Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 234
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tanitka napisał(a):
NO nic dziwnego, że Myszka tak dokazuje, skoro przez 4 miesiące miała życie jak w Madrycie!!!:eviltong:

jakie 4? u mnie była 2 i pół! :lol:

Posted

Marka napisał(a):
jakie 4? u mnie była 2 i pół! :lol:


Czyli to był przyspieszony kurs terroryzmu :evil_lol: Chyba musimy to gdzieś zgłosić, że Marka nam tu małych terrorystów choduje;)

Posted

hehehe, a to mała łobuzica, Mycha rozpieszczona!:evil_lol:

Marka napisał(a):
cieszy się tam wśród szczeniaków największym "wzięciem", bo wszystkie bez wyjątku psiaki chcą się bawić właśnie z nią!!! :multi:

No to mnie akurat nie dziwi :lol: , kto by się nie chciał bawić z taką laleczką!:loveu:
A Pańcia chyba serce i duszę sprzedała, psie przedszkole - ho ho ho!:cool3:
Miejmy nadzieję, że Myszeńka wyniesie z niego jakieś mądre nauki:evil_lol:

Posted

no taaaak, to ja juz wiem czemu marka tak dlugo nikogo nie mogla znalezc, a mial byc zwykly wlasciciel
a tu prosze jaka pani wygrala, psie przedszkole i wogole ;)

  • 3 weeks later...
Posted

witam
w końcu zmobilizowałam się (bo leniwy ze mnie pisarz) i zgodnie z prośbą marki piszę aby dać troszkę newsów od myszki.
myszka absolutnie zawładnęła moim sercem :loveu: , duszą i nawet ciałem bo po raz pierwszy w życiu wstaję regularnie 5.30 żeby przed wyjściem do pracy 2 x umożliwić myszce tropienie super ciekawych zapachów na podwórku...
a tropienie jest najważniejszym zadaniem podczas spacerów. w drugiej kolejności ulubionym ćwiczeniem myszki, jako przyszłego tajnego agenta wywiadu:cool1: , jest pikowanie pyszczkiem do puszystych kopek śniegu. po zapikowaniu buziak jest cały oprószony na biało co pozwala jej na przemykanie się osiedlowymi dróżkami w zupełnym incognito... tylko, ze myszka nie zdaje sobie sprawy, że traci swoje incognito przy każdym mijaniu z jakąś fajną panią albo panem bo przecież, jak każdy dobrze wychowany pies, myszka wie że trzeba się przywitać czyli wymalować łapkami ładny szlaczek na spodniach tejże pani/ pana przy równoczesnym wymachiwaniu pupą wraz z ogonkiem
myszka wita się również z pieskami – choć w tym przypadku – pierwsze sekundy mijają na wywęszaniu czy ten piesek to fajny piesek czy nie. jak wyczuje, że raczej nie należy się spodziewać jakichś przykrych niespodzianek myszka włącza program pt. tańczymy wokół napotkanego psiego przechodnia w nadziei, że ten zechce się pobawić. gdy taki program okazuje się skuteczny wtedy zabawa na caaaaaałego + trenowanie takich dyscyplin jak: skoki w dal i wzwyż, biegi na przełaj, zapasy z podgryzaniem i wymachiwaniem pupą.
w zeszły week-end, po przetrenowaniu w domu komendy „do mnie” i dzięki bardziej sprzyjającej do długich spacerów pogodzie, wybrałyśmy się po raz pierwszy do parku. po dotarciu na miejsce puściłam myszke ze smyczy w nadziei, że i tutaj komenda będzie działać – no i cóż: nowy teren, milion nowych atrakcji, zapachów, przechodniów ludzkich i psich więc na początku spaceru komenda + woń paróweczki nie okazały się zbyt skuteczne... myszka wariowała zgodnie z zasadą „pełen spontan”, której główny element polega na sprintowym podbieganiu do dzieci (im mniejsze tym fajniejsze) i zachęcaniu do zabawy. w tym wypadku propozycje myszki są następujące: :eviltong: zabawmy się w ściągnie rękawiczek z rączek (tzn. ja tobie ściągnę, dobra? bo wiesz moja pani mi jeszcze takich fajnych nie kupiła...) :eviltong: zabawmy się w odsznurowywanie butków (uzasadnienie j.w.) :eviltong: (i tu moja trwoga co będzie jak natrafimy na niechętnych pieskom rodziców) masz fajny nosek, zabawimy się w jego podgryzanie, ok.? nie pasuje ci? dlaczego????? (a w tle moje daremne krzyki zanim nie dobiegnę: myszka nie !)
któregoś ranka myszka w radosnych podskokach wparowała na taflę lodu pobliskiego kanałku, gdzie spokojnie (dotychczas) mieszkają kacze rodziny, w nadziei, że i te nie odmówią jej zabawy w „gonimy się” (vide ja, myszka ciebie, kaczuszko lub wróbelku, gonię)
w domu natomiast, do ulubionych zajęć należą: hokej gdzie za krążek służy plastikowa butla (5L bo mniejsza nie jest wystarczającym wyzwaniem) albo nakrętka, podskoki z piłeczką i ewentualnie przynoszenie jej do pańci, żeby znowu ją rzuciła, przerabianie na gustowne frędzelki starych skarpet i tenisówka, poszczekiwanie na swoje odbicie w drzwiach balkonowych, obserwowanie przez okno życia ulicznego połączone z obszczekiwaniem + seria ćwiczeń w łóżku: pikowanie na paluchy pani drapiące od spodu kołdry, kopanie w kołdrze w poszukiwaniu np. ukrywających się mrówek, itp.
a skoro jesteśmy przy tematach „łóżkowych” to muszę z pewną nieśmiałością :oops: przyznać, że myszka zaczęła również wdrażać się w życie zarezerwowane (wydawałoby się) tylko dla dorosłych próbując ruchy „tam i z powrotem”, na swoim przyjacielu z poprzedniego domku – czyli maskotce tygrysku... jeśli wynikiem tej praktyki będą dzieci „myszko-tygryski” dam natychmiast znać. aż truchleję, na myśl co będzie gdy w myszce obudzi się prawdziwa kobieta!
co do psiego przedszkola to na razie musiałyśmy zawiesić tamtejsze zajęcia bo myszka troszku się rozchorowała po pierwszej wizycie. ale już teraz wychodzi na prostą. w tę sobotę zaszczepię ją przeciwko wściekliźnie i będziemy mogły obie zacząć regularnie pobierać nauki (a tak między bogiem a prawdą, to mam wrażenie, że takie psie przedszkole to jest bardziej dla ludzi, żeby nauczyli się rozumieć psią mowę i zacząć przemawiać w bardziej zrozumiały sposób dla swoich piesków...)
c.d.n. z fotkami

