Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

BabyCakes napisał(a):

A odnosnie praw, obowiazkow, przywilejow, Honorow... mam troszke odmienne zyczenia od wiekszosci z Was: zyczylabym sobie troszke mniej roszczeniowych postaw, a wiecej rozsadnego myslenia - nie tylko o sobie. Wystawa na tak ograniczonej przestrzeni wymaga wyobrazni, nie tylko od organizatorow.
Zyczylabym sobie, zeby wlasciciele sprzatali po swoich pupilach, bo ciezko dojsc do samochodu nie potykajac sie o psia kupe. Zyczylabym sobie, zeby psy pobudliwe, agresywne w stosunku do innych psow byly trzymane tak, by nie stwarzaly zagrozenia, by wlasciciele zwracali uwage na swoje pociechy - ilez to razy psy wsciekle ujadaja w klatkach, a wlasciciela niet... Zyczylabym sobie mniej agresji ze strony niektorych wystawcow.
I tak, zyczylabym sobie rowniez, by na wystawie byly tylko psy biorace w danym dniu w niej udzial.


Brawo! Podpisuję sie pod tym wszystkimi kończynami! :)

W Poznaniu moja suka (jako 8 miesięczny szczeniak) na "dzień dobry" po wejściu do hali dwukrotnie została zaatakowana przez ONka i briarda (i chyba tylko ilość futra spowodowała, że obyło się bez żadnych obrażeń). Co robili w tym momancie właściciele owych zwierząt? Gawędzili w najlepsze z innym wystawcami. Nie usłyszałam nawet słowa "przepraszam". Gdy poszłam dalej i obejrzałam się za siebie, co się okazało? Że właściciele wrócili do przerwanej rozmowy, w dalszym ciągu nie zwracając uwagi na to, co robi ich pies.

Jak dla mnie wyjątkowym brakiem kultury jest też niesprzątanie po swoim pupilu na terenie wystawy. W zeszłym roku w Łodzi byłam świadkiem, jak collie (bodajże) ślicznie wykupkał się przy samym (nieswoim) ringu. Właścicielka dzielnie udawała, że to nie jej pies (mimo iż był na smyczy) i szybko się ulotniła. Żałosne.

O masie psów zostawionych na długi okres w klatkach (podczas gdy widać, że nie czują sie w nich komfortowo, bo wyją i szczekają), a także przywiązanych do barierek i słupów nawet nie wspominam...

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sluchajcie, zmiana tematu:eviltong:

Wiem, ze juz strasznie pozno, ale dopiero wczoraj dowiedzialam sie ze bede mogla jechac na wystawe(mialam nie jechac bo cos tam wypadlo). Czy ktos bedzie jechal z Lodzi albo przez Lodz samochodem i moglby mnie i psa zabrac? Mialam jechac pociagiem, ale odjazd jest o 3:33, bo pozniejszym juz nie zdaze, a do dworca mam autobus o 23:30 ostatni, wiec musialabym czekac na dworcu 3,5 godziny i to samo pozniej w Katowicach do wystawy:-( . Nie wiem czy pojade jesli nie znajde transportu:placz:

Posted

brazowooka napisał(a):
mamy zaswiadczenie dory
na karce przez weterynarza napisane koszt 30zl czyli nastepny papierek do kolekcji ;)

To w koncu trzeba to zaswiadczenie? ktos wczesniej pisal, ze to stare druki i dlatego tak napisane. Czy musze je miec jesli suka ma paszport i tam sa wszystkie szczepienia aktualne?:roll:

