NigdyNigdy Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 SH napisał(a):Przyłączam się do pytania o konkretne przykłady tych "wielu strzyżonych"... Błagam Was, nie zaczynajmy czegoś, co potem trudno będzie skończyć :lol: Nie powinno się tak publicznie kogoś oczerniać, nawet jeśli zachowuje się nie do końca fair na wystawach. Lepiej do niego podejść i w cztery oczy mu to powiedzieć 8) Z przykrością stwierdzam, niestety, że podcinanie futra Husky (i to bardzo nieudolne) jest w Polsce praktyką wcale nie rzadką- i chodzi mi również o psy, które jakieś tam tytułu już posiadają. Jest to praktyka wbrew rasie i wbrew wzorcowi, ale jak z nią walczyć? Bo skoro ja z odległości kilku metrów widzę, że włos jest wychapany, to nie wierzę, że sędzia tego nie zauważył. A sokoro zauważył, to dlaczego nie zareagował odpowiednio? :-? Asystowałam kiedyś pewnemu sędziemu- do oceny przedstawiono właśnie takiego chamsko obskubanego psa. Kiedy dyskutowaliśmy nad jego walorami i niedoskonałościami i wspomniałam o ciętym włosie, sędzia powiedziała : "A ja tego nie widzę"- dając mi jednocześnie do zrozumienia, że widzę za dużo :roll: Jeśli takie praktyki nie będą potępiane przez sędziów, to trudno się dziwić, że wystawcy, którym strzyżenie psa może pomóc, to robią. Nitor-Nivalis napisał(a):Ja mysle ze kazdy uzywa jakis sztuczek w celu ukrycia wad. No dobrze- to ja się w takim razie zapytam o definicję słowa "wada". :roll: Bo tak naprawdę, w przypadku Jagny, czy Bursztyna to ja nie bardzo mam co ukrywać. A to, że chcę uwypuklić to, co jest ich niewątpliwą zaletą, to już zupełnie naturalna sprawa. Chyba.... :roll: Quote
galadria Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Witam wszystkich.Od paru tygodni przyglądam się waszym gorącym dyskusją i postanowiłam się czynnie włączyć.moim psiakiem jest Arktogea Oceania i czytając wasze posty już zgłupiałam.przez 3 miesiące męczyłam się by sunia stawała w postawie na komendę bez dotykania jej i w końcu się udało.teraz przyzwyczajiłam ją do tego że mogę ją sama ustawiać "ręcznie"-myślałam że jest to bardziej profesjonalne :roll: a teraz już sama nie wiem.wasze zdania są podzielone. Quote
Nitor-Nivalis Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 NigdyNigdy napisał(a): No dobrze- to ja się w takim razie zapytam o definicję słowa "wada". :roll: Bo tak naprawdę, w przypadku Jagny, czy Bursztyna to ja nie bardzo mam co ukrywać. A to, że chcę uwypuklić to, co jest ich niewątpliwą zaletą, to już zupełnie naturalna sprawa. Chyba.... :roll: Pisałamu już wcześniej ze chodzi mi o używanie "sztuczek" i ze robi to kazdy i nie tylko w ukrywaniu wad ale takze w uwypuklaniu zalet, chocby poprzez sposob uczesania, ulozenia, czy samej prezentacji psa. Dlatego jest to dla mnie zupelnie naturalne. Sh twierdzi ze jednak nie wszyscy to czynią, ok. Ja nastomiast widze ze duza wiekszosc (i chyba wszyscy - z wyjatkiem debiutantow) maja jakies "sztuczki" których uzywaja. Quote
Nitor-Nivalis Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 galadria napisał(a):Witam wszystkich.Od paru tygodni przyglądam się waszym gorącym dyskusją i postanowiłam się czynnie włączyć.moim psiakiem jest Arktogea Oceania i czytając wasze posty już zgłupiałam.przez 3 miesiące męczyłam się by sunia stawała w postawie na komendę bez dotykania jej i w końcu się udało.teraz przyzwyczajiłam ją do tego że mogę ją sama ustawiać "ręcznie"-myślałam że jest to bardziej profesjonalne :roll: a teraz już sama nie wiem.wasze zdania są podzielone. Tak jak w kazdej dyskusja sa za i przeciw :) Mysle ze kazdego pieska nalezy wsytawiac tak jak nam odpowiada by zaprezentowac go jak najlepiej bo w koncu o to tu chodzi. I dla mnie nei ma roznicy czy ktos ustawia pieska recznie czy piesek robi to sam. Jak kazdego pieska ucze dotykania, (choc wole by sam sie ustawial) to chce miec w razie potrzeby taka mozliwosc by moc mu cos przestawic, czsem jest wiecej spraw do poprawienia czsem mnie a czasem wcale, ale chce by pies byl do tego przyzwyczajony i bym w razie potrzeby mogla poprawic cos "recznie" Quote
