Maszerka tylko jeszcze musi upaść na głowe zupełnie zmienić prace wyprowadzić sie na wieś i mieć 10 Hasiorów :D
A reszta sie jakos potoczy :Dog_run:

Posted

Jesli tylko powiesz mi na jaka prace mam zmienic obecna, to natychmiast padam na glowe :), zaciagam jakiegos faceta do lasu, na wies, biore hasiory pod pache i tak dalej.. i zyli dlugo i szczesliwie :)

Posted

no, to faktycznie pod wzgledem psow - nieciekawie. ale ja sie podpisuje wszystkimi naszymi lapami pod tym, zebyz szybko zmieniala prace, kupila ta chate z lasem i w lesie, i juz - pieski czekaja.. :)

Posted

wiosna napisał(a):
no, to faktycznie pod wzgledem psow - nieciekawie. ale ja sie podpisuje wszystkimi naszymi lapami pod tym, zebyz szybko zmieniala prace, kupila ta chate z lasem i w lesie, i juz - pieski czekaja.. :)

i jeszcze z jakimś facetem ( Gwenhywar już o tym wspomniała 8) :wink: )
:lol: Pzdr

Posted

Mozna, jak najbardziej :)
Dla jednych jestem z Warszawy (to dla tych co sa spoza niej), a dla innych - tych co mieszkaja w centrum jestem z okolic Lublina..
A tak na prawde to mieszkam w Warszawie, ale bardziej na jej obrzezach... :D

Posted

Bądź dobrej myśli my w październiku 2003 też marzyliśmy o SH a czerwcu2004 już go mieliśmy aw październiku 2005 mamy już drugiego.Nigdy nie wiadomo co los przyniesie . trzeba tylko BARDZO CHCIEC

Posted

no..
..a czasem losowi trzeba pomoc - ja wlasnie nakombinowalam sie strasznie, ale sie udalo..
a jak mowisz, ze mieszkasz na obzezu miasta... to juz tylko kwestia tej pracy - do dziela :D

Posted

Zgadza sie, na obrzezach miasta.. ale to za malo - mam na mysli moje mieszkanie, nie jestem bogaczem i mam tycia kawalerke...a zamkniecie w niej tak energicznego zwierzaka jest okrucienstwem... :cry:
opowiedz jak sie nakombinowalas.. podnies na duchu .... plizzzz

Posted

z tego ostatniego kombinowania w ostatnecznie wyszlo tyle, ze wczoraj przywiozlam malego, chudego i wystraszonego haszczka ze schroniska.. 8)

kombinowac trzeba bylo o tyme, ze mieszkam z rodzicami, a ci niestety nie podzielaja mojej pasji psiej - stanelo na tym, ze 'znalazlam go blakajacego sie po miescie' 8)

no i narazie pieska oswajam, bo nie podchodzi do ludzi.

a haszczak w malym mieszkaniu..? to nie jest problem, jesli tylko masz czas, zeby troche go wybiegac i troche z nim 'pomieszkac' ;)
ale - juz nie bede kusic, bo powiesz pozniej, ze to przeze mnie rzucilas prace 8)

Posted

Przede wszystkim gratulacje za podjecie decyzji
Szczesciaz z tego malca :) oby jak najpredzej wrocil do formy

widzisz, ja mysle o tym, ze w dzisiejszych czasach trudno znalezc prace o stalych godzinach, gdzie powiedza pracujesz od tej do tej i wiecej nie, a sasiedzi tez niekoniecznie maja ochote podjac wyzwanie wyprowadzenia psa w ciagu dnia na to zwykle siusiu.. wiec trzymac go nawet gdybym zmienila prace 8 godz w zamknieciu... nie mam sumienia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...