jo-jo Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 [quote name='an3czka']I jeszcze raz widok nowych jajek:evil_lol: A tu już w sexy majtach:cool3: o cholera ale tyły :evil_lol: Quote
Dobcia Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Jak my kochamy te nasze pieski:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Nugatowa Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 [quote name='an3czka']I jeszcze raz widok nowych jajek:evil_lol: A tu już w sexy majtach:cool3: No i bardzo dobrze, że Basco w gatkach niż w tym plastikonie :mad: :eviltong: Basco w nocy chrap smaczniutko :buzi: Quote
mrowka Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 [quote name='an3czka']Aaaa, to wszystko jasne! Dzięki za wyjaśnienie:evil_lol: My tzn Mejk jest juz dawno po kastracji (1,5 roku temu) i takie rzeczy dalej sie u nas dziejaa :evil_lol: Quote
an3czka Posted June 29, 2006 Author Posted June 29, 2006 Jo-jo jakie tyły? No jakie?:cool3: Dobciu strasznie, przeokropnie:loveu: Nugatowa niestety kołnierzyczek wrócił na swoje miejsce, tak gdzieś hmmm... w okolicach 3 w nocy:mad:. Obudziłam się, bo w sypialni zrobiło się jakieś zamieszanie. Okazało się, że najpierw Basco się wylizał, bo gatki mu sie zsunęły - został przyłapany i zwrócono mu uwagę. Niestety później czynnośc powtórzył mimo, że gatki były na swoim miejscu - normalnie się przez nie wylizał:mad:. Kołnierz niestety wrócił na szyjkę, co nie zostało przyjęte z entuzjazmem. Chwilę Basco stał z głową spuszczoną w dół, patrząc na mnie takim wzrokiem...(prawie mu to ściągnęłam normalnie...), kilka razy poszurał o podłogę i się położył. Takich rundek miał jeszcze kilka, ale generalnie było ok, aż do teraz... Obudziło mnie ciumkanie (jak dobrze, że nie spałam mocno:cool1:) - kołnierz się rozpiął i Basco sobie wszystko elegancko wylizał:mad:. Przemyłam to Rywanolem i tu nie wiem czy dobrze zrobiłam, bo nasączyłam wacik i tak mu tylko lekko dotykałam (skóra się nie zabarwiła). Czy tak wystarczy? Nie chciałam dotykac mocniej, żeby nie urazić... Dziś będzie spał prawdopodobnie w majtach i kołnierzu:-( Quote
an3czka Posted June 29, 2006 Author Posted June 29, 2006 [quote name='mrowka']My tzn Mejk jest juz dawno po kastracji (1,5 roku temu) i takie rzeczy dalej sie u nas dziejaa :evil_lol: O kurcze:evil_lol: Quote
bigos Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Trzymam kciuki za Basculka co by szybiutko wszystko wróciło do normy:happy1: Quote
an3czka Posted June 29, 2006 Author Posted June 29, 2006 Bigosiku dzięki:p Przed chwilą sfotografowana "nowa" pupcia i... reszta:loveu: Quote
Marysia_i_gończy Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 an3czko ja chciałam zameldować, że kciuki trzymałam :thumbs: i nadal trzymam :thumbs: Tyłeczki ładne :cool3: bokserki :cool3: Co do tego wzroku, kiedy zakłada się psu kołnierz, to go znam :-( i wiem, że po prostu trzeba być twardym, wyłączyć się, nie patrzeć na psa, pies sobie poradzi... Trzymajcie się, raz dwa to będzie tylko wspomnienie :) Marysia i Una Quote
Mi. Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Erga po sterylizacji jak do domku przybyła była cała osowiała i też nie piła, chwiała się, więc to raczej normalne :). Ale po tygodniu wróciła całkiem do siebie i z tym swoim kołnieżem szalała po ogródku, że myślałam, że jej sie coś zaraz stanie...:p niech basco się dzielnie 3ma:loveu: Ucałuj go w.... nosek:lol: A majteczki naprawde cool:p Quote
Tośka_m Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 An3czka - pod żadnym pozorem nie dopuść do lizania ranki! Podczas pierwszej nocy założyłam Ozziemu gacie + pseudokaganiec z bandaża, bo nie chciałam mu pakować kołnierza. Kaganiec i gacie zdjął i się wylizał, potem ranka przez dwa dni wyglądała nieładnie i broczyła trochę krwią. Jeżeli powyciąga sobie szwy może być nieprzyjemnie! Moszna się szybko wchłonie i nie będzie miał tam nic :cool3: Quote