Nitor-Nivalis Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Jest jeszcze kwestia tego ze nie kazdy sedzia lubi kiedy sie cos tam przy psie "makstruje" i dobrze jest wiedziec to przed ocena :) Sa tez tacy ktorzy sami sugeruja co nalezy poprawic, osobiscie spotkalo mnie to dwa razy :) Quote
NigdyNigdy Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Nitor-Nivalis napisał(a):Pisałamu już wcześniej ze chodzi mi o używanie "sztuczek" i ze robi to kazdy i nie tylko w ukrywaniu wad ale takze w uwypuklaniu zalet, chocby poprzez sposob uczesania, ulozenia, czy samej prezentacji psa. Dlatego jest to dla mnie zupelnie naturalne. Sh twierdzi ze jednak nie wszyscy to czynią, ok. Ja nastomiast widze ze duza wiekszosc (i chyba wszyscy - z wyjatkiem debiutantow) maja jakies "sztuczki" których uzywaja. OK. To teraz rozumiem- rozchodzi się tak naprawdę jedynie o definicje :wink: Słowo "sztuczka" zbiło mnie z tropu, bo zastanawiałam się, jakież to fiku-miku stosują wystawcy :lol: Chodziło Ci o to, że każdy ma swoje "metody", aby pies zaprezentował sie możliwie najlepiej. I z tym się zgadzam w zupełności 8) Quote
efra-husky Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 bardzo was proszę o radę w jaki sposób powinien być ustawiony psiak aby nie wydawał się zbyt długi? Quote
galadria Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 wielkie dzięki za odpowiedż.a wracając do wad i sztuczek to jaki wady ma moja oceania które można ukryc :-? ja za bardzo nie wiem,na wystawach po prostu ją czesze i to wszystko.zwracam się do tych co ją widzieli na wystawach.dobre rady mile widziane to niby topic dla początkujących Quote
Nitor-Nivalis Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 NigdyNigdy napisał(a):OK. To teraz rozumiem- rozchodzi się tak naprawdę jedynie o definicje :wink: Słowo "sztuczka" zbiło mnie z tropu, bo zastanawiałam się, jakież to fiku-miku stosują wystawcy :lol: Chodziło Ci o to, że każdy ma swoje "metody", aby pies zaprezentował sie możliwie najlepiej. I z tym się zgadzam w zupełności 8) Dokladnie o to mi chodzilo :)a czy te metody sluza ukryciu wad czy uwypukleniu zalet to juz "jeden pies' :) Quote
Miśka Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 NigdyNigdy napisał(a): Błagam Was, nie zaczynajmy czegoś, co potem trudno będzie skończyć :lol: Nie powinno się tak publicznie kogoś oczerniać, nawet jeśli zachowuje się nie do końca fair na wystawach. moze i nie powinno. Ale jesli sie powiedzialo A, to czas na B. Ja bym w koncu chciala uslyszec jakies konkrety, skoro faktycznie tych psow jest wiele. Marzenie scietej glowy. Jesli jakis pies jest faktycznie strzyzony, oczernianiem nie jest stwierdzenie faktu. Quote
NigdyNigdy Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Miśka napisał(a):NigdyNigdy napisał(a): Błagam Was, nie zaczynajmy czegoś, co potem trudno będzie skończyć :lol: Nie powinno się tak publicznie kogoś oczerniać, nawet jeśli zachowuje się nie do końca fair na wystawach. moze i nie powinno. Ale jesli sie powiedzialo A, to czas na B. Dlatego uważam, że nawet "A" nie powinno tu było zostać powiedziane 8) Ale się trochę spóźniłam :roll: No i pytanie: Po co wymieniać w miejscu publicznym psy, które są strzyżone? Nic to nie wniesie, niczego nie zmieni. Mozna jedynie komuś zrobic krzywdę niesłusznym oskarżeniem, jakby nie było, o oszustwo. Sama Mirko mówisz, ze niektórzy uważają, że jeden z Twoich psów jest cienty, chociaż w rzeczywistości nie jest. Masz to szczęście, że jesteś tu na forum i możesz to sprostowac. Są i tacy, którzy nie mają takiej mozliwości :wink: Obstawiam przy swoim 8) Quote