Posted

[quote name='myszka05'](tzn. ja tobie ściągnę, dobra? bo wiesz moja pani mi jeszcze takich fajnych nie kupiła...) :eviltong:

no to do sklepu, raz raz! :lol: i foteczki, też raz raz, szybciorkiem! :evil_lol:

Posted

hhihih, ale się ubawiłam:evil_lol: , myszka05 super Myszkę opisałaś!!!:lol: :multi:

A na Myszko-tygryski na pewno bedzie popyt, nie martw się! Skoro taka wspaniała Myszka będzie...tatą!:evil_lol: Eh, te dorastające panny już chyba tak mają, że hormony im do główek uderzają i szaleją dziewczyny, szaleją!:lol:

Posted

Bodziulka napisał(a):
no to do sklepu, raz raz! :lol: i foteczki, też raz raz, szybciorkiem! :evil_lol:


ha ha gdy nadchodziły wielkie mrozy:mad: , obskoczyłam kilka sklepów z psią konfekcją w celu nabycia kompletnego ubranka
okazało się, że owszem kubraczki są do wyboru i koloru (tym samym myszka ma 2)
natomiast butków/ rękawiczek dla piesków NI MA!:crazyeye:

Posted

AśkaK napisał(a):
hhihih, ale się ubawiłam:evil_lol: , myszka05 super Myszkę opisałaś!!!:lol: :multi:

A na Myszko-tygryski na pewno bedzie popyt, nie martw się! Skoro taka wspaniała Myszka będzie...tatą!:evil_lol: Eh, te dorastające panny już chyba tak mają, że hormony im do główek uderzają i szaleją dziewczyny, szaleją!:lol:


chyba nic z tego narazie nie będzie. :placz:
wczoraj wieczorem myszka dowiodła, że jest również wyśmienitym chrurgiem :evil_lol: i dokonała dwóch bardzo skomplikowanych i długotrwałych operacji na tygrysku: otóż amputowała mu drugie uszko a następnie przystąpiła do trepanacji czaszki.
tygrysek co prawda przeżył ale do póki pańcia nie zabawi się w chirurga estetycznego to tygrysek będzie odpoczywał na półeczce...