Posted

SH
Oburzasz się że oeniam twoje warunki hodowlane?no cóż to samo zrobiłaś ze mną parę postów wcześniej choć też nic o mnie nie wiesz.
To że ja nie płacę za OP to nie znaczy iż są nie opłacone bo płaci za nie ZK!
Poza tym nie przywożę na wystaę tylko OP i za resztę psów płacę jak każdy co nie przeszkadza organizatorom uprzykrzać mi życia:crazyeye:
I wyobraź sobie że nie "wlokę" całej hodowli na każdą wystawę bo nie mam takiej potrzeby,co nie przeszkadza mi w posiadaniu własnych poglądów i nie przekonasz mnie tak dziecinnymi argumentami że to niby się na kogoś obrażam bo myśli inaczej.Ja się nie obrażam bo ktoś myśli inaczej to narazie ty próbujesz mi to wmówić!A i ciekawe z czego wywnioskowałaś brak szacunku dla ciebie jako forumowicza i organizatora wystawy? Ja bardzo szanuję ludzi pracujących przy organizacji wystaw/co zresztą już pisałam/natoniast razi mnie sprzeczność niektórych rozporządzeń i brak elastyczności i zrozumienia względem wystawców TO WSZYSTKO! INIE MA TU MOWY O BRAKU SZACUNKU DLA KOGOKOLWIEK:crazyeye:

Co do płacenia za wystawę to nie miałam na myśli konkretnych osób które( muszę oddać im sprawiedliwość) pracują często za przysłowiowe dziękuję,lecz oddział który na tej wystawie po prostu zarabia!
Baby_cakes
Oczywiście masz rację ja uważam iż psy agresywne nie powinny mieć wogóle wstępu na wystawę!

Co do psich kup to ja bym sobie życzyła by wszyscy i zawsze sprzątali po swoich pupilach i to wszędzie nie tylko na wystawie,a strarz miejska nie odwracała głowy udając że nie widzi:eviltong: ,ale niestety raczej nie mam na to wpływu.
Ktoś z braku argumentów lub z czystej złośliwości napisał że robię błędy ortograficzne.Ano robię gdyż jestem dyzgrafem/pełne spektrum w tym ortografja również/ ale skoro nie musiałam pisać ze słownikiem matury i egzaminów na studia to tymbardziej nie mam ochoty pisać ze słownikiem postów na dogomanji!:eviltong:

A wiecie co najbardziej mnie dziwi iż z czysto akademickiej dyskusji zrobiła się buża w szklance wody a niektóre osobu to by wręcz miały ochotę mnie utopić bo myślę inaczej:eviltong:
No dobra skoro Pani organizator (SH) się na mnie obraziła to trudno i tak przyjadę na wystawę bo czy się to komu podoba czy nie zgłosiłam na nią moję"stadko" gdyż lubimy ten cały szum ,nie przeszkadzaja nam szczekające psy,spieszący sięludzie ,ścisk i ogólny rozgardiasz ja to lubię moje psy to lubią i mam zamiar sie dobrze bawić no chyba że obrażeni organizatorzy mają zamiar mi to uniemożliwić- tok dla zasady!
Duża buźka dla wszyswtkich i już się cieszę na spotkanie( przynajmniej z tymi którzy tego chcą -nie bó się SH nie będę ci się nażucać:eviltong: )

Posted

Co do agresywności to trochę się nie zgodzę, że nie mają prawa wstępu na wystawę :roll:
Wystawa dla większości czworonogów jest ogromnie stresującym przedsięwzięciem. Są przerażone i momentami nie zachowują się jak normalnie. Wiem to po sobie, ponieważ mój pie sjest bardzo towarzyski, kocha psy, a na wystawie był przerażony i mało co by jakiegoś psa nie ugryzł. Pies nie jest przyzwyczjaony do przebywania w podobnych warunkach, przeczy to z jego przeszłością.
Ja mam ten komfort, ze psa moge wziac na rece i po klopocie. Włascicelom duzych psow natomiast polecam brac kaganiec jednak, nawet jesli pies zazwyczaj jest bardzo towarzyski i przyjacielsko nastawiony do pozostalej psiej spolecznosci :cool3:

Posted

Zycze milej zabawy, niestety na 90% mnie nie bedzie bo mama uwaza ze do Katowic do zadaleko aby jechac autobusem komunikacji miejsckiej , zreszta ostatnio "pomylilam" autobusy
i zamias jechac do Grzybowic (dzielnica Zabrza) to dojechalam do Gliwic :/ , wiec raczej chodzi o to ze nie trafie :(:(