Nitor-Nivalis Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 NigdyNigdy napisał(a):Dlatego uważam, że nawet "A" nie powinno tu było zostać powiedziane 8) Ale się trochę spóźniłam :roll: No i pytanie: Po co wymieniać w miejscu publicznym psy, które są strzyżone? Nic to nie wniesie, niczego nie zmieni. Mozna jedynie komuś zrobic krzywdę niesłusznym oskarżeniem, jakby nie było, o oszustwo. Sama Mirko mówisz, ze niektórzy uważają, że jeden z Twoich psów jest cienty, chociaż w rzeczywistości nie jest. Masz to szczęście, że jesteś tu na forum i możesz to sprostowac. Są i tacy, którzy nie mają takiej mozliwości :wink: Obstawiam przy swoim 8) Ja wypowiedzialm A o tym ze sa w Polsce psy ktore sa strzyzone. I uwazam ze mozna o tym pisac, podawanie jednak przykladow nie jest tu na miejscu - chocby z tych powodów które Kasiu podałaś. Quote
Miśka Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 ja sie z Toba zgadzam, w zupelnosci Kasia. Nawet A. Ale nie lubie jak ktos mowi o czyms co tak naprawde jest goloslowna abstrakcja bo brakuje argumentow. A zreszta, who cares... ( ;-) ) Quote
Nitor-Nivalis Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Miśka napisał(a):ja sie z Toba zgadzam, w zupelnosci Kasia. Nawet A. Ale nie lubie jak ktos mowi o czyms co tak naprawde jest goloslowna abstrakcja bo brakuje argumentow. A zreszta, who cares... ( ;-) ) Gołosłowne hmm... nie zupełnie, jest wiele sparw ktore jest tutaj poruszane a jednak nie mowimy o konkretnych przykladach - bo nie powinnismy. Dlatego ja napewno przykladów nie podam - nie oznacza to jednak że ich nie ma. Quote
dachenoceras Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Mozna by się tak przepowypowiadać jednen przez drógiego (tutaj to raczej jedna przez drugą) i toczyć ten "akademicki spór" jeszcze długo, ale czy nie jest tak, że w kwestji postawy, strzyżenia czy ogólnie wszelkiego rodzaju ulepszaczy - modę i stopień przyzwolenia definiują sędziowie - Dla mnie tak chłodnym nieuzbrojonym jeszcze okiem patrząc - w naszej - o mafijmym założeniu - kynologicznej organizacji, brakuje pewnie ruchów powietrza od czasu do czasu, których skutkiem byłaby poprawa samopoczucia zarówno płacących składki - a nie tylko kożystających z tych składek. To jest tak (pewnie, może) - widzę poniekąd sprzeczność - bo z jednej strony,- wszak spisano wzorce, ale z drugiej większoś przepisów polega na tradycji - czyli wersji niespisanej - przekazywanej z dawien dawna przez co moze zniekształconej - ale dającej właśnie swobodę interpretacji - stąd właśnie pewne nieporozumienia i rozbieżności wśród wystawców. Naturalnym moderatorem i wyznacznikiem stopnia"ulepszania" więc są sędziowie - i tam gdzie jest słyszalny ich silny głos (najlepiej wspólny) to wiadomo co wolno a co nie - a jak jest cicho, powiązania koteryjne zwyciężają - to cóż - skoro nie bardzo wiadomo co wolno, więc może wszystko wolno. Przecież gdyby psy wylatywały z ringu za stzyzenie to kto by się na to decydował. Więc pewnie będziemy dalej skazani na szepty, uśmieszki i wytykanie palcami jednych przez drugich - bo jak zdążyłem się zorientować w środowisku panuje raczej spokój, którego naruszenie nie jest mile. widziane. Tak więc należałoby wołać o precyzję - albo w określeniu sposobu wystawiania - albo w określeniu sposobu sędziowania. I coś mnie się raczej wydaje, że większość wystawców jest bardziej przygotowana do oceniania własnej rasy niż wszechstronni sędziowie. Tak ogólnie to też taka dyskusja nad przyszłościa rasy - czy ma być ulepszana przez ulepszanie, czy uleszana przez naturę. WOW - "kynologia" ma też stronę teroretyczną a nie tylko praktyczną - a już wydawało mi sie, że udało mi sie od niej uciec.........widać jeszcze nie. Oczywiście pewnie się mylę al eto podobno humanorum est. Quote
HUSKYTEAM Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 bardzo was proszę o radę w jaki sposób powinien być ustawiony psiak aby nie wydawał się zbyt długi Nie ustawiaj się zupełnie profilem do sędziego, tylko lekko "na ukos" i jak masz ringówkę w kolorze kontrastującym z kolorem sierści, nieby niechcący ją możesz przerzucić przez brzbiet i bok psa - sędzia już widzi tułów jako dwie bryły a nie jedną. Sieść układaj możliwi pionowo, nigdy wzdłuż. bo jak zdążyłem się zorientować w środowisku panuje raczej spokój, którego naruszenie nie jest mile widziane Who cares ;-) Rób swoje, graj fair a miejsce na podium się samo znajdzie... Quote