Posted

eurydyka napisał(a):
a ja bym jej zakupila juz nowego tygryska, musi na czyms w koncu trenowac

Bodziulka chyba myslala o dzieciecych rekawiczkach do zabawy dla Myszki, nie psich:)


takie Myszka juz ma: wielkie, puchate bo z misiem w srodku ale najfajniesze sa te na raczkach malych dzieci w parku:evil_lol:

a co do tygryska - to na razie nie bedziemy kupowac nowego ale reanimowac obecnego bo przeciez to nie jest "jakis tam" tygrysek tylko PRZYJACIEL Z 1-SZEGO DOMKU MYSZKI !!!!

Posted

Ach, myszki moje kochane! :loveu: Przepraszam, że do Was nie dzwonię - trochę zmieszania mam ostatnio, a skoro wiem, że Mysia ma u Ciebie jak w raju - to i spokojna o nią jestem - więc odpuszczam ;)

Ale wczoraj, jak wrócił mój TZ, to przeczytałam mu na głos cały rozdział nowych wiadomości od naszego bobasa - i razem chichotaliśmy jak szaleni :evil_lol:
No bo wszystko nam się przypomniało - jak Mysia za piłkami szalała, jaki rumor robiła polując na plastikowe butelki (choć u nas wystarczały jej jeszcze 1,5-litrowe :lol: ), jak zawzięcie się szamotała ze swoją rękawiczką na sznurku, jak brykała po śniegu wzbijając tumany puchu nad sobą, no i jej ulubioną zabawę - w polowanie na ruszające się stopy pod kołdrą :lol:
Tylko do co do tych specyficznych harców z tygryskiem - to MY nic o tym nie wiemy... ;) :evil_lol: (chyba że nasza Kolka sprzedała jej ten patent - bo ona tak czasem dominuje naszego bernardyna, żeby sobie czasem nie pomyślał, że to on jest ważniejszy :lol: )

Nie muszę mówić że czekam z niecierpliwością na zdjęcia!!!
Czy Mysia się zmieniła? Czy urosła? :p

Ściskam Was obie serdecznie!

Posted

ja chyba faktycznie mam szczęście do niezwykłych ludzi - bo to przecież nie tylko Myszka, ale i Białasek-Acer, i Czarcik, i Cezar, i Sidłak-Bari, i Zula i Rudy :p i Juta, i jeszcze wielu innych... :multi:

Posted

[quote name='Marka'](choć u nas wystarczały jej jeszcze 1,5-litrowe :lol: ),


Może myszka z wiekiem ma syndrom amerykański - im większe tym lepsze ;)

Tylko do co do tych specyficznych harców z tygryskiem - to MY nic o tym nie wiemy... ;) :evil_lol: (chyba że nasza Kolka sprzedała jej ten patent - bo ona tak czasem dominuje naszego bernardyna, żeby sobie czasem nie pomyślał, że to on jest ważniejszy :lol: )


Tak, tak - najłatwiej zwalić winę na biedną, bezbronną Kolkę - a kto Myszce dał słonika? :razz: Na nim po ciszu ćwiczyła (czyli gra wstępna:evil_lol: ), a teraz w pełni wykorzystuje sytuację :lol: :evil_lol: ;)

Posted

Marka napisał(a):

Nie muszę mówić że czekam z niecierpliwością na zdjęcia!!!
Czy Mysia się zmieniła? Czy urosła? :p

Ściskam Was obie serdecznie!

witaj Marko
w ten week-end pożyczam apart cyfrowy więc napstrykam dużo fotek i zawieszę je na forum
Myszka rośnie jak na drożdżach. głównie wzdłuż. pyszczek się nie zmienia ale mam wrażenie, że dorośleje (co raz to bardziej inteligentny wyraz ;) ) i te ślipka co tak ufnie patrzą i na widok, których zupełnie się "rozmaślam"

Posted

Bodziulka napisał(a):
Może myszka z wiekiem ma syndrom amerykański - im większe tym lepsze ;)


absolutnie żaden syndrom amerykański !!!! :angryy:
myszka jest poporostu super ambitna podejmuje jedynie WIELKIE wyzwania;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...