Posted

Viz mysle ze jednak, psy ktore bardzo nie lubia wystaw to mniejszosc z tych wszystkich ktore bywaja na wystawach. Kwestia jedynie odpowiedniej przestrzeni i organizacji, wiem po swoim psie ktory ubostwia jak sie na niego patrzy, mowi i podziwia, jest wtedy w 7 niebie, ale w scisku posrod 2 kakuzaow, dalmatynczykow i jamnikow nawet on potrafi byc agresywny :)

Posted

Tutami napisał(a):

Ktoś z braku argumentów lub z czystej złośliwości napisał że robię błędy ortograficzne.Ano robię gdyż jestem dyzgrafem/pełne spektrum w tym ortografja również/ ale skoro nie musiałam pisać ze słownikiem matury i egzaminów na studia to tymbardziej nie mam ochoty pisać ze słownikiem postów na dogomanji!:eviltong:


Zupełnie nie na temat, ale nie wytrzymam: nie wiem czy na maturze lub egzaminie miałaś czas skorzystać ze słownika. Siedząc przed komputerem masz czas skorzystać z dowolnego edytora tekstu, który ma funkcje sprawdzania ortografii.
Niestety, gdy ja chodziłam do szkoły pojęcia: dysortografia, dysgrafia, dyskalkulia itp. nie funkcjonowały. I po prostu byłam nieukiem, który nie potrafi pisać poprawnie. Musiałam włożyć sporo pracy i wysiłku, by nauczyć się pisać na tyle poprawnie, by zdać maturę i dostać się na studia i jeszcze napisać poprawnie pracę magisterską. Staram się pisać poprawnie z szacunku dla innych. Niestety dalej mam z tym kłopoty, a Ty jako dys... powinnaś wiedzieć, że gdy pokazujesz innemu dys... błędną pisownię utrwalasz u niego złe nawyki :shake: . Wiem, że nie musze czytać Twoich postów, ale niestety wtedy wątek jest trochę podziurawiony.
pozdrawiam i przepraszam, że nie na temat.

Posted

Wystawa dla większości czworonogów jest ogromnie stresującym przedsięwzięciem. Są przerażone i momentami nie zachowują się jak normalnie


Gdyby moj pies stresowal sie wystawa do tego stopnia, ze nie zachowywalby sie normalnie, to na wystawy by nie jezdzil. Ale kazdy postepuje wedlug wlasnych zasad.

Nie mnie oceniac i niewiele mnie obchodzi czy czyjs pies jest agresywny z natury, czy ma gorszy dzien, czy czegos sie przestraszyl etc. jezeli efekt jest ten sam: rzucenie sie z zebami na innego psa/czlowieka (nie wiem czy ktos z Was byl moze w Czestochowie na krajowce i widzial, jak jeden "mily" piesek urzadzil osobe, ktora z nim przyjechala :mad: ).
Chcialabym tylko, zeby takie psy byly w taki sposob trzymane na wystawie, zeby nie stwarzaly zagrozenia dla innych. Wiadomo przeciez, ze np. kryjace samce raczej nie beda sie lubic i wiedzac o tym, mozna zawczasu zadbac o klatke/kaganiec/ustronne miejsce, zeby uniknac bojek. Na wystawach halowych wedlug mnie najlepszym rozwiazaniem jest trzymanie psow w klatkach (odpowiedniej wielkosci, oczywiscie).

dyskalkulia


Te lubie najbardziej sposrod wszystkich dys- :cool3: :cool1: :evil_lol:

Ps. Na moje nie "dysgraf" a dysgrafik.

Posted

O rany, a moze zamiast pyskować, postarajmy się bawić dobrze w Katowicach. Ja nic nie wystawiam, ale jadę obejrzeć debiut suczki z mojej hodowli.