galadria Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Do HUSKYTEAM Mam 5 miesięczną suczke i szykuje ją na pierwszą wystawę w styczniu.już zrozumiała że nauka postawy to nie skakanie i wydziwianie tylko stanie w miejscu,ale jest jeden problem!maluda ma tyle temperamentu w sobie że cały czas przebiera przednimi łapkami a tylnie stawia strasznie pokracznie na myśl o samej nagrodzie.nie wiem co mam już zrobić z tym małym urwisem.z Oceanią (moją 1szą sunią )nie miałam takich problemów.pomocy :( Quote
galadria Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 cudownie jest widzieć twoje psiaki które stoją na komende jak posągi i to w prawidłowej postawie. :klacz: Quote
HUSKYTEAM Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Dzięki dzięki, ale to sprawa psów i hodowców - za dopłatą hodowczyni sprzedaje szczeniaka w pełni przystosowanego do walki ringowej. Na energiczny okrzyk "Heya" pies przyjmuje optymalną postawę. Jak tego uczą 2 miesięcznego bąbla tego nie wiem. Zabiją mnie, słowo daje, nawet wiem kto! Jadę się ukryć i przeczekać weekend na jakimś odludziu... Lubliniec brzmi dobrze ;) Quote
Asdf Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 efra-husky napisał(a):bardzo was proszę o radę w jaki sposób powinien być ustawiony psiak aby nie wydawał się zbyt długi? Według mnie najpierw trzeba odróznić czy pies jest długi, czy jest za dlugi. Za długi pies to taki, który nie wyląda harmonijnie,gdzie jego proporcje są wyraznie zachwine. Psów "dłuższych" w żadnym wypadku nie należy ustawiać tak aby wyglądały na krótsze, bo i po co? Przecież to nie jest wada. Z resztą najpierw zanim określi się psa długim proponuje przeczytać to: http://www.kossok.com/sibes/info/analysis/size.htm Quote
galadria Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 HUSKYTEAM a gdzie konkretna odpowiedż.nadal nie wiem jak mam opanować niecierpliwą panienke z wigorem,jej tatuś to bardzo opanowany facet,mamunia zresztą też.prosze o rade :roll: Quote
Nitor-Nivalis Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 galadria napisał(a):HUSKYTEAM a gdzie konkretna odpowiedż.nadal nie wiem jak mam opanować niecierpliwą panienke z wigorem,jej tatuś to bardzo opanowany facet,mamunia zresztą też.prosze o rade :roll: To ja odpowiem - mysle ze jej to przejdzie z czasem, poprostu trzeba cwiczyc i cwiczyc :) a swoja droga fajnie ze jest energiczna ja zdecydowanie wole takie psy w ringu :) Quote
galadria Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 ale niestety energiczna a roszczepana to duża różnica :angel: i straszny z niej łakomczuch Quote
HUSKYTEAM Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Skaczący pies, sposób nr 1: jak na Ciebie skacze, to nadepnij na tyle łapy i powtarzaj komendę typu "FE" Sposób nr 2: Stań naprzeciwko psa i jak próbuje coś "fikać" to wysuwaj natychmiast kolano Sposób 3, niezawodny: zamień psa ;-) Ps. Pytanko: Wy może mieszkacie w Chojnicach? Lecę pakować szpej, bo w końcu kiedyś trzeba na te zawody wyjechać... Quote
Nitor-Nivalis Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 galadria napisał(a):ale niestety energiczna a roszczepana to duża różnica :angel: i straszny z niej łakomczuch Napisalas "ma tyle temperamentu", ja lubie psy ktore maja temperament i energie :) powinnas sie cieszys bo lepiej psa chamowac niz go ciagac po ringu :) Rozczepany łakomczuch - hmm jakbym widziala moja mala sunie - tak juz jest ze mlode pokolenie ma troszke inaczej poukladane w główce :) Ja swoja sunie przestalam uczyc za smakolyki bo pewnie palcy by mi juz nie miala :) jako nagrode stosujemy zabawe i pileczke, pracy z takim psem jest wiecej ale na ringu widac efekty :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.