agbar Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 ja odnosnie 'aparaciku':) Diliemu kilka tygodni po zabiegu przestal sie hmmm...wysuwac;) i tak jest do dzisiaj. czasami tylko koniuszek ptaszydla wysuwa sie jak Dili robi toalete poranna:) ciesze sie ze Basco szybko dochodzi do siebie. nasze psidlo jak udalo mu sie sciagnac majtasy lizalo sobie ranke ale obylo sie bez problemow, szwow nie zjadl:) Quote
an3czka Posted June 29, 2006 Author Posted June 29, 2006 Marysiu kciuków nigdy za wiele, więc dziękuję bardzo:buzi: Bokserki nie są juz takie atrakcyjne. Troszkę się ubrudziły, naciagnęły...:evil_lol: Jestem twarda - jakos mi się udaje. Gdyby nie to, że kołnierz był źle zapięty, lizanko nie miałoby miejsca:cool1: To pilnowanie jest najgorsze. Chciałaby, żeby już to było za nami:roll: Luthien całusy przekazane:multi: Basco już od wczoraj zachowuje się normalnie:cool3: Tosiu pilnujemy go bardzo!:multi: Obecnie moszna jest dyndajacym flaczkiem:lol: Dealerku okreslenie "ptaszydło" jest boskie!!!:lol: :lol: :lol: Kara straszny nie? I taki pomarszczony:lol: Quote
Kori Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Obiecuje sobie, nigdy nie bede mieć psa :evil_lol: To obrzydliwe :cool1: Quote
an3czka Posted June 29, 2006 Author Posted June 29, 2006 [quote name='Kori']Obiecuje sobie, nigdy nie bede mieć psa :evil_lol: To obrzydliwe :cool1: Psi! Dla mnie nie jest!:razz: Quote
agbar Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 dla mnie tez nie, lubie to moje psisko z tym jego 'ptaszydlem':evil_lol: Quote
gochgoch Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Kori napisał(a):Obiecuje sobie, nigdy nie bede mieć psa :evil_lol: To obrzydliwe :cool1: ŁEEEE JUZŻ PRĘDZEJ TE CIECZKI SĄ OBRZYDLIWE !!! :evil_lol: Quote
Alicja Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Oj czytam ,że ciężką mieliście nockę :razz:, ale jeszcze tylko troszkę i będzie ok:pCałusy dla Basculca Quote
Medorowa Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Wielkie mizianko dla Basculka :loveu: :loveu: Quote
olcha Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Cześć an3czko! co do wylizywania ranki to, np. u kotów po kastracji jest zalecane, żeby sobie sam wylizywał (no ale u psów są szwy więc lepiej pilnować. Bardziej niebezpieczne jest rozerwanie szwów założonych na powrózek bo razem z powrózkiem biegła żyłka, która jest teraz podwiązana) Gacie nie mogą go za bardzo uciskać i muszą być dosyć przewiewne bo do rany musi byc dostęp powietrza (uwaga na bakterie beztlenowe). Musi mieć też dużo ruchu, żeby rozchodzić ewentualny wysięk, który zbiera mu się teraz w mosznie. A co fiutaszka to będzie tak samo sprawny jak przed :eviltong: musiliby mu przeciąć nerwy żeby się coś zmieniło. To ja tylko tyle chciałam. I życzę wytrwałości z kołnierzem (ja też swojej non stop ściągałam :oops: nie mogłam patrzeć :shake: ) Quote
jo-jo Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 [quote name='an3czka']Jo-jo jakie tyły? No jakie?:cool3: Aniu piekne te tyły:evil_lol: A tak wogóle dzień dobry :multi: Quote
Agnieszka76 Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Aniu, czy Tobie wet pozowił dąc pis Bascolkowi? nam nie dosć że dali za duzy kołnierz, który sie zsuwa, to jeszcze zabrobili dawać cokolwiek do picia..ale ponieważ ja nie ufam do końca wetom, to chciałam zweryfikować- jak to było u Was? Quote
PIKA Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Ania jak Basculec dzisiaj? Agnieszka wybudzony pies jak chce pic to niech pije, , no chyba, ze rżyga ;) Quote
Dobcia Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Jak się ma dziś basco? Jak mu minął dzień?;) Bo zdjęcie samego "tyłu" raczej niewielki obraz samopoczucia ukazuje...:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.