P.S. Co do błedów. Jestem ze starej szkoły, gdzie na maturze 3 błędy = znów za rok matura.....:shake: . Ale, gdy szybko piszę na komputerze, to przestawiam, zjadam litery, a te ogonki przez ALT, to już w ogóle mi giną.
Ale teraz się postarałam !!!:multi:

Posted

Gwarek
MNiestety ja tez przez wiele lat myślałam o sobie w ten sposób"jesteś nieukiem i tyle",ale dopiero jak trafiłam na badania to okazało się że nie:crazyeye:
Co innego u dysorta znać regółki a co innego je stosować.
Teraz od pierwszych klas podstawówki zwraca sie na to uwagę dawniej słyszałeś tylko "tuman z ciebie albo leń"
Natomiast jeżeli chodzi o komputery to faktyczni nieuk ze mnie!
Nie potrafę się posługiwać nażędziami o których mówisz. A jeżeli mam każdy post sprawdzać ze słownikiem to wolę w ogóle nie pisać bo nie mam na to czasu i moim zdaniem nie ma to nic wspulnego z brakiem szacunku.

I już na temat
Dziewczyny nie chodzi mi o psy które żle resgują na stres leczo te które po prostu są agresywne!
Parę lat temu w Głogowie Czernysz omal nie zagryzł pinczera miniaturowego jak się okazało to nie był pierwszy taki wyczyn! Na pytanie dlaczego Pani suka nie msa kagańca właścicielka zwymyślała organizatorkę od idjotei i stwierdziła że to taksa rasa no poco koło niej przechodził,a z resztą to ona swojehj suki męczyć w kagańcu nie będzie zwłaszcza iż ta ma szczeniaki i jak ludzie zobaczą że w kagańcu to nie kupią.

W Krakowie Amstaf poizostawiony bez opieki i kagańca urwał się i zagryzł przechodzącego obok na smyczy szczeniaka Yorka jak się okazało po fakcie też nie po raz pierwszy.

Moje miśki dobrze znoszą wystawy ale kagańce mam zawsze!
W końcu to nic przyjemnego jak trzeba rozdzielać gryzące się psy i to niezależnie od tego który zaczął.:cool1:

Posted

BabyCakes napisał(a):
Musialek, nie raz i nie dwa bylo juz napisane, ze nie trzeba miec zaswiadczenia.
W zeszlym roku osobiscie pofatygowalam sie do powiatowego weta (a blisko nie mam) i powiedzial mi, ze oni takich zaswiadczen juz nie wydaja.
Katowice maja podobno stare druki potwierdzen.


ten druczek na Katowickich potwierdzeniach dotyczy nie jakiś specjalnych zaświadczeń a książeczek zdrowia psia !

Posted

BabyCakes
Tak się mówi potocznie dysgraf =dysgrafik,dysort=dysortografik itd. przynajmniej w Krakowie :evil_lol: Ale oczywiście masz rację tak jak "na twoje " jedst poprawnie;)

Mimo różnicy zdań w niektórych kwestjach ja też się cieszę że jadę ,będą moje psie dzieci których już dawno nie widziałam:multi:

No chyba że "nadepnełam komuś tak mocno na odcisk" że mnie nie wpuszczą:cool3:

Posted

Viz napisał(a):
Co do agresywności to trochę się nie zgodzę, że nie mają prawa wstępu na wystawę :roll:
Wystawa dla większości czworonogów jest ogromnie stresującym przedsięwzięciem. Są przerażone i momentami nie zachowują się jak normalnie. Wiem to po sobie, ponieważ mój pie sjest bardzo towarzyski, kocha psy, a na wystawie był przerażony i mało co by jakiegoś psa nie ugryzł. Pies nie jest przyzwyczjaony do przebywania w podobnych warunkach, przeczy to z jego przeszłością.
Ja mam ten komfort, ze psa moge wziac na rece i po klopocie. Włascicelom duzych psow natomiast polecam brac kaganiec jednak, nawet jesli pies zazwyczaj jest bardzo towarzyski i przyjacielsko nastawiony do pozostalej psiej spolecznosci :cool3:


ja kagańca nie zabieram..mam psanie agresywnego spookojnego na wystawie wszystkie psy są super i fajne do zabawy dla niego ( a nie zapominjjmy że nie wezme go na ręce w końcu to dog) jak chce się przejść z nim wzdłuż ringów itp itd to tylko na obroży go biore żeby nie stresować chyba że ide gdzieś do znajomych to zakładam mu kantarek i mam spokój ...a co do tych agresywnych to sędziowie jakoś nie zwracają(nie stety) uwagi na to że pies na ringu jest agresywny:-? co normalnie jest rzeczą dyskwalifikującą:-?:-?:-?

p.S jescze sekundai skończe czytać to co nabazgrałyście :lol:

Posted

Agasia, dlatego napisałam, że NIEKTÓRE sa zwyczajnie przerażone wysatwą ;) Niektóre nie zahcowuja sie w ten sposob zawsze, jednak na wystawie wstepuja w nie jakb inny duch. Dlatego warto to takze podkreslic.
Co do nie lubienia wystaw to mam wrazenie , ze spora czesc psow ich nie lubi, zwlaszcza tych mniejszych, jednak nie po kazdym na pierwszy rzut oka mozna zobaczyc. To moze ocenic jedynie wlasciciel, ktorzy doskoanel zna zmiany w zachowaniu u swojego pupila ;)
Te, ktore sa przyzwyczajone to porpostu to znoszą. Ale watpie, aby byla to jakas niesamowita przyjemnosc.

Jeju, ale mysmy zeszly z tematu :roll:

Posted

No niezupełnie :roll:
"z" to jednak nie jest "rz" a "u" to nie "ó" :evil_lol:
Poza tym powstaje jeszcze wiele innych błędów nie wynikających z dys... a ze zwykłego pośpiechu :eviltong:

Łatwiej jest się schować za "papierkiem" dyslektyka niż podjąć wysiłek opanowania edytora tekstu i wziąć odpowiedzialność za swoje teksty.

BTW -> nie jestem organizatorem tylko maleńkim trybikiem w machinie organizacyjnej, a przede wszystkim wystawcą.
Nie ja wymyśliłam przepisy regulujące różne kwestie w ZKwP.
Jednak skoro jestem członkiem tej organizacji to moim obowiązkiem jest przestrzeganie tych przepisów.
A to, że inni członkowie mają je w nosie... cóż, no coments!

Posted

Gwarek napisał(a):
Staram się pisać poprawnie z szacunku dla innych. Niestety dalej mam z tym kłopoty, a Ty jako dys... powinnaś wiedzieć, że gdy pokazujesz innemu dys... błędną pisownię utrwalasz u niego złe nawyki :shake: . Wiem, że nie musze czytać Twoich postów, ale niestety wtedy wątek jest trochę podziurawiony.
pozdrawiam i przepraszam, że nie na temat.


Zgadzam się z Tobą w 100%. O błędach ortograficznych nie napisałm złośliwie, ale na prawdę ciężko się to czyta - czasami domyślając się "co autor miał na myśli". Uważam, że skoro sama przyjmujesz pozycję roszczeniową w stosunku do innych - w tym wypadku organizatorów wystawy, że ich obowiązkiem jest zapewnienić to czy tamto, to należałoby samemu wykazać obrobinę dobrej woli.
Ale czytając Twoje posty odnoszę wrażenie, "mam papier to mi wolno, a jak komuś się to nie podoba to jego problem".

Komputer nie jest jakimś "piekielnym" urządzeniem - skoro potrawisz się zalogować na dgm i pisać posty, to na prawdę nie widzę przeszkód aby skorzystać z pomocy jaką daje ikonka w prawym górnym rogu pt. "ABC-sprawdź pisownię".
Zakładam również, że potrafisz wysłać i odebrać e-mail. Załóżmy czysto hipotetycznie, że otrzymasz od nieznanego, potencjalnego nabywcy szczeniąt wiadamość, właśnie e-mailem na którą mu odpowiesz. I co? Informujesz go na początku lub też końcu, że jesteś dys... i żeby nie zwracał uwagi na błędy ortograficzne?
Gdybym ja dostała odpowiedź z masą błędów, to raczej zrezygnowałabym z dalszych kontaktów z takim hodowcą, nie najlepiej świadczyłoby to o nim (od razu wyjaśnię, że sama wolę zadzwonić i porozmawiać, niż wysyłać e-mail).

Słysząc i czytając ostatnio o całej masie "Chodoffców" - ogłoszenia na allegro lub też w innych serwisach ogłoszeniowych, niestety ale niesłusznie zaliczyłabym takiego hodowcę właśnie do "Chodoffców".

Wystarczy po prostu chcieć i wykazać odrobinę dobrej woli, zrozumienia i szacunku dla dla innych.
Pozdrawiam,
Agnieszka

Posted

ten druczek na Katowickich potwierdzeniach dotyczy nie jakiś specjalnych zaświadczeń a książeczek zdrowia psia


"Warunkiem wstepu na wystawe z psem jest posiadanie aktualnego urzedowego swiadectwa weterynaryjnego"

Powyzej cytat z potwierdzenia, ktore dostalam w tym roku z Katowic (w zeszlym roku bylo takie samo). Wedlug mojej wiedzy ksiazeczka zdrowia to nie jest urzedowe swiadectwo.
Dodam, ze urzedowe swiadectwa wydawali powiatowi lekarze wet. i zadni inni (przynajmniej w moim powiecie). Od pewnego czasu swiadectw takich juz sie nie wydaje (to informacja od weta powiatowego).

Tutami... dlaczego mialabys nadepnac komus na odcisk? Przeciez to ani nie jest gra o zlote gacie, ani nawet walka w kisielu :P Wymiana zdan. I tyle. Nie wiem jak jest u innych, ale we mnie ta dyskusja nie wywoluje wielkich emocji. Emocje zaczna sie jak wdepne w psia kupe na srodku chodnika :mad: :evil_lol: :diabloti:

Posted

BabyCakes napisał(a):
"Warunkiem wstepu na wystawe z psem jest posiadanie aktualnego urzedowego swiadectwa weterynaryjnego"

Powyzej cytat z potwierdzenia, ktore dostalam w tym roku z Katowic (w zeszlym roku bylo takie samo). Wedlug mojej wiedzy ksiazeczka zdrowia to nie jest urzedowe swiadectwo.
Dodam, ze urzedowe swiadectwa wydawali powiatowi lekarze wet. i zadni inni (przynajmniej w moim powiecie). Od pewnego czasu swiadectw takich juz sie nie wydaje (to informacja od weta powiatowego).


Zaraz, to ja juz nie wiem czy dobrze rozumiem:roll: . Wg mnie rowniez, urzedowe swiadecto to nie to samo co ksiazecza, a skoro juz takich swiadectw nie wydaja, to wystarczy mi ksiazeczka/paszport z aktualnym szczepienien, czy tak:oops: ???

Posted

UTAAP napisał(a):
Zaraz, to ja juz nie wiem czy dobrze rozumiem:roll: . Wg mnie rowniez, urzedowe swiadecto to nie to samo co ksiazecza, a skoro juz takich swiadectw nie wydaja, to wystarczy mi ksiazeczka/paszport z aktualnym szczepienien, czy tak:oops: ???


wystarczyć musi 8)

ja mimo wszystkich tych dyskusji że nie trzeba papierka i tak ten papierek zabieram oczywiście i książekcze zdrowia ale ja wole spokojna z zaświadczeniem być 8)

Posted

i tak ten papierek zabieram


Jo-jo, a jestes pewna, ze dostaniesz URZEDOWE swiadectwo zdrowia? To nie jest taki papierek, jaki moze wypisac kazdy wet.

Ja nie zabieram zadnego zaswiadczenia. Mam ksiazeczke i paszport - na kilku wystawach nawet tego nie sprawdzali